CECILE BERGASSE: MOJA FILMOWA PRZYGODA – ZAKRĘĆ SIĘ W NAUCE! (R. SZ. 2016-2017)

img_20161031_144629

AUTORKA: Cecile Bergasse

Szkoła podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 280 im. Tytusa Chałubińskiego w Warszawie

KONTAKT: cecilelu@orange.pl

OPIS: Mój projekt zawiera dwa hasła, ponieważ w tym roku zamierzam łączyć podążanie za pomysłami dzieci z realizacją moich własnych planów. Zajęcia dotyczyć będą tematu edukacji. Zamierzam kręcić z dziećmi filmiki, które łączą się z zagadnieniem nauki, jednocześnie przedstawiając ją w atrakcyjnej formie.

Celem tego projektu jest wciągnięcie i zainteresowanie dzieci – zarówno tych, które będą ze mną pracować nad filmikami, jak i tych, które będą je później oglądać – nauką w sposób autentyczny. Jak również utrwalenie zdobytej już przez nich wiedzy poprzez przyjemną i skuteczną aktywność jaką są filmy.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: ok. 10 uczniów klasy 4 – integracyjnej

CZAS REALIZACJI: rok szkolny 2016-2017

………………………………………………………………………………………..

31 stycznia 2016

Naszym pierwszym tematem stał się czasownik. Jest on w programie dydaktycznym czwartej klasy, dzieci uczą się odróżniać czasowniki, przymiotniki, rzeczowniki. Zastanawiałam się, jak kręcić filmy, by poprzez zabawę pomóc dzieciom lepiej zrozumieć różnicę między poszczególnymi częściami mowy.

Pierwsza lekcja: Zapoznajemy się z czasownikami

Powoli wchodzimy w świat czasowników. Pierwsza lekcja polegała na tym, by dzieci spróbowały zilustrować różne czasowniki – każdy wybierał swój ulubiony. Wszystkie „ilustracje” połączyliśmy ze sobą w filmową formę.

Druga lekcja: Pierwsze kroki filmowe z czasownikami (scenariusze)

Podczas drugiej lekcji poszukiwaliśmy tytułu do filmu o czasownikach, który zamierzamy wspólnie nakręcić. Padło na „Jakie szkolne czasowniki występują w klasie 4C?”. Dzieci miały wymyślić krótką historię, której akcja toczy się w szkole, używając wyłącznie czasowników. Miały się też zastanowić nad krótkim scenariuszem.

Trzecia lekcja: Pierwsze scenki filmowane

Filmy, które nakręcili uczniowie były chaotyczne, a fabuła która powstawała spontanicznie – nierzadko bardzo skomplikowana. Niektóre „akcje” były tak szybkie, że „biedny” operator nie mógł nadążyć za aktorkami z wielkim zapałem odgrywającymi swoje role.

Czwarta i piątka lekcja: Przykładowe metody pracy w jednej grupie; porównywanie metod; kręcenie jednym ciągiem lub różnymi ujęciami

Postanowiłam, że podczas tej lekcji zmienię metodę pracy. Mimo, że z tą grupą pracowałam już w zeszłym roku, musiałam wrócić do pewnych zasad filmowania, które już wcześniej omówiliśmy. Dlatego poświęciłam całą lekcję na pracę z wyłącznie jedną grupą. Dzięki temu udało mi się pokazać różne sposoby filmowania, bardziej zapanować nad powstaniem filmu i pokazać jak powinna być zorganizowana praca na planie.

Dzięki temu mieliśmy czas, by zastanowić się nad historią stworzoną przez uczniów. Najpierw nakręciliśmy ją przy użyciu jednego, ciągłego ujęcia. Na następnej lekcji tę samą historię postanowiliśmy nakręcić za pomocą kilku różnych ujęć.

Operator stał się trochę organizatorem filmu. Zapowiadał kolejne etapy pracy, przypominał co zaraz będzie grane, jaki jest numer ujęcia nad którym w danej chwili pracowaliśmy, prosił o ciszę.

Dzieci z pozostałych grup miały w tym czasie za zadanie zagrać uczniów w klasie, ale mogły także zaproponować swoje własne pomysły na role. Jeden z uczniów zaproponował, że będzie zasypiał nad biurkiem, drugi że będzie przeszkadzał. Choć wspólna praca nad jedną scenką się opłacała, to trzeba było zmierzyć się z frustracją niektórych dzieci, które od razu chciały pracować nad własnymi scenkami, a nie czekać na swoją kolej podczas następnych lekcji.

Szósta lekcja: Lekcje na zamówienie szkoły

Dwie lekcje poświęciliśmy na realizację etiudy pokazującej szkołę na prośbę jej dyrekcji. W tej pracy dzieci były aktorami, proponowały także własne rozwiązania w poszczególnych scenkach.

Uczniowie, którzy na wcześniejszych zajęciach zrealizowali scenkę, zajęli się pracą nad niedokończonymi w ubiegłym roku szkolnym etiudami pt. Przygody reportera. Wyniki pracy okazały się jednak nie takie, na jakie liczyliśmy, w związku z tym będziemy musieli wrócić do tego tematu w przyszłości.

Ósma lekcja: Czasowniki witają śnieg!

W tym dniu było tak dużo śniegu, że zdecydowaliśmy się pobiegać na zewnątrz. Mieliśmy okazję dokręcić scenki z „ośnieżonymi” czasownikami.

Dziewiąta lekcja: Oglądanie naszych scenek i podsumowanie

Oglądaliśmy scenki już po moim ich montażu. Zastanawialiśmy się, co można było lepiej zrobić, docenialiśmy pomysły, które ciekawie wypadły i analizowaliśmy interesujące rozwiązania, które w nich zastosowaliśmy, próbowaliśmy także zrozumieć, dlaczego inne nie wyszły dobrze.

Udało nam się także nakręcić na szybko kilka kolejnych scenek – tym razem na temat przymiotników. Jak się bowiem okazało, tematowi czasowników poświęciliśmy z różnych powodów zbyt dużo czasu… Niektóre dzieci zaczynały się nim już nudzić, sama byłam także rozczarowana tym, że praca nie była wystarczająco efektywna i dzieci bardzo często trzeba było ciągle „skupiać” na zadaniu. Zastanawiałam się też nad tym, w jaki sposób powinnam prowadzić zajęcia, by były bardziej atrakcyjne i angażujące uczniów. Idealnym rozwiązaniem byłoby prowadzenie kilku równoległych grup, wtedy z jedną mogłabym skupić się na temacie czasowników, z inną nad przymiotnikami i tak dalej…

Jako że temat ten realizowaliśmy po raz pierwszy, skuteczność scenariuszy konkretnych lekcji była sprawdzana „na żywo” podczas zajęć. Następnym razem będę miała lepsze rozeznanie,  a nowym uczniom na samym początku będę mogła pokazać filmy mojej pierwszej grupy. I to jest bardzo cenne, ponieważ przystępując do tego zadania, sama nie wiedziałam, jak to wszystko wyjdzie w praktyce.

Chciałam także porozmawiać z nauczycielką języka polskiego z naszej szkoły, zapewne mogłaby mi dać ciekawe wskazówki, a jednocześnie ja, swoimi zajęciami, mogłabym wspierać jej pracę z dziećmi. To jeszcze jest przede mną.

Dziesiąta lekcja: Odkrywamy Akrostych

Na samym początku zajęć dzieci próbowały odgadnąć co oznacza to ciekawie brzmiące słowo. W ramach podpowiedzi rozdałam dzieciom przykłady kilku akrostychów, co miało im pomóc w rozwiązaniu zagadki. Zgadywanie bardzo ożywiło dzieci.

Po tym wstępie wzięliśmy się do pracy. Uczniowie pracując w 3 różnych grupach mieli za zadanie stworzyć akrostychy na podstawie imion dzieci z poszczególnych grup.

Co nam z tego wyszło? Przeczytajcie:

Dla Igora

Introwertykiem nie jest,

Gotów do aktorstwa,

Owoce bardzo lubi,

Rowerem przemierza świat.

 

Kaj, dla Kajtka

Koleżeński jest,

Ananasa nienawidzi,

Juper, dżuper bawi się.

 

Gdy tylko grupa skończyła pracę nad swoimi wierszami, miała pomyśleć jak zilustrować je poprzez film. Niektóre dzieci zaczynały od przygotowywania rekwizytów i scenografii, inne od razu brały się do kręcenia poszczególnych wersów. Jeszcze inne postanowiły wziąć się za filmowanie dopiero w domu, na przykład Amelia chciała kręcić scenki ze swoim psem.

Oto jeden z filmów, które powstały:

W mojej grupie jest kilka dziewcząt, których wielką pasją jest rysowanie. Pomyślałam, że koniecznie muszę to wykorzystać podczas zajęć. Animacja będzie do tego dobrym sposobem. W ten sposób ich rysunki mogłyby stać się częścią wspólnego filmu.

……………………………………………………………….

10 marca 2017 r.

A oto 2 kolejne akrostychy, które stworzyli uczniowie:

……………………………………………………..

14 maja

Wróciłam do filmów, które kręciłam z dziećmi w ubiegłym roku szkolnym. Dopracowałam ich szczegóły i montaż. Oto efekty:

……………………………………………………………………………..

16 lipca 2017

Podobnie jak w ubiegłym roku szkolnym, w naszej szkole została zorganizowania akcja Jak nie czytam jak czytam. Oto filmowa relacja z tego wydarzenia:

A tutaj jeszcze nasz zwariowany program szkolnej telewizji:

 

ELŻBIETA SIENKIEWICZ, ANETA REGNER-WLAŹNIK: RUCH (R. SZ. 2016-2017)

1

AUTORKI: Elżbieta Sienkiewicz, Aneta Regner-Wlaźnik

Szkoła Podstawowa nr 3 Przymierza Rodzin w Warszawie

KONTAKT: elzbieta.sienkiewicz@spr3bielany.edu.pl, aneta.regner@spr3bielany.edu.pl

OPIS: Ideą tegorocznego projektu jest kolejna filozoficzna podróż, ale przewodnim wątkiem w tym roku szkolnym będzie RUCH. Ruch,  bo bez niego nie istniejemy. Wszystko wokół nas i wewnątrz nas wiruje i drży w nieustannym ruchu. Nawet bezruch jest częścią ruchu, tak jak cisza i pauzy są nieodłączną częścią muzyki. Często nawet pozorny brak ruchu, gdy mu się bliżej przyjrzymy, ukazuje bardzo subtelne odcienie rytmu i wibracji. Staje się chwilą, w której można zaobserwować piękno tego zjawiska.
Ruch w życiu przyrody…
Ruch w życiu człowieka…
Ruch jako siła napędowa wszelkich zmian i rozwoju…
To przede wszystkim jemu uczestnicy kółka filmowego poświęcą ten rok pracy, jednocześnie doskonaląc swoje umiejętności z zakresu filmowania i montażu. Szlifując umiejętności współpracy oraz swoją wrażliwość na świat i otoczenie, młodzi filmowcy będą czerpać przede wszystkim radość ze wspólnego tworzenia czegoś ciekawego.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie klas 5-6 szkoły podstawowej, razem ok. 12 osób.

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2016 – czerwiec 2017, spotkania raz w tygodniu po 1 godzinie oraz dodatkowe spotkania w zależności od potrzeb projektu.

…………………………………………………………………………….

07 stycznia 2017

Praca filmowa nabrała wreszcie tempa. Na tegorocznych zajęciach każdy uczestnik ma szansę poznać lepiej świat filmu – zarówno będąc przed kamerą, jak i trzymając kamerę w ręce. Możliwość rejestrowania świata kamerą daje dużo frajdy, ale też ma nauczyć szacunku dla drugiego człowieka. Ma wyzwolić w naszych podopiecznych zainteresowanie światem oraz ciekawość drugiej osoby.

23456

………………………………………………………………………………………………………………………….

06 luty 2017

Uczymy się montażu.
Sklejanie, efekty specjalne, podkładanie muzyki – to nasze tegoroczne wyzwanie:)))

789101112131415

…………………………………………………………………..

29 maja 2017

Rok szkolny dobiega końca, a więc zbliża się czas podsumowań. Celem tegorocznej pracy koła filmowego było rozwijanie u uczestników zdolności uważnego patrzenia na świat, poszerzenie wiedzy z zakresu różnych obszarów filmu oraz nabycie nowych umiejętności. Tegorocznym wyzwaniem dla uczniów była nauka montażu filmu. Wszyscy wspaniale poradzili sobie z tym trudnym i wymagającym zadaniem.

Uczestnikom tegorocznego kółka udało się nakręcić Szkolne wieści filmowej treści

Kolejnym z zadań było zilustrowanie za pomocą technik filmowych wierszy Jana Brzechwy Skarżypyta oraz Samochwała. Uczniowie mieli także okazję do nagrania krótkiej żartobliwej etiudy „Spryt”.

Z wielką przyjemnością prezentujemy efekt końcowy naszej całorocznej pracy pt. Final cut – inspiracje. Jest to film inspirowany filmem węgierskiego reżysera Györgego Pálfiego.

Jednocześnie zapraszamy zainteresowanych uczniów do wzięcia udziału w kolejnej edycji. Warunkiem uczestnictwa jest przede wszystkim zapał do zajęć oraz posiadanie kamerki. Do zobaczenia w przyszłym roku!

DIANA ROWICKA-ŁAGOWSKA: JA I JA, CZYLI JAJA (R. SZ. 2015-2016)

AUTORKA: Diana Rowicka-Łagowska

Ognisko Pracy Pozaszkolnej nr 2 im. dra H. Jordana w Warszawie

KONTAKT: julcia22@tlen.pl

OPIS: Celem projektu jest zainspirowanie do kreatywnych działań oraz rozwinięcie umiejętności obserwacji i autorefleksji poprzez realizację etiud filmowych. Kino jest środkiem nie tylko autoekspresji, stanowi również narzędzie poznawcze. Uczniowie będą więc poznawać siebie – zobaczą siebie zarówno przez pryzmat kamery, jak i oczami pozostałych uczestników. Każdy z uczniów zrealizuje najpierw etiudę o sobie samym, następnie zaś o innej osobie uczęszczającej na warsztaty. Powstałe etiudy zostaną ze sobą skonfrontowane – jak widzę siebie ja, jak widzą mnie inni. Efekty zostaną zaprezentowane w trakcie pokazu w sali widowiskowej OPP2.

POZIOM SZKOŁY: placówka wychowania pozaszkolnego (od 5 do 19 roku życia)

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: od 10 do 15 osób

CZAS REALIZACJI: 2 cykle, każdy po 3 miesiące; 1szy: koniec września – początek grudnia, 2gi: koniec lutego – początek maja w roku szkolnym 2015-2016

…………………………………………………………………………………………………………………….

16 listopada 2015

KIEDY ROZPOCZĘLIŚMY PROJEKT? Nasze spotkania z filmem rozpoczęły się pod koniec września. Spotykamy się raz w tygodniu na półtorej godziny w Ognisku Pracy Pozaszkolnej nr 2 w Warszawie.

NA JAKIM ETAPIE PRACY OBECNIE JESTEŚMY? Na początku poznawaliśmy podstawowe pojęcia związane z filmem (kadr, ujęcie, plan filmowy i jego rodzaje, scenopis, scenariusz, scena itp.). Od jakiegoś czasu pracujemy już nad własnymi etiudami filmowymi. W ramach ćwiczeń stworzyliśmy listę pytań, które zadajemy sobie nawzajem. Każdy z nas miał okazję znaleźć się na miejscu reżysera, operatora czy osoby przed kamerą. Każdy nas mógł więc poczuć „jak co smakuje?”. Naszym najbliższym zadaniem będzie przygotowanie indywidualnych filmów o sobie oraz niezależnie, próba przeprowadzenia krótkiego wywiadu z osobą nie związaną z naszymi zajęciami. Poszukamy też innych przestrzeni mogących stanowić tło naszych etiud.

CO DO TEJ PORY SIĘ UDAŁO, A Z CZYM MAMY PROBLEMY? Udało się zainteresować uczestników formą filmową – najbardziej fascynuje ich realizacja zdjęć. Największe problemy mamy ze sprzętem, ponieważ mimo, że większość uczestników posiada telefon, to okazało się, że niektóre z nich nie mają funkcji kamery. Nie posiadamy także mikrofonu i kamera, na której pracujemy ogranicza nasze możliwości do bardzo bliskiego kadru.

………………………………………………………………………………..

16 lutego 2016

ILE OSÓB UCZESTNICZY W PROJEKCIE? 7

FORMA ZAJĘĆ: cykliczne warsztaty

OBECNY ETAP PRACY: Można powiedzieć, że każdy z uczestników wie jak używać kamery (co wcale nie było takie proste). Potrafią też operować podstawowymi hasłami związanymi z filmem, co ułatwia im współpracę.

CO SIĘ UDAŁO? Najlepiej wychodzą takie momenty, kiedy dzieciaki dostają kamerę do ręki – to sprawia im najwięcej frajdy. Kręcą najchętniej siebie nawzajem, ale ciężko nadać temu jakąś formę. Podobało im się także nagrywanie innych grup zajęciowych z Ogniska – szczególnie podczas próby do występów. Czuli się wtedy ważni. Do tej pory traktowałam to jako ćwiczenia. Rozmawialiśmy też o filmach, które mają dla nich szczególne znaczenie, o czym chcieliby opowiedzieć innym. W ramach ćwiczeń udało im się także nakręcić krótki filmik o… pudełku.

Z CZYM MAMY PROBLEMY? Najtrudniejsze jest skierowanie uwagi dzieci na konkretny temat. Dla mojej grupy najciekawsze są rzeczy, które znają. Chcieliby np. nakręcić coś jak Gwiezdne Wojny, Hobbit lub Niezgodna. Jednak nawet gdy idziemy w tym kierunku, to niestety tracą swój entuzjazm w momencie, gdy wszystko wymyślą i` mają zająć się pracą. Żeby stworzyć takie scenki, musieliby włożyć w to naprawdę dużo pracy (nie wykluczam jednak pójścia w ich kierunku…).

Obecnie mieliśmy czas zastoju ze względu na organizację pracy Ogniska: w grudniu przygotowywali się do świątecznych występów, w styczniu – jak zresztą co roku – były problemy z frekwencji w związku z końcem semestru, w lutym natomiast były ferie.

Ogólnie największy problemem mam z frekwencją – dzieci chodzą na zajęcia „w kratkę” (ogólnie jest ich 10, ale na zajęciach jest 5-6 osób i to niekoniecznie ten sam skład).

Problemem jest także brak dostępu do komputerów w trakcie zajęć, a dokładniej do takich, ja których moglibyśmy montować nasz materiał. Będziemy mieli jedynie miesiąc na nauczenie się i zmontowanie wszystkiego, co nakręcimy. Z powodu niezgody rodziców, nie mogę także dawać im materiałów do domu oraz poprosić o zainstalowanie programu w domu.

Jednak mam nadzieję, że od marca uda nam się z powrotem ruszyć z działaniami, z resztą tak jak planowałam będzie to drugi etap pracy.

 

ala234

…………………………………………………………………………….

07 maja 2016

Obecnie grupa liczy 10 osób w wieku 11 – 15 lat. Udało się poprawić frekwencję na zajęciach oraz systematyczność przychodzenia.

Nasz projekt rozwija się. Może nie jest to najbardziej zawrotne tempo, ale myślę, że coś się konkretnie ruszyło. Dzieciaki zdecydowały się w końcu na powiedzenie paru słów o sobie i zaczęły bawić się dziwnymi pytaniami, które sobie nawzajem zadawały. Działo się to w towarzystwie kamery. Uczestnicy zamieniali się rolami (raz byli operatorami, raz pytanymi, raz pytającymi, a w kolejnym przypadku decydowali np. o miejscu, w którym należy rozmawiać z daną osobą).

Muszę przyznać, że im dalej, tym ich pomysły na kadrowanie, czy formę wypowiedzi były coraz ciekawsze. Najważniejsze, że zaczęli się tym bawić. Dzięki czemu mamy już pierwsze efekty „na taśmie”. Myślę, że w dużym stopniu będziemy bazować na tym materiale. Część osób zdecydowała się na powiedzenie kilku słów o sobie. Nie wiem jeszcze czy zostanie to wykorzystane w materiale „do pokazania”, ponieważ w niektórych przypadkach kaliber psychologiczny autoportretu może być zbyt duży. Na pewno jednak miało to znaczenie dla naszej grupy.

Mieliśmy także pierwsze podejście do montażu. Zadaniem młodych filmowców było zmontowanie nagranych przez nas fragmentów w różny sposób. Stanowiło to dla uczestników naprawdę spore wyzwanie. Sam komputer nie jest jeszcze dla nich banalną kwestią (np. nie wszyscy mieli adres mailowy, niekoniecznie sprawnie poruszają się w języku angielskim, nawet nie do końca radzą sobie z zamieszczaniem plików w Internecie). Staram się jednak robić wszystko, by uczestnicy nie zrazili się w początkowej fazie „naszej produkcji technicznej”.

Zaznaczę jedynie, że w Ognisku ogólnie bardzo dużo obecnie się dzieje, ponieważ bardzo intensywnie szykujemy obchody 65-lecia istnienia placówki i duża grupa dzieci biorących udział w projekcie filmowym jest zaangażowana także w to przedsięwzięcie. W związku z tym nieco trudniej jest im zająć się obiema rzeczami. Musimy starać się to wszystko jakoś pogodzić – np. na jednych z zajęć filmowcy pomagali występującym poprzez nagrywanie prób, dzięki czemu reszta dzieci mogła zobaczyć, jak sobie radzą.

Okazuje się, że aspekt społeczny stał się jednym z wiodących elementów naszych zmagań z filmem. Niezależnie od wszystkiego, uważam że to bardzo duża wartość naszych zajęć.

6789101112131415161718

………………………………………………………………………..

14 czerwca 2016

Uważam, że cele, które postawiłam sobie jako nadrzędne, zostały zrealizowane. Powstał materiał filmowy, grupa mimo trudnych początków złapała tzw. „bakcyla”- chcieliby kontynuować zajęcia w przyszłości, stworzyli zespół, w którym umieli podzielić się zadaniami. Odczuwam z tego powodu osobistą satysfakcję. Te kilka miesięcy spędzone przy pracy nad projektem były dla mnie inspirujące. W tym czasie zarówno ja, jak i grupa, zdobyliśmy spore doświadczenie (także poprzez pewne trudy).

Pewne założenia początkowe – szczególnie odnośnie samej treści filmu – uległy zmianie. Mimo, że film który powstał może nie jest – patrząc na to obiektywnie – najbardziej odkrywczy, to dla moich dzieciaków był czymś zdecydowanie nowym, dającym im poczucie satysfakcji oraz pozwalającym odkrywać własne możliwości.

Projekt udało się zrealizować w całości. Choć mój pierwotny pomysł trochę ewoluował (zwłaszcza pod względem tematu), nie były to znaczące zmiany. To, co bowiem było w nim najważniejsze, to duży udział uczestników na każdym etapie jego realizacji.

Najmocniejszą stroną projektu była… młodzież oraz możliwość realizacji zajęć w swobodnej atmosferze. Ale także zmobilizowanie grupy, szczególnie w końcowej fazie projektu oraz ewolucja naszej pracy, którą podejmowaliśmy wspólnie w grupie. Widziałam, jak uczestnicy się rozwijają, oni sami, z zajęć na zajęcia, czuli się bardziej sprawczy.

Natomiast jego najsłabszą stroną były kwestie techniczne – brak programu do montażu filmu w placówce oraz problemy frekwencyjne – kilkanaście osób, które uczestniczyły w projekcie są z różnych szkół i często się „mijały”.

Jeśli miałabym ponownie zrealizować projekt, to tym razem spróbowałabym zatroszczyć się w większym stopniu o kwestie techniczne (odpowiednie komputery i ich dostępność, program do montażu filmu).

Jakie rady mogłabym dać osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami? Po pierwsze – nie poddawajcie się przy spadku motywacji grupy. Po drugie – nie martwcie się, film nie musi być idealny – i tak najwięcej radości stwarza jego tworzenie. Wreszcie po trzecie – planując projekt, skupcie się raczej na ogólnym zarysie tego, co ma powstać podczas zajęć, a w trakcie jego realizacji naprawdę nie bójcie się zmian. Sama zamierzam zrealizować następne filmowe projekty z uczniami, mam już nowe pomysły na temat tego, co zrobimy!

Dodatkowe koszty, które musieliśmy ponieść przy realizacji projektu składały się z zakupu przez naszą placówkę karty pamięci (ok. 80 zł) oraz kamery (1800 zł).

Na koniec warto dodać, że umiejętności filmowe uczestników zostały w dużym stopniu wykorzystane w innej sytuacji, a mianowicie współtworzyli oni prezentację audiowizualną przygotowywaną na obchody 65-lecia istnienia Ogniska (naszej placówki). Była ona tłem do różnorodnych wydarzeń i pokazów, które uświetniły ten dzień.

19202122

……………………………………………………………………….

16 czerwca 2016

Z dumą przedstawiamy efekt naszej pracy, a mianowicie nasz film:

 

CECILE BERGASSE: SPORT, MOJE ŹRÓDŁO WARTOŚCI! (R. SZ. 2015-2016)

AUTORKA: Cecile Bergasse

280 Szkoła im. Tytusa Chałubińskiego w Warszawie, klasa integracyjna

KONTAKT: cecilelu@orange.pl

OPIS: Celem projektu jest stworzenie etiudy filmowej, ukazującej wartości i korzyści płynące z uprawiania sportu. Uczniowie, realizując scenki ilustrujące poszczególne wartości, odkryją iż sport wykształca w człowieku kompetencje społeczne przydatne w codziennym życiu.

Jako że projekt jest duży, tym roku szkolnym skupię się na realizacji wyłącznie jego pierwszego cyklu „Trening czyni Mistrza”. Będziemy w nim pokazywać m. in. dążenie do samodoskonalenia się i osiągania założonych celów. Materiał na ten temat zostanie zmontowany we wspólny film, który zaprezentujemy całej szkole. Ponadto zaproponujemy także innym szkołom na Ochocie zorganizowanie projekcji naszego filmu. W kolejnym etapie zrealizujemy cykle dotyczące ducha fair play, zdrowego trybu życia, empatii itp.

Pierwszy cykl traktuję niejako wstępnie, podczas jego realizacji będę poruszać z uczniami zagadnienia związane z przeprowadzaniem wywiadów oraz uczyć ich tzw. żelaznych zasad dziennikarza i filmowca.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: od 12 do 19

CZAS REALIZACJI: od stycznia do kwietnia w roku szkolnym 2015-2016

……………………………………………………………………………………………

08 luty 2016

UCZESTNICY: Do tej pory na warsztaty zapisało się 8 osób, ale nadal czekam na kolejne zgłoszenia. Chciałabym pracować z 10 dzieci

FORMA ZAJĘĆ: Zajęcia będą odbywać się w klasie, będziemy łączyć wiedzę teoretyczną, kręcenie filmów, ćwiczenia oraz dramę. Prawdopodobnie niektóre spotkanie odbędą się także poza szkołą.

OBECNY ETAP PRACY: Zabiegałam o fundusze i szukałam odpowiedniej dla mnie formy prawnej, by móc te fundusze zebrać. Na razie nie udało mi się tego sfinalizować, a ponieważ czas mnie goni, postanowiłam prowadzić warsztaty tylko z wkładem finansowym uczestników (bez zewnętrznego finansowania, na które liczyłam). Pierwsze zajęcia planuję 19 lutego.

CO UDAŁO MI SIĘ DO TEJ PORY PRZYGOTOWAĆ? Na razie pracuję nadal nad opracowaniem scenariusza do warsztatów – mam szkic, który teraz dopracowuję.

…………………………………………………………………………….

19 lutego 2016

Nareszcie po długim okresie hibernacji projektu, podczas którego skupiałam się na pisaniu scenariuszy lekcji i poszukiwaniu środków (których zresztą dalej szukam), mój projekt ujrzał światło dzienne. W końcu, w zaprzyjaźnionej szkole, gdzie mogłam liczyć na wsparcie tylu ludzi dobrej woli (dziękuję Pani Dyrektor, Pani Irminie, Pani Anecie i Pani Karolinie!) spotkałam się z dziećmi z trzeciej klasy. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o Paulinie Haratyk – koordynatorce Akademii Nowe Horyzonty, która jest prawdziwą dobrą duszą i zawsze mnie wspiera: pozytywnie i bardzo konkretnie!

Utworzyły się 2 grupy, więc pracuję z nimi trochę inaczej niż zaplanowałam w moich długo pisanych scenariuszach. Czuję, że każda grupa ma trochę inną energię. W pierwszej nie miałam wątpliwości, że przygotowane przez mnie pomoce plastyczne będą pomagały uczestnikom w wyrażeniu siebie. I rzeczywiście miło było patrzeć, jak dziewczyny oddały się rysowaniu wymyślonego przez nie kartonowego telewizora (muszę tu zaznaczyć, że uwielbiam karton jako środek wyrazu! Dzieci chętnie z nim pracują, ponieważ nie jest tak „przytłaczający” jak biała kartka, raczej zaprasza do tego, by jakoś się nim zaopiekować i coś z nim zrobić).

12

W drugiej grupie spotkałam się natomiast z mocnymi osobowościami i bardziej skupiałam na uspakajaniu atmosfery, co skutkowało m.in. tym, że z tych zajęć mam znacznie mniej zdjęć. Choć w tej grupie zrobiliśmy mniej niż w pierwszej, czuć było jej potencjał!

Nasz główny temat, czyli „Trening czyni mistrza” poruszyliśmy tylko trochę. Chciałam, by dzieci najpierw poczuły świat dziennikarski i sposób, w jaki mogą komunikować, to co chcą wyrazić. Czułam, że jest to potrzebny wstęp przed zadaniem reporterskim. W związku z tym miedzy innymi odkrywaliśmy znaczenie tajemniczo brzmiącego określenia „środki masowego przekazu”, dowiedzieliśmy się także gdzie i jak dziennikarze pracują.

Dziewczyny z pierwszej grupy „nadały” przez kartonową ramkę wiadomości dnia w wielkim skrócie, a następnie stworzyły swoją własną, prawdziwą telewizję (chociaż nietypowego kształtu), która będzie nas wspierała na następnych zajęciach.

3

Druga grupa wykonała prostą zabawę integracyjną, polegającą na przeprowadzeniu krótkich wywiadów ze sobą wzajemnie. Kartonowa kamera stała się „sztafetową pałeczką”, dzięki której przeprowadziliśmy nasze pierwsze mini-wywiady. Wszystko to było bardzo śmieszne!

44

Następnie zgłębiliśmy tajniki pracy specyficznego dziennikarza, na którym szczególnie nam zależy w projekcie, a mianowicie filmowego reportera. Na kartce, na której spisałam różne reporterskie zadania, dzieci wpisały swoje imiona. Będziemy się nią inspirować na kolejnych spotkaniach, poszukując własnych ścieżek. Rozmawialiśmy też trochę o celu naszego projektu, czyli stworzeniu filmu, dotyczącego tematu „Trening czyni mistrza”, który postaramy się przedstawić z wielu perspektyw. Chcielibyśmy, by film był zmontowany z historii, które nas poruszą, wywiadów które przeprowadzimy z naszymi bliskimi oraz z bardziej (lub mniej) znanymi osobami, filmów dokumentujących nasze postępy (wszystkich razem bądź pojedynczych osób) oraz kilku krótkich etiud fabularnych. Czyli będzie to reportaż z rożnymi niespodziankami. Jest to bardzo ambitny plan, więc mamy nadzieję, że uda nam się go zrealizować. Mam nadzieję, że będzie on dla nas inspiracją i że skłoni nas do oddawania się marzeniom, gdy będziemy kłaść się spać… Myślę że z czasem, gdy „zaprzyjaźnimy się” z projektem, będą pojawiały się konkretne pomysły na realizację filmu.

Kto by pomyślał!? Już po pierwszych zajęcia Basia wybrała pierwszego bohatera swojego reportażu – będzie nim jej ojciec. Nie dziwię się temu wyborowi, w końcu jej bohater uprawia sport z prawdziwą pasją, choć obecnie, z powodów zdrowotnych, jest zmuszony do dłuższej przerwy. Basia zdążyła już zrobić pierwszą krótką dokumentację, którą nakręciła wieczorem po warsztacie. Jestem z niej dumna! Za to Amelia z 3 klasy podjęła się dołączenia do mocnej grupy piłki ręcznej piątoklasistów! Jej postępy będzie obserwował jeden z reporterów z naszej grupy. Zespół piłki ręcznej jest prowadzony przez naszą w-fistkę panią Alicję, która zaproponowała nam pomoc w projekcie. Dzięki temu nasi uczestnicy będą nie tylko rozmawiać z różnymi osobami na temat naszego filmu, ale także sprawdzą na własnej skórze, czy dzięki treningowi można stać się mistrzem.

Oprócz Basi i Amelii myślę również intensywnie o innych dzieciach biorących udział w projekcie: o tych śmiałych i nieśmiałych, o spokojnych i ciągle rozmawiających (nawet gdy 10 razy pod rząd padały słowa „cisza!”, „akcja”), o tych którzy dużo zrobili, którzy byli skupieni i o tych, którzy nie mogli ustać w miejscu i którzy byli głodni wiedzy… W każdym z nich tkwi potencjał, każde ma własny styl. Ta różnorodność mnie intryguje i bardzo cieszy.

Oto filmowe podsumowanie naszych 1szych warsztatów:

 

Dzięki tym pierwszym zajęciom odkryłam, że tworzenie filmów uczy dyscypliny – tego że po haśle „akcja” na planie powinno się słyszeć już tylko aktora lub aktorów. Z drugiej strony, czy tak żywiołowe i kreatywne dzieci mogą się całe zamienić w słuch? Oto niespodziewane wyzwanie prawdziwego filmowca!

Co nas czeka na następnych zajęciach? Na pewno dużo kreatywności… i mam nadzieję, że też radości. No i intensywna praca nad skupieniem, gdy kolejny raz padnie słowo „akcja!”. Będziemy poznawać podstawowe zasady, którymi powinien kierować się dobry reporter, takie jak szacunek, otwartość, życzliwość wobec swojego bohatera i tematu.

5

…………………………………………………………………………….

24 lutego 2016

sytuacja ewoluuje:

UCZESTNICY: Mam obecnie 2 grupy z trzeciej klasy. Pierwsza grupa to około 6 osób a druga grupa około 10.

OBECNY ETAP PRACY: Pierwsze zajęcia ruszyły 19 lutego.

CO UDAŁO MI SIĘ DO TEJ PORY PRZYGOTOWAĆ? Mam szkice scenariuszy lekcji, natomiast dopasowuję się do grupy i do sytuacji po każdym warsztacie. Wymaga to o wiele więcej pracy, ale za to czuję się w zgodzie z rytmem grupy i ich osobowością. Te scenariusze są wiec bardzo „ruchome”.

……………………………………………………………………………………

26 lutego 2016

DRUGI WARSZTAT. Na początek muszę wam opowiedzieć jak czasem błąd może się okazać niesamowitym błogosławieństwem. Kiedy szłam do szkoły, by poprowadzić moje pierwsze warsztaty, pomyliłam sale. Zamiast do sali zabaw, weszłam do sali gier. Klucz w prawdzie w ogóle nie pasował do zamka, a 30 min przed końcem zajęć przyszli do mnie inni uczniowie mówiąc że oni mają mieć teraz zajęcia w tej sali. Gdy pani kierownik poinformowała mnie, że byłyśmy umówione na zajęcia w innej sali, przenieśliśmy się do sali zabaw. Jednak była ona o wiele gorsza w kontekście naszych zajęć: chociaż przytulna, była dosyć mała  i nie dało się w niej pracować z kamerami w grupach, a na to właśnie bardzo się nastawiałam. Po zajęciach pobiegłam więc do pani kierownik z świetlicy i zapytałam, czy byłaby taka możliwość bym miała zajęcia w sali gier i na szczęście się na to zgodziła.

Gdyby nie moja pomyłka, nie znalazłabym swojej wymarzonej sali za zajęcia. Sala gier składa się z 3, połączonych ze sobą, pomieszczeń, w tym 1, który jest zupełnie czarny: nie ma okien, ale za to ma kurtyny. Jest więc idealna do projekcji filmów! Dzięki życzliwość pani kierownik i pani Ani dostaliśmy projektor i ekran, które będę mogła tam instalować na czas warsztatów. Wiec nie wahajcie się błądzić czasami…

6

PRZED WARSZTATEM: Myślałam, że będę bardziej spokojna przed drugim warsztatem i że trema będzie już mniejsza. Okazało się, że im bliżej terminu zajęć, tym bardziej wracały do mnie niepokoje. Jak skonstruować scenariusz zajęć, by zainteresować bardzo aktywną grupę i utrzymać dobre tempo „różnorodności”? Jak realizować zadania warsztatowe i jednocześnie przekazywać wiedzę potrzebną młodym filmowcom na temat projektu? Jakie ćwiczenia zaproponować, by sprzyjały one natchnieniu i pobudzały do myślenia?

ZMIANY W GRUPIE: Tym razem zaproponowałam dodatkowe zadanie integracyjne. Do pierwszej grupy doszły 4 nowe dziewczyny z równoległej klasy trzeci i 2 dziewczyny z drugiej grupy. Druga grupa na 1 spotkaniu była za bardzo „rozbrykana”. Zrezygnowało z niej też 2 chłopców. Byli niezadowoleni, że wyciągnęłam ich z hali sportowej, gdzie zaczynali akurat zajęcia z piłką nożną. Jak mogłam tego nie rozumieć skoro prowadzę warsztat „trening czyni mistrza”? Zostanie mi po nich wspomnienie i inspiracja z ich mini-wywiadów z 1 zajęć.

Mam nietypową sytuację: cała 1. grupa to wyłącznie dziewczynki! Z jednej strony żałuję, że nie będzie interakcji miedzy nimi a chłopcami, szczególnie w scenkach dramowych, ale z drugiej strony, dzięki temu będziemy mogli położyć większy nacisk na plastyczną stronę warsztatów. Na początku chciałam na siłę mieszać grupę, ale z powodów organizacyjnych to się nie udało. Postanowiłam więc otworzyć się na ten nowy układ w grupie. W 2. grupie przekonałam jedyną dziewczynę, by nie przenosiła się. Udało nam się też wykorzystać rozśmieszany potencjał uczestników. Kolejne wyzwanie stojące przede mną: stworzyć dla niej przyjazną atmosferę.

GRUPA 1.: ZABAWA INTEGRACYJNA: Z 1 grupą przeprowadziliśmy zabawę polegającą na tym, że w różny sposób (śpiewając, szeptając …) pytaliśmy osoby obok nas o ich imiona, a następnie wspólnie je wyśpiewywaliśmy akompaniując sobie na drobnych instrumentach muzycznych i witając serdecznie poszczególne osoby. Pomyślałam, że to pomoże zapamiętać imiona nowych dziewczynek oraz rozluźnić atmosferę miedzy dziećmi z różnych klas. Często dzieci z jednej klasy są ze sobą mocno zintegrowane i niechętnie mieszają się z innymi. Plusem z zabawy było obserwowanie ze wzruszeniem jak dzieci, które normalnie są mniej zauważalne w grupie, cieszą się, gdy cała grupa skanduje ich imię z ogromną siłą! Poczułam ogromną satysfakcję z tego, że w ten sposób każdy w grupie miał swoją minutę uwagi.

GRUPA 1. – NASZE TELEWIZORY: Następnie wróciliśmy do naszych „telewizorów”. Nowe dziewczynki inspirowały resztę grupy swoimi pomysłami. Podobała mi się ta różnorodność pomysłów, chociaż trzeba – może szczególnie w tym wieku? – wracać uwagę, na to, by dzieci za bardzo po sobie nie powtarzały, co może prowadzić do blokady i lekceważenia swoich pierwotnych inspiracji. Najlepiej więc rozmieścić całą grupę, tak by poszczególne osoby nie mogły zaglądać do siebie nawzajem. Jedna grupa bardzo się wahała i wręcz nie mogła zacząć pracy, póki im nie powiedziałam jak bardzo mi zależy na tym, by poznać ich pomysły. Dopiero wtedy nabrały pewności siebie i zaczęły zgłębiać temat flag, które im się kojarzyły z „Trening czyni Mistrza”. Niestety nie zdążyliśmy na zajęciach skorzystać ze zrobionych przez nie telewizorów. Może byłoby lepiej od razu kręcić w ramkach, które ja bym im wcześniej przygotowała, skoro jesteśmy na kółku reportera filmowego? Ale z drugiej strony, dzięki studiom z arteterapii na APS zdaję sobie sprawę z tego, że takie przygotowanie do zadań może wpłynąć na uczestników głębiej i pozwolić na większą innowacyjność. Warto czasem zwolnić tempo, nie zawsze pogoń za wypełnieniem planu warsztatów skutkuje najlepszymi rezultatami.

Mimo, że nie przewidziałam, iż na koniec zajęć dzieci będą wchodzić do kartonów-telewizorów, które przygotowały, okazało się że mają na to wielką ochotę. Stworzyły świetną atmosferę wokół tych pudeł, która będzie sprzyjała wyrażaniu siebie.

789

GRUPA 1. – CZARNA SALA I MAGICZNA PROJEKCJA: Na koniec poszliśmy do magicznej czarnej sali i oglądaliśmy dokumentację Basi o swoim ojcu. Analizowaliśmy pracę operatorską w tym materiale: szukanie ujęć, planów, szczegółów… Mówiliśmy, że trzeba starać się stabilnie trzymać kamerę, by obraz za bardzo nie ruszał się na ekranie oraz także by zwracać uwagę na tło za bohaterem. Jak otaczające bohatera wspierają to, co mówi, a jak mogą rozpraszać uwagę widzów. Że czasami musimy poprosić bohatera o zmianę miejsca, dodać coś w tle lub uporządkować przestrzeń wokół niego. Może to oczywiste spostrzeżenia dla wielu dorosłych, ale na naszym kółku bardzo ważne. Starałam się obudzić u dzieci spojrzenie operatora, nauczyć ich dbania o estetykę obrazów.

Czując ewidentnie „magiczność” naszej improwizowanej sali kinowej, która mnie samą urzekła, wpadłam na pewien pomysł. Obserwowałam zaczarowanie dziewczyn spowodowane światłem i cieniami rzucanymi przez projektor. Zachęciłam więc dziewczyny, by bawiły się na tle rzucanym przez projektor. Może to znowu pomysł z moich arterapeutycznych zajęć? W każdym razie myślę, że w taki sposób będę z nimi pracowała. Chciałabym, by dzieci nie tylko nauczyły się teorii i praktyki filmowania, ale poczuły, jak to co robią na zajęciach porusza ich wnętrze. Tak jak to światło projektora, bądź wyśpiewywanie imion na początku zajęć.

10

Kapitalne są te momenty, gdy dostajemy od dzieci pierwsze nagrania i je wspólnie oglądamy. Z kilku powodów:

  • Cel zajęć staje się bardziej namacalny dla wszystkich, w końcu dziecku w tym wieku może być trudno wyobrazić sobie, czego od niego oczekują takie zajęcia.
  • Może wspólnie zastanawiać się jak filmować, by unikać błędów oraz inspirować się tym, co nakręca inni.
  • Dzieci, które jeszcze nic nie nakręciły są zmobilizowane do działania. Trzeba jednak być uważnym na to, by one nie straciły pewności siebie. W takich chwilach warto powiedzieć, że pomysły same sobie wybierają do kogo przyjdą i że to wymaga czasu.
  • To jest bardzo ważny moment, gdy dziecko widzi swoją pracę na dużym ekranie, trzeba też wtedy pamiętać, by inne osoby patrzyły na ich pracę z szacunkiem.

Sama coś takiego przeżywałam rok temu, podczas zajęć Akademii. Na dokumentacjach i filmach moich koleżanek z grupy uczyłam się niepopełniania błędów i otwierałam na inne punkty widzenia. Myślę że moje koleżanki mogły się też sporo nauczyć na moich błędach (mówiąc skromnie…)

11

GRUPA 1. – REFLEKSJE NA KONIEC: Trzymam się spostrzeżenia, że warto wspierać dzieci, które są nieśmiałe i bardziej wrażliwe, choć może się zdawać że są mniej przebojowe od innych. Jednak ich spojrzenie wielokrotnie okazuje się być bardzo inspirujące dla reszty grupy i całego projektu. Na tej samej zasadzie, jeśli odpowiednio skanalizuje się potencjał tych bardziej śmiałych – a tym samym często również „rozbrykanych” dzieci, efekty pracy okazują się świetne. Obie grupy wzajemnie się uzupełniają i wzbogacają. Wyzwaniem dla prowadzącego takie zajęcia jak moje, jest uzmysłowienie dzieciom, jak dużo one wszystkie wnoszą do projektu.

GRUPA 2. – W moim poprzednim wpisie z 1. warsztatów pisałam o problemie z utrzymaniem ciszy i akcji w drugiej grupie. Przed drugimi warsztatami porozmawiałam indywidualnie z kilkoma dziećmi z tej grupy na temat założeń i celu zajęć i dało to dobry efekt. To bardzo ważne, by na początku pracy dzieci wiedziały na czym będzie ona polegać. Wytłumaczyłam, że nasze zajęcia nie polegają tylko na kręceniu materiału na kamerze – to potrafią zrobić sami. Zauważyłam też, że na dzieci, które mają mocne osobowości lepiej niż ciągłe uciszanie działa zapewnienie, że efekt ich pracy będzie znacznie ciekawszy, jeśli uda im się pracować w skupieniu. I że tego efektu nie mogę się doczekać (co jest zresztą zupełną prawdą).

GRUPA 2. – ZABAWA INTEGRACYJNA: Na początku zajęć pomyślałam sobie, że z taką energiczną grupą zdecydowanie nie powinno się zaczynać pracy od zabawy z głośnymi instrumentami muzycznymi. Niestety było już za późno – jeden z chłopców zobaczył instrumenty i jego okrzyki radości nie pozostawiły mi wyboru. Udało mi się za to stworzyć przyjazną atmosferę naszej jedynej dziewczynce. Zwróciłam na to uwagę na początku zajęć i wszyscy chłopcy grali i klaskali dla niej! Znów mogłam doświadczyć jej wielkiej radości. Któryś z chłopców zauważył że przecież ja także jestem dziewczyną, więc ona nie jest sama. Miał rację! Kolejny raz okazało się, że nie da się wszystkiego przewidzieć. Głośne instrumenty pozwoliły im się wyszumieć i wykrzyczeć, ale nie zepsuły zajęć.

1213

GRUPA 2. – ZACZAROWANA KAMERA I WYWIAD NAKRĘCONY NA 1. WARSZTACIE: Na pewno byłoby ciekawie gdybyśmy w tej grupie także wykonali telewizory i chłopcy po swojemu by je przyozdobili. Jednak bardziej chciałam kontynuować z nimi to, co zaczęliśmy (i jednocześnie jedyną rzecz, którą udało mi się wtedy z nimi doprowadzić do końca) poprzednio – ich mini wywiady. Wygłaszali wtedy świetne teksty do swoich kartonowych kamer, które teraz rozbudowałam w scenki. Mam wrażenie że kartonowe kamery pozwoliły im bardziej wczuć się w atmosferę nagrania, bez stresowania się, że to nasz pierwszy „prawdziwy” kontakt z kamerą. Był w prawdzie jeden chłopiec, który czuł się skrępowany występowaniem nawet przed kartonową kamerą, zapewniłam go więc że najpierw stanie za nią i że tak samo będzie z prawdziwą kamerą. Był też inny chłopiec, który na poprzednich zajęciach również się krępował, ale tym razem koniecznie chciał być aktorem.

GRUPA 2. – SCENKI Z WYWIADÓW: Inspiracji do rozbudowania wywiadów, które na poprzednim warsztacie przeprowadzali chłopcy, dostarczył mi mój starszy syn, który uczęszcza na zajęcia teatralne i obecnie przygotowuje scenki na podstawie „Teatrzyku Zielona Gęś” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Dzięki temu poznałam te teksty i zupełnie się w nich zakochałam. I jakoś we mnie mocno tkwiły, gdy pisałam teksty na nasze warsztaty. Oto efekty:

Wywiad Adama i Kuby (na początku pierwszego filmu pada pytanie „Dlaczego nosisz okulary?”, którego niestety nie utrwaliliśmy na kamerze):

Przerobiłam na scenkę „Bo noszę”

  • Dlaczego nosisz okulary?
  • Bo noszę.
  • Dlaczego lubisz piłkę?
  • Bo lubię.
  • Dlaczego się śmiejesz?
  • Bo się śmieję.
  • Dlaczego mówisz zawsze bo?
  • Bo zawsze pytasz dlaczego. Dlaczego, dlaczego?
  • Bo, bo…

A wywiad Igorem i Kubą:

Na scenkę „Pan sam nie wie”

  • Jak Pan się nazywa?
  • Sam nie wiem.
  • Dzień dobry Panie „Sam Nie Wie”. A gdzie Pan mieszka?
  • Sam nie wiem.
  • A co Pan Sam Nie Wie wie?
  • Sam nie wiem.
  • Czy mamy się teraz pożegnać?
  • Pan sam nie wie?

Napisane przeze mnie scenki rozdałam 3 grupom dzieci, które miały za zadanie podzielić się rolami (aktorów, operatora i reżysera), nauczyć swoich kwestii, wymyślić inscenizację (sytuację, w której rozegra się scenka, jej początek, zachowanie aktorów), przygotować prostą scenografię, zaznajomić się z obsługą kamery.

14

GRUPA 2. – ROLE W GRUPIE I PROJEKCJA SCENEK: Choć widziałam, że bardzo chcą, to postanowiłam być twarda. Jeden z chłopców bardzo się buntował, ale moim zdaniem dzięki temu wszystko wyszło lepiej. Dzięki temu dzieci uczyły się koncentracji i próbowały udoskonalać nabyte umiejętności zamiast „przeskakiwać” między nimi. Bardzo zależało mi na tym, by skłonić dzieci do refleksji. Zauważyłam, że trzymając się swojej roli dzieci zyskiwały w niej wiedzę i pewność, a nawet stawały się dla innych „ekspertami”. Dodatkowo uczyły się pracy w grupie. Oczywiście zależy mi na tym, by każde z dzieci poznało wszystkie role związane z filmem i będę do tego dążyć w trakcie swoich zajęć.

BZBZBZ

Dzieci bardzo chciały od razu zobaczyć efekty swojej pracy na dużym ekranie i były rozczarowane, tym że się nie zgodziłam. Mieliśmy jednak za mało czasu, wolę też w domu, na spokojnie wyselekcjonować i zmontować materiał, niż w trakcie zajęć tracić czas na zgrywanie materiału z kamer i inne tego rodzaju techniczne sprawy. Poza tym mam wrażenie że jeśli będą musiały poczekać do następnego spotkania, to popracują nad swoją cierpliwością i także bardziej docenią pracę, którą wykonały.

Zamiast scenek pokazałam wszystkim dokumentację wykonaną przez 1. grupę. Na jej podstawie zastanawialiśmy się nad obrazami i emocjami, które budzą. Powtórzyłam także z chłopcami taniec w świetle projektora – na ten element warsztatu czekałam najbardziej.

15

PO WARSZTATACH – Po 2. spotkaniu zauważyłam że temat „Trening czyni mistrza” jest za mało obecny na zajęciach. Choć na końcu zajęć rozmawialiśmy o ich pomysłach związanych z naszym filmem, niepokoi mnie że nie mam jeszcze konkretnej wizji tego, jak pokażę w nim sport. Nie sądziłam, że już na pierwszych zajęciach będą mieli tak zabawne i kreatywne pomysły.

Po warsztacie mieliśmy nakręcić pierwszy trening piłki ręcznej Amelii. Pobiegliśmy więc w kierunku sali gimnastycznej, ale okazało się, że nie możemy nic nakręcić, ponieważ kilku rodziców dzieci uczestniczących w zajęciach nie zgodziło się na filmowanie. W związku z tym musimy zmienić naszą koncepcję. Uczę się, by nie poddawać się przeciwnościom i szukać nowych rozwiązań, gdy coś okazuje się niemożliwe. Głowa do góry i do przodu!

Muszę przyznać, że cały dzień musiałam odpoczywać po warsztatach. Ten wysiłek wynagrodziły mi jednak materiały, które na nich nagraliśmy. Nie mogę się doczekać, jak będzie on wyglądał zmontowany, muszę tylko ujarzmić nieposłuszny program do montażu…

……………………………………………………………………………………………………….

10 marca 2016

WARSZTAT 3. – 1. GRUPA: Podczas ćwiczenia integracyjnego, które rozpoczynało zajęcia, każda z uczennic miała podzielić się z resztą grupy najważniejszą informacją dnia lub tygodnia. Dałam im wolną rękę i czekałam na to, czym mnie i grupę zaskoczą. Niektóre opowiedziały o swoich fantazjach, inne podzieliły się jakąś informacją z prawdziwego świata albo czymś, co dotyczyło bezpośrednio nich samych – od tego, co zjedzą na obiad do wypadków, którym kiedyś uległy. Te dziewczynki, które nie miały ochoty mówić i nie czuły inspiracji, mogły zwyczajnie powiedzieć, że nie mają dziś nic do przekazania. Okazało się zresztą, że takie wyznania mają dużo uroku i dobrze wpasowują się w pozostałe wystąpienia.

Postaram się o tym pamiętać w sytuacjach, gdy któreś z dzieci będzie speszone zaproponowanym przeze mnie ćwiczeniem. Myślę, że możliwość powiedzenia w takich sytuacjach „nie mam ochoty” albo „nie wiem co powiedzieć” może być dla nich bardzo dobra.

Całe to ćwiczenie nagrałam. Potem żałowałam, że nie potraktowałam tej wstępnej rundy bardziej serio, np. nie zadbałam o lepszą scenografię. Wydaje mi się, że każdą próbę i każde ćwiczenie trzeba traktować poważnie – nigdy nie wiadomo, co może z niego wyniknąć.

Następnie każda grupa oddzielnie pracowała nad swoim własnym programem telewizyjnym, który miał być później prezentowany w przygotowywanych przez nie tydzień wcześniej pudełkach-telewizorach. Starałam się pomagać wszystkim w obsłudze kamery, prawidłowym ustawieniu statywu, udzielać wskazówek dotyczących przygotowania scenografii i nagrywania materiału. Dziewczynki bardzo zgodnie podzieliły się rolami. Były rozgadane i chętnie wchodziły w wyznaczone im role.

Każda grupa pracowała oddzielnie, w ten sposób, mogła skupić się lepiej, a wszystkim udało się zrobić więcej. Nie peszyły ich także inne grupy, dzięki czemu dziewczynki były bardziej śmiałe i twórcze w tym, co mówiły. Jednak, gdy już finalnie nagrywaliśmy materiał, w sali było głośno, więc na nagraniu słychać różne głosy – w tym ferworze nie udało mi się wyegzekwować ciszy. Zajęcia musiałyby potrwać znacznie dłużej, by każda z grup miała czas by w ciszy nagrać własny materiał.

Niemniej ziarno filmowej pasji zostało zasiane – pod koniec zajęć usłyszałam jak uczestniczki rozmawiały między sobą, iż chciałaby dostać kamery jako prezent z okazji Pierwszej Komunii…

 2. GRUPA: Podczas wstępnej zabawy każda z osób w grupie miała zaprezentować pozostałym jakiś gest lub układ taneczny, a potem uruchomić kolejną osobę, która zrobiłaby to samo. Cała zabawa miała odbywać się w ciszy i skupieniu, jednocześnie mogła ruszać się tylko 1 osoba. Taka zabawa bardzo się spodobała, wszyscy chcieli ją powtórzyć.

Następnie oglądaliśmy scenki, które nakręciliśmy na poprzednim warsztacie. Jeden z chłopców był tak speszony perspektywą zobaczenia siebie na ekranie, że uciekł z sali. Później powoli wracał do sali zerkając na ekran. Fascynujące są reakcje niektórych dzieci podczas tych warsztatów. Miło mi patrzeć, jak powoli oswajają się z kamerą i przełamują własny wstyd. Omówiwszy tamte nagrania, zdecydowaliśmy, że je powtórzymy. Niektóre dzieci podeszły do zadania bardzo poważnie, niestety nie wszystkie. Z tego powodu nie udało nam się dokończyć tej pracy. W gruncie rzeczy tylko jedna grupa dzielnie pracowała od początku do końca. Inna, choć przed końcem zajęć zaczęła nagrywać, tak naprawdę niczego nie nakręciła, ponieważ operator nie włączył kamery w odpowiednim momencie. Sama dobrze rozumiem ten błąd, mi też się on kiedyś przydarzył…

Po tych zajęciach znów zaczęłam się zastanawiać, jak najlepiej jest pracować w poszczególnych grupach – mam więcej nad nimi kontroli, jeśli pracują blisko siebie, ale z drugiej strony pracują wtedy wolniej i trudniej im się skupić, gdy słyszą innych za swoimi plecami. Chyba więc ważniejsza jest dla mnie intymność ich indywidualnej pracy, uważam że więcej dobrych rzeczy może z niej wykiełkować.

……………………………………………………………………………………..

11 marca 2016

GRUPA 1.: Dużą część warsztatu zajęło ćwiczenie polegające na oddawaniu różnych tematów i zagadnień za pomocą ustawień ciała. Zaczęliśmy od emocji, a skończyliśmy na frazie „trening czyni mistrza”. Wokół tej ostatniej dzieci miały zbudować całą historię, podsumowaniem której byłaby fraza. Miały na to ok. 15 minut, widać było że pomysły zaczęły do nich przychodzić od razu.

Gdy grupy obmyślały swoje historie, starałam się im pomagać i nakierowywać, zadając pytania pomocnicze. To dobrze działało – jeśli zauważyły, że historia nie odzwierciedla idei „Trening czyni mistrza”, były w stanie szybko ją skorygować. Gdy wszystkie grupy były już gotowe, każda z nich odtwarzała swoją historię przed resztą dzieci.

Na koniec szczegółowo porozmawialiśmy na temat projektu, którym mają się zająć. Pytałam ich jakie sporty uprawiają i czy znają kogoś – z treningów bądź rodziny – kto mógłby im pomóc w pracy. Poprosiłam, by zaczęli się zastanawiać, co chcą kręcić, a gdy już będą to wiedzieć, by zapytały osoby które sfilmują o zgodę. Natomiast te dziewczynki, które już 2 tygodnie temu miały pierwsze pomysły, starałam się zmotywować, by zaczęły je wcielać w życie.

Podczas zajęć zapytałam, czy któreś z dzieci nie potrafi jeździć na rolkach, zgłosiła się jedna osoba, a jednocześnie kilka innych od razu zaproponowało jej pomoc w nauce. Było to nie tylko bardzo miłe, ale także pokazało, że wartości, o których mówi projekt – między innymi solidarność – są naprawdę istotne dla dzieci.

GRUPA 2.: Tym razem zajęcia dla drugiej grupy były dokładnie takie same, jak dla pierwszej. Jedyna różnica polegała na tym, że jedna grupa wybłagała u mnie, by całą scenkę móc pokazać nie tylko za pomocą swojego ciała, ale także słów.

Grupa ta zresztą wymyśliła znacznie dłuższą historyjkę niż wstępnie zakładałam, a potem nawet mnie dopytywała, czy ich scenka była najdłuższa. Był to ewidentny sygnał tego, że dzieci bardzo potrzebują czuć się wyróżnione, dumne, docenione… w tym także w porównaniu z innymi. Jednocześnie uświadomiłam sobie, że bardzo bym nie chciała, by w moje warsztaty wkradła się konkurencja. Postaram się więc unikać takich sytuacji, np. w sytuacji analogicznej do tej wyjaśnię, że nie chodzi o to, by któraś grupa stworzyła lepszą historię od innych, ważny jest jej temat i to, czego może nas ona nauczyć na przyszłość.

Choć z drugiej strony nie ma co się oszukiwać, nawet jeśli jesteśmy na to wyczuleni, to czasem mogą się zdarzyć sytuacje, w których nauczyciel mimowolnie pokaże, że praca jednej osoby, bądź grupy podoba mu się wyjątkowo. Trzeba jednak starać się unikać takich momentów.

Inna grupa w swojej historii pokazała bohatera, któremu po wielu próbach wreszcie coś się udaje i wtedy śmieje się z innych, którym się nie powiodło. Co zrobić w takich sytuacjach, gdy sytuacja nie idzie po naszej myśli? Najpierw pomyślałam, że nie chcę pokazać czegoś takiego i zmartwiłam się, że moje ćwiczenie przybrało zupełnie inny obrót, niż zaplanowałam. Po namyśle zdecydowałam jednak, by zrobić z tego użytek. Nie zdążyliśmy pokazać tej historii całej grupie, mamy ją jednak nagraną i zamierzam zrobić to na następnych zajęciach. Za pomocą pytań i drążenia tematu postaram się nakierować ich na właściwy morał i przesłanie, które byłoby bardziej inspirujące dla innych.

Może więc dobrze, że dałam dzieciom wolną rękę? W ich głowach drzemią różne myśli, które później przekładają się na zachowania. W ten sposób mogę z nimi porozmawiać na temat wartości i cech, które powinny być atrybutem każdego sportowca, ale także filmowca. W tym wypadku pokory i poczucia odpowiedzialności za to, co się samemu sfilmuje.

Na tych zajęciach zdecydowałam się, by samemu kręcić wszystkie historie, ponieważ mieliśmy mało czasu, a dodatkowo jeszcze nie rozmawialiśmy o planach filmowych. Przedstawię je następnym razem właśnie na podstawie dzisiejszego materiału. Wtedy zajmiemy się bardziej na technice, niż tematyce. Ponieważ z każdą grupą mam tylko godzinę, choć bym chciała, to nie mogę się skupić na obu aspektach.

Muszę przyznać, że sama miałam trudność z kręceniem scenek. Dzieci grały szybko, nic nie było uzgodnione, poznawałam historie podczas filmowania – kompletny spontan:) Jestem wiec ciekawa, jak to wszystko będzie wyglądało po montażu i czy na następnych zajęciach to dzieci pokażą mi, jak mogłabym je lepiej nakręcić…

Na końcu muszę jeszcze wspomnieć o miłym incydencie – jedna z grup podziękowała reszcie za udaną współpracą, jakie to było super!

NA KONIEC KILKA UWAG OGÓLNYCH: Nadal druga grupa sprawia mi więcej kłopotu, niż pierwsza. Znacznie więcej czasu spędzam tutaj na dyscyplinowaniu uczniów, podczas gdy powinnam realizować ich ciekawe pomysły. Przypominając sobie jednak czego się bałam zanim zaczęłam pracę nad tym projektem, pamiętam że zastanawiałam się co zrobię w sytuacji, gdy dzieciom będzie brakowało pomysłów, a to, co będę im proponować, nie będzie dla nich inspirujące. Ten czarny scenariusz się jednak nie spełnił.

Teraz czeka mnie samotna praca, polegająca na przeglądaniu i montowaniu materiału. Na szczęście udało mi się bezpłatnie zdobyć program Sony Vegas. Muszę przyznać, że dzięki temu projektowi sama doszkalam się z możliwości tkwiących w montażu. Choć dużo czasu zajmuje mi szukanie informacji w internecie na temat tego, jak rozwiązać różne problemy, daje mi to też dużo satysfakcji. Oczywiście niejednokrotnie czuję się rozczarowana, np. gdy odkrywam, że kamera nie była włączona, albo nie słychać nagrania z powodu dużego hałasu. Przeżywam jednak także momenty zachwytu, gdy widzę, że dziecko dało z siebie wszystko, albo zdaję sobie sprawę z tego, że było to dla niego trudne i musiało się jakoś przełamać. Wtedy taką scenkę oglądam kilkakrotnie, nawet jeśli nie jest zbyt dobra technicznie.

…………………………………………………………………………………………………..

18 marca 2016

PROJEKCJA NASZYCH DZIEŁ

Przygotowałam dla dzieci kartki „Operator”. Od tego rozpoczęliśmy rozmowę na temat bycia operatorem – jak sami się czuli w takiej roli i na co musieli zwrócić uwagę. Na kartkach były różne podstawowe informacje dotyczące tej pracy, m.in. plany filmowe.

Zabraliśmy je ze sobą do naszej maleńkiej sali kinowej, gdy oglądaliśmy filmy uczestników z zadań „przekaż swoje wiadomość” oraz historii zbudowanych wokół zagadnienia „trening czyni mistrza”. Od czasu do czasu zatrzymywałam któryś z filmów, byśmy wspólnie zastanawiali się, w jakim planie zostało nakręcone ujęcie – amerykańskim, a może zbliżeniu?

Oprócz tego analizowaliśmy filmy, zastanawialiśmy się jakie są ich mocne strony, a co można by w nich zmienić. Szczególnie w przypadku filmów „trening czyni mistrza”, poruszyliśmy tematy odpowiedzialności filmowca i jak poprzez nasz film inspirować innych do przestrzegania sportowych wartości.

…………………………………………………………………………………………………..

1 kwietnia 2016

GADAJĄCE GŁOWY

Zaczęliśmy od powtórki wiedzy na temat roli i zadań operatora. Rozmawialiśmy o tym, jakie są powody przeprowadzania wywiadów i analizowaliśmy, kto i z kim rozmawia. Główną zagadką naszych zajęć było, kto to Krzysztof Kieślowski? Początkowo nikt nie znał odpowiedzi na to pytanie. Dzieci zaciekawił zwłaszcza fakt, że ich rodzice zapewne znają tę postać. Była to więc także okazja, aby porozmawiać o czasach, kiedy rodzice byli w ich wieku, czyli okresie zupełnie innym niż obecnie. Uczestnicy dowiedzieli się, że w momencie kręcenia filmu Gadające głowy, ich rodzice byli w wieku występujących tam dzieci.

Następnie omówiliśmy różnice pomiędzy filmem dokumentalnym a filmem fabularnym. Gadające głowy – o czym to może być? Dzieci zastanawiały się, co może przedstawiać film o takim tytule. Później oglądaliśmy wybrane fragmenty i rozmawialiśmy o postaciach, które najbardziej nam się podobały i najbardziej nas poruszyły. Zwróciliśmy też uwagę na pytania, które zadawano bohaterom w filmie. Po ustaleniu tego, każde dziecko zapisało w zeszycie pod tematem „Mój pierwszy wywiad” pytania Kieślowskiego. Dodatkowo, każdy musiał wymyślić dwa pytania, dzięki którym łatwiej byłoby mu poznać dobrze inną osobę.

Kiedy przygotowywałam ten warsztat, przyszedł mi do głowy obraz, który przedstawiał same głowy dzieci odpowiadających na pytania. Nie dawał mi on spokoju, ale także nie za bardzo wiedziałam, jak go przekuć w rzeczywistość i zrealizować podczas zajęć. Najprostszym sposobem okazało się wykorzystanie moich ulubionych kartonów, na których dzieci rysowały.

Jak to zrobić, aby zobaczyć te wszystkie głowy jednocześnie? Można albo skorzystać z ogromnej planszy z wieloma otworami, albo nauczyć się wykorzystywania programu montażowego do wstawienia tych wszystkich filmików, jeden obok drugiego. To łatwe do wykonania, bo okazało się, że to opcja, którą ma praktycznie każdy program.

Przygotowaliśmy więc materiały do nagrania scenki i rozmawialiśmy o zadaniu domowym na następne zajęcia, a mianowicie nakręceniu swojego pierwszego samodzielnego wywiadu z jakąś osobą (członkiem rodziny, przyjacielem, sąsiadem etc.), przy użyciu wspomnianych sześciu pytań zapisanych w zeszycie. Ku memu zdziwieniu, niektóre dzieci od razu oznajmiły, że nie mają na to czasu (szczerze myślałam, że będą raczej zachwycone tym pomysłem). Oczywiście były również takie, które natychmiast zaczęły zastanawiać się, z kim będą nagrywać swoje wywiady.

…………………………………………………………………………….

8 kwietnia 2016

GADAJĄCE GŁOWY – CIĄG DALSZY

Tym razem, wykorzystując zabawy integracyjne, chciałam nawiązać do filmu Gadający głowy z zeszłej lekcji i ponownie zanurzyć dzieci w świecie pytań. Siedliśmy w kręgu, wszyscy zamknęliśmy oczy, a jedna z osób dodatkowo trzymała w ręku instrument i zadawała pytanie: „Kim Ty jesteś, człowieku?”. Następnie przekazywała instrument kolejnemu dziecku, które otwierało oczy i pytało: „Co jest ważne w Twoim życiu?”. I tak dalej, aż do ostatniej osoby. Każdy mógł zadać pytanie, które sam wymyślił, stąd padło miedzy innymi: „Dlaczego mrówki są mrówkami?”. Gra polegała na tym, by pozwolić na wybrzmiewanie tych – przeważnie – istotnych pytań, a niekoniecznie na szukanie na nie odpowiedzi.

Następnie zajmowaliśmy się kończeniem zarysowywania naszych kartonów oraz zaczynaliśmy kręcić w grupach 2- lub 3-osobowych naszą własną wersję Gadających głów. Każdy zespół miał rozpocząć od pytań: „Kim Ty jesteś?”, „Czego byś chciał?” i następnie dodać jedno z pytań, które sam wymyślił na ostatniej lekcji. Oczywiście dzieci mogły również zadawać spontaniczne nowe pytania. Niektórzy traktowali to zadanie poważnie, inni mniej. Dzięki Paulinie, która tego dnia nas odwiedziła, było o wiele łatwiej opiekować się każdą grupą, a także udało się wszystko nakręcić.

Jak tylko wróciłam do domu, obejrzałam efekty pracy. Muszę przyznać, że najpierw byłam trochę rozczarowana i wydawało mi się, że w tych ćwiczeniach nie udało się wydobyć z dzieci głębi. Jednak kiedy dwa dni później zaczynałam montować materiał, spodobała mi się różnorodność filmików i ich urok. Myślę, że początkowo za bardzo chciałam się przybliżyć – chociaż trochę – do filmu Kieślowskiego, a tak naprawdę uzyskaliśmy zupełnie inną atmosferę – klas 3A i 3C. Z każdym oglądaniem coraz bardziej doceniałam powstały materiał.

Bardzo cieszy mnie również integracja dziewczyn z 3A i 3C. Na pierwszej lekcji nie chciały nawet siedzieć obok siebie, a ja – mimo wszystko – bardzo nalegałam na każdą zabawę integracyjną, która miałaby mieszać uczestników obu klas. Na początku wywoływało to sprzeciw, a teraz dwie dziewczyny z 3C same z siebie chciały koniecznie pracować z dziewczyną z 3A i na zakończenie wywiadu jej pogratulowały.

………………………………………………………………………

15 kwietnia 2016

PROJEKCJA „GADAJĄCYCH GŁÓW” I PRZYMIOTNIKI „Z GŁOWY”

Na początku niektóre dzieci pomagały tym, które nie były na ostatnich zajęciach lub które miały coś do poprawienia w swoich zadaniach. Zawsze jest dużo chętnych, by wesprzeć w tym zakresie, co mnie bardzo cieszy. Z kolei pozostałe dzieci w grupach miały wymyślić przymiotniki, które pasują do wyrazu „głowa” (np. smutna, pomysłowa) i bardzo poważnie zabrały się za to zadanie. Po wykonaniu tego zadania grupy miały się połączyć i dokonać selekcji przymiotników, np. stworzyć zestawy tych, które są podobne (wesoły, radosny, szczęśliwy) i wybrać z nich jeden. Naszym celem było znalezienie tych słów, które najbardziej nadawałyby się do zobrazowania i sfilmowania. Po raz kolejny dzieci świetnie poradziły sobie z tym zadaniem.

Następnie ustawiliśmy trzy krzesła i trzy kamery ze statywami. „Aktorzy” siedli, a „operatorzy” ustawili kamery dokładnie na takiej wysokości, by ujrzeć ich głowy w kartonowych planszach. Jedno dziecko ogrywało rolę „dyrygenta”, co minutę wyczytywało nowy przymiotnik z naszej listy, a „aktorzy” starali się odtwarzać odpowiednie miny.

Później oglądaliśmy wywiady nakręcone podczas ostatniej lekcji. Rozmawialiśmy o tym, które pytania sprawiały, że rozmówca mówi nam coś więcej o sobie, a które wręcz odwrotnie – kończyły temat. Zauważaliśmy również, że bardzo ważną rolę odgrywa cisza pomiędzy poszczególnymi pytaniami. Pozwala rozmówcy na dodanie czegoś jeszcze do tematu, o którym mówił. Albo, jeżeli nikt nic nie mówił, pozwala na uzyskanie bardzo ciekawego obrazu – rysujących się na twarzy emocji.

Niektórzy przynieśli na zajęcia zadanie domowe, które także obejrzeliśmy. Były to: wywiad Uli z siostrą oraz rozmowa Magdy z przyjaciółką.

Część dzieci nakręciła swoje filmy telefonami. Poprosiłam rodziców by przesłali mi ich materiały poprzez stronę Wetransfer. To znacznie ułatwi moją pracę. Ci, którzy czytają mój blog wiedzą, że każda minuta poświęcona na sprawy techniczne na zajęciach może rozpraszać i wytrącać dzieci z tematu zajęć.

Podczas warsztatów zauważyłam jeszcze jedną ciekawą rzecz: tym razem to dziewczyny rozrabiały więcej od chłopców. Nawet ci, którzy normalnie mają problemy, by ustać w miejscu, tym razem byli bardzo skupieni i wykazywali się wzorową postawą.

……………………………………………………….

22 kwietnia 2016

Podczas tych zajęć kręciliśmy nasze głowy w kartonowych planszach, jednocześnie czytając  przymiotniki, które wymyśliliśmy. Dzieci zyskały wprawę i zaczęły coraz szybciej przygotowywać kamery i statywy do pracy.

16171819212224

Następnie obejrzeliśmy kilka wywiadów, zrealizowanych przez dzieci w domu. Niestety, mimo że zleciłam to zadanie 3 tygodnie temu, w dalszym ciągu nie dostałam jeszcze nawet połowy filmów. Tydzień temu postanowiłam napisać do rodziców, aby poprosić ich by przypilnowali dzieci przy realizacji wywiadów, a następnie wysłali mi je mailowo. I udało się, bardzo było mi miło otrzymać filmowe wiadomości od moich młodych dziennikarzy!

Potem analizowaliśmy prace dzieci i poznawaliśmy ich bohaterów. Wywiady były przeróżne: poważne, wzruszające, zabawne. Jestem bardzo dumna z ich twórców! Rozmowy były najczęściej przeprowadzane z rodzeństwem lub z kolegami (tylko jedna dziewczyna zrobiła wywiad ze swoim tatą). Często problemem był dźwięk, niektórych rejestracji praktycznie w ogóle nie było słychać. Dzieci zapominały też o zasadach operatorskich, niektóre nie dbały o tło, a innym ciągle trzęsła się kamera. Nie było w tym niczego dziwnego, wszyscy byli przejęci swoim zadaniem, a to wcale nie jest łatwe, by jednocześnie kręcić i zadawać pytania. Zachęciłam dzieci, by kontynuowały filmowanie osób w różnym wieku, nie bały się też kręcić przyrody, zwierząt oraz spróbowały samodzielnie dodawać do nich głos.

123

Podczas zajęć w 2. grupie obejrzeliśmy nakręcone przez uczniów Gadające głowy, ponieważ nie zdążyliśmy tego zrobić na ostatnich zajęciach. Wypowiedź jednego z bohaterów wywołała gorącą dyskusję. Czułam, że dzieci mają wielką potrzebę porozmawiać na ten temat oraz że traktują moje zajęcia jako okazję, by zastanowić się lub rozwiązać problemy, które pojawiają się w ich klasach.

26

Jeśli chodzi o dyscyplinę, to za każdym razem uczę się czegoś nowego. Ogólnie jest lepiej. Stałam się bardziej surowa i konsekwentna. Miałam wrażenie, że pewne granice zostały przekroczone i musiałam to zmienić, np. próbując opisać dzieciom, jak czasem czuję się gdy one są niegrzeczne. Z drugiej strony staram się wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję, by je chwalić za postępy w grzecznym zachowaniu.

Na tych zajęciach skończyliśmy temat Gadających głów. Poświęciłam na nie 3 warsztaty, choć początkowo myślałam, że zdążymy ze wszystkim na 1 spotkaniu. Nie mogłam się jednak powstrzymać przed realizacją pomysłu z głowami w kartonowych planszach. Teraz przede mną montaż.

…………………………………………………………………………………………………

13 czerwca 2016

Podsumowanie projektu w kilku zdaniach:

Założeniem projektu było filmowe rozwinięcie i interpretacja powiedzenia „Trening Czyni Mistrza”.

Czy projekt udało się zrealizować w całości? Jeśli nie, to czego nie udało się zrobić?

Duża część projektu opierała się na filmach, które dzieci miały kręcić jako zadania domowe (np. filmować wykonywanie ćwiczeń, postępy w sportowych umiejętnościach, czy też prowadzić wywiady ze swoimi trenerami). Szybko się jednak zorientowałam, że nawet tych najprostszych zadań domowych, które polegały na nagraniu kilku-zdaniowej rozmowy z bliskimi, dzieci nie realizowały na bieżąco – niektóre potrzebowały na nie aż kilku tygodni, inne nie przyniosły mi swoich wywiadów aż do dzisiaj.

Wiem już, że w moim projekcie prawdopodobnie lepiej sprawdziłyby się starsze dzieci, chociaż z tego co słyszę, moje koleżanki ze studiów mają podobne do moich problemy również w starszych grupach, mimo, że te dzieci są bardziej samodzielne – potrafią filmować, przerzucać pliki na komputer, czy też przesyłać je mailem (w moim przypadku w tych czynnościach rodzice musiały wyręczać dzieci).

Projekt jednak uważam za udany – zajęcia odniosły sukces, a ja sama nauczyłam się wiele na temat ich przygotowania i prowadzenia. Choć wiele zajęć nie odwoływało się bezpośrednio do tematu mojego projektu – poświęciliśmy je na bardziej ogólne ćwiczenia filmowe – uważam, że były one potrzebne i rozwijające.

Co było najmocniejszą stroną projektu?

Najmocniejszą stroną były oryginalne pomysły dzieci, ich duża wyobraźnia i entuzjazm, który ujawniał się za każdym razem gdy słyszały komendę „akcja”. Dzięki filmom były też piękne chwile integracji oraz łatwiejsze rozwiązywanie pewnych konfliktów, które występowały  w klasie. Poza tym niektóre, początkowo nieśmiałe, dzieci potrafiły się „otworzyć”.

Co było najsłabszą stroną projektu?

Można tu powtórzyć to, co pisałam wyżej – nie wykonywanie przez dzieci ich zadań domowych oraz to, że dwoje dzieci przeszkadzało podczas zajęć, często uniemożliwiając innym pracę.

Jeśli miałabyś ponownie zrealizować swój projekt, to co byś w nim zmieniła?

Jeżeli projekt miałby na celu opracowanie filmu na temat sportowców tak, jak to było zakładane na początku, to spróbowałabym tak się zorganizować, aby kręcić razem z dziećmi, a nie polegać na ich samodzielnej pracy. Jeżeli nie miałabym z góry narzuconego tematu, to nie zawężałabym aż tak jego tematu, a raczej próbowałabym dopasować się do grupy i ich zainteresowań. Pewne pomysły rodzą się po kilku zajęciach, niektóre są kompletnie nieprzewidywalne i chociaż są atrakcyjne, to nie można ich realizować, gdy trzymamy się jednego, konkretnego tematu.  Chciałabym czerpać z potencjału, który ujawnia się podczas zajęć.

Jakie rady możesz dać osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami?

Nie poddawać się po kilku zajęciach. Mieć co najmniej 2 różne grupy, aby ocenić, czy ewentualne problemy są kwestią niedoskonałego scenariusza zajęć, czy indywidualnego podejścia konkretnych dzieci. Zaufać dzieciom. Spróbować stworzyć przestrzeń dla rodziców (na przykład angażując ich do wspólnej pracy z ich dziećmi nad niektórymi zadaniami) i dla szkoły (uczestniczyć w projektach w szkołach – zasugerować wykorzystanie w projekcie wydarzeń szkolnych, lub wywiadów z osobami w szkole).

Czy Twój projekt wymagał poniesienia dodatkowych kosztów? Jeśli tak, to jak dużych i na co przeznaczonych?

W pewnym sensie tak, ponieważ musiałam założyć start-up, co wiąże się z ponoszeniem pewnych regularnych kosztów. Z drugiej strony pobierałam opłaty od rodziców. Ponieważ bardzo dużo czasu spędza się na oglądaniu materiałów w domu, na montażu, więc moje wynagrodzenie było dość niskie, biorąc pod uwagę ilość godzin, które spędzałam przed komputerem.

Jakie masz plany na przyszłość – czy zamierzasz kontynuować realizację filmowych projektów z uczniami?

Tak. Być może wybiorę inny, prostszy temat – np. kręcenie scenek o ulubionych bohaterach, czy scenek z książek,  wydarzeń historycznych… pomysły cały pojawiają się w mojej głowie. Mam również pewne pomysły związane z filmem i z edukacją.

……………………………………………………………………………

Zajęcia były kontynuowane w kolejnym roku szkolnym. Oto jak przebiegały.

ANETA REGNER-WLAŹNIK: HISTORIA JABŁKIEM SIĘ TOCZY (R. SZ. 2015-2016)

dsc_0255

AUTORKA: Aneta Regner-Wlaźnik

Szkoła Podstawowa nr 3 Przymierza Rodzin w Warszawie

KONTAKT: aneta.regner@spr3bielany.edu.pl

OPIS: Ideą projektu jest filozoficzna podróż, a przewodnim wątkiem będzie jabłko. Adam i Ewa, Wilhelm Tell, Śnieżka, Entliczek Pentliczek Jana Brzechwy, kujawiak Czerwone Jabłuszko, a nawet sam Steve Jobs, Nowy Jork czy jabłecznik naszej babci… z pozoru oderwane od siebie historie mają jeden wspólny wątek – jabłko. I tak jak w jabłku tkwi tajemnica w postaci pestek, tak i w każdej historii tkwi ukryta PRAWDA, WIEDZA i MĄDROŚĆ o życiu i o nas samych. Nie bez powodu tak wiele ważnych spraw świata zaczyna się od jabłka właśnie…

Poprzez realizację projektu dzieci pozyskają nową oraz utrwalą wcześniejszą wiedzę, nauczą się dokonywać szerszych przeskoków myślowych oraz postrzegać świat przekrojowo. Będą także obcować z kulturą rozumianą w szerszym kontekście – otrą się bowiem o literaturę, taniec, prawo Newtona, Pismo Święte, baśnie, nowinki technologiczne, a nawet kuchnię… Ponadto udoskonalą swoje umiejętności z zakresu IT i poznają ciekawych ludzi ze świata filmu. Wreszcie nauczą się współpracować, będą doskonalić swoją wrażliwość na świat i człowieka. Nie zabraknie też zwyczajnej zabawy i frajdy z bycia razem i wspólnego tworzenia czegoś nowego.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie klas 4 szkoły podstawowej, razem ok. 15 osób

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – czerwiec 2016, spotkania raz w tygodniu po 1 godzinie oraz dodatkowe spotkania w zależności od potrzeb projektu

……………………………………………………………………………………………………………………

9 listopada 2015

Jak wiadomo, historia jabłka zaczęła się w raju, a nasza historia filmowa
zaczyna się od jabłka… Jabłko jest najbardziej popularnym owocem w dziejach. Bywało zarzewiem niezgody i wojny, przedmiotem pożądania, atrybutem władzy, bodźcem dla ścisłych umysłów i natchnieniem dla poetów. Do czego zainspirowało jabłko grupę młodych filmowców, pokażemy za kilka miesięcy. A póki co działamy, wymyślamy, toczymy spory, uczymy się razem i od siebie nawzajem, no i kręcimy, kręcimy, kręcimy…
Cieszymy się już z małych sukcesów, choć czasami zdarza nam się stoczyć
nierówną walkę z oporem technologicznej materii;))), ale nie zrażamy się tym, bo
wiemy, że największe sprawy świata zaczęły się właśnie od jabłka…

12

……………………………………………………………………………………………….

20 listopada 2015

Na naszych zajęciach mieliśmy zaszczyt gościć aktorkę teatralną i filmową – Panią Iwonę Wszołkównę. Najpierw Pani Iwona wyczerpująco odpowiedziała na szereg dociekliwych, wyjątkowo szczegółowych i zaskakujących pytań młodych adeptów sztuki filmowej.

Po bardzo interesującej części teoretycznej, płynnie przeszliśmy do zajęć praktycznych. Pani Iwona przekazała kilka wskazówek dotyczących warsztatu pracy aktora. Następnie zajęliśmy się bardzo trudną sztuką improwizacji. Młodzi aktorzy sprostali wyzwaniu, a Pani Iwona bardzo ich chwaliła. Jednak najbardziej zachwyciła nas wspólna improwizacja z udziałem naszego gościa. Najlepszym podsumowaniem tych zajęć były dwa pytania, które padły na koniec: „Czy może Pani zagrać dla nas coś jeszcze ?” oraz „Czy przyjdzie Pani jeszcze kiedyś na nasze zajęcia ?”

34567

…………………………………………………………………………………..

10 grudnia 2015

8

………………………………………………………………………………………………….

11 stycznia 2016

Dookoła zima, ale na naszych zajęciach atmosfera jest gorąca. Praca wre.
Reżyserzy zastanawiają się, jak przedstawić kolejny rozdział naszej
historii. Operatorzy poszukują najlepszego ujęcia, aktorzy grają z wielkim
poświęceniem. Poszerzamy też swoją wiedzę – tym razem z zakresu fizyki –
nasz filmowy bohater to Isaac Newton.

910111213141516

…………………………………………………………………………………………………………..

08 lutego 2016

waf3

Nad naszym projektem pracujemy już cały semestr. W cotygodniowych zajęciach uczestniczy 12 uczniów z klas 4-tych.

Przygotowaliśmy materiał do 7 rozdziałów naszej historii. Napisaliśmy scenariusze, stworzyliśmy scenografię, nakręciliśmy sceny i ozdobniki, a do niektórych fragmentów nagraliśmy dźwięk z offu. Opracowaliśmy też harmonogram kolejnych działań. W drugim semestrze będziemy montować nasz film i kręcić brakujące sceny.

Tutaj krótki fragment wyników naszej pracy:

 

Oprócz prac nad filmem, w czasie zajęć wykonywaliśmy też różne dodatkowe ćwiczenia. Nagrywaliśmy obserwację, wywiad oraz własne zakończenie do jednej z legend. Wprawialiśmy się aktorsko poprzez ćwiczenia dykcji i improwizację. Rozmawialiśmy o planach filmowych, osi filmowej, kadrowaniu oraz prawach autorskich i licencjach CC. Poszerzaliśmy też wiedzę z zakresu literatury i nauki.

Równocześnie do Historia jabłkiem się toczy pracowaliśmy jeszcze nad innym projektem filmowym. Z uczniami i wychowawczyniami klas 2a i 5c stworzyliśmy film pt. Mów o Moim Miłosierdziu.

Uczniowie są bardzo zaangażowani, starają się sprostać wyzwaniu i pokonać wszelkie trudności, czasami pomagają im rodzice, dziadkowie, a nawet rodzeństwo. Jest to dla mnie powód do ogromnego zadowolenia i daje bardzo dużo satysfakcji.

Problem stanowią oczywiście kwestie techniczne – mała ilość sprzętu lub jego brak, problemy w szkole z dostępem do programu montażowego.

17

………………………………………………………………………………………………………..

8 marca 2016

Bardzo ciekawe były dla nas zajęcia dotyczące praw autorskich i licencji Creative Commons. Prawo autorskie przysługuje autorowi utworu, upoważnia go do decydowania o tym, w jaki sposób inni mogą korzystać z jego działa oraz daje możliwość zarabianie na tym, co stworzył.
Licencje Creative Commons to proste narzędzie, ułatwiające dzielenia się swoją twórczością i zarządzanie prawami autorskimi. Oznaczając utwór jedną z licencji, zachowuje się swoje prawa osobiste i określa się, w jaki sposób inni będą mogli z tego utworu korzystać.

Oto kilka zdjęć z zajęć, podczas których uczyliśmy się tego wszystkiego:

181920

…………………………………………………………………………………………………………….

12 kwietnia 2016

W roku 1979 Krzysztof Kieślowski przeprowadził swojego rodzaju sondę społeczną. Pytania były niby banalne: kim jesteś? Czego byś chciał? Co jest dla ciebie najważniejsze? Wynikiem sondy był krótki film dokumentalny.

Kieślowski wybrał 44 osoby i ustawił je w porządku chronologicznym. Każdemu poświęca tylko jedno ujęcie. Na ekranie pojawiają się kolejne „gadające głowy”, a w prawym dolnym rogu podany jest rok urodzenia każdej z nich. Począwszy od niemowlaka, przez przedszkolaków, uczniów, studentów, ludzi dorosłych, aż po stuletnią staruszkę. Obserwujemy jak się zmieniają pragnienia ludzi w różnym wieku i w różnej sytuacji życiowej. Te same trzy pytania zadane ludziom w różnym wieku.

Gdyby Kieślowski przeprowadził swoją sondę obecnie, jakie odpowiedzi by padły? Znakiem naszych czasów jest ZMIENNOŚĆ. Zmienia się wszystko: styl, moda, czas, gusty, ustroje… Niezmienną rzeczą jest jedynie stałość i podobieństwo ludzkich pragnień.

Film Kieślowskiego stał się inspiracją do nakręcenia naszej sondy szkolnej. Wyniki są zaskakujące. Kwili w nich mądrość dzieci, ich ogromna wrażliwość oraz celność spostrzeżeń na temat świata, w którym żyją.

………………………………………………………

24 kwietnia 2016
Wahadło Newtona przez wielu nazywane po prostu kołyską, to przyrząd, który
ilustruje prawo zachowania pędu i energii kinetycznej podczas sprężystego
zderzania kul.

Poznawanie z pozoru nudnych praw fizycznych nie musi opierać się tylko na suchej
definicji. Na naszym planie filmowym stworzyliśmy własne jabłkowe wahadło Newtona
i kręciliśmy kolejne sceny do filmu. Dzieciaki przekonały się, że nauka może być również intrygującą przygodą, a przede wszystkim fajną zabawą.

A oto idealna ilustracja II zasady dynamiki Newtona🙂

212223

……………………………………………………………………..

03 czerwca 2016

Z okazji Dnia Dziecka odbyła się w szkole projekcja naszego filmu O czym marzą dzieci? Inspiracją do jego powstania był film Krzysztofa Kieślowskiego Gadające głowy.

Uczniowie naszej szkoły odpowiadali na pytania: Kim chcesz zostać w przyszłości?, Jakie masz marzenia?, Co sądzisz o naszej szkole? Co zmieniłbyś w naszej szkole? Uczniowie i nauczyciele oglądali film z wielkim zaciekawieniem. Publiczność reagowała bardzo żywiołowo, było wiele emocji – radość, zaskoczenie, zdziwienie, czasem lekka konsternacja i oczywiście aprobata – wyrażona oklaskami. Wszyscy bardzo dobrze się bawili.

24

…………………………………………………………………………………

13 czerwca 2016

Praca nad projektem to fajna przygoda, nowe wyzwanie i wiele usłyszanych pochwał. Stworzyliśmy razem coś ciekawego, miłego i jak się niespodziewanie okazało – również pożytecznego. Poza tym uczestnicy koła filmowego już udzielają się w szkole i wykorzystują swoją „praktykę operatorską”, nagrywając uroczystości szkolne, przedstawienia. To wszystko są korzyści, które wypływają z naszej rocznej pracy.

Uroczyste zakończenie projektu, czyli prezentacja filmu i wręczenie dyplomów, odbędzie się 22 czerwca. Zaplanowaliśmy trzy pokazy – przedpremierowy, premierowy i oczywiście oscarowy.

Zajęcia kółka filmowego odbywały się regularnie przez cały rok szkolny – w sumie 33 spotkania. Projekt został zrealizowany w całości, a nawet doszły nowe przedsięwzięcia, które wcześniej nie były planowane. Zrealizowałam film na Jasełka z klasami 2a i 5c, film o tożsamości z klasą 1b oraz szkolną sondę.

Najmocniejszą stroną projektu było zaangażowanie uczniów i ich chęć do działania. Jednak, gdyby nie współpraca i wsparcie innych nauczycieli, efekty byłyby mniejsze. Kiedy pojawiły się pierwsze myśli o projekcie, założyłam, że będę go współtworzyć z drugim nauczycielem. To była rozważna decyzja. Prowadzenie takiego przedsięwzięcia w pojedynkę jest bardzo trudne.

Najsłabszą stroną projektu był brak możliwości wspólnego montażu na zajęciach. Szkoda, że nie mieliśmy odpowiednich warunków, aby wszyscy uczestnicy warsztatów mogli na zajęciach montować nagrane materiały. Druga najsłabsza strona, to realizacja dźwięku w projektach – niestety brak odpowiedniego sprzętu i warunki na planie wpłynęły niekorzystnie na jakość dźwięku.

Ważne jest też zebranie optymalnej liczby uczestników – zbyt duża liczba czy zbyt mała często uniemożliwia dobrą pracę i osiągnięcie oczekiwanego efektu.

W przyszłym roku koło filmowe powstanie, jeśli tylko znajdziemy temat na film.

2526

……………………………………………………………………………………………………

24 czerwca 2016

Wreszcie możemy zaprezentować efekt naszej pracy – film „Historia jabłkiem się toczy”:

 

Oraz kilka zdjęć z jego premiery w naszej szkole:

27282930

SYLWIA WYSOCKA: DOPIERO CO BYLIŚMY MŁODZI, CZYLI OPTYMISTYCZNA ROZMOWA MŁODYCH I STARYCH (R. SZ. 2015-2016)

dsc0259

AUTORKA: Sylwia Tomkiewicz

Gminne Centrum Kultury w Okuniewie

KONTAKT: sylwiatom@gmail.com

OPIS: Współczesny świat często marginalizuje osoby starsze, często też w myśleniu dzieci i młodzieży osoby te są „nie na czasie”, „nie rozumieją współczesnego świata” „nie ma o czym z nimi gadać”.

Tematem filmu powstałego podczas projektu mają być relacje obydwu pokoleń, zwłaszcza takie ich elementy, które nie tyle różnią czy dzielą, ale łączą obydwie generacje, jak również odnoszą się do wspomnień z ich okresu dorastania (np. dzieciństwo, ówczesne potrzeby i marzenia, emocje, szkoła, relacje z rodzicami i rówieśnikami, formy spędzania czasu wolnego itd.)

Fragmenty wypowiedzi bohaterów opowiadane indywidualnie przed kamerą przeplatałyby się z odgrywanymi przez młodzież scenami, np. scena współczesnej młodzieżowej imprezy z potańcówką ich dziadków, kiedy byli w okresie nastoletnim.

POZIOM SZKOŁY: klasa VI szkoły podstawowej oraz gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 12-15 osób

CZAS REALIZACJI: 4-6 miesięcy, spotkania 1 w tygodniu po 120 min w roku szkolnym 2015-2016

…………………………………………………………………………………………………………………..

08 lutego 2016

 

UCZESTNICY REALIZUJĄCY PROJEKT: 15 osób

FORMA ZAJĘĆ: Zajęcia mają formę warsztatową

OBECNY ETAP PRACY: Pracę z uczestnikami projektu rozpoczynam wraz z początkiem II semestru. Aktualnie mój projekt został omówiony z prowadzącymi WAF.

Do tej pory zajmowałam się pracą koncepcyjną – omawianiem projektu, weryfikacją pomysłów, oszacowaniem zasobów oraz czasu, potrzebnego na jego wykonanie.

CO JEST NAJTRUDNIEJSZE? Na poziomie omawiania projektu najtrudniejsze było dookreślenie samego pomysłu i znalezienie dobrej formuły na współpracę młodzieży z seniorami. Zależy mi bardzo, by do projektu włączyli się seniorzy a młodzież nauczyła się ich słuchać i z nimi współpracować.

……………………………………………………………..

21 kwietnia 2016

Kilka spotkań poświęciliśmy rozmowie o projekcie, a dokładniej pomyśle na niego oraz harmonogramie pracy nad filmem. Młodzież przyniosła kilka zdjęć, na podstawie których przygotowaliśmy się do rozmowy z seniorami, co odbywało się m.in. w formie spotkań w parach, podczas których 1 osoba wchodziła w rolę seniora i odpowiadała na zadawane mu pytania. Aby utrudnić sytuację pytającemu, osoba wcielająca się losowała kartkę, na której były napisane różne hasła, zgodnie z którymi miała się zachowywać np. „małomówna”, „niedająca dojść do słowa”.

Na początku stworzyliśmy 3 kategorie pytań dotyczące 1 osoby – jej cech charakteru i pasji; rodziny; relacji z innymi osobami na zdjęciu. Młodzież wybrała 3 przyniesione przez siebie zdjęcia i w 3 grupach tworzyła sceny improwizacyjne, które kończyły się stop-klatką. Ujęcie miało być jak najbardziej zbliżone do tego ze zdjęcia.

W dalszej części omówiliśmy harmonogram pracy nad projektem: realny czas poświęcony na nagrywanie, tempo realizacji, spotkanie z seniorami. Wspólnie oceniliśmy, że do realizacji filmu potrzebujemy max. 5 seniorów, którzy przyniosą na spotkanie z młodzieżą ok. 8 zdjęć z różnych okresów swojego życia. Pierwsza selekcja zdjęć nastąpi na spotkaniu.

Po rozmowie z dyrektorem Domu Kultury spotkałam się z panią Wandą – seniorką, która wykazała zainteresowanie włączeniem się do realizacji filmu oraz zgodziła się zebrać jeszcze kilku seniorów. Postanowiła „zareklamować” nasz projekt na spotkaniu klubu seniora. Okazało się jednak, że niewiele osób jest nim zainteresowanych. Zmieniliśmy więc taktykę, postanowiliśmy zaangażować w nasz projekt dziadków i babcie uczestników. Zgłosiła się 1 osoba.

Po trzeciej próbie stworzenia naszej grupy, do projektu udało się przekonać więcej starszych osób. Na spotkanie z młodzieżą przyszło łącznie 7 pań. Młodzież ciepło je przyjęła, z własnej inicjatywy przyniosła ciastka i przygotowała karteczki z imionami, które każdy nosił na spotkaniu. Krótko opowiedziałam im o tym, że młodzież będzie podczas rozmów zbierać dokumentację do filmu. Jednak zanim do tego doszło, zaproponowałam ćwiczenie, podczas którego wszyscy mogli się poznać i które wywołało ogólne rozluźnienie i zbudowało pozytywną atmosferę do dalszych rozmów.

Po dotyczących zdjęć rozmowach młodzieży z seniorami, zebrałam kontakty do wszystkich pań. Później indywidualnie będziemy się z nimi umawiać na nagrania.

Obecnie trwa praca podsumowująca zebraną wiedzę na temat zdjęć, zastanawiamy się które z nich wybrać do filmu, przymierzamy się także do stworzenia scenariusza historii, która inspirowana byłaby owymi zdjęciami.

Ponieważ kupno kamery trochę się nam przeciągało, przedłużyły się także nasze zajęcia. Planujemy skończyć je do końca czerwca – do tego czasu mieć sfilmowane zarówno historie, jak i relacje seniorów. Natomiast w wakacje planuję montaż całego materiału, tak by na początku września mógł się odbyć pokaz końcowy. Młodzież jest bardzo entuzjastycznie nastawiona do tego projektu, byli przejęci wizytą seniorów.

spotkanie-z-seniorkami-2

………………………………………………………………..

13 czerwca 2016

Podsumowanie projektu w kilku zdaniach:

Niezwykłą wartość stanowiła dla mnie możliwość pracy warsztatowej w I roku Akademii oraz zdobycie wiedzy i podstawowych umiejętności pracy z kamerą, montażu itd. Kurs filmowy prowadzony z zaangażowaniem przez Mateja Bobrika i Pawła Ziemilskiego to niezapomniane doświadczenie nauki podstaw sztuki filmowej, nie tylko od strony technicznej, ale również docenienia znaczenia rozmowy z drugim człowiekiem, zrozumienia sensu filmowania i przemyślenia tematyki poruszanej w realizowanych przez nas filmach.

Czy projekt udało się zrealizować w całości? Jeśli nie, to czego nie udało się zrobić?

Początek II semestru roku szkolnego 2015/2016 poświęciłam na wspólną pracę z młodzieżą nad omawianiem pomysłu, następnie w miesiącach marzec-czerwiec zrealizowaliśmy spotkania z seniorami i filmowaliśmy kolejne sceny filmu.

Co było najmocniejszą stroną projektu?

Myślę, że najmocniejszą stroną projektu była realizacja filmu przez młodzież przy współpracy z seniorami. Młodzież miała szansę stworzyć etiudę krok po kroku – od pomysłu po każdy etap realizacji. Bardzo wartościowe były również spotkania i zaangażowanie w projekt seniorów, którzy podzielili się z nami swoimi rodzinnymi zdjęciami, stanowiącymi podstawę scenariusza.

Co było najsłabszą stroną projektu?

Najsłabszą stroną projektu był niespodziewanie długi okres pracy nad koncepcją filmu oraz dość długi czas poszukiwania seniorów chętnych do włączenia się w  projekt.

Jeśli miałabyś ponownie zrealizować swój projekt, to co byś w nim zmieniła?

Wcześniej rozpoczęłabym etap poszukiwania seniorów, co przyspieszyłoby rozpoczęcie zdjęć do filmu.

Jakie rady możesz dać osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami?

Istotne jest to, aby uczniowie czuli się naprawdę zaangażowani w projekt. Aby nauczyciel potrafił słuchać, wyłapywać i włączać na bieżąco do filmu propozycje uczniów. Według mnie istotne jest też dobre przygotowanie i omówienie projektu z uczniami przed rozpoczęciem zdjęć.

Czy Twój projekt wymagał poniesienia dodatkowych kosztów? Jeśli tak, to jak dużych i na co przeznaczonych?

Mój projekt wymagał zakupienia przez Dom Kultury kamery, mikrofonu, statywu oraz karty pamięci. Istniała możliwość pożyczenia sprzętu z Akademii, jednak z uwagi na odległość  (ok. 40 km z Akademii do Domu Kultury) byłoby to uciążliwe. Koszt sprzętu to 3 tys. zł.

Jakie masz plany na przyszłość – czy zamierzasz kontynuować realizację filmowych projektów z uczniami?

Chciałabym zrealizować kolejny  film z młodszą grupą. Na pewno będę jeszcze w przyszłości realizować kolejne projekty filmowe z uczniami.

AGNIESZKA JEDYNAK: MOJA SZKOŁA (R. SZ. 2015-16)

agnieszka-jedynak

AUTORKA: AGNIESZKA JEDYNAK

SP nr 221 z Oddziałami Integracyjnymi w Warszawie

KONTAKT: aga.jedynak@wp.pl

OPIS: Celem projektu jest integracja uczniów oraz rozwijanie umiejętności obserwacji najbliższego środowiska poprzez stworzenie filmu opowiadającego o szkole. W pierwszej kolejności uczestnikom zostanie przekazana wiedza z zakresu rzemiosła filmowego (techniki operatorskie, scenariopisarstwo). Część teoretyczną uzupełnią projekcje i analizy wybranych filmów. Następnie uczniowie przystąpią wspólnie do realizacji filmu, którego tematem przewodnim będzie środowisko szkolne – zarówno pracownicy, jak i dzieci. Całość będzie przedstawiona z perspektywy ucznia. Efekty pracy zostaną zaprezentowane podczas Dnia Dziecka.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: do 17 osób

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – maj 2016, 1h tygodniowo

………………………………………………………………………………………

9 listopad 2015

Nasz projekt rozpoczął się w połowie września. W każdy piątek przez 60 minut staramy się wspólnie zdobywać nową wiedzę i umiejętności z zakresu rzemiosła filmowego. Do tej pory zastanawialiśmy się i rozmawialiśmy o tym, czym właściwie jest film i z jakiego powodu je robiono. Dowiedzieliśmy się, kto pracuje przy realizacji filmu i jakie funkcje pełnią te osoby. Żeby nie było tylko samej teorii, stworzyliśmy także własną opowieść cyfrową, a także oglądaliśmy i analizowaliśmy filmy Brudasek Janusza Nasfetera, Dzieci z Bullerbyn Lassego Hallströma oraz Gadające głowy Krzysztofa Kieślowskiego. W części praktycznej naszych zajęć mogliśmy zapoznać się z wykorzystaniem kamery: na początku kręciliśmy krótkie ujęcia, a później podążyliśmy śladem Gadających głów. Łatwo nie było (tyle rozpraszających bodźców!), ale daliśmy radę i wyszło naprawdę nieźle. Przed nami zadanie domowe – wywiad z wybraną osobą z rodziny.

1

2

3

……………………………………………………………………………………

15 lutego 2016

Kolejny etap naszej pracy po zdobyciu podstawowej wiedzy teoretycznej miał dotyczyć pisania scenariusza, tworzenia pytań do wywiadów. Pierwsza koncepcja projektu „Moja szkoła” miała uwzględniać m.in. wywiady z pracownikami szkoły na podstawie pytań, których autorami są dzieci. Jednak problemem stała się zbyt mała aktywność wszystkich uczestników w realizacji filmu – nasza grupa liczy 17 osób, a więc tylko wybrane osoby mogłyby przeprowadzać wywiady i operować kamerą. W związku z tym, aby wszyscy uczestnicy wzięli czynny udział w realizacji projektu, nastąpiła zmiana scenariusza. Przede wszystkim zrezygnowaliśmy z wywiadów z dorosłymi i postanowiliśmy samodzielnie wcielić się w pracowników szkoły i spróbować naśladować ich zachowanie i opinie. Wybraliśmy osoby, które według nas są najbardziej charakterystyczne, przydzieliliśmy role i ustaliliśmy, jak chcemy je odegrać. Jak na razie udało nam się odtworzyć zajęcia w-fu, które wymagały od nas nie lada sprawności, musieliśmy też na to poświęcić naszą lekcję wychowawczą. Po feriach czekają nas kolejne wyzwania, a przed nami jeszcze kilka ciekawych postaci do nagrania.

……………………………………………………………………………………………….

19 kwietnia 2016

Praca nad filmem przybrała bardzo intensywne tempo. Przede wszystkim skupiamy się na realizowaniu scenariusza, odgrywamy sceny, monitorujemy na bieżąco efekty naszej pracy i jeśli istnieje konieczność – powtarzamy, aż w końcu wszystkim nam spodoba się materiał nad którym pracujemy.

Udało nam się zamknąć sceny pokazujące lekcję w klasie i zajęcia sportowe. Kamera zagościła w naszym szkolnym życiu na dobre, jest z nami podczas zajęć lekcyjnych, w świetlicy, kiedy jesteśmy na placu zabaw. Chyba już przestaliśmy ją nawet zauważać.

Oprócz tego, by trochę oderwać się od pracy nad scenariuszem, stworzyliśmy cyfrowe opowieści – plan obrazkowy do przypowieści Dwa wiadra. Poruszyliśmy  też bardzo ważny temat praw autorskich. Nauczyliśmy się, że każde dzieło ma swojego autora i nie można przypisywać sobie cudzego dorobku.

Przed nami jeszcze dużo pracy, a czasu coraz mniej. Mamy jednak nadzieję, że wspólnymi siłami uda się nam osiągnąć cel.

A to krótka fotorelacja z naszej pracy:

4

5

6

7

8

9

10

11

………………………………………………………………………………………

14 czerwca 2016

Projekt został zrealizowany w całości. Trwał od września do czerwca. Zajęcia miały charakter teoretyczny i praktyczny.  W pierwszym semestrze skupialiśmy się na przyswojeniu pojęć z zakresu filmu, reżyserii, scenariusza etc. Z kolei w drugim semestrze uczestnicy zaczęli zdjęcia od realizacji scenariusza, jak również na bieżąco analizowali  nagrywany materiał. W czerwcu udało nam się zakończyć zdjęcia i montaż filmu.

Mocną stroną projektu było zaangażowanie, odwaga i pomysłowość dzieci. Natomiast jego słabą stroną – brak możliwości przeprowadzenia warsztatów tylko dla chętnych dzieci.

Gdybym miała ponownie zrealizować ten projekt, to trwałby on krócej – np. 1 semestr, skupiłabym się także wyłącznie na dzieciach, które same chcą brać w nim udział.

Moje rady dla osób przystępujących do realizacji filmowych projektów z uczniami? Systematyczność w realizacji projektu oraz wiara w dzieci – pamiętając o tym wszystko się uda!

Zamierzam kontynuować realizację filmowych projektów z uczniami – w przyszłym roku planuję z uczniami klasy trzeciej stworzyć filmowy projekt „Poradnik zachowania” w ramach zajęć socjoterapeutycznych.

12

13

14

16

17

19

20

21

JANUSZ LEWOŃ: THE HAPPY TRAVELLER PUPPET (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTOR: Janusz Lewoń

Z.S. nr 1 w Brwinowie

KONTAKT: edukator.lewon@gmail.com

OPIS: Uczniowie przygotowują się do przyjęcia lalki, wymyślając fabułę jej pobytu w Polsce. Następnie rozpisują scenariusz na kolejne epizody, decydując w jakiej technice będą one rejestrowane ( film dokumentalny, fabularny, wywiad, sesja fotograficzna). Poznają techniczną stronę wybranej formy rejestracji. Animują lalki w różnych technikach animacyjnych. Realizują filmy i dokumentację podczas pobytu w Polsce lalki. Umieszczają dokumentację na platformie TwinSpace.

POZIOM SZKOŁY: Szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie klasy piątej i dodatkowi, starsi uczniowie, nauczyciele zaangażowani w projekt eTwinning.

CZAS REALIZACJI: rok szkolny 2014-2015

Etap pierwszy – przygotowanie (2 miesiące).

Etap drugi – realizacja dokumentacji (1 miesiąc).

Etap trzeci – postprodukcja (2 miesiące).

Etap czwarty – dystrybucja (2 miesiące).

……………………………………………….

Znaleźliśmy się w punkcie zwrotnym. Francuscy partnerzy projektu nie wywiązali się ze swoich zobowiązań – nie dotarła do nas lalka Guignol, z udziałem której mieliśmy nakręcić film o przygodach w Polsce i odesłać ją dalej do Gruzji. Na liczne maile nie było odpowiedzi, w końcu napisaliśmy do pozostałych partnerów, którzy również czekają, by wspólnie zastanowić się, co możemy zrobić dalej. Rozważamy stworzenie nowej lalki i wysłanie jej w świat, znaleźliśmy nawet 1 – ze spektaklu Guignol w tarapatach z roku 1954, autorstwa Janinę Kiljan-Stanisławską.

Oprócz projektu „The Happy Traveller Puppet” bawimy się filmując krótkie formy, ma to oczywiście charakter warsztatowy. Np. Wzięliśmy udział w konkursie filmowym na klip o czytaniu książek organizowanym przez MEN. Sfilmowaliśmy także bal gimnazjalny, a teraz szykujemy się do teledysków z okazji dnia wiosny.

janusz-lewoc5843

janusz-lewoc5846

……………………………………………….

Z przykrością stwierdzam, że projekt nie powiódł się. Zabrakło koordynacji działań, praca była niesystematyczna i nie doprowadziła do zadowalających rezultatów, czyli do powstania wartościowego filmu. Próba ratowania projektu w maju 2015 roku była spóźniona i bez entuzjazmu ze strony uczestników. W związku z tym projektu nie udało się zrealizować w całości. Doszły dodatkowe elementy, takie jak budowanie lalki, przeszczep serca lalce i przekazanie lalki Włochom, ale nie taki był plan wyjściowy.

Ostatecznie lalkę – Artura, na której opierał się projekt, dostaliśmy z Francji. Zorganizowaliśmy z nią sesje zdjęciowe i filmowe w szkole oraz w mieście. Zmodyfikowaliśmy Artura, nadając mu twarz i odesłaliśmy zgodnie z harmonogramem do Włoch.

lalka

Gdybym miał ponownie realizować projekt, oparłbym go o polską lalkę z charakterem. Wyposażył ją w biografię i pozwolił poszukać miejsc, które warto zobaczyć w miejskim pejzażu, nawiązać kontakt z ludźmi, dać możliwość konfrontacji z nieprzygotowanym odbiorcą.

janusz-lewoc5841

janusz-lewoc5845

janusz-lewoc5844

AGNIESZKA SZYMAŃSKA: LEGENDA O ZAŁOŻENIU MIKOŁOWA (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

AUTORKA: Agnieszka Szymańska

S.P. nr 3 z Oddziałami integracyjnymi im. Polskich Olimpijczyków w Mikołowie

KONTAKT: a.m.szymanska@poczta.onet.pl

OPIS: Projekt stanowi poszerzenie wiadomości o filmie animowanym i o rodzinnym mieście wprowadzanych na obowiązkowych zajęciach języka polskiego i historii w klasie 5d. Jego celem jest rozbudzenie ciekawości poznawczej w uczniach oraz rozwinięcie twórczego myślenia, nauczenie korzystania z różnych źródeł informacji. Sprzyja kształtowaniu aktywnych postaw odbiorców kultury.

POZIOM SZKOŁY: Szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT:  ok. 5 osób (uczniowie klasy Vd ) oraz nauczyciele historii i muzyki, rodzice uczniów

CZAS REALIZACJI: w roku szkolnym 2014/2015, raz w tygodniu po 90 minut, w ramach zajęć pozalekcyjnych.

………………………………………………..

Wszystko przebiega zgodnie z planem. Uczniowie zdobyli już wiedzę, którą wykorzystają podczas pracy nad filmem o założeniu Mikołowa. Do tej pory zdążyli spróbować swoich sił w interpretacji dwóch filmów animowanych – Duni Joanny Jasińskiej oraz Kinematografa Tomasza Bagińskiego. Następnie przerzuciliśmy się na zagadnienie ścieżki dźwiękowej oraz tworzenia dialogów – przeprowadziliśmy kilka przydatnych ćwiczeń, przyglądając się dźwiękowi we wcześniej obejrzanych filmach. Po ćwiczeniach przyszedł czas na poważniejsze zadanie – uczniowie sami wykonali ścieżkę dźwiękową do swoich filmów inspirowanych wierszem Jana Brzechwy Entliczek-pentliczek.

8765

432

…………………………………..

Prawie cały projekt udało się zrealizować. Zrezygnowałam z wizyty w Placówce Muzealnej oraz lekcji przeprowadzonej przez historyka (ponieważ było to niemożliwe). Uczniowie wyszukali potrzebne wiadomości w Internecie.

Najmocniejszą stroną projektu okazało się zainteresowanie uczniów filmem animowanym. Uzmysłowili oni sobie, że film animowany to nie tylko bajki dla najmłodszych. Praca nad własnymi projektami przynosiła im satysfakcję, stała się okazją do twórczej zabawy. Po całym cyklu zajęć uczniowie potrafią samodzielnie wykonać storyboard, scenografię, umieją animować, nagrać ścieżkę dźwiękową.

Zofia Kopczyńska: NA DREWNIANEJ (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTORKA: Zofia Kopczyńska

Zespół Szkół nr 69 w Warszawie

KONTAKT: zojka-k@gazeta.pl

OPIS: Kronika filmowa z ostatniego roku szkolnego. Uznaliśmy, że jest to doskonała okazja dla szóstoklasistów, by udokumentować swoje „pożegnanie ze szkołą”. Projekt ma na celu zwiększenie wrażliwości uczniów na otaczającą rzeczywistość i rozwinięcie umiejętności obserwacji. Uczniowie zyskają również podstawowe kompetencje z zakresu kręcenia filmów.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie 6 klasy

CZAS REALIZACJI: cały rok szkolny 2014-2015

………………………………………

Ustaliliśmy, że najlepszą metodą pracy będzie systematyczne zbieranie jak największej ilości materiału, który będziemy następnie selekcjonować na etapie montażu. Naszym celem jest stworzenie kroniki, która będzie relacjonowała najważniejsze wydarzenia z życia szkoły. Liczymy, że dzięki temu uda nam się uchwycić sposób funkcjonowania społeczności szkolnej. Dlatego też filmujemy jak najwięcej. Począwszy od rozpoczęcia roku szkolnego, poprzez ślubowanie klas pierwszych, Narodowe Czytanie Henryka Sienkiewicza, obchody 70. rocznicy Powstania Warszawskiego, Święta Niepodległości, aż po Pokaz Talentów, który odbył się w ramach uczczenia Dni Patrona Szkoły. Planujemy również rejestrować szkolny festyn integracyjny.

Jednocześnie stale pracujemy nad zebranym już materiałem – obecnie kończymy montować wspominany już Pokaz Talentów. Co tydzień przeglądamy zmontowane materiały i nanosimy poprawki. Postanowiliśmy, że selekcji dokonamy dwuetapowo. Najpierw zmontujemy niezależne całości z każdego ze sfilmowanych wydarzeń. Następnie zaś wybierzemy najlepsze fragmenty, by połączyć je w kronikę ukazującą życie naszej szkoły.

Początkowo obrana metoda oparta na zasadzie „od nadmiaru głowa nie boli”, nastręcza nam obecnie pewnych trudności. Dysponujemy bardzo dużą ilością materiału, więc samo jego przejrzenie i wybranie tego, co interesujące zajmuje bardzo dużo czasu. Pewne braki w zakresie umiejętności technicznych, m.in. montażu, dodatkowo wydłużają proces selekcji.

Założyliśmy, że nasza kronika będzie „życiem szkolnym w pigułce”, zatem film nie powinien być zbyt długi. Chcielibyśmy wykorzystać jak najwięcej z zebranego materiału, a jako że jest go dużo, zdecydowaliśmy się więc na dynamiczny, nieco „teledyskowy”, sposób relacjonowania i montowania.

Wśród uczestników znalazła się uczennica, która przejawia smykałkę do montażu i to ona będzie odpowiedzialna za ostateczny kształt i charakter naszej kroniki. Inna z kolei ma wyjątkowo dobre „oko” do kadrowania. Podział ról dokonuje się więc niejako naturalnie, co ułatwia skoordynowanie naszej pracy.

Uczniowie zdobywają również wiedzę z zakresu realizacji filmów. Jako, że zdecydowaliśmy się na stworzenie kroniki, istotne są umiejętności operatorskie (wiadomo bowiem, że kwestie np. scenografii mają mniejsze znaczenie przy wybranym gatunku). W ramach projektu wzięliśmy więc udział w warsztatach operatorskich organizowanego przez Kino w trampkach. Zajęcia prowadził Wojciech Rawecki.

Czasu pozostało niewiele, a materiałów nieustannie przybywa, jesteśmy więc zaniepokojeni czy uda się sfinalizować projekt w wyznaczonym czasie. Nie brakuje jednak chęci, a jak wiadomo – dla chcącego nic trudnego!

……………………………………………………………….

Projekt zakładał zrobienie filmu dokumentalnego z ważnych i ciekawych wydarzeń roku szkolnego 2014/2015 w naszej szkole, taką filmową kronikę. Rozpoczęliśmy filmowanie uroczystości, zaczynając od rozpoczęcia roku szkolnego z nową panią dyrektor, poprzez narodowe czytanie, 70. rocznicę Powstania Warszawskiego, Dzień Niepodległości, Dzień Patrona – Pokaz Talentów i mody w różnych epokach (jako, że nasz patron Stanisław Staszic był człowiekiem wielu talentów), koncert noworoczny w wykonaniu dzieci, rodziców i nauczycieli, Dzień Sałatkowy, festyn szkolny i niektóre ciekawe, innowacyjne zajęcia np. „Języki świata w pigułce” – cykl spotkań z lektorami języków wschodnich UW, warsztaty teatralne „Dotknąć teatr”, „Lekcja na czterech łapach” z psami w roli głównej i inne. Nakręciliśmy kilka godzin materiału (ok 5-6 godz.).
Projektu nie udało się zrealizować w formie zaplanowanej na początku. Zgubnym założeniem okazało się gromadzenie materiału i zostawienie montażu na koniec – ogrom nagrań, nawet po selekcji znacznie utrudnił zadanie. Ale coś się udało. Nie będzie jednego długiego filmu, tylko kilka krótszych. Każdy poświęcony innemu wydarzeniu. Zmontowaliśmy na razie cztery filmy:

„Dobra wiadomość” – rozpoczęcie nowego roku szkolnego z nową dyrektor:

„Epokowy pokaz mody” – od kamienia łupanego, po współczesność:

„Talenty są wśród nas” – pokaz różnorodnych talentów i zdolności naszych uczniów:

„Języki świata w pigułce” – film przedstawiający cztery spotkania z czterema językami: hebrajskim, gruzińskim, czeskim i rosyjskim:

Z pozostałych materiałów postaramy się coś jeszcze stworzyć, zwłaszcza, że już trochę sprawniej idzie nam montaż. Pojawili się nowi pasjonaci tej czynności – dwie dziewczynki z klasy trzeciej SP (okazało się, że mają do tego prawdziwy talent i są wytrwałe, aż szkoda, że wcześniej ich nie zaprosiłam do współpracy).
Pracowałam z 5-6 osobami z klasy szóstej. Współpracujemy ze sobą od trzech lat, tj. od klasy czwartej w ramach kółka filmowego 2 godziny tygodniowo. Dodatkowo w ostatnim czasie dołączyły wspomniane dwie dziewczynki z klasy trzeciej, w ramach pilotażu – jako kandydatki do kółka w przyszłym roku szkolnym. Oprócz tego dwójka rodziców służyła nam pomocą techniczną, dotyczącą obsługi komputera i montażu.
Głównym problemem okazał się montaż, który nie był tak dopracowany, jakbym chciała – częściowo z braku czasu, trochę z braku doświadczenia. Bardzo żałuję, że pozbawiłam się konsultacji fachowców. Brakowało mi ich wskazówek, nie raz miałam ochotę się skonsultować. W przyszłości postaram się montować na bieżąco nagrywany materiał, tak, by wracać do niego i poprawiać.

Paulina Krześniak: ŻYCIE SZKOŁY (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTORKA: Paulina Krześniak

S.P. nr 32 im. Małego Powstańca w Warszawie

KONTAKT: paulina-krzesniak@o2.pl

OPIS: Projekt obejmuje praktyczne zajęcia filmowe. Uczniowie realizować będą krótkie filmy ukazujące różne sytuacje, które mają miejsce w szkole, w różnych przestrzeniach i o różnych porach. Celem projektu jest ukazanie szkoły z zaniedbywanych na co dzień perspektyw, z punktów widzenia, które wydają się marginalne. Liczymy na to, że ukazane w filmach sytuacje staną się przyczynkiem do dyskusji na ważne dla uczniów i związane ze szkołą tematy.

POZIOM SZKOŁY: Szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 10-15 osób oraz rodzice

CZAS REALIZACJI: 1 godzina tygodniowo przez semestr w roku szkolnym 2014-2015

………………………………………………….

Nasz projekt ruszył pełną parą z początkiem września. Z energią, ale i bez zbędnego pośpiechu przemierzamy nasze filmowe ścieżki. Choć niektórzy już po kilku spotkaniach przynieśli ze sobą kamerę i statyw, zaczęliśmy niebyt filmowo, bo od… rozmów. Dzięki wielkiej burzy mózgów zdaliśmy sobie sprawę, jak wielu miejsc w szkole nie znamy, w jak wielu bywamy bardzo rzadko. Opowiedzieliśmy sobie o różnych ważnych, zabawnych, miłych i niemiłych sytuacjach, które obserwowaliśmy na szkolnych korytarzach. Wybór tych najciekawszych miejsc i historii sprawił, że na naszych zajęciach zawiązały się dwie grupy, z których każda będzie pracowała nad swoim filmem. Z atmosferze twórczych dyskusji powstały już zarysy scenariuszy. Obecnie obie grupy pracują nad storyboardami. Jesteście ciekawi, jakie miejsca i sytuacje wzięliśmy na warsztat? Zaglądajcie na naszą stronę! Niebawem ujawnimy więcej szczegółów.

1

………………………………

W grupie zawiązały się dwa zespoły, z których każda opracowała swój scenariusz i storyboard. Udało się, wychodząc od szkolnych doświadczeń dzieci, stworzyć dwie – w moim odczuciu ciekawe – historie. Obecnie jesteśmy po pierwszych zajęciach, na których dzieci wykonywały proste zadania aktorskie. Planuję jeszcze 1-2 takie spotkania. Mają one przygotować dzieci do obsadzenia się w rolach i odegrania ich. Więcej informacji wkrótce.

………………………………..

Obie grupy zakończyły już pracę nad scenariuszami i storyboardami. Po etapie ćwiczeń aktorskich wchodzimy w fazę realizacji zdjęć.

3

………………………………

Projekt obejmował praktyczne zajęcia filmowe, w które zaangażowanych było trzynaścioro uczniów klasy piątej szkoły podstawowej. Uczniowie realizowali krótkie filmy ukazujące różne sytuacje, które mają miejsce w szkole, w różnych przestrzeniach i o różnych porach. Celem projektu było ukazanie szkoły z zaniedbywanych na co dzień perspektyw, z punktów widzenia, które wydają się marginalne. Uczniowie uczestniczyli we wszystkich etapach pracy nad filmem: od pomysłu i scenariusza przez zdjęcia aż do montażu, jednocześnie ucząc się współpracy w zespole. Dzieci wymyśliły wiele ciekawych historii na potrzeby swoich prób filmowych. Niestety jednej z dwóch grup nie udało się skończyć swojego filmu. Najsłabszą stroną projektu był brak sprzętu. Gdybym miała jeszcze raz realizować projekt, dużo wcześniej zaczęłabym spotykać się z grupami naprzemiennie.

Katarzyna Mantorska: NASZ DOM, MOJE MARZENIE (R. SZ. 2014-15)

AUTORKA: Katarzyna Mantorska

S.P. 70 w Warszawie

KONTAKT: k.mantorska@wp.pl
OPIS: Warsztaty medialne, których celem jest przedstawienie rzeczywistości dzieci przebywających w domu dziecka. Rzeczywistość w domu dziecka widziana oczami wychowanków. Do projektu chciałabym zaangażować uchodźców, którzy znajdują się w domu dziecka.

POZIOM SZKOŁY: 7-18 lat

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: ok. 10

CZAS REALIZACJI: 1 x 2h w roku szkolnym 2014-2015

……………………………………………..

Ze względu na problemy z formalną organizacją grupy nasz projekt rozpocznie się dopiero w drugiej połowie grudnia. Mimo to planujemy pracować bardzo intensywnie, zwłaszcza podczas przerwy świątecznej i ferii zimowych, aby szybko nadrobić zaległości. Więcej informacji wkrótce.

……………………………………………..

Podczas ferii zimowych udało mi się nakręcić z uczniami mojej rodzimej szkoły podstawowej, którzy brali udział w akcji Zima w mieście, filmik pod roboczym tytułem „dzieci o demokracji”. Teraz jesteśmy w trakcie montażu, materiałów jest multum, jesteśmy mniej więcej w połowie pracy. Jednym słowem, nastąpiła zmiana tematu i miejsca. Mam cały czas problem z rozpoczęciem projektu w domu dziecka, to bardziej skomplikowane niż myślałam..

……………………………………………..

Podczas trwania akcji „Zima w mieście” w szkole podstawowej nr 70 z oddziałami integracyjnymi im. Bohaterów Monte Cassino udało mi się zrealizować projekt pt. „Dzieci o Warszawie”. Uczestnicy akcji brali udział w zajęciach z teorii, a następnie prowadziłam zajęcia z kamerą. Podczas zajęć powstał film, w którym uczniowie wypowiadają się na temat Warszawy, mówią co im się w Warszawie podoba, co się nie podoba. Film ma zostać pokazany na spotkaniu nauczycieli z okazji 25 lecia demokracji warszawskiej.

……………………………………………..

Udało nam się zrealizować projekt poboczny, który zrodził się w trakcie trwania akcji „Zima w mieście”, czyli film pt. „Dzieci o Warszawie”. Został on pokazany na konferencji poświęconej 25-leciu samorządności warszawskiej.

Natomiast na razie projekt realizowany w Domu Dziecka nie został ukończony, co spowodowane było problemami ze sprzętem oraz brakiem możliwości zgromadzenia wszystkich uczestników na zajęciach. Jedynym możliwym dniem na spotkania była sobota, kiedy to część dzieci ma dodatkowe zajęcia, na przykład spotkania z rodzicami. Początkowo dzieci były bardzo nieufne, nie potrafiły nic o sobie powiedzieć. Nawiązałam jednak z nimi bardzo dobrą relację, udało mi się zainteresować ich sztuką filmową, pracą z kamerą i zaangażować w realizację filmu o jednym z kolegów, którego pasją jest jazda na deskorolce.

W przyszłości będę bardziej realistycznie oceniać swoje możliwości, reagować w sytuacjach stresowych i mam nadzieję, że w przyszłym roku szkolnym sfinalizuję projekt.

img_0077dsc_0388