DIANA ROWICKA-ŁAGOWSKA: JA I JA, CZYLI JAJA (R. SZ. 2015-2016)

AUTORKA: Diana Rowicka-Łagowska

Ognisko Pracy Pozaszkolnej nr 2 im. dra H. Jordana w Warszawie

KONTAKT: julcia22@tlen.pl

OPIS: Celem projektu jest zainspirowanie do kreatywnych działań oraz rozwinięcie umiejętności obserwacji i autorefleksji poprzez realizację etiud filmowych. Kino jest środkiem nie tylko autoekspresji, stanowi również narzędzie poznawcze. Uczniowie będą więc poznawać siebie – zobaczą siebie zarówno przez pryzmat kamery, jak i oczami pozostałych uczestników. Każdy z uczniów zrealizuje najpierw etiudę o sobie samym, następnie zaś o innej osobie uczęszczającej na warsztaty. Powstałe etiudy zostaną ze sobą skonfrontowane – jak widzę siebie ja, jak widzą mnie inni. Efekty zostaną zaprezentowane w trakcie pokazu w sali widowiskowej OPP2.

POZIOM SZKOŁY: placówka wychowania pozaszkolnego (od 5 do 19 roku życia)

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: od 10 do 15 osób

CZAS REALIZACJI: 2 cykle, każdy po 3 miesiące; 1szy: koniec września – początek grudnia, 2gi: koniec lutego – początek maja w roku szkolnym 2015-2016

…………………………………………………………………………………………………………………….

16 listopada 2015

KIEDY ROZPOCZĘLIŚMY PROJEKT? Nasze spotkania z filmem rozpoczęły się pod koniec września. Spotykamy się raz w tygodniu na półtorej godziny w Ognisku Pracy Pozaszkolnej nr 2 w Warszawie.

NA JAKIM ETAPIE PRACY OBECNIE JESTEŚMY? Na początku poznawaliśmy podstawowe pojęcia związane z filmem (kadr, ujęcie, plan filmowy i jego rodzaje, scenopis, scenariusz, scena itp.). Od jakiegoś czasu pracujemy już nad własnymi etiudami filmowymi. W ramach ćwiczeń stworzyliśmy listę pytań, które zadajemy sobie nawzajem. Każdy z nas miał okazję znaleźć się na miejscu reżysera, operatora czy osoby przed kamerą. Każdy nas mógł więc poczuć „jak co smakuje?”. Naszym najbliższym zadaniem będzie przygotowanie indywidualnych filmów o sobie oraz niezależnie, próba przeprowadzenia krótkiego wywiadu z osobą nie związaną z naszymi zajęciami. Poszukamy też innych przestrzeni mogących stanowić tło naszych etiud.

CO DO TEJ PORY SIĘ UDAŁO, A Z CZYM MAMY PROBLEMY? Udało się zainteresować uczestników formą filmową – najbardziej fascynuje ich realizacja zdjęć. Największe problemy mamy ze sprzętem, ponieważ mimo, że większość uczestników posiada telefon, to okazało się, że niektóre z nich nie mają funkcji kamery. Nie posiadamy także mikrofonu i kamera, na której pracujemy ogranicza nasze możliwości do bardzo bliskiego kadru.

………………………………………………………………………………..

16 lutego 2016

ILE OSÓB UCZESTNICZY W PROJEKCIE? 7

FORMA ZAJĘĆ: cykliczne warsztaty

OBECNY ETAP PRACY: Można powiedzieć, że każdy z uczestników wie jak używać kamery (co wcale nie było takie proste). Potrafią też operować podstawowymi hasłami związanymi z filmem, co ułatwia im współpracę.

CO SIĘ UDAŁO? Najlepiej wychodzą takie momenty, kiedy dzieciaki dostają kamerę do ręki – to sprawia im najwięcej frajdy. Kręcą najchętniej siebie nawzajem, ale ciężko nadać temu jakąś formę. Podobało im się także nagrywanie innych grup zajęciowych z Ogniska – szczególnie podczas próby do występów. Czuli się wtedy ważni. Do tej pory traktowałam to jako ćwiczenia. Rozmawialiśmy też o filmach, które mają dla nich szczególne znaczenie, o czym chcieliby opowiedzieć innym. W ramach ćwiczeń udało im się także nakręcić krótki filmik o… pudełku.

Z CZYM MAMY PROBLEMY? Najtrudniejsze jest skierowanie uwagi dzieci na konkretny temat. Dla mojej grupy najciekawsze są rzeczy, które znają. Chcieliby np. nakręcić coś jak Gwiezdne Wojny, Hobbit lub Niezgodna. Jednak nawet gdy idziemy w tym kierunku, to niestety tracą swój entuzjazm w momencie, gdy wszystko wymyślą i` mają zająć się pracą. Żeby stworzyć takie scenki, musieliby włożyć w to naprawdę dużo pracy (nie wykluczam jednak pójścia w ich kierunku…).

Obecnie mieliśmy czas zastoju ze względu na organizację pracy Ogniska: w grudniu przygotowywali się do świątecznych występów, w styczniu – jak zresztą co roku – były problemy z frekwencji w związku z końcem semestru, w lutym natomiast były ferie.

Ogólnie największy problemem mam z frekwencją – dzieci chodzą na zajęcia „w kratkę” (ogólnie jest ich 10, ale na zajęciach jest 5-6 osób i to niekoniecznie ten sam skład).

Problemem jest także brak dostępu do komputerów w trakcie zajęć, a dokładniej do takich, ja których moglibyśmy montować nasz materiał. Będziemy mieli jedynie miesiąc na nauczenie się i zmontowanie wszystkiego, co nakręcimy. Z powodu niezgody rodziców, nie mogę także dawać im materiałów do domu oraz poprosić o zainstalowanie programu w domu.

Jednak mam nadzieję, że od marca uda nam się z powrotem ruszyć z działaniami, z resztą tak jak planowałam będzie to drugi etap pracy.

 

ala234

…………………………………………………………………………….

07 maja 2016

Obecnie grupa liczy 10 osób w wieku 11 – 15 lat. Udało się poprawić frekwencję na zajęciach oraz systematyczność przychodzenia.

Nasz projekt rozwija się. Może nie jest to najbardziej zawrotne tempo, ale myślę, że coś się konkretnie ruszyło. Dzieciaki zdecydowały się w końcu na powiedzenie paru słów o sobie i zaczęły bawić się dziwnymi pytaniami, które sobie nawzajem zadawały. Działo się to w towarzystwie kamery. Uczestnicy zamieniali się rolami (raz byli operatorami, raz pytanymi, raz pytającymi, a w kolejnym przypadku decydowali np. o miejscu, w którym należy rozmawiać z daną osobą).

Muszę przyznać, że im dalej, tym ich pomysły na kadrowanie, czy formę wypowiedzi były coraz ciekawsze. Najważniejsze, że zaczęli się tym bawić. Dzięki czemu mamy już pierwsze efekty „na taśmie”. Myślę, że w dużym stopniu będziemy bazować na tym materiale. Część osób zdecydowała się na powiedzenie kilku słów o sobie. Nie wiem jeszcze czy zostanie to wykorzystane w materiale „do pokazania”, ponieważ w niektórych przypadkach kaliber psychologiczny autoportretu może być zbyt duży. Na pewno jednak miało to znaczenie dla naszej grupy.

Mieliśmy także pierwsze podejście do montażu. Zadaniem młodych filmowców było zmontowanie nagranych przez nas fragmentów w różny sposób. Stanowiło to dla uczestników naprawdę spore wyzwanie. Sam komputer nie jest jeszcze dla nich banalną kwestią (np. nie wszyscy mieli adres mailowy, niekoniecznie sprawnie poruszają się w języku angielskim, nawet nie do końca radzą sobie z zamieszczaniem plików w Internecie). Staram się jednak robić wszystko, by uczestnicy nie zrazili się w początkowej fazie „naszej produkcji technicznej”.

Zaznaczę jedynie, że w Ognisku ogólnie bardzo dużo obecnie się dzieje, ponieważ bardzo intensywnie szykujemy obchody 65-lecia istnienia placówki i duża grupa dzieci biorących udział w projekcie filmowym jest zaangażowana także w to przedsięwzięcie. W związku z tym nieco trudniej jest im zająć się obiema rzeczami. Musimy starać się to wszystko jakoś pogodzić – np. na jednych z zajęć filmowcy pomagali występującym poprzez nagrywanie prób, dzięki czemu reszta dzieci mogła zobaczyć, jak sobie radzą.

Okazuje się, że aspekt społeczny stał się jednym z wiodących elementów naszych zmagań z filmem. Niezależnie od wszystkiego, uważam że to bardzo duża wartość naszych zajęć.

6789101112131415161718

………………………………………………………………………..

14 czerwca 2016

Uważam, że cele, które postawiłam sobie jako nadrzędne, zostały zrealizowane. Powstał materiał filmowy, grupa mimo trudnych początków złapała tzw. „bakcyla”- chcieliby kontynuować zajęcia w przyszłości, stworzyli zespół, w którym umieli podzielić się zadaniami. Odczuwam z tego powodu osobistą satysfakcję. Te kilka miesięcy spędzone przy pracy nad projektem były dla mnie inspirujące. W tym czasie zarówno ja, jak i grupa, zdobyliśmy spore doświadczenie (także poprzez pewne trudy).

Pewne założenia początkowe – szczególnie odnośnie samej treści filmu – uległy zmianie. Mimo, że film który powstał może nie jest – patrząc na to obiektywnie – najbardziej odkrywczy, to dla moich dzieciaków był czymś zdecydowanie nowym, dającym im poczucie satysfakcji oraz pozwalającym odkrywać własne możliwości.

Projekt udało się zrealizować w całości. Choć mój pierwotny pomysł trochę ewoluował (zwłaszcza pod względem tematu), nie były to znaczące zmiany. To, co bowiem było w nim najważniejsze, to duży udział uczestników na każdym etapie jego realizacji.

Najmocniejszą stroną projektu była… młodzież oraz możliwość realizacji zajęć w swobodnej atmosferze. Ale także zmobilizowanie grupy, szczególnie w końcowej fazie projektu oraz ewolucja naszej pracy, którą podejmowaliśmy wspólnie w grupie. Widziałam, jak uczestnicy się rozwijają, oni sami, z zajęć na zajęcia, czuli się bardziej sprawczy.

Natomiast jego najsłabszą stroną były kwestie techniczne – brak programu do montażu filmu w placówce oraz problemy frekwencyjne – kilkanaście osób, które uczestniczyły w projekcie są z różnych szkół i często się „mijały”.

Jeśli miałabym ponownie zrealizować projekt, to tym razem spróbowałabym zatroszczyć się w większym stopniu o kwestie techniczne (odpowiednie komputery i ich dostępność, program do montażu filmu).

Jakie rady mogłabym dać osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami? Po pierwsze – nie poddawajcie się przy spadku motywacji grupy. Po drugie – nie martwcie się, film nie musi być idealny – i tak najwięcej radości stwarza jego tworzenie. Wreszcie po trzecie – planując projekt, skupcie się raczej na ogólnym zarysie tego, co ma powstać podczas zajęć, a w trakcie jego realizacji naprawdę nie bójcie się zmian. Sama zamierzam zrealizować następne filmowe projekty z uczniami, mam już nowe pomysły na temat tego, co zrobimy!

Dodatkowe koszty, które musieliśmy ponieść przy realizacji projektu składały się z zakupu przez naszą placówkę karty pamięci (ok. 80 zł) oraz kamery (1800 zł).

Na koniec warto dodać, że umiejętności filmowe uczestników zostały w dużym stopniu wykorzystane w innej sytuacji, a mianowicie współtworzyli oni prezentację audiowizualną przygotowywaną na obchody 65-lecia istnienia Ogniska (naszej placówki). Była ona tłem do różnorodnych wydarzeń i pokazów, które uświetniły ten dzień.

19202122

……………………………………………………………………….

16 czerwca 2016

Z dumą przedstawiamy efekt naszej pracy, a mianowicie nasz film:

 

SYLWIA WYSOCKA: DOPIERO CO BYLIŚMY MŁODZI, CZYLI OPTYMISTYCZNA ROZMOWA MŁODYCH I STARYCH (R. SZ. 2015-2016)

dsc0259

AUTORKA: Sylwia Tomkiewicz

Gminne Centrum Kultury w Okuniewie

KONTAKT: sylwiatom@gmail.com

OPIS: Współczesny świat często marginalizuje osoby starsze, często też w myśleniu dzieci i młodzieży osoby te są „nie na czasie”, „nie rozumieją współczesnego świata” „nie ma o czym z nimi gadać”.

Tematem filmu powstałego podczas projektu mają być relacje obydwu pokoleń, zwłaszcza takie ich elementy, które nie tyle różnią czy dzielą, ale łączą obydwie generacje, jak również odnoszą się do wspomnień z ich okresu dorastania (np. dzieciństwo, ówczesne potrzeby i marzenia, emocje, szkoła, relacje z rodzicami i rówieśnikami, formy spędzania czasu wolnego itd.)

Fragmenty wypowiedzi bohaterów opowiadane indywidualnie przed kamerą przeplatałyby się z odgrywanymi przez młodzież scenami, np. scena współczesnej młodzieżowej imprezy z potańcówką ich dziadków, kiedy byli w okresie nastoletnim.

POZIOM SZKOŁY: klasa VI szkoły podstawowej oraz gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 12-15 osób

CZAS REALIZACJI: 4-6 miesięcy, spotkania 1 w tygodniu po 120 min w roku szkolnym 2015-2016

…………………………………………………………………………………………………………………..

08 lutego 2016

 

UCZESTNICY REALIZUJĄCY PROJEKT: 15 osób

FORMA ZAJĘĆ: Zajęcia mają formę warsztatową

OBECNY ETAP PRACY: Pracę z uczestnikami projektu rozpoczynam wraz z początkiem II semestru. Aktualnie mój projekt został omówiony z prowadzącymi WAF.

Do tej pory zajmowałam się pracą koncepcyjną – omawianiem projektu, weryfikacją pomysłów, oszacowaniem zasobów oraz czasu, potrzebnego na jego wykonanie.

CO JEST NAJTRUDNIEJSZE? Na poziomie omawiania projektu najtrudniejsze było dookreślenie samego pomysłu i znalezienie dobrej formuły na współpracę młodzieży z seniorami. Zależy mi bardzo, by do projektu włączyli się seniorzy a młodzież nauczyła się ich słuchać i z nimi współpracować.

……………………………………………………………..

21 kwietnia 2016

Kilka spotkań poświęciliśmy rozmowie o projekcie, a dokładniej pomyśle na niego oraz harmonogramie pracy nad filmem. Młodzież przyniosła kilka zdjęć, na podstawie których przygotowaliśmy się do rozmowy z seniorami, co odbywało się m.in. w formie spotkań w parach, podczas których 1 osoba wchodziła w rolę seniora i odpowiadała na zadawane mu pytania. Aby utrudnić sytuację pytającemu, osoba wcielająca się losowała kartkę, na której były napisane różne hasła, zgodnie z którymi miała się zachowywać np. „małomówna”, „niedająca dojść do słowa”.

Na początku stworzyliśmy 3 kategorie pytań dotyczące 1 osoby – jej cech charakteru i pasji; rodziny; relacji z innymi osobami na zdjęciu. Młodzież wybrała 3 przyniesione przez siebie zdjęcia i w 3 grupach tworzyła sceny improwizacyjne, które kończyły się stop-klatką. Ujęcie miało być jak najbardziej zbliżone do tego ze zdjęcia.

W dalszej części omówiliśmy harmonogram pracy nad projektem: realny czas poświęcony na nagrywanie, tempo realizacji, spotkanie z seniorami. Wspólnie oceniliśmy, że do realizacji filmu potrzebujemy max. 5 seniorów, którzy przyniosą na spotkanie z młodzieżą ok. 8 zdjęć z różnych okresów swojego życia. Pierwsza selekcja zdjęć nastąpi na spotkaniu.

Po rozmowie z dyrektorem Domu Kultury spotkałam się z panią Wandą – seniorką, która wykazała zainteresowanie włączeniem się do realizacji filmu oraz zgodziła się zebrać jeszcze kilku seniorów. Postanowiła „zareklamować” nasz projekt na spotkaniu klubu seniora. Okazało się jednak, że niewiele osób jest nim zainteresowanych. Zmieniliśmy więc taktykę, postanowiliśmy zaangażować w nasz projekt dziadków i babcie uczestników. Zgłosiła się 1 osoba.

Po trzeciej próbie stworzenia naszej grupy, do projektu udało się przekonać więcej starszych osób. Na spotkanie z młodzieżą przyszło łącznie 7 pań. Młodzież ciepło je przyjęła, z własnej inicjatywy przyniosła ciastka i przygotowała karteczki z imionami, które każdy nosił na spotkaniu. Krótko opowiedziałam im o tym, że młodzież będzie podczas rozmów zbierać dokumentację do filmu. Jednak zanim do tego doszło, zaproponowałam ćwiczenie, podczas którego wszyscy mogli się poznać i które wywołało ogólne rozluźnienie i zbudowało pozytywną atmosferę do dalszych rozmów.

Po dotyczących zdjęć rozmowach młodzieży z seniorami, zebrałam kontakty do wszystkich pań. Później indywidualnie będziemy się z nimi umawiać na nagrania.

Obecnie trwa praca podsumowująca zebraną wiedzę na temat zdjęć, zastanawiamy się które z nich wybrać do filmu, przymierzamy się także do stworzenia scenariusza historii, która inspirowana byłaby owymi zdjęciami.

Ponieważ kupno kamery trochę się nam przeciągało, przedłużyły się także nasze zajęcia. Planujemy skończyć je do końca czerwca – do tego czasu mieć sfilmowane zarówno historie, jak i relacje seniorów. Natomiast w wakacje planuję montaż całego materiału, tak by na początku września mógł się odbyć pokaz końcowy. Młodzież jest bardzo entuzjastycznie nastawiona do tego projektu, byli przejęci wizytą seniorów.

spotkanie-z-seniorkami-2

………………………………………………………………..

13 czerwca 2016

Podsumowanie projektu w kilku zdaniach:

Niezwykłą wartość stanowiła dla mnie możliwość pracy warsztatowej w I roku Akademii oraz zdobycie wiedzy i podstawowych umiejętności pracy z kamerą, montażu itd. Kurs filmowy prowadzony z zaangażowaniem przez Mateja Bobrika i Pawła Ziemilskiego to niezapomniane doświadczenie nauki podstaw sztuki filmowej, nie tylko od strony technicznej, ale również docenienia znaczenia rozmowy z drugim człowiekiem, zrozumienia sensu filmowania i przemyślenia tematyki poruszanej w realizowanych przez nas filmach.

Czy projekt udało się zrealizować w całości? Jeśli nie, to czego nie udało się zrobić?

Początek II semestru roku szkolnego 2015/2016 poświęciłam na wspólną pracę z młodzieżą nad omawianiem pomysłu, następnie w miesiącach marzec-czerwiec zrealizowaliśmy spotkania z seniorami i filmowaliśmy kolejne sceny filmu.

Co było najmocniejszą stroną projektu?

Myślę, że najmocniejszą stroną projektu była realizacja filmu przez młodzież przy współpracy z seniorami. Młodzież miała szansę stworzyć etiudę krok po kroku – od pomysłu po każdy etap realizacji. Bardzo wartościowe były również spotkania i zaangażowanie w projekt seniorów, którzy podzielili się z nami swoimi rodzinnymi zdjęciami, stanowiącymi podstawę scenariusza.

Co było najsłabszą stroną projektu?

Najsłabszą stroną projektu był niespodziewanie długi okres pracy nad koncepcją filmu oraz dość długi czas poszukiwania seniorów chętnych do włączenia się w  projekt.

Jeśli miałabyś ponownie zrealizować swój projekt, to co byś w nim zmieniła?

Wcześniej rozpoczęłabym etap poszukiwania seniorów, co przyspieszyłoby rozpoczęcie zdjęć do filmu.

Jakie rady możesz dać osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami?

Istotne jest to, aby uczniowie czuli się naprawdę zaangażowani w projekt. Aby nauczyciel potrafił słuchać, wyłapywać i włączać na bieżąco do filmu propozycje uczniów. Według mnie istotne jest też dobre przygotowanie i omówienie projektu z uczniami przed rozpoczęciem zdjęć.

Czy Twój projekt wymagał poniesienia dodatkowych kosztów? Jeśli tak, to jak dużych i na co przeznaczonych?

Mój projekt wymagał zakupienia przez Dom Kultury kamery, mikrofonu, statywu oraz karty pamięci. Istniała możliwość pożyczenia sprzętu z Akademii, jednak z uwagi na odległość  (ok. 40 km z Akademii do Domu Kultury) byłoby to uciążliwe. Koszt sprzętu to 3 tys. zł.

Jakie masz plany na przyszłość – czy zamierzasz kontynuować realizację filmowych projektów z uczniami?

Chciałabym zrealizować kolejny  film z młodszą grupą. Na pewno będę jeszcze w przyszłości realizować kolejne projekty filmowe z uczniami.

JOLANTA PODWYSOCKA: OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA (R. SZ. 2015-2016)

jolanta-podwysocka

AUTORKA: Jolanta Podwysocka

Fundacja „Twórczy Aktywni”

KONTAKT: jol.podw@wp.pl

OPIS: Projekt Ocalić od zapomnienia ma charakter międzypokoleniowy, łączy pamięć o przeszłości seniorów i nowe technologie młodych, co sprzyja wymianie doświadczeń. Opowieści seniorów i zdjęcia zostaną utrwalone w zapisie cyfrowym i staną się elementem Wirtualnego Muzeum Zgierza. Dawne wątki z tych zbiorów zostaną też wykorzystane/ przetworzone w filmowych kreatywnych opowieściach młodych, którzy dzięki temu sprawdzą i rozwiną nabyte w czasie warsztatów umiejętności. Najlepsze prace zostaną nagrodzone i przedstawione na uroczystym pokazie kończącym projekt.

Pierwszy etap realizacji projektu nastąpi w lipcu i sierpniu, kiedy pracować będziemy z zainteresowaną młodzieżą pozostającą w mieście i z seniorami, wspólnie rejestrując wspomnienia i kolekcjonując zdjęcia. Od września rozszerzymy grupę młodzieży o zainteresowanych uczniów pobliskich szkół.

Celem projektu jest stworzenie Wirtualnego Muzeum Zgierza, a jednocześnie stworzenie filmowych, kreatywnych opowieści inspirowanych przeszłością oraz przezwyciężenie stereotypowego postrzegania osób starszych, poznanie „z pierwszej ręki” historii lokalnej, wymiana doświadczeń.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum i szkoła ponadpodstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: ok. 30 uczniów zgierskich szkół ponadpodstawowych

CZAS REALIZACJI: lipiec – grudzień 2015, w ramach zajęć pozalekcyjnych

…………………………………………………………………………………………

15 lutego 2016

W tym roku szkolnym niestety nie prowadzę zajęć w szkole, w związku z czym musiałam zmodyfikować swój projekt. Nadal prowadzę jednak fundację „Twórczy Aktywni”, której celem statutowym jest m. in. wyrównywanie szans edukacyjnych, podnoszenie poziomu i efektywności nauczania dzieci, młodzieży i dorosłych, prowadzącego do wszechstronnego rozwoju osobowości; tworzenie warunków do rozwoju kulturalnego, oświatowego i socjalnego różnych grup dzieci, młodzieży i dorosłych, z uwzględnieniem ich specyficznych potrzeb i dysfunkcji.

Realizujemy projekty międzypokoleniowe, odwołujące się do dziedzictwa kulturowego
i w sierpniu wraz z dzieciakami, które przyszły na wakacyjne warsztaty, zastanawialiśmy się nad stworzeniem filmu animowanego, wykorzystującego stare zdjęcia i widokówki Zgierza. Zrodził się pomysł na opowieść z perspektywy balonika, który wyrwał się chłopcu ze starej fotografii i poszybował ponad dawnym miastem. Gdy balonik pękał, miały się pojawiać kolorowe obrazy współczesnego miasta.

Po wakacjach tej grupy nie udało się jednak zebrać ponownie, ponieważ dwie osoby były w Zgierzu tylko na wakacjach, dwie rozpoczynały naukę w Łodzi w szkole ponadgimnazjalnej, trudno im było wygospodarować wolny czas. Pozostali pojawiali się nieregularnie. Dlatego w czasie ferii spróbujemy podjąć temat z inną grupą lub stworzyć inną filmową opowieść, np. animację inspirowaną parafrazą Rzepki, napisaną przez jedną z seniorek, biorących udział w naszych działaniach, opowieść o teatralnym przedstawieniu przygotowanym przez uczniów gimnazjum lub realizować pomysł uczestników zajęć.

………………………………………………………………………………………

20 kwietnia 2016

Animacja, w której wykorzystalibyśmy stare zdjęcia, na razie została odłożona, nadal nie mam odpowiedniej grupy, z którą mogłabym ją wykonać.

Natomiast przygotowaliśmy lalki do nowej wersji bajki o Rzepce, napisanej przez jedną z uczestniczek prowadzonych przez nas zajęć dla seniorów, którą pierwotnie chciała wykorzystać do stworzenia animacji wspólnie ze swoimi wnukami. Lalki te jednak zdążyły już zostać wykorzystane jako marionetki w przedstawieniu, którym seniorki postanowiły spontanicznie uświetnić Dzień Kobiet. A oto jak ono wyglądało.

Podjęliśmy też pracę z grupą dzieci ze świetlicy Szkoły Podstawowej nr 4 z naszego miasta. Wspólnie przygotowujemy animację do wiersza Leń Jana Brzechwy, który chcemy rozwinąć o wątek dotyczący tego, co można robić, żeby twórczo i aktywnie wykorzystać czas. (Animacja ta ma także w pewnym sensie promować naszą Fundację). Na razie udało się nam przygotować rysunki oraz wymyślić postacie i sytuacje.

RAFAŁ KOTTAS: LEKCJA… CZYLI HISTORIA KINA WG MOAS-u (R. SZ. 2015-16)

RAFAŁ KOTTAS

AUTOR: Rafał Kottas

Gimnazjum nr 13 i ZSZ nr 9 w Koszalinie

KONTAKT: rafal.kottas@vp.pl

OPIS: Celem projektu jest przekazanie wychowankom MOAS-u (Młodzieżowego Ośrodka Adaptacji Społecznej) podstawowej wiedzy z historii kina oraz rozwinięcie praktycznych umiejętności w zakresie realizacji filmowej. Uczniowie zostaną zapoznani z najistotniejszymi i najszerzej dyskutowanymi filmami (poczynając od kina niemego, aż do epoki multipleksów). Następnie wybiorą z nich najciekawsze sceny, dialogi, najbardziej poruszające fragmenty. Wyselekcjonowany materiał będzie kanwą dla autorskiego projektu uczniów (dokonają jego re-interpretacji i ponownej adaptacji), który zostanie zaprezentowany w świetlicy MOAS.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum oraz zasadnicza szkoła zawodowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 10-12 uczniów (w szczególności: 2 klasa ZSZ oraz 3 klasa gimnazjum)

CZAS REALIZACJI: 6 miesięcy, po 2 godziny w tygodniu (od listopada 2015 – do kwietnia 2016)

……………………………………………………………………………………………………….

10 listopada 2015

Uczniowie wraz z opiekunem projektu czyli mną wybrali filmy, z których będziemy odtwarzać scenki do naszego filmu. Lista jest i chyba do końca projektu pozostanie otwarta – jestem cały czas otwarty na sugestie uczniów, kadry pracowniczej i również swoje pomysły. (Dotychczasowa) skrócona lista wygląda tak: Polewacz polany braci Lumière, rok prod. 1895, Gorączka złota Charlesa Chaplina, rok prod. 1925, Parszywa dwunastka Roberta Aldricha, rok prod. 1967, Rocky Johna G. Avildsena, rok prod. 1976, Misery Roba Reinera, rok prod. 1990, Forrest Gump Roberta Zemeckisa, rok prod. 1994 i jeszcze wiele innych.

Uczniowie na lekcjach zobaczyli i poznali początki kina i pierwsze filmiki braci Lumière. Na specjalnych pokazach na zajęciach pozaszkolnych zobaczyliśmy filmy Chaplina Gorączka złota oraz Parszywą dwunastkę. Jutro, jak pogoda dopisze, zaczynamy zdjęcia do filmu. Wybrane sceny „kopiujemy” oczywiście z przymrużeniem oka. Np. przy okazji odtwarzania początkowego fragmentu z Parszywej dwunastki 12 uczniów zostanie przebranych za więźniów/żołnierzy, jedna osoba z kadry przebrana za oficera zapozna się z tytułowymi 12 „skazańcami”, którzy mają wykonać misję.

Troszkę czasu zajmuje mi część organizacyjna. Nawiązałem kontakt z Politechniką Koszalińską, która udostępni mi półprofesjonalny sprzęt filmowy, tzn. kamerę Panasonic Avccam (dużą) oraz statyw olejowy (także duży i ciężki;)

………………………………………………………………………………………….

15 grudnia 2015

Dziś na sali gimnastycznej nagrywaliśmy scenę z filmu Wściekłe psy z roku 1992 – debiutu fabularnego Quentina Tarantino. To była scena, w której szef bandy nadaje jej członkom przydomki przed skokiem.”-…pan biały, pan brązowy, pan blond…” itd. Mamy dość starą salę gimnastyczną więc zagrała magazyn.

Początki nagrań były bardzo ciężkie: 2 razy prześwietliłem zdjęcia, do tego raz źle nagraliśmy dźwięk. Na szczęście wszystko zaczyna się w końcu układać (choć nie chcę zapeszać).

1

…………………………………………………………………………………………….

19 styczeń 2016

ILOŚĆ OSÓB W PROJEKCIE: Projekt zgodnie z planem realizujemy w grupie 10-12 uczniów

FORMA ZAJĘĆ: Zajęcia składają się ze wspólnych projekcji. Wszyscy razem, w klasie bądź w świetlicy zakładu, oglądamy filmy, które wybraliśmy do projektu: Rain Mana Barry’ego Lewinsona, Terminatora Jamesa Camerona, Forresta Gumpa, Parszywą dwunastkę, Gorączkę złota, pierwsze filmy braci Lumiere z roku 1895, Rocky’ego, Misery, Wściekłe psySiedem Davida Finchera.

Poza tym kręcimy wybrane z nich sceny, nasze zadania polegają więc na wyborze uczniów do danej sceny, załatwieniu formalności, przygotowaniu planu filmowego i zdjęciach.

ETAP PRACY: Obecnie mamy przerwę, gdyż nasi wychowankowie wyjechali do domów na przepustki świąteczno-noworoczne, a że nie zawsze wracają planowo, muszę się uzbroić w cierpliwość. Ale planuję powrót do zdjęć w tym tygodniu. Myślę że do tej pory udało się nam nakręcić mniej więcej 1/3 materiału.

SUKCESY i PROBLEMY: Ciężko ocenić przed fazą montażu co wyszło lepiej, a co gorzej. Chyba dobrze wyszły sceny dialogu z Wściekłych psów. Jestem natomiast zawiedziony zdjęciami na sali gimnastycznej, które robiliśmy po ciemku (scena z Terminatora). Po raz pierwszy kręciłem z profesjonalną lampą oświetleniową i przekonałem się, że ustawianie światła zajmowało dużo czasu, w związku z tym uczniowie tracili cierpliwość, a ja – nerwy. Zobaczymy w montażu czy coś z niej wyjdzie.

Generalnie najciężej jest z organizacją. W kółko pobieram i oddaję kamerę i statyw, po które muszę jeździć na Politechnikę Koszalińską.

…………………………………………………………………………………………………

12 kwietnia 2016

Właśnie skończyliśmy zdjęcia do filmu i obecnie całość montuję. Przy dobrych wiatrach do końca kwietnia film będzie gotowy, prawdopodobnie będzie miał ok. 30 min. i nosił tytuł Egzamin…czyli historia kina wg MOAS-u. Choć miałem więcej materiału, to parę scen wyciąłem. W obecnej wersji film składa się jakby z dwóch „rozdziałów”: „lekcji” (ok 8 min.) oraz „egzaminu” (ok 20 min).

W trakcie pracy przeżyłem małe chwile grozy, gdy mój laptop przestawał działać lub zacinał się przy montażu. Na szczęście zmiana komputera pomogła.

W naszym filmie uczniowie odtworzyli fragmenty następujących dzieł: Polewacz polany braci Lumiere, Chaplin i taniec bułeczek z Gorączki złota, początek Parszywej dwunastki, a dokładniej scena pierwsza gdy Lee Marvin robi przegląd skazańców, scena z filmu Rocky, podczas której bohater wbiega po schodach, wyłamanie nóg z horroru Misery, scenka z Wściekłych psów Tarantino, scenka z Rejsu Marka Piwowskiego z nauczycielem z mojej szkoły, a dodatkowo mini-teledysk z utworem skomponowanym przez jednego z naszych wychowanków.

Muszę przyznać, że pod koniec pracy miałem dość tego filmu. Włożyłem w niego dużo serca i czasu, dużo się nauczyłem, sprawiło mi to także dużo radości, ale postanowiłem sobie, że na ten rok szkolny wystarczy kręcenia. (Choć mam jeszcze pomysł na teledysk z wychowankami…) Natomiast za rok chcę połączyć siły z inną szkołą i wspólnie przygotować jakiś filmowy projekt.

………………………………………………………………………………………..

 

15 czerwca 2016

Praca nad moim projektem była dobrą zabawą, ale też wiązało się z nią sporo obowiązków, stres i bardzo dużo włożonego czasu. Udało mi się zrealizować go w ok. 90 procentach. Nie wyszła mi scenka do filmu Terminator – pierwszy raz pracowałem z lampami i szczerze mówiąc, kompletnie mi nie wyszło, poza tym oparzyłem się jedną z nich… (hi hi). Gdy chciałem tę scenę powtórzyć, to uczeń, który był bardzo dobrze zbudowany i w związku z tym miał odtwarzać rolę Arnolda Schwarzeneggera uciekł z naszego ośrodka. Muszę przyznać, że zrobił to bardzo filmowo… najpierw przepiłował kraty, a potem ześlizgnął się na prześcieradłach z drugiego piętra internatu i zwiał do domu.

Drugą sceną, która nie wyszła, był fragment Forresta Gumpa. Gdy ją kręciliśmy, było bardzo zimno, a uczniowie wyszli ubrani bardzo lekko, poza tym chyba już mi nie starczyło cierpliwości i powoli goniły mnie terminy.

Najmocniejszą stroną projektu byli według mnie jego uczestnicy, czyli wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Adaptacji Społecznej. Nie bali się kamery (oczywiście nie wszyscy), chętnie brali udział pracy nad filmem. Mimo, że często się wygłupiali, jeszcze częściej przeklinali i mimo obietnic prawie nigdy nie uczyli się tekstu na pamięć, to naprawdę paru z nich okazało się dobrymi aktorami-naturszczykami, kilku powiedziało mi: „ja to wychowawco lubię grać…”.

Oczywiście bardzo fajną stroną projektu było także to, że chłopcy poznali historię kina, dowiedzieli się, czym było kino nieme, poznali twórczość Chaplina i zobaczyli inne filmy, które później odtwarzali: Polewacz polany, Gorączka złota, Parszywa dwunastka, Misery, Wściekłe psy, Rocky, Forrest Gump, Terminator.

Jeśli chodzi o sprawy techniczne, to dużym problemem był dźwięk – pracowaliśmy bez mikrofonów. Na szczęście za rok będziemy już je mieli. Najsłabszą stroną projektu była zdecydowanie praca w dużych grupach, co jest niestety specyfiką zakładów poprawczych. Pracując z wieloma uczniami, słabsi chłopcy nie zawsze chcieli się otworzyć, czy też pokazać co potrafią, gdy obok nich byli ci silniejsi. Zauważyłem też, że nie łatwo zwerbować kadrę do projektu, tzn. choć większość chciała brać w nim udział, to nie zawsze mieli na to czas, nie chcieli powtarzać ujęć, chcieli kręcić w godzinach pracy.

Mój projekt nie wymagał ponoszenia dodatkowych kosztów, raczej wyłącznie tankowania benzyny do mojego samochodu. No i oczywiście sporo mojego czasu.

Nie zamierzam się poddawać, ani kończyć pracę z filmem tylko na tym projekcie. W przyszłym roku, zamierzam połączyć siły z inną, tzw. „normalną” szkołą i po wakacjach nakręcić razem film.

Agnieszka Przecławska-Frączek: KLIP DO PIOSENKI „HAPPY” (R. SZ. 2014-15)

AGNIESZKA PRZECŁAWSKA-FRĄCZEK

AUTOR: AGNIESZKA PRZECŁAWSKA-FRĄCZEK

Niepubliczne Przedszkole w Warszawie

KONTAKT: przeaga@gmail.com 

OPIS: Bohaterami występującymi w klipie będą dzieci i pracownicy przedszkola, gdzie pracuję. Ponieważ klimat piosenki jest bardzo optymistyczny, zdjęcia będą kręcone w dni wiosny/lata.

Do współpracy w tworzeniu klipu zaproszę mamę jednego z dzieci chodzących do przedszkola. To ciekawy moment do zacieśnienia relacji z rodzicem a także innego rodzaju współpracy. Mama będzie też autorką scenariusza i reżyserem (będzie prowadziła dzieci w różne sytuacje do planu zdjęciowego)

POZIOM SZKOŁY: Przedszkole

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: Ok 20 dzieci i 3 dorosłych (2 nauczycieli, 1 rodzic)

CZAS REALIZACJI: 5 dni pracy z dziećmi – warsztatowej i zdjęciowej. Praca przy montażu 2- 3 misięcy; rok szkolny 2014-2015

…………………………………………

Projekt zakłada realizację teledysku do piosenki Happy, zgodnie z pomysłem jednego z rodziców. Został już przygotowany scenariusz do całego klipu, jesteśmy także po ustaleniach jak przeprowadzić poszczególną aktywność z dziećmi oraz jak pracować z kamerą, aby uzyskać najlepsze efekty. Bardzo ważnym punktem naszego projektu jest silna współpraca między nauczycielem a rodzicem. Więcej informacji wkrótce.

………………………………………….

Udało nam się zorganizować zajęcia z dziećmi, podczas których jedna z mam zajęła się ich prowadzeniem, podczas gdy ja zajęłam się nagrywaniem. Ani jednej, ani drugiej stronie nie było łatwo – w tym przypadku to operator kamery ma większą wprawę w byciu nauczycielem i prowadzeniu grupy. „Ujarzmienie” dzieci przez mamę okazało się sporym wyzwaniem – trudno było nakręcić powtórki niektórych ujęć tak, aby zachować spójność, co zaowocowało zmianą podejścia i kręceniem jak największej ilości materiału, z którego później można by wybrać interesujące fragmenty. Nie mam na tym etapie poczucia dobrej roboty (operatorskiej), ale mam poczucie posiadania materiału filmowego z którego coś razem wybierzemy. Dysponujemy także zapisem dokumentalnym naszych rozmów i analizowania sytuacji: dlaczego, jak, co inaczej zrobić, na co reżyser musi zwrócić uwagę… Można powiedzieć, że poprzez tę dokumentację tworzy się obok „drugi” film.

………………………………………………………

Projekt udało się zrealizować w całości, choć nie było łatwo. Sporą trudnością okazały się ograniczenia czasowe, które spowodowały, że odbyły się tylko dwa spotkania organizacyjne. Cały zamysł finalny klipu urodził się dopiero pod presją ostatecznego rozliczenia WAF i został zrealizowany w tygodniu poprzedzającym prezentację.

Sama realizacja materiału nie była łatwym zadaniem i wymagała pewnego doświadczenia, którego zabrakło. Mama, która przygotowała scenariusz zajęć dla dzieci i je przeprowadziła, nie miała doświadczenia w filmowaniu. Ja także nie miałam doświadczenia w pracy, której się podjęłam, a mianowicie w realizacji zdjęć. Jednocześnie musiałam odnaleźć się w roli „eksperta” na planie filmowym i wykonywać wiele różnych zadań.
Sceny kręciliśmy zarówno w sali, jak i w ogrodzie. W ostateczności wykorzystaliśmy jedynie ujęcia plenerowe, sprzyjały nam: przyroda, pogoda, chmury, rośliny, a także oświetlenie oraz obraz radosnych i swobodnych dzieci. Nagrania z sali przedstawiające zabawy i ćwiczenia okazały się być bardziej dokumentacją zajęć niż materiałem na teledysk.
Zdecydowanie pozytywnym aspektem pracy nad teledyskiem była edukacja filmowa dzieci, które intuicyjnie rozumiały wyrażenia z języka filmu, które zostały im później wytłumaczone. Większość dzieci świadomie stosowała się do zasad panujących na planie, niektóre trzeba było trochę dyscyplinować.
Sam montaż teledysku to nauka dla mnie. Piosenka jest nośna, melodia radosna. Niby samograj. Kiedy przymierzałam sceny do muzyki okazało się jednak, że ich długość tworzy dysonans względem rytmu. Można odnieść wrażenie, jakby dłuższe ujęcia spowalniały klip. Montując piosenkę nauczyłam się, że teledysk to pewien rodzaj powtarzalności krótkich scen, ciągłości wydarzeń, otwarcia i zamknięcia. Jako przeciętny odbiorca teledysków nie zdawałam sobie wcześniej sprawy z tego wszystkiego.
Praca, którą prezentuję nie jest doskonała, chętnie bym coś jeszcze przerobiła. Dlatego tak trudno było mi domknąć scenariusz tego projektu. Pod wypływem komentarza mojego mentora Piotra połączyłam nasze rozmowy, które pojawiają się na początku i końcu klipu, stanowiąc jego klamrę, z obrazem i muzyką.
Słabą stroną projektu jest to, że ciągle nie posiadam wystarczających kompetencji montażowych. Teraz inaczej dobrałabym sceny do nagrań, może bardziej je uporządkowała.
Wiele ważnych rzeczy wydarzyło się przy okazji tego przedsięwzięcia. Przede wszystkim nawiązałam współpracę z rodzicami, która zaowocowała otwarciem się i zaufaniem w realizacji projektu. Dla mamy, która zaangażowana była w powstanie projektu nowym doświadczeniem okazała się praca z dziećmi i nad scenariuszem.

Istotną kwestią w przygotowaniu klipu było uporządkowanie własnych doświadczeń po każdym dniu zdjęciowym, a także wyciągnięcie wniosków z realizacji klipu, dużo się dzięki temu obie nauczyłyśmy. Bardzo ważna była także otwartość wśród osób dorosłych, które pojawiły się w teledysku – przełamując własne kompleksy, zahamowania, dały sobie prawo do swobody i uśmiechu. Było to także pouczające i ciekawe przedsięwzięcie dla dzieci, będzie ono zarówno dla nich, jak i dla nas ważną pamiątką na wiele lat.

 

Katarzyna Mantorska: NASZ DOM, MOJE MARZENIE (R. SZ. 2014-15)

AUTORKA: Katarzyna Mantorska

S.P. 70 w Warszawie

KONTAKT: k.mantorska@wp.pl
OPIS: Warsztaty medialne, których celem jest przedstawienie rzeczywistości dzieci przebywających w domu dziecka. Rzeczywistość w domu dziecka widziana oczami wychowanków. Do projektu chciałabym zaangażować uchodźców, którzy znajdują się w domu dziecka.

POZIOM SZKOŁY: 7-18 lat

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: ok. 10

CZAS REALIZACJI: 1 x 2h w roku szkolnym 2014-2015

……………………………………………..

Ze względu na problemy z formalną organizacją grupy nasz projekt rozpocznie się dopiero w drugiej połowie grudnia. Mimo to planujemy pracować bardzo intensywnie, zwłaszcza podczas przerwy świątecznej i ferii zimowych, aby szybko nadrobić zaległości. Więcej informacji wkrótce.

……………………………………………..

Podczas ferii zimowych udało mi się nakręcić z uczniami mojej rodzimej szkoły podstawowej, którzy brali udział w akcji Zima w mieście, filmik pod roboczym tytułem „dzieci o demokracji”. Teraz jesteśmy w trakcie montażu, materiałów jest multum, jesteśmy mniej więcej w połowie pracy. Jednym słowem, nastąpiła zmiana tematu i miejsca. Mam cały czas problem z rozpoczęciem projektu w domu dziecka, to bardziej skomplikowane niż myślałam..

……………………………………………..

Podczas trwania akcji „Zima w mieście” w szkole podstawowej nr 70 z oddziałami integracyjnymi im. Bohaterów Monte Cassino udało mi się zrealizować projekt pt. „Dzieci o Warszawie”. Uczestnicy akcji brali udział w zajęciach z teorii, a następnie prowadziłam zajęcia z kamerą. Podczas zajęć powstał film, w którym uczniowie wypowiadają się na temat Warszawy, mówią co im się w Warszawie podoba, co się nie podoba. Film ma zostać pokazany na spotkaniu nauczycieli z okazji 25 lecia demokracji warszawskiej.

……………………………………………..

Udało nam się zrealizować projekt poboczny, który zrodził się w trakcie trwania akcji „Zima w mieście”, czyli film pt. „Dzieci o Warszawie”. Został on pokazany na konferencji poświęconej 25-leciu samorządności warszawskiej.

Natomiast na razie projekt realizowany w Domu Dziecka nie został ukończony, co spowodowane było problemami ze sprzętem oraz brakiem możliwości zgromadzenia wszystkich uczestników na zajęciach. Jedynym możliwym dniem na spotkania była sobota, kiedy to część dzieci ma dodatkowe zajęcia, na przykład spotkania z rodzicami. Początkowo dzieci były bardzo nieufne, nie potrafiły nic o sobie powiedzieć. Nawiązałam jednak z nimi bardzo dobrą relację, udało mi się zainteresować ich sztuką filmową, pracą z kamerą i zaangażować w realizację filmu o jednym z kolegów, którego pasją jest jazda na deskorolce.

W przyszłości będę bardziej realistycznie oceniać swoje możliwości, reagować w sytuacjach stresowych i mam nadzieję, że w przyszłym roku szkolnym sfinalizuję projekt.

img_0077dsc_0388