MONIKA PAŁKA, PAULINA KALINOWSKA: KLUB FILMOWY IES (R. SZ. 2016-2017)

ies

AUTORKA: Monika Pałka, Paulina Kalinowska

Międzynarodowa Szkoła Europejska w Warszawie

KONTAKT: monikapalka@hotmail.com, paulinakalinowska@hotmail.com

OPIS: Klub filmowy jest kontynuacją klubu, który zaczęłam prowadzić rok temu przy okazji mojego uczestnictwa w warsztatach filmowych. Klub był prowadzony w szkole podstawowej, jednakże w tym roku chciałabym skupić się na pracy z uczniami gimnazjum. Moją propozycją dla uczniów było stworzenie kilku filmów inspirowanych wielkimi produkcjami w historii kina. Po wstępnym spotkaniu okazało się jednak, że uczniowie zainteresowani są bardziej konkretną propozycją, mianowicie uczestnictwem w konkursie Imaginacje –  poezja okiem kamery. Konkurs w tym roku otwarty jest dla wszystkich uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, dlatego też chcielibyśmy spróbować naszych sił.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum, klasy 1sza i 2ga

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 5

CZAS REALIZACJI: grudzień 2016 – maj 2017

……………………………………………..

15 grudnia 2016

Wrześniowa edukacja w naszej szkole rozpoczyna się później, ponieważ rok szkolny zaczynamy od… wyjazdu na „zieloną szkołę”.

Od początku października czekaliśmy na ustalenie planu zajęć, abyśmy mogli zaplanować terminy naszych spotkań w ramach klubu filmowego. Mieliśmy tu niemałe problemy. Po wielu zmianach planu w grudniu, udało nam się spotkać jedynie na wstępne omówienie naszych celów. Bardzo zainteresował nas konkurs Imaginacje -poezja okiem kamery.

Pierwszym zadaniem dla członków klubu jest zastanowienie się, czy poezja może być przeniesiona do filmu, a jeżeli tak, odszukanie takiego fragmentu poezji i przedstawienie jej na następnych zajęciach.

…………………………………………………………………………..

18 stycznia 2017

Grupa zdecydowała, że bierzemy udział w konkursie „Imaginacje – poezja okiem kamery”. Z tego powodu pierwsze spotkanie poświęciliśmy na oglądanie filmów zrealizowanych przez uczniów innych szkół, czytanie regulaminu oraz najważniejsze i najtrudniejsze – zastanawianie się „jak to nakręcić?!”

Podziwialiśmy świetne kreacje licealistów warszawskich i szczerze mówiąc część uczniów zaczęła wątpić w swoje zdolności. Na szczęście reszta zmobilizowała grupę i już mamy pierwsze pomysły.

………………………………………………………………………….

26 maja 2017

Pierwszy etap pracy nad filmem to wybór tematu. Starły się dwie opcje — zwolenników akcji i scen walki oraz zwolenników kina refleksyjnego. Postanowiliśmy to jakoś pogodzić i rozpoczęliśmy poszukiwania właściwego wiersza.

Było kilku kandydatów, ale zdecydowaliśmy się na piękny i nastrojowy tekst Juliana Tuwima, Sitowie. Spędziliśmy wiele czasu dyskutując zarówno o treści, znaczeniu tego utworu, jak i o obrazach, które można by użyć do jego ilustracji. Narrator wiersza odnosi się z nostalgią do przeszłości, wspominając utraconą młodość. My postanowiliśmy udramatyzować jego historię dodając kontekst zawiedzionej przyjaźni i zbrodni, która prowadzi do zguby naszą bohaterkę.

Kolejnym etapem naszej pracy było rozpisanie scenariusza na sceny, z uwzględnieniem lokacji, potrzebnych aktorów, kostiumów i rekwizytów. Zależało nam na powtarzaniu motywów i symboli (np. wstążki, pucharu, dzwoneczków) oraz na nakreśleniu dwóch perspektyw czasowych — teraźniejszości i wspomnień. Wybraliśmy dla tego nietypową formę, wydarzenia z przeszłości miały być w naszym filmie kolorowe, co miało podkreślać ich pozytywny wydźwięk.

Szukaliśmy w szkole miejsc do zaaranżowania sceny z cieniami oraz nastrojowego pokoju naszej bohaterki. Tę przestrzeń świetnie „odegrał” ponury składzik, który udekorowaliśmy materiałami i małą lampką. Zdecydowaliśmy się też na scenę w bibliotece i na szkolnym boisku. Więcej problemów mieliśmy natomiast ze znalezieniem odpowiedniego miejsca w naturze. Było kilka pomysłów co do lokalizacji sceny z szuwarami, niestety wahania pogody i klimat wczesnej wiosny skazały nas na mało efektowne i lekko zasuszone okoliczności przyrody;)

Dzięki dobremu zaplanowaniu scen samo kręcenie poszło sprawnie, przy dużym zaangażowaniu całej ekipy. Nawet sceny klasowe nie wymagały wielu dubli, a koledzy z innej klasy z poświęceniem rozegrali mecz, który był jedną ze scen. Także odgrywanie ciepłego dnia w wyjątkowo zimne popołudnie było dodatkową atrakcją w scenie z placu zabaw. Nie obyło się bez dużej ilości śmiechu i zabawy, mimo, że nasz film ma raczej melancholijny charakter. Niestety trochę za mało czasu zostało nam na postprodukcję i montaż. Nie było go na konsultacje i poprawki do ostatecznej wersji, a jak się okazało, w wersji konkursowej,  z powodów technicznych nie słychać ścieżki audio z czytanym fragmentem wiersza. Szkoda, bo bez niej całość staje się nieczytelna.

Tym niemniej pracując nad Sitowiem nauczyliśmy się sporo, wzbogacił się nasz język i umiejętności filmowe. I za rok na pewno postaramy się jeszcze bardziej.

PAULINA NOWAK-DRAPIŃSKA, IWONA DĄBSKA-KLUSKA: KONKURS FILMOWY „IMAGINACJE – POEZJA OKIEM KAMERY” (R. SZ. 2016-2017)

paulina-i-iwona

AUTORKI: Paulina Nowak-Drapińska, Iwona Dąbska-Kluska

Gimnazjum nr 113 z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Zawiszaków Proporca „Victoria” w Warszawie

KONTAKT: imaginacje.promienista@gmail.com

OPIS: Imaginacje – poezja okiem kamery to kontynuacja projektu, który w ubiegłym roku przeprowadziliśmy w szkole, w której pracujemy. „Imaginacje” w tym roku będą konkursem dla wszystkich chętnych uczniów warszawskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.

Celem konkursu jest przygotowanie etiudy filmowej inspirowanej wierszem poety polskiego tworzącego na przestrzeni XX i/lub XXI wieku. Zaś zwieńczeniem tych działań będzie Festiwal Filmowy, podczas którego wyświetlimy przygotowane etiudy.

Konkurs jest skierowany do wszystkich chętnych uczniów warszawskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Uczniowie, przygotowując etiudę, muszą pracować w grupach – maksymalnie pięcioosobowych. Nad ich pracą czuwa opiekun.

Mamy nadzieję, że polska poezja stanie się inspiracją do przygotowania filmów w najróżniejszej konwencji. Liczymy na kreatywność uczniów! I mamy nadzieję, że podczas Festiwalu będziemy mogli wyświetlić bardzo dużo filmów.

W grudniu do szkół trafi informacja o konkursie. Do kwietnia będziemy oczekiwały na filmy. W tym czasie grupy, które się zgłoszą do konkursu, dostaną od nas wskazówki (coś w rodzaju pomocy) do pracy nad filmem. Gdy zbierzemy wszystkie filmy – jury zasiądzie do obrad, by w połowie maja na Festiwalu wyświetlić najlepsze etiudy.

POZIOM SZKOŁY: gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: wszyscy chętni uczniowie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych w Warszawie, liczymy na ok. 100 osób

CZAS REALIZACJI: grudzień 2016 – maj 2017

…………………………………………………………………………………………..

31 stycznia 2017

Jesteśmy na etapie oczekiwania na zgłoszenia do konkursu. Paulina prowadzi bloga (oto jego adres: http://imaginacje-promienista.blogspot.com/) i większość informacji znajduje się na nim. Dostaliśmy wszystkie patronaty, o które prosiłyśmy. Biblioteka Publiczna we Włochach ofiarowała nam gadżety na nagrody, tj. kubki i pendrivy. Odpowiadamy też, w miarę potrzeb, na pytania zadawane pocztą elektroniczną. Zgłoszeń na razie jest mało, tj. 2:) ale mamy nadzieję, że będzie więcej bliżej upływającego terminu.

…………………………………………………………….

21 sierpnia 2017

Kilka słów podsumowania…

Od zakończenia „Imaginacji” minęło już kilka miesięcy. Wraz z Iwoną zastanawiamy się, co dalej. Cały projekt nie kosztował nas bardzo dużo, ale w natłoku innych obowiązków bywało różnie. Najwięcej problemów sprawiło mi przygotowanie filmów, które miały wesprzeć naszych uczestników. Nagrywanie samej siebie – co oznacza przekazanie najważniejszych informacji w jak najkrótszym czasie – było wyzwaniem. Zależało mi, by te filmy były nie tylko pomocne, ale też atrakcyjne. Nie wiem, czy sprostałam.

W tym roku dopisała liczba sponsorów. Odpowiedziały wydawnictwa. To cieszy! Miałyśmy informację zwrotną, że nagrody podobały się uczestnikom, więc myślę, że tu cel został osiągnięty. Jednak muszę dodać, że takie pisanie do każdego z osobna jest męczące. Przecież do każdego sponsora – instytucji pisze się indywidualnie. A odpowiedzi bywają różne. Cieszy, jeśli w ogóle jest odpowiedź. W tym roku odpowiedziało 9 instytucji, niektóre były dla nas ogromnym zaskoczeniem, ponieważ wysyłałyśmy maile, nie licząc na wiele. Iwona miała sporo problemów, gdy musiała
podzielić to, co otrzymaliśmy dla laureatów – i dobrze:)

Sporym zaskoczeniem była grupa, która zgłosiła się z Olsztyna. Nie wiem, jak znaleźli informację o naszym konkursie, ale uparcie chcieli wziąć w nim udział. Choć regulamin mówił jasno, że konkurs kierowany jest do warszawskich uczniów, chłopcy tak bardzo chcieli, że nie miałyśmy serca im odmówić. Poza tym zrobili bardzo dobry film. A ponadto przyjechali na festiwal, co ucieszyło nas BARDZO!

Sam festiwal przebiegł bardzo sprawnie, mimo że dwa dni wcześniej wróciłyśmy z Iwoną z zielonej szkoły, oczywiście trochę zmęczone i niewyspane. W drodze powrotnej staliśmy w popsutym pociągu ponad dwie godziny. Głowy miałyśmy zawalone różnymi myślami. Ja stresowałam się koszmarnie. Niby człowiek uczy w szkole, codziennie prowadzi lekcje, ale takie występy mnie zwyczajnie paraliżują.

No ale… myślę, że festiwal się udał. Nie trwał, jak w ubiegłym roku trzy godziny, ale półtorej. Było kameralnie, ale miło. Usłyszeliśmy wiele ciepłych słów. Niektóre grupy były zawiedzione, inne zaskoczone. Byli też tacy, którzy przyjechali tylko po to, by zobaczyć zwycięskie etiudy. Na koniec przemawiał pan przewodniczący Rady Dzielnicy Włochy – Andrzej Krupiński. Chyba mało kto lubi słuchać polityków. Jednak pan Krupiński zaskoczył mnie swoimi przemyśleniami. Mówił bowiem o trudności oceny filmów oraz o ich różnorodności. Jego słowa były świetną odpowiedzią na wszelkie wątpliwości. Wiadomo, każdy chce wygrać, ale nie każdy na to zasługuje.

Wspomnę jeszcze o jury. Sprawdziła się współpraca z Jarkiem Wszędybyłem i Maćkiem Cuske. Byłam w stałym kontakcie z Jarkiem, który miał do mnie sporo cierpliwości. Starałam się nie utrudniać mu życia, ale przed festiwalem zaczęło być gorącą. Trzeba było podpisać dyplomy, podzielić nagrody. Okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam – wszystko udało się załatwić. Poszło tak, jak miało pójść.

A co było problemem? To, że uczestnicy (lub opiekunowie) nie czytają regulaminów. Otrzymywałam różne pytania, na które odpowiedzi były właśnie w dokumentach. Dostawałyśmy nieczytelnie wypełnione karty zgłoszeń. I jeszcze jedno – nielegalna muzyka. Trafiło do nas kilka filmów, które nawet jeśli były dobrze zrobione, ciekawe, to łamały prawa autorskie… Szkoda!
Co więc z naszym projektem za rok? Cały czas z Iwoną myślimy nad tym, czy kontynuować to, co zaczęłyśmy. Reforma edukacji trochę utrudniła nam życie. W konkursie brali udział uczniowie klas trzecich gimnazjum i rzadko drugich. Z drugiej strony miałyśmy pozytywne informacje zwrotne, co raczej daje energię do działania. Na razie nie powiedziałyśmy ostatniego słowa, choć postawiłyśmy sobie kilka warunków,
które jeśli nam się uda spełnić, będziemy działały dalej.

JOLA TINEL: FILMOWY SUCHAR (R. SZ. 2015-2016)

Jolanta Tinel

AUTORKA:  Jola Tinel

XIV Liceum Ogólnokształcące w Katowicach

KONTAKT: julia75@o2.pl

OPIS: Celem zajęć jest stworzenie adaptacji filmowej powieści Janoscha Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny. Pierwszym etapem realizacji projektu będzie zapoznanie się z tekstem wyżej powieści. Janosch pochodzi z Górnego Śląska, więc uczniowie w trakcie wieczorków literackich będą podejmowali próby prześledzenia jak świat przedstawiony w utworach koresponduje z ich okolicą (Katowice). Kolejnym etapami będą: konkretyzacja postaci (przekład intersemiotyczny), prace nad scenariuszem, poszukiwanie planów filmowych, realizacja oraz montaż.  Kolejnym punktem przygotowań będzie obejrzenie spektaklu Teatru Korez i spotkanie z Panem Mirosławem Neinertem, jego dyrektorem oraz aktorem grającym jedną z  głównych ról  w Cholonku. Praca zostanie udokumentowana w ramach Szkolnej Kroniki Filmowej.

POZIOM SZKOŁY: szkoła ponadgimnazjalna

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 8 osób (uczniowie klas artystycznych, uczestnicy zajęć filmowo-dziennikarskich)

CZAS REALIZACJI: czerwiec 2015 – maj 2016, zajęcia 1 w tygodniu

…………………………………………………………………………

10 listopada 2015

Poprosiłam uczniów o przeczytanie fragmentów powieści Cholonka – konkretyzacji postaci oraz miejsc. Na tej podstawie napisaliśmy fragment scenariusza i zaczęliśmy pierwsze nagrania.

Byliśmy także w Teatrze Korez na spektaklu będącym adaptacją powieści, a po nim spotkaliśmy się z dyrektorem teatru Mirosławem Nainertem, który obiecał przejrzeć nasz scenariusz oraz film, gdy ten już będzie gotowy.

…………………………………………………………………………

19 stycznia 2016

Pracę nad projektem zaczęłam od zapoznania uczniów z książką Cholonek Janoscha i wprowadzeniem do zagadnień związanych z prawem autorskim. Na tym etapie zadaniem uczniów było przeczytanie początku pierwszego rozdziału książki i wykonanie następujących zadań: skonkretyzowanie wybranej postaci oraz wydarzenia (w narrację powieści wplecionych jest wiele dygresji, które można świetnie wyeksponować) i przygotowanie zdjęć plenerów, w których w przyszłości moglibyśmy filmować poszczególne sceny książki.

Jedna z uczennic po przeczytaniu całej powieści zajęła się przygotowaniem scenariusza filmowego, który następnie przeczytali wszyscy uczniowie i który wspólnie przedyskutowaliśmy. Gdy to już było gotowe, zajęliśmy się opracowaniem storyboardów, rozdzieleniem ról, pracą nad strojami i scenografią, dodatkowo jeden z uczniów zaprojektował i wykonał logo naszego „studia filmowego”, a inni zajęli się opracowaniem projektu napisów.

A oto nasze logo:

 

Ważnym elementem przygotowań do ekranizacji Cholonka było spotkanie z dyrektorem Teatru Korez, Mirosławem Neinertem – aktorem grający jednego z bohaterów w teatralnej adaptacji książki Janoscha.

Nasze sukcesy są jednak okupione ciężką pracą – praca nad etiudą okazuje się trudniejsza niż myślałam i na każdym etapie rodzi wątpliwości co do jej ogólnej koncepcji oraz scenariusza.

………………………………………………………………………………..

11 lutego 2016

Dziś zorganizowałam czterogodzinne warsztaty, które przeprowadził dla nas mój dawny uczeń,  Kornel, obecnie student 3 roku Państwowej Wyższej Teatralnej we Wrocławiu. Zajęcia zaczęliśmy od ćwiczenia aktorskiego, następnie kręciliśmy w plenerze kolejne sceny do naszego filmu. A wyglądało to tak:

1234

………………………………………………………………………………………………………………….

12 kwietnia 2016

Przed świętami nakręciliśmy całkiem dobre sceny. Momentem kluczowym w naszym scenariuszu jest 29 luty i… całkiem przypadkiem udało nam się przygotować plan filmowy na ten właśnie dzień. Pogoda nam sprzyjała: uchwyciliśmy końcówkę zimy, kadry z pięknie padającym śniegiem wpleciemy w naszą opowieść.

Warsztaty aktorskie z naszym absolwentem, a obecnie studentem PWST zainspirowały mnie i moich uczniów do wprowadzenie scen inspirowanych filmem Angelus Lecha Majewskiego. Kadry przedstawiające głównych bohaterów – Michcie i Stanika – przypominać mają  fotograficzne portrety, a tło, na tle którego przedstawia się bohaterów, jest niczym teatralna scenografia.

Warto dodać, że film Majewskiego stał się dla nas także źródłem inspiracji w sposobie obrazowania Śląska oraz budowania narracji filmowej.

Moi uczniowie pracują nad każdą sceną z wykorzystaniem storyboardów, przegadujemy je na forum grupy i stale poprawiamy naszą etiudę. Niestety po okresie twórczej euforii, teraz ogarnęła nas chwilowa niemoc.

…………………………………………………………………

5 czerwca 2016

Podsumowanie mojego projektu:

W roku szkolnym 2015/2016 realizowałam z moim uczniami projekt „Filmowy Suchar”. Zajęcia odbywały się regularnie raz w tygodniu, uczestniczyli w nich uczniowie z klasy artystycznej (II LO).

Projekt polegał na przygotowaniu etiudy opartej na motywach powieści Janoscha Cholonek.

Harmonogram naszych działań wyglądał następująco:

  1. zajęcia z interpretacji i analizy powieści;
  2. praca nad konkretyzacją postaci i miejsc;
  3. pierwsze scenariusze;
  4. rozmowa z dyrektorem Teatru Korez panem Neinertem po spektaklu Cholonek – omówienie naszych pomysłów;
  5. storyboardy, przygotowanie scenografii i kostiumów;
  6. kręcenie ujęć i montaż;
  7. zmiana koncepcji;
  8. zajęcia z panią Pauliną Haratyk – uzyskanie wskazówek i inspirujących pomysłów wzbogacających nasz scenariusz;
  9. warsztaty aktorskie połączone z kręceniem scen plenerowych naszej etiudy – zajęcia przygotowane ze studentami PWST we Wrocławiu Igą Bancewicz i Kornelem Sadowskim;
  10. wzbogacenie realizacji scenariusza inspirowane filmem Angelus;
  11. praca nad filmem, powstaje logo naszego studia filmowego;
  12. prace montażowe: powstają niezależne od siebie dwie wersję etiudy, jedna przygotowana przez uczennicę, druga przeze mnie.

Praca nad etiudą okazała się niezwykle trudna, wybrany przeze mnie temat okazał się bardzo skomplikowany do filmowej realizacji. Nie jestem zadowolona z efektu końcowego, jednak zauważam dużo korzyści edukacyjnych, które towarzyszyły nam w trakcie pracy nad naszym filmem:

  • uczniowie poznali bardzo ciekawy i wartościowy tekst literacki, który mogą wykorzystać w trakcie egzaminu maturalnego przy omawianiu różnych zagadnień (stylizacji językowej, gwary, mowy pozornie zależnej, tradycji i obrzędów, toposu rodziny, wizerunku matki, uwikłania jednostki w historię itp.);
  • uczniowie zyskali umiejętności pracy z kamerą;
  • uczniowie nauczyli się sporządzać storyboardy i pisać scenariusz;
  • uczniowie mieli okazję zobaczyć wartościowe dzieła: film Angelus i spektakl Cholonek;
  • rozmowy z osobami ze świata kultury: panem Neinetem, panią Haratyk i studentami poszerzyły ich horyzonty.

Warto wspomnieć, że uczestnicy „Filmowego Suchara” oprócz pracy nad etiudą „Cholonek” zaangażowani byli w inne działania związane z filmem:

W trakcie naszej wspólnej pracy udało się przygotować krótką etiudę, jednak efekt końcowy nie okazał się tak dobry, jak początkowo się spodziewaliśmy. Nasz film nie jest spójny i jego struktura wymagałaby znacznej poprawy.

Najmocniejszą stroną projektu okazało się zaangażowanie uczniów, zdobyte umiejętności z zakresu montażu, sporządzania scenariusze i storybordów, jak również kontakt z autorytetami. Jego najsłabszą stroną natomiast fakt, iż wybrany przeze mnie tekst okazał się zbyt ambitny, jak na możliwości i umiejętności uczniów.

Jeśli miałabym dać jakąś radę osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami, to myślę że warto wybierać prostsze i krótsze teksty, jasno podzielić obowiązki w grupie, przestrzegać terminów oraz szukać do pomocy różnych autorytetów.

Oczywiście mam zamiar dalej zachęcać młodzież do tworzenia etiud, filmików edukacyjnych, filmowej kroniki.

678910111213

………………………………………………………………………………………….

15 czerwca 2016

A tak wygląda efekt naszej pracy:

 

MAGDALENA MARYNOWSKA: ZAGUBIONA KSIĄŻKA (R. SZ. 2015-2016)

 

magdalena-marynowska

AUTORKA: Magdalena Marynowska

Gimnazjum im. I.J. Paderewskiego w Skórzewie

KONTAKT: magdamaryn@op.pl

OPIS: Inscenizacja sceny z Balladyny Juliusza Słowackiego. Projekt rozpocznie się od zapoznania z treścią lektury, następnie uczniowie opracują swoje role, szczegółowy scenariusz, wreszcie – przygotują inscenizację i ją nagrają.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 10-12 uczniów

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – marzec 2016, spotkania 2 razy w tygodniu

………………………………………………………………………………………..

16 grudnia 2015

Klasa, o której myślałam w pierwszej kolejności, nie przychodzi regularnie na zajęcia, także do realizacji projektu muszę wybrać innych uczniów. W związku z tym nie zaczęłam jeszcze zdjęć, rozmawiam z uczniami o scenariuszu i ustalamy podział ról.

Udało mi się skończyć scenariusz, który wygląda następująco:

Akcja w bibliotece.

Uczeń A do kolegi B: Jaką książkę ostatnio przeczytałeś?

B: Balladynę, Słowackiego

A: Co, lekturę, nie ma innych książek?

B: Ta jest obowiązkowa!

A: Zacznij czytać coś innego. Zwariujesz od lektur.

B: Jeśli nie przeczytam Balladyny to dostanę ndst z polskiego i nie zagram w naszym szkolnym przedstawieniu

A: Nie masz innych zmartwień

B: Nie mam

A: A skąd wziąłeś książkę?

B: Wypożyczyłem w bibliotece szkolnej!

A: W bibliotece szkolnej, no co ty, przecież w naszej bibliotece nic nie ma.

B: Akurat miałem szczęście i wypożyczyłem, zobacz (szuka w tornistrze i nie może znaleźć)

Pani z biblioteki, która słyszy tę rozmowę pyta: I co zgubiłeś egzemplarz lektury, to musisz odkupić!

A i B (razem): Może się znajdzie

Bibliotekarz: Ciekawe, gdzie. Przeszukaj jeszcze raz plecak.

A i B przeszukują swoje plecaki i odpowiadają, że nie mogą znaleźć.

Bibliotekarz do B: Zastanów się, gdzie ja ostatni raz widziałeś, bo naprawdę wpisze to do i-dziennika.

A i B (zastanawiają się gdzie ta książka) Może w sali od j.polskiego, może w szatni. Tylko co teraz. Bibliotekarz odbiera telefon z portierni z informacją, że podczas sprzątania szkoły znaleziono egzemplarz Balladyny!

Uczeń B: To cud! Nie zapłacę kary i nauczę się swojej roli na przedstawienie!

A: Przecież to jest za trudne, przeczytaj fragment

B: Czyta na głos (…)

Koniec

……………………………………………………………………………………………..

15 stycznia 2016

UCZESTNICY REALIZUJĄCY PROJEKT: 5 osób

FORMA ZAJĘĆ: mini wykład, rozmowa, burza mózgów

OBECNY ETAP PRACY: odbywają się właśnie zdjęcia próbne

CO JEST OBECNIE NAJTRUDNIEJSZE? problemem jest ustalenie dogodnych terminów spotkań z grupą, dodatkowo młodzież jest niechętna by pokazywać się na ekranie

1P1110546

…………………………………………………………………………………………

23 czerwca 2016

Jaki był pani pierwotny pomysł na projekt filmowy z uczniami? Udział jednej z klas w projekcie NHEF, realizowanym w kinie Muza w Poznaniu oraz nakręcenie filmiku pt. Zagubiona książka.

Jakie problemy stanęły na drodze realizacji projektu? Okazało się, że grupa, która została wytypowana do realizacji projektu jest uzdolniona muzycznie i w tym kierunku rozwijane są ich zainteresowania. Problemem jest ustalenie godzin realizacji. Młodzież ma zajęte popołudnia. Wymagana jest zgoda dyrektora szkoły, rodziców uczniów, grona pedagogicznego.

Z jakim efektem zakończyła się realizacja tego projektu? W połowie roku szkolnego do realizacji podobnego filmu zgłosił się uczeń z równoległej klasy. Opracowaliśmy krótki scenariusz. Sprawa znalazła się u p.wicedyrektor.

Jaki projekt został zrealizowany zamiast pierwotnie założonego? Zapisałam się na warsztaty filmowe Akademii Nowe Horyzonty i regularnie w nich uczestniczyłam. Zrobiłam w efekcie film, którego akcja dzieje się na terenie szkoły, w bibliotece szkolnej i w stołówce.

Czy efekt projektu jest zadowalający? Tak. Okazało się, że zainteresowanie kręceniem filmów jest bardzo duże, szczególnie wśród młodzieży. Przeszkodą jest brak czasu na udział w zajęciach, kursach filmowych. Najprawdopodobniej uczniowie kręcą filmy dla siebie i nie prezentują ich na forum.

 

RAFAŁ KOTTAS: LEKCJA… CZYLI HISTORIA KINA WG MOAS-u (R. SZ. 2015-16)

RAFAŁ KOTTAS

AUTOR: Rafał Kottas

Gimnazjum nr 13 i ZSZ nr 9 w Koszalinie

KONTAKT: rafal.kottas@vp.pl

OPIS: Celem projektu jest przekazanie wychowankom MOAS-u (Młodzieżowego Ośrodka Adaptacji Społecznej) podstawowej wiedzy z historii kina oraz rozwinięcie praktycznych umiejętności w zakresie realizacji filmowej. Uczniowie zostaną zapoznani z najistotniejszymi i najszerzej dyskutowanymi filmami (poczynając od kina niemego, aż do epoki multipleksów). Następnie wybiorą z nich najciekawsze sceny, dialogi, najbardziej poruszające fragmenty. Wyselekcjonowany materiał będzie kanwą dla autorskiego projektu uczniów (dokonają jego re-interpretacji i ponownej adaptacji), który zostanie zaprezentowany w świetlicy MOAS.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum oraz zasadnicza szkoła zawodowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 10-12 uczniów (w szczególności: 2 klasa ZSZ oraz 3 klasa gimnazjum)

CZAS REALIZACJI: 6 miesięcy, po 2 godziny w tygodniu (od listopada 2015 – do kwietnia 2016)

……………………………………………………………………………………………………….

10 listopada 2015

Uczniowie wraz z opiekunem projektu czyli mną wybrali filmy, z których będziemy odtwarzać scenki do naszego filmu. Lista jest i chyba do końca projektu pozostanie otwarta – jestem cały czas otwarty na sugestie uczniów, kadry pracowniczej i również swoje pomysły. (Dotychczasowa) skrócona lista wygląda tak: Polewacz polany braci Lumière, rok prod. 1895, Gorączka złota Charlesa Chaplina, rok prod. 1925, Parszywa dwunastka Roberta Aldricha, rok prod. 1967, Rocky Johna G. Avildsena, rok prod. 1976, Misery Roba Reinera, rok prod. 1990, Forrest Gump Roberta Zemeckisa, rok prod. 1994 i jeszcze wiele innych.

Uczniowie na lekcjach zobaczyli i poznali początki kina i pierwsze filmiki braci Lumière. Na specjalnych pokazach na zajęciach pozaszkolnych zobaczyliśmy filmy Chaplina Gorączka złota oraz Parszywą dwunastkę. Jutro, jak pogoda dopisze, zaczynamy zdjęcia do filmu. Wybrane sceny „kopiujemy” oczywiście z przymrużeniem oka. Np. przy okazji odtwarzania początkowego fragmentu z Parszywej dwunastki 12 uczniów zostanie przebranych za więźniów/żołnierzy, jedna osoba z kadry przebrana za oficera zapozna się z tytułowymi 12 „skazańcami”, którzy mają wykonać misję.

Troszkę czasu zajmuje mi część organizacyjna. Nawiązałem kontakt z Politechniką Koszalińską, która udostępni mi półprofesjonalny sprzęt filmowy, tzn. kamerę Panasonic Avccam (dużą) oraz statyw olejowy (także duży i ciężki;)

………………………………………………………………………………………….

15 grudnia 2015

Dziś na sali gimnastycznej nagrywaliśmy scenę z filmu Wściekłe psy z roku 1992 – debiutu fabularnego Quentina Tarantino. To była scena, w której szef bandy nadaje jej członkom przydomki przed skokiem.”-…pan biały, pan brązowy, pan blond…” itd. Mamy dość starą salę gimnastyczną więc zagrała magazyn.

Początki nagrań były bardzo ciężkie: 2 razy prześwietliłem zdjęcia, do tego raz źle nagraliśmy dźwięk. Na szczęście wszystko zaczyna się w końcu układać (choć nie chcę zapeszać).

1

…………………………………………………………………………………………….

19 styczeń 2016

ILOŚĆ OSÓB W PROJEKCIE: Projekt zgodnie z planem realizujemy w grupie 10-12 uczniów

FORMA ZAJĘĆ: Zajęcia składają się ze wspólnych projekcji. Wszyscy razem, w klasie bądź w świetlicy zakładu, oglądamy filmy, które wybraliśmy do projektu: Rain Mana Barry’ego Lewinsona, Terminatora Jamesa Camerona, Forresta Gumpa, Parszywą dwunastkę, Gorączkę złota, pierwsze filmy braci Lumiere z roku 1895, Rocky’ego, Misery, Wściekłe psySiedem Davida Finchera.

Poza tym kręcimy wybrane z nich sceny, nasze zadania polegają więc na wyborze uczniów do danej sceny, załatwieniu formalności, przygotowaniu planu filmowego i zdjęciach.

ETAP PRACY: Obecnie mamy przerwę, gdyż nasi wychowankowie wyjechali do domów na przepustki świąteczno-noworoczne, a że nie zawsze wracają planowo, muszę się uzbroić w cierpliwość. Ale planuję powrót do zdjęć w tym tygodniu. Myślę że do tej pory udało się nam nakręcić mniej więcej 1/3 materiału.

SUKCESY i PROBLEMY: Ciężko ocenić przed fazą montażu co wyszło lepiej, a co gorzej. Chyba dobrze wyszły sceny dialogu z Wściekłych psów. Jestem natomiast zawiedziony zdjęciami na sali gimnastycznej, które robiliśmy po ciemku (scena z Terminatora). Po raz pierwszy kręciłem z profesjonalną lampą oświetleniową i przekonałem się, że ustawianie światła zajmowało dużo czasu, w związku z tym uczniowie tracili cierpliwość, a ja – nerwy. Zobaczymy w montażu czy coś z niej wyjdzie.

Generalnie najciężej jest z organizacją. W kółko pobieram i oddaję kamerę i statyw, po które muszę jeździć na Politechnikę Koszalińską.

…………………………………………………………………………………………………

12 kwietnia 2016

Właśnie skończyliśmy zdjęcia do filmu i obecnie całość montuję. Przy dobrych wiatrach do końca kwietnia film będzie gotowy, prawdopodobnie będzie miał ok. 30 min. i nosił tytuł Egzamin…czyli historia kina wg MOAS-u. Choć miałem więcej materiału, to parę scen wyciąłem. W obecnej wersji film składa się jakby z dwóch „rozdziałów”: „lekcji” (ok 8 min.) oraz „egzaminu” (ok 20 min).

W trakcie pracy przeżyłem małe chwile grozy, gdy mój laptop przestawał działać lub zacinał się przy montażu. Na szczęście zmiana komputera pomogła.

W naszym filmie uczniowie odtworzyli fragmenty następujących dzieł: Polewacz polany braci Lumiere, Chaplin i taniec bułeczek z Gorączki złota, początek Parszywej dwunastki, a dokładniej scena pierwsza gdy Lee Marvin robi przegląd skazańców, scena z filmu Rocky, podczas której bohater wbiega po schodach, wyłamanie nóg z horroru Misery, scenka z Wściekłych psów Tarantino, scenka z Rejsu Marka Piwowskiego z nauczycielem z mojej szkoły, a dodatkowo mini-teledysk z utworem skomponowanym przez jednego z naszych wychowanków.

Muszę przyznać, że pod koniec pracy miałem dość tego filmu. Włożyłem w niego dużo serca i czasu, dużo się nauczyłem, sprawiło mi to także dużo radości, ale postanowiłem sobie, że na ten rok szkolny wystarczy kręcenia. (Choć mam jeszcze pomysł na teledysk z wychowankami…) Natomiast za rok chcę połączyć siły z inną szkołą i wspólnie przygotować jakiś filmowy projekt.

………………………………………………………………………………………..

 

15 czerwca 2016

Praca nad moim projektem była dobrą zabawą, ale też wiązało się z nią sporo obowiązków, stres i bardzo dużo włożonego czasu. Udało mi się zrealizować go w ok. 90 procentach. Nie wyszła mi scenka do filmu Terminator – pierwszy raz pracowałem z lampami i szczerze mówiąc, kompletnie mi nie wyszło, poza tym oparzyłem się jedną z nich… (hi hi). Gdy chciałem tę scenę powtórzyć, to uczeń, który był bardzo dobrze zbudowany i w związku z tym miał odtwarzać rolę Arnolda Schwarzeneggera uciekł z naszego ośrodka. Muszę przyznać, że zrobił to bardzo filmowo… najpierw przepiłował kraty, a potem ześlizgnął się na prześcieradłach z drugiego piętra internatu i zwiał do domu.

Drugą sceną, która nie wyszła, był fragment Forresta Gumpa. Gdy ją kręciliśmy, było bardzo zimno, a uczniowie wyszli ubrani bardzo lekko, poza tym chyba już mi nie starczyło cierpliwości i powoli goniły mnie terminy.

Najmocniejszą stroną projektu byli według mnie jego uczestnicy, czyli wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Adaptacji Społecznej. Nie bali się kamery (oczywiście nie wszyscy), chętnie brali udział pracy nad filmem. Mimo, że często się wygłupiali, jeszcze częściej przeklinali i mimo obietnic prawie nigdy nie uczyli się tekstu na pamięć, to naprawdę paru z nich okazało się dobrymi aktorami-naturszczykami, kilku powiedziało mi: „ja to wychowawco lubię grać…”.

Oczywiście bardzo fajną stroną projektu było także to, że chłopcy poznali historię kina, dowiedzieli się, czym było kino nieme, poznali twórczość Chaplina i zobaczyli inne filmy, które później odtwarzali: Polewacz polany, Gorączka złota, Parszywa dwunastka, Misery, Wściekłe psy, Rocky, Forrest Gump, Terminator.

Jeśli chodzi o sprawy techniczne, to dużym problemem był dźwięk – pracowaliśmy bez mikrofonów. Na szczęście za rok będziemy już je mieli. Najsłabszą stroną projektu była zdecydowanie praca w dużych grupach, co jest niestety specyfiką zakładów poprawczych. Pracując z wieloma uczniami, słabsi chłopcy nie zawsze chcieli się otworzyć, czy też pokazać co potrafią, gdy obok nich byli ci silniejsi. Zauważyłem też, że nie łatwo zwerbować kadrę do projektu, tzn. choć większość chciała brać w nim udział, to nie zawsze mieli na to czas, nie chcieli powtarzać ujęć, chcieli kręcić w godzinach pracy.

Mój projekt nie wymagał ponoszenia dodatkowych kosztów, raczej wyłącznie tankowania benzyny do mojego samochodu. No i oczywiście sporo mojego czasu.

Nie zamierzam się poddawać, ani kończyć pracę z filmem tylko na tym projekcie. W przyszłym roku, zamierzam połączyć siły z inną, tzw. „normalną” szkołą i po wakacjach nakręcić razem film.

BARBARA KOZŁOWSKA: REŻYSERIA – MŁODY BYTOM (R. SZ. 2015-16)

barbara-kozc582owska

AUTORKA: Barbara Kozłowska,

Gimnazjum nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi im. ks. Józefa Szafranka w Bytomiu

KONTAKT: ckbk@gazeta.pl

OPIS: Celem projektu jest kształtowanie poczucia tożsamości regionalnej uczniów poprzez odkrywanie dorobku kulturowego Śląska. Głównym zadaniem jest zainspirowanie młodzieży do działań twórczych. W trakcie warsztatów filmowych uczniowie zdobędą kompetencje niezbędne do realizacji własnych etiud – fabularnych lub dokumentalnych. Będą one inspirowane legendami, podaniami, opowiadaniami mieszkańców Bytomia. Istotnym elementem będzie zwrócenie uwagi na zagadnienie współpracy w filmie – zaangażowanie całej grupy jest niezbędne by osiągnąć założony cel. Uczniowie zatem, poprzez budowanie swojej tożsamości, będą również integrować się ze sobą. Zwieńczeniem projektu będzie jego prezentacja wybranym klasom. W jej trakcie uczestnicy opowiedzą także o procesie powstania filmu i całym przedsięwzięciu.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: około 15 uczniów

CZAS REALIZACJI: w roku szkolnym 2014/2015: od września do lutego, co 2 tygodnie, po 2-3 godziny.

…………………………………………………………………………

30 listopada 2015

Projekt realizuje cała klasa 2a, czyli 20 osób. Spotykamy się od połowy września. Zajęcia rozpoczęliśmy od zapoznania się z najciekawszymi legendami naszego miasta i wybraniem tej, którą będziemy wspólnie realizować. Wybór padł na „Legendę o Świetliku”.

Jako zadanie dodatkowe młodzież miała porobić zdjęcia miejscom, które mijają codziennie, a które mogłoby świetnie posłużyć jako miejsce do realizacji naszej etiudy fabularnej. Po prostu „odkryć te miejsca na nowo” .

Kolejne nasze spotkania dotyczyły planów filmowych, które połączone były z ćwiczeniami praktycznymi. Cztery zespoły miały za zadanie w pięciu ujęciach przedstawić króciutką etiudę na wylosowany temat, były to: radość, nostalgia, przyjaźń i pomoc.

Przez ostatnie spotkania szlifowaliśmy nasz scenariusz. Praca nad nim jest niebywale żmudna, ale mamy świadomość, że dzięki temu, powstanie coś wyjątkowego. Na tym etapie wszyscy mają już poczucie, że praca nad filmem to absolutnie dzieło zbiorowe i że od nas wszystkich zależeć będzie efekt końcowy. Po wspólnym skonstruowaniu tzw. drabinki i napisaniu dwóch pierwszych scen, klasa podzielona została na mniejsze grupy, każda z nich pisała po dwie sceny scenariusza. Praca wre…

Grudniowe spotkanie odbędzie się w plenerze. Wraz z przewodnikiem bytomskim przejdziemy się „Szlakiem bytomskich legend”. Będzie to czas odkrycia „magicznej” strony naszego miasta, jak również poszukiwania ciekawych, interesujących miejsc do naszego filmu.

A oto krótka fotorelacja z naszej pracy:

Poszukiwania inspiracji m.in. w książce Srebrne miasto czyli bytomskie legendy i podania

1

Zanurzeni w legendzie… czyli ćwiczymy myślenie obrazami…

2

Zadanie dodatkowe, czyli dokumentacje propozycji miejsc, w których realizowana będzie etiuda

345

I jeszcze praca nad scenariuszem i tzw. drabinka67

…………………………………………………………………………

12 stycznia 2016

Szczęśliwie ukończyliśmy już nas scenariusz aczkolwiek, czekamy jeszcze na uwagi i wskazówki od naszych mistrzów Jarka Wszędybyła i Maćka Cuske, które poznamy już niebawem.

A w międzyczasie działo się, działo… 24 listopada reprezentacja naszej grupy filmowej miała wspaniałą okazję uczestniczyć w Warsztatach Scenograficznych organizowanych przez Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach. Wydarzenie to było niebanalne, ponieważ prowadzili je Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński – wybitni scenografowie m.in. oskarowej Idy Pawła Pawlikowskiego, czy W ciemności Agnieszki Holland. Prowadzący pomogli uczestnikom odkrywać tajniki pracy scenografa na planie filmowym i teatralnym poprzez interaktywny wykład dotyczący podstaw tej niezwykłej dziedziny, jak również za sprawą uczestnictwa w twórczym i kreatywnym ćwiczeniu praktycznym.

Natomiast 11 grudnia braliśmy udział w rajdzie „Szlakiem bytomskich legend”, podczas którego pani przewodnik pomagała nam odkrywać niezwykłe miejsca w naszym mieście oraz kryjące się za nimi ciekawe historie. Spacer posłużył nam również do dyskusji nad plenerami do naszej fabuły.

Scenariusz do „Legendy o Świetliku” zakończyliśmy pisać na zajęciach, które odbyły się 7 stycznia. Podzieliliśmy się również zadaniami: rozdzieliliśmy role główne i drugoplanowe, ustaliliśmy jakim sprzętem dysponujemy, kto zajmuje się zorganizowaniem rekwizytów, a kto załatwia zgody, na kręcenie scen w danym miejscu.

Wielkimi krokami zbliżamy się już do kręcenia naszej legendy.

Warsztaty scenograficzne w ASP:

8

Projekt:

9

W trakcie działań:

10

Wzgórze Św. Małgorzaty – miejsce założenia pierwszego grodu bytomskiego:

11

A oto nasz legendarny Świetlik, przy ul. Dworcowej:

12

…………………………………………………………………………………………………..

15 stycznia 2016

FORMA ZAJĘĆ: Grupa filmowa to uczniowie klasy drugiej integracyjnej z elementami arteterapii i nasze spotkania odbywają się w ramach zajęć arteterapeutycznych. Zajęcia prowadzę razem z polonistką panią Agnieszką Froń-Smandek. Mają one formę warsztatów. Spotykamy się co dwa tygodnie na dwie godziny. Mamy swoją zamkniętą grupę na FB, na której umieszczamy bieżące informacje i dyskutujemy.

OBECNY ETAP PRACY: Po sobotniej konsultacji naszego scenariusza z Jarkiem i Maćkiem oraz domknięciu wszystkich formalności dotyczących miejsc, w których będziemy kręcić nasze sceny, rozpoczniemy pracę na planie filmowym.

CO SIĘ JAK NA RAZIE UDAŁO I Z CZEGO JESTEŚMY ZADOWOLENI? Największą trudnością, ale jednocześnie radością było ukończenie scenariusza. Był to najbardziej żmudny etap naszego projektu. W związku z tym młodzież nie może się już doczekać kręcenia. Niezwykle interesującym wydarzeniem było uczestniczenie w warsztatach scenograficznych, szkoda tylko, że nie mogła być na nim cała klasa. Generalnie nasze spotkania przepełnione są intensywnymi dyskusjami, gwarem, śmiechem, pracą i kreatywnością, co stanowi wartość samą w sobie.

A CO NIE POSZŁO ZGODNIE Z PLANEM? Pierwsze spotkanie organizowane w ramach projektu „Reżyseria – Młody Bytom” miało być poświęcone śląskim filmowcom i ich dorobkowi. Ze względu na zmiany organizacyjne, dotyczące częstotliwości spotkań z młodzieżą (pierwotnie projekt zakładał spotkania raz na tydzień) zrezygnowałam z tej tematyki, na poczet zajęć „Warsztat filmowca”. Zajęcia „Filmy o Śląsku – dorobek” zaproponuję młodzieży na ostatnim wspólnym spotkaniu.

…………………………………………………………………………………………………

20 kwietnia 2016

Myślę, że możemy się pochwalić, iż zakończyliśmy kręcenie wszystkich scen naszej „Legendy o Świetliku”.  Był to intensywny czas i cenne doświadczenie. Najbardziej nieprawdopodobne było to, że kręcenie 1 minuty naszej etiudy wymagało prawie trzech godzin pracy na planie. Sceny weselnie kręciliśmy w restauracji Karczma u Młynarza w Bytomiu, natomiast sceny w plenerze nagraliśmy w lesie, w dzielnicy Stroszek.

W trakcie nagrań kilka osób ujawniło swoje talenty aktorskie, choć niewątpliwie najtrudniejsze zadanie należało do operatorów. Statyści i techniczni również odegrali ogromną i niezwykle istotną rolę, co tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że film do absolutnie dzieło zbiorowe!

Przed nami kolejne wyzwanie, a mianowicie montaż.

…………………………………………………..

16 czerwca 2016

Nasz projekt dobiegł końca. Po kilkudziesięciu godzinach spędzonych przed komputerem zakończyliśmy montaż etiudy, a tym samym i projekt. Nasza legenda puszczana będzie podczas uroczystych obchodów Dnia Śląskiego Jo Ci przaja. O miłości do Śląska w dniu 20 czerwca.

Na ostatnim, wspólnym spotkaniu zrobiliśmy podsumowanie całorocznej pracy i młodzież wyraziła swoją opinię dotyczącą zajęć. Zdecydowana większość stwierdziła, że warsztaty filmowe były dla nich ciekawym przedsięwzięciem, dzięki którym dysponują większą wiedzą z dziedziny filmu, a także o samych sobie.

Oto przykładowe wypowiedzi uczniów cytowane z ankiety ewaluacyjnej: Dzięki zajęciom dowiedziałem się, że trzeba przełamywać nieśmiałość i tremę; Do robienia filmu trzeba dużo cierpliwości; Potrafię wcielać się w różne role; Że całkiem nieźle idzie mi pisanie scenariusza;), a tak naprawdę, że muszę ćwiczyć swoją cierpliwość; Że całkiem dobrze radzę sobie ze scenariuszem – warto rozwijać więcej talentów.

Jako najtrudniejsze zagadnienie młodzież wskazała tworzenie scenariusza
i nagrywanie filmu. Rzeczywiście, te dwa punkty projektu wymagały naszego największego zaangażowania i nakładu pracy. Projekt realizowała grupa, która po raz pierwszy uczestniczyła w tego rodzaju zajęciach, więc bez wątpienia był to bardzo twórczy i efektywny czas.

………………………………………………………………………………….

22 czerwca 2016

Przedstawiamy efekt naszej pracy – etiudę o Świetliku:

 

Agnieszka Przecławska-Frączek: KLIP DO PIOSENKI „HAPPY” (R. SZ. 2014-15)

AGNIESZKA PRZECŁAWSKA-FRĄCZEK

AUTOR: AGNIESZKA PRZECŁAWSKA-FRĄCZEK

Niepubliczne Przedszkole w Warszawie

KONTAKT: przeaga@gmail.com 

OPIS: Bohaterami występującymi w klipie będą dzieci i pracownicy przedszkola, gdzie pracuję. Ponieważ klimat piosenki jest bardzo optymistyczny, zdjęcia będą kręcone w dni wiosny/lata.

Do współpracy w tworzeniu klipu zaproszę mamę jednego z dzieci chodzących do przedszkola. To ciekawy moment do zacieśnienia relacji z rodzicem a także innego rodzaju współpracy. Mama będzie też autorką scenariusza i reżyserem (będzie prowadziła dzieci w różne sytuacje do planu zdjęciowego)

POZIOM SZKOŁY: Przedszkole

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: Ok 20 dzieci i 3 dorosłych (2 nauczycieli, 1 rodzic)

CZAS REALIZACJI: 5 dni pracy z dziećmi – warsztatowej i zdjęciowej. Praca przy montażu 2- 3 misięcy; rok szkolny 2014-2015

…………………………………………

Projekt zakłada realizację teledysku do piosenki Happy, zgodnie z pomysłem jednego z rodziców. Został już przygotowany scenariusz do całego klipu, jesteśmy także po ustaleniach jak przeprowadzić poszczególną aktywność z dziećmi oraz jak pracować z kamerą, aby uzyskać najlepsze efekty. Bardzo ważnym punktem naszego projektu jest silna współpraca między nauczycielem a rodzicem. Więcej informacji wkrótce.

………………………………………….

Udało nam się zorganizować zajęcia z dziećmi, podczas których jedna z mam zajęła się ich prowadzeniem, podczas gdy ja zajęłam się nagrywaniem. Ani jednej, ani drugiej stronie nie było łatwo – w tym przypadku to operator kamery ma większą wprawę w byciu nauczycielem i prowadzeniu grupy. „Ujarzmienie” dzieci przez mamę okazało się sporym wyzwaniem – trudno było nakręcić powtórki niektórych ujęć tak, aby zachować spójność, co zaowocowało zmianą podejścia i kręceniem jak największej ilości materiału, z którego później można by wybrać interesujące fragmenty. Nie mam na tym etapie poczucia dobrej roboty (operatorskiej), ale mam poczucie posiadania materiału filmowego z którego coś razem wybierzemy. Dysponujemy także zapisem dokumentalnym naszych rozmów i analizowania sytuacji: dlaczego, jak, co inaczej zrobić, na co reżyser musi zwrócić uwagę… Można powiedzieć, że poprzez tę dokumentację tworzy się obok „drugi” film.

………………………………………………………

Projekt udało się zrealizować w całości, choć nie było łatwo. Sporą trudnością okazały się ograniczenia czasowe, które spowodowały, że odbyły się tylko dwa spotkania organizacyjne. Cały zamysł finalny klipu urodził się dopiero pod presją ostatecznego rozliczenia WAF i został zrealizowany w tygodniu poprzedzającym prezentację.

Sama realizacja materiału nie była łatwym zadaniem i wymagała pewnego doświadczenia, którego zabrakło. Mama, która przygotowała scenariusz zajęć dla dzieci i je przeprowadziła, nie miała doświadczenia w filmowaniu. Ja także nie miałam doświadczenia w pracy, której się podjęłam, a mianowicie w realizacji zdjęć. Jednocześnie musiałam odnaleźć się w roli „eksperta” na planie filmowym i wykonywać wiele różnych zadań.
Sceny kręciliśmy zarówno w sali, jak i w ogrodzie. W ostateczności wykorzystaliśmy jedynie ujęcia plenerowe, sprzyjały nam: przyroda, pogoda, chmury, rośliny, a także oświetlenie oraz obraz radosnych i swobodnych dzieci. Nagrania z sali przedstawiające zabawy i ćwiczenia okazały się być bardziej dokumentacją zajęć niż materiałem na teledysk.
Zdecydowanie pozytywnym aspektem pracy nad teledyskiem była edukacja filmowa dzieci, które intuicyjnie rozumiały wyrażenia z języka filmu, które zostały im później wytłumaczone. Większość dzieci świadomie stosowała się do zasad panujących na planie, niektóre trzeba było trochę dyscyplinować.
Sam montaż teledysku to nauka dla mnie. Piosenka jest nośna, melodia radosna. Niby samograj. Kiedy przymierzałam sceny do muzyki okazało się jednak, że ich długość tworzy dysonans względem rytmu. Można odnieść wrażenie, jakby dłuższe ujęcia spowalniały klip. Montując piosenkę nauczyłam się, że teledysk to pewien rodzaj powtarzalności krótkich scen, ciągłości wydarzeń, otwarcia i zamknięcia. Jako przeciętny odbiorca teledysków nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z tego wszystkiego.
Praca, którą prezentuję nie jest doskonała, chętnie bym coś jeszcze przerobiła. Dlatego tak trudno było mi domknąć scenariusz tego projektu. Pod wypływem komentarza mojego mentora Piotra połączyłam nasze rozmowy, które pojawiają się na początku i końcu klipu, stanowiąc jego klamrę, z obrazem i muzyką.
Słabą stroną projektu jest to, że ciągle nie posiadam wystarczających kompetencji montażowych. Teraz inaczej dobrałabym sceny do nagrań, może bardziej je uporządkowała.
Wiele ważnych rzeczy wydarzyło się przy okazji tego przedsięwzięcia. Przede wszystkim nawiązałam współpracę z rodzicami, która zaowocowała otwarciem się i zaufaniem w realizacji projektu. Dla mamy, która zaangażowana była w powstanie projektu nowym doświadczeniem okazała się praca z dziećmi i nad scenariuszem.

Istotną kwestią w przygotowaniu klipu było uporządkowanie własnych doświadczeń po każdym dniu zdjęciowym, a także wyciągnięcie wniosków z realizacji klipu, dużo się dzięki temu obie nauczyłyśmy. Bardzo ważna była także otwartość wśród osób dorosłych, które pojawiły się w teledysku – przełamując własne kompleksy, zahamowania, dały sobie prawo do swobody i uśmiechu. Było to także pouczające i ciekawe przedsięwzięcie dla dzieci, będzie ono zarówno dla nich, jak i dla nas ważną pamiątką na wiele lat.