PAULINA NOWAK-DRAPIŃSKA, IWONA DĄBSKA-KLUSKA: KONKURS FILMOWY „IMAGINACJE – POEZJA OKIEM KAMERY” (R. SZ. 2016-2017)

paulina-i-iwona

AUTORKI: Paulina Nowak-Drapińska, Iwona Dąbska-Kluska

Gimnazjum nr 113 z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Zawiszaków Proporca „Victoria” w Warszawie

KONTAKT: imaginacje.promienista@gmail.com

OPIS: Imaginacje – poezja okiem kamery to kontynuacja projektu, który w ubiegłym roku przeprowadziliśmy w szkole, w której pracujemy. „Imaginacje” w tym roku będą konkursem dla wszystkich chętnych uczniów warszawskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.

Celem konkursu jest przygotowanie etiudy filmowej inspirowanej wierszem poety polskiego tworzącego na przestrzeni XX i/lub XXI wieku. Zaś zwieńczeniem tych działań będzie Festiwal Filmowy, podczas którego wyświetlimy przygotowane etiudy.

Konkurs jest skierowany do wszystkich chętnych uczniów warszawskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Uczniowie, przygotowując etiudę, muszą pracować w grupach – maksymalnie pięcioosobowych. Nad ich pracą czuwa opiekun.

Mamy nadzieję, że polska poezja stanie się inspiracją do przygotowania filmów w najróżniejszej konwencji. Liczymy na kreatywność uczniów! I mamy nadzieję, że podczas Festiwalu będziemy mogli wyświetlić bardzo dużo filmów.

W grudniu do szkół trafi informacja o konkursie. Do kwietnia będziemy oczekiwały na filmy. W tym czasie grupy, które się zgłoszą do konkursu, dostaną od nas wskazówki (coś w rodzaju pomocy) do pracy nad filmem. Gdy zbierzemy wszystkie filmy – jury zasiądzie do obrad, by w połowie maja na Festiwalu wyświetlić najlepsze etiudy.

POZIOM SZKOŁY: gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: wszyscy chętni uczniowie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych w Warszawie, liczymy na ok. 100 osób

CZAS REALIZACJI: grudzień 2016 – maj 2017

…………………………………………………………………………………………..

31 stycznia 2017

Jesteśmy na etapie oczekiwania na zgłoszenia do konkursu. Paulina prowadzi bloga (oto jego adres: http://imaginacje-promienista.blogspot.com/) i większość informacji znajduje się na nim. Dostaliśmy wszystkie patronaty, o które prosiłyśmy. Biblioteka Publiczna we Włochach ofiarowała nam gadżety na nagrody, tj. kubki i pendrivy. Odpowiadamy też, w miarę potrzeb, na pytania zadawane pocztą elektroniczną. Zgłoszeń na razie jest mało, tj. 2:) ale mamy nadzieję, że będzie więcej bliżej upływającego terminu.

…………………………………………………………….

21 sierpnia 2017

Kilka słów podsumowania…

Od zakończenia „Imaginacji” minęło już kilka miesięcy. Wraz z Iwoną zastanawiamy się, co dalej. Cały projekt nie kosztował nas bardzo dużo, ale w natłoku innych obowiązków bywało różnie. Najwięcej problemów sprawiło mi przygotowanie filmów, które miały wesprzeć naszych uczestników. Nagrywanie samej siebie – co oznacza przekazanie najważniejszych informacji w jak najkrótszym czasie – było wyzwaniem. Zależało mi, by te filmy były nie tylko pomocne, ale też atrakcyjne. Nie wiem, czy sprostałam.

W tym roku dopisała liczba sponsorów. Odpowiedziały wydawnictwa. To cieszy! Miałyśmy informację zwrotną, że nagrody podobały się uczestnikom, więc myślę, że tu cel został osiągnięty. Jednak muszę dodać, że takie pisanie do każdego z osobna jest męczące. Przecież do każdego sponsora – instytucji pisze się indywidualnie. A odpowiedzi bywają różne. Cieszy, jeśli w ogóle jest odpowiedź. W tym roku odpowiedziało 9 instytucji, niektóre były dla nas ogromnym zaskoczeniem, ponieważ wysyłałyśmy maile, nie licząc na wiele. Iwona miała sporo problemów, gdy musiała
podzielić to, co otrzymaliśmy dla laureatów – i dobrze:)

Sporym zaskoczeniem była grupa, która zgłosiła się z Olsztyna. Nie wiem, jak znaleźli informację o naszym konkursie, ale uparcie chcieli wziąć w nim udział. Choć regulamin mówił jasno, że konkurs kierowany jest do warszawskich uczniów, chłopcy tak bardzo chcieli, że nie miałyśmy serca im odmówić. Poza tym zrobili bardzo dobry film. A ponadto przyjechali na festiwal, co ucieszyło nas BARDZO!

Sam festiwal przebiegł bardzo sprawnie, mimo że dwa dni wcześniej wróciłyśmy z Iwoną z zielonej szkoły, oczywiście trochę zmęczone i niewyspane. W drodze powrotnej staliśmy w popsutym pociągu ponad dwie godziny. Głowy miałyśmy zawalone różnymi myślami. Ja stresowałam się koszmarnie. Niby człowiek uczy w szkole, codziennie prowadzi lekcje, ale takie występy mnie zwyczajnie paraliżują.

No ale… myślę, że festiwal się udał. Nie trwał, jak w ubiegłym roku trzy godziny, ale półtorej. Było kameralnie, ale miło. Usłyszeliśmy wiele ciepłych słów. Niektóre grupy były zawiedzione, inne zaskoczone. Byli też tacy, którzy przyjechali tylko po to, by zobaczyć zwycięskie etiudy. Na koniec przemawiał pan przewodniczący Rady Dzielnicy Włochy – Andrzej Krupiński. Chyba mało kto lubi słuchać polityków. Jednak pan Krupiński zaskoczył mnie swoimi przemyśleniami. Mówił bowiem o trudności oceny filmów oraz o ich różnorodności. Jego słowa były świetną odpowiedzią na wszelkie wątpliwości. Wiadomo, każdy chce wygrać, ale nie każdy na to zasługuje.

Wspomnę jeszcze o jury. Sprawdziła się współpraca z Jarkiem Wszędybyłem i Maćkiem Cuske. Byłam w stałym kontakcie z Jarkiem, który miał do mnie sporo cierpliwości. Starałam się nie utrudniać mu życia, ale przed festiwalem zaczęło być gorącą. Trzeba było podpisać dyplomy, podzielić nagrody. Okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam – wszystko udało się załatwić. Poszło tak, jak miało pójść.

A co było problemem? To, że uczestnicy (lub opiekunowie) nie czytają regulaminów. Otrzymywałam różne pytania, na które odpowiedzi były właśnie w dokumentach. Dostawałyśmy nieczytelnie wypełnione karty zgłoszeń. I jeszcze jedno – nielegalna muzyka. Trafiło do nas kilka filmów, które nawet jeśli były dobrze zrobione, ciekawe, to łamały prawa autorskie… Szkoda!
Co więc z naszym projektem za rok? Cały czas z Iwoną myślimy nad tym, czy kontynuować to, co zaczęłyśmy. Reforma edukacji trochę utrudniła nam życie. W konkursie brali udział uczniowie klas trzecich gimnazjum i rzadko drugich. Z drugiej strony miałyśmy pozytywne informacje zwrotne, co raczej daje energię do działania. Na razie nie powiedziałyśmy ostatniego słowa, choć postawiłyśmy sobie kilka warunków,
które jeśli nam się uda spełnić, będziemy działały dalej.

PAULINA NOWAK-DRAPIŃSKA: IMAGINACJE – POEZJA OKIEM KAMERY (R. SZ. 2015-2016)

paulina-nowak-drapic584ska

AUTORKA: Paulina Nowak-Drapińska

Gimnazjum nr 113 im. Zawiszaków Proporca „Victoria” w Warszawie

Adres e-mail: p_nowak@wp.pl

OPIS: Celem projektu jest rozwinięcie umiejętności interpretacyjnych i analitycznych uczniów, co stanie się podstawą do stworzenia własnej etiudy filmowej. Wybrane wiersze poetów dwudziestowiecznych będą punktem wyjścia, inspiracją dla uczestników do stworzenia własnych filmów. Zajęcia będą również rozwijały problematykę korespondencji różnych form sztuki (poezja, kino) zarówno od strony teoretycznej (gatunki filmowe itp.), jak i praktycznej (zdolności operatorskie, montaż). Efekty pracy zostaną zaprezentowane na pokazie filmowym w Artystycznym Domu Animacji ADA. Wydarzenie jest pomyślane jako impreza dla całej społeczności lokalnej, która będzie jednocześnie jury, przyznającym nagrody dziełom uczniów.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 6 klas po ok. 30 uczniów, w sumie 167 uczniów

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – luty 2016

…………………………………………………………………………

31 października 2015

Wkręciliśmy się mocno w kręcenie filmów! Dlatego postanowiliśmy wziąć udział w konkursie „Książki naszych marzeń”. Znalazła się grupa uczniów, która poświęciła sporo czasu na nagrywanie. Siedzieliśmy w szkole do późnych godzin, wyciągaliśmy uczniów z lekcji, by robili za statystów, namówiliśmy nauczycieli, panią z biblioteki i nawet panią dyrektor do udziału choćby w jednej sekundzie filmu. Regulamin był jasno sformułowany – jeśli film będzie miał więcej niż 65 sekund, zostanie zdyskwalifikowany. Przy montażu „żyleta” pracowała nieustannie. Efektem końcowym byliśmy zachwyceni. Mimo że nie zdobyliśmy żadnej nagrody, uważamy, że pracę wykonaliśmy na sto procent! Przede wszystkim podziękowania należą się wszystkim, którzy pomogli nam w pracy!
Zapraszamy do oglądania:

…………………………………………………………………………

9 listopada 2015

KIEDY ROZPOCZĘLIŚMY REALIZACJĘ PROJEKTU? Rozpoczęliśmy w pierwszym tygodniu września.

NA JAKIM ETAPIE PRACY JESTEŚMY OBECNIE? Nasza praca przebiega powoli, ale drobnymi kroczkami zmierzamy do celu. Zaczęło się od krótkiej historii kina. Następnie przeszyliśmy do podstawowych pojęć związanych z filmem. Przydarzą się nam, by móc sprawnie i profesjonalnie rozmawiać o filmie. Rozmowa o planach zaowocowała pierwszym ćwiczeniem filmowym, polegającym na nagraniu sceny w trzech planach. Ujęcia miały być ze sobą połączone tak, by plany „sąsiadujące” nie sąsiadowały ze sobą, to znaczy plan amerykański nie był przy planie średnim, a plan średni nie był przy półzbliżeniu itd. Później rozmawialiśmy o gatunkach filmowych. Grupy projektowe otrzymały scenę z „Rejsu” M. Piwowskiego i miały za zadanie nakręcić ją w odpowiedniej konwencji, np. westernu, science fiction, horroru itp.

Obecnie jesteśmy na etapie filmu dokumentalnego. Zastanawiamy się nad obiektywizmem w dokumencie i nad narzędziami dokumentu. Dlatego uczniowie podglądają szkołę okiem kamery – obserwują, jak na „czystą obserwację” przystało. Dokument okazał się ciekawą formą wyrazu, ponieważ można zaobserwować coś, czego się nie spodziewaliśmy. Jutro pierwszy pokaz próbki dokumentów. Efekty pokażemy.

CO DO TEJ PORY SIĘ UDAŁO, A Z CZYM MIELIŚMY PROBLEMY? Cieszy przede wszystkim entuzjazm. Sporo grup bardzo się przykłada do pracy, zależy im i chce zrobić coś dobrego. Ogromną frajdę sprawia samo kręcenie. „Wkręcili” się również nauczyciele i rodzice, którzy przyzwyczaili się, że ciągle ktoś biega z kamerą po korytarzu, a na przerwach mają miejsce zabawne sytuacje, jak na przykład leżące wszędzie dzieci, które grały trupy. Rodzice proszą, by udostępniać filmy na YouTube.

Dzieciaki uczą się pracy w grupie, co bywa trudne, bo opowiadają o tym. Jak na razie nie ma większych problemów. I oby tak dalej. Problemem było to, że zamiast dwudziestoosobowego zespołu mój projekt rozrósł się do obowiązkowych zajęć artystycznych, czyli kręcimy filmy w sześciu klasach… A wiadomo jak to jest… Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie może dopasować się do grupy, kto nie zrealizuje zadania, bo z nikim nie chce pracować, a filmu nie nagra się w pojedynkę. I to jest chyba największy problem na obecną chwilę.

NA KONIEC… Hm… Co tu dużo mówić. Dobrze byłoby, gdyby szkoła miała kamery i programy do montowania. Dzieciaki jakoś sobie radzą, ale zawsze dobrze mieć sprzęt. Problemu nie byłoby, gdyby projekt szedł zgodnie z planem, to znaczy miał tylko 20 uczestników. No cóż, ale jakoś żyjemy i nagrywamy. Oby tak dalej.

Oto dotychczasowe efekty naszej pracy:

…………………………………………………………………………

15 listopada 2015

W październiku, dzięki uprzejmości jednego z rodziców, klasa 2a wzięła udział w wycieczce do stacji telewizyjnej. O tym, jak uczniowie spędzili czas i czego się dowiedzieli, opowiada relacji Joli Janasik, uczennicy klasy 2a:

W odwiedzinach w TVN24

27 października bieżącego roku klasa 2a gimnazjum wzięła udział w wycieczce do znanej stacji telewizyjnej TVN24, mieszczącej się na ulicy Wiertniczej 166 w Warszawie. Tydzień wcześniej pan Piotr Wierzbik, wydawca programu „Wstajesz i Wiesz”, odwiedził naszą szkołę i dokładnie omówił etapy powstawania audycji telewizyjnych oraz role pracujących przy tym ludzi. W ten sposób wszyscy byli doskonale przygotowani na czekające ich atrakcje.

Punktualnie o 8:10 uczniowie zebrali się w umówionym wcześniej miejscu i wspólnie ruszyli w drogę do celu autobusem nr 189. O 10:00 pan Wierzbik podzielił klasę na trzy mniejsze grupy i po kolei zaczął je oprowadzać po studiu.

Pierwszą rzeczą, jaką uczestnicy wycieczki mieli okazję zobaczyć, był kręcony na żywo poranny program. Przewodnik i wydawca zarazem opowiedział pokrótce o elementach widocznych przy tworzeniu programu. Wszyscy podziwiali pracujących przy tym ludzi oraz zespół komputerów przez nich obsługiwanych.

Następnie uczniowie przeszli przez ciąg korytarzy do kolejnych pomieszczeń studia. Wszędzie unosił się zapach świeżo parzonej kawy. Uczniowie zwiedzili garderobę, gdzie dwie panie makijażystki dbały o wygląd telewizyjnych gości. Niemałe zaciekawienie wzbudził również słynny „zielony ekran”, przed którym prezenter telewizyjny omawiał wydarzenia dnia. Było to możliwe poprzez nałożenie komputerowo stworzonego tła. Uczestnicy podziwiali pracowników, którzy na bieżąco korygowali jakość dźwięku i grafiki.

Kolejnym punktem wycieczki było pomieszczenie, w którym nagrywany jest znany wszystkim wieczorny programu „Fakty” wraz z kilkunastometrowym ciągiem zakrzywionych ekranów, tła do tejże audycji. Niektórzy pracownicy wyjaśnili podstawy wykonywanej przez siebie pracy, a przewodnik doskonale uzupełniał wszystkie informacje.

Niemałe wrażenie na uczestnikach wycieczki wywarła również główna reżyserka ze ścianą kilkudziesięciu komputerów, za które odpowiadało równie wiele osób. Pan Wierzbik wyjaśnił, że każdy z ekranów jest potrzebny do czegoś innego.

Wyprowadzając z głównej części budynku, przewodnik uzupełnił wiedzę uczniów o kilka ciekawostek. W budynku znajduje się bowiem niezależnie działający agregat, który wytwarza energię w razie braku prądu. Jak wiadomo, w przypadku pożaru sprzętu elektronicznego nie należy gasić wodą, więc budynek posiada w swoim zaopatrzeniu specjalne butle wypełnione substancją umożliwiającą zdławienie ognia.

Cała wycieczka była bardzo sprawnie poprowadzona. Uczestnicy wrócili bardzo zadowoleni, a ich umysły zasiliła dawka ciekawostek na temat telewizji. Nareszcie każdy zrozumiał jej działanie oraz na własne oczy zobaczył, ile pracy wymaga przygotowanie zwykłej, porannej audycji. Ta wycieczka z pewnością zostanie przez wszystkich zapamiętana na długo.

1234567

…………………………………………………………………………………………………………

24 stycznia 2016

Przedstawiamy wam kolejne efekty naszej pracy. Oto niektóre z naszych ćwiczeń, podczas których uczyliśmy się rozróżniać plany filmowe i gatunki.

Plany filmowe:

gatunki filmowe:

……………………………………………………………………………….

ciąg dalszy informacji o tym projekcie znajduje się tutaj