MONIKA PAŁKA, PAULINA KALINOWSKA: KLUB FILMOWY IES (R. SZ. 2016-2017)

ies

AUTORKA: Monika Pałka, Paulina Kalinowska

Międzynarodowa Szkoła Europejska w Warszawie

KONTAKT: monikapalka@hotmail.com, paulinakalinowska@hotmail.com

OPIS: Klub filmowy jest kontynuacją klubu, który zaczęłam prowadzić rok temu przy okazji mojego uczestnictwa w warsztatach filmowych. Klub był prowadzony w szkole podstawowej, jednakże w tym roku chciałabym skupić się na pracy z uczniami gimnazjum. Moją propozycją dla uczniów było stworzenie kilku filmów inspirowanych wielkimi produkcjami w historii kina. Po wstępnym spotkaniu okazało się jednak, że uczniowie zainteresowani są bardziej konkretną propozycją, mianowicie uczestnictwem w konkursie Imaginacje –  poezja okiem kamery. Konkurs w tym roku otwarty jest dla wszystkich uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, dlatego też chcielibyśmy spróbować naszych sił.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum, klasy 1sza i 2ga

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 5

CZAS REALIZACJI: grudzień 2016 – maj 2017

……………………………………………..

15 grudnia 2016

Wrześniowa edukacja w naszej szkole rozpoczyna się później, ponieważ rok szkolny zaczynamy od… wyjazdu na „zieloną szkołę”.

Od początku października czekaliśmy na ustalenie planu zajęć, abyśmy mogli zaplanować terminy naszych spotkań w ramach klubu filmowego. Mieliśmy tu niemałe problemy. Po wielu zmianach planu w grudniu, udało nam się spotkać jedynie na wstępne omówienie naszych celów. Bardzo zainteresował nas konkurs Imaginacje -poezja okiem kamery.

Pierwszym zadaniem dla członków klubu jest zastanowienie się, czy poezja może być przeniesiona do filmu, a jeżeli tak, odszukanie takiego fragmentu poezji i przedstawienie jej na następnych zajęciach.

…………………………………………………………………………..

18 stycznia 2017

Grupa zdecydowała, że bierzemy udział w konkursie „Imaginacje – poezja okiem kamery”. Z tego powodu pierwsze spotkanie poświęciliśmy na oglądanie filmów zrealizowanych przez uczniów innych szkół, czytanie regulaminu oraz najważniejsze i najtrudniejsze – zastanawianie się „jak to nakręcić?!”

Podziwialiśmy świetne kreacje licealistów warszawskich i szczerze mówiąc część uczniów zaczęła wątpić w swoje zdolności. Na szczęście reszta zmobilizowała grupę i już mamy pierwsze pomysły.

………………………………………………………………………….

26 maja 2017

Pierwszy etap pracy nad filmem to wybór tematu. Starły się dwie opcje — zwolenników akcji i scen walki oraz zwolenników kina refleksyjnego. Postanowiliśmy to jakoś pogodzić i rozpoczęliśmy poszukiwania właściwego wiersza.

Było kilku kandydatów, ale zdecydowaliśmy się na piękny i nastrojowy tekst Juliana Tuwima, Sitowie. Spędziliśmy wiele czasu dyskutując zarówno o treści, znaczeniu tego utworu, jak i o obrazach, które można by użyć do jego ilustracji. Narrator wiersza odnosi się z nostalgią do przeszłości, wspominając utraconą młodość. My postanowiliśmy udramatyzować jego historię dodając kontekst zawiedzionej przyjaźni i zbrodni, która prowadzi do zguby naszą bohaterkę.

Kolejnym etapem naszej pracy było rozpisanie scenariusza na sceny, z uwzględnieniem lokacji, potrzebnych aktorów, kostiumów i rekwizytów. Zależało nam na powtarzaniu motywów i symboli (np. wstążki, pucharu, dzwoneczków) oraz na nakreśleniu dwóch perspektyw czasowych — teraźniejszości i wspomnień. Wybraliśmy dla tego nietypową formę, wydarzenia z przeszłości miały być w naszym filmie kolorowe, co miało podkreślać ich pozytywny wydźwięk.

Szukaliśmy w szkole miejsc do zaaranżowania sceny z cieniami oraz nastrojowego pokoju naszej bohaterki. Tę przestrzeń świetnie „odegrał” ponury składzik, który udekorowaliśmy materiałami i małą lampką. Zdecydowaliśmy się też na scenę w bibliotece i na szkolnym boisku. Więcej problemów mieliśmy natomiast ze znalezieniem odpowiedniego miejsca w naturze. Było kilka pomysłów co do lokalizacji sceny z szuwarami, niestety wahania pogody i klimat wczesnej wiosny skazały nas na mało efektowne i lekko zasuszone okoliczności przyrody;)

Dzięki dobremu zaplanowaniu scen samo kręcenie poszło sprawnie, przy dużym zaangażowaniu całej ekipy. Nawet sceny klasowe nie wymagały wielu dubli, a koledzy z innej klasy z poświęceniem rozegrali mecz, który był jedną ze scen. Także odgrywanie ciepłego dnia w wyjątkowo zimne popołudnie było dodatkową atrakcją w scenie z placu zabaw. Nie obyło się bez dużej ilości śmiechu i zabawy, mimo, że nasz film ma raczej melancholijny charakter. Niestety trochę za mało czasu zostało nam na postprodukcję i montaż. Nie było go na konsultacje i poprawki do ostatecznej wersji, a jak się okazało, w wersji konkursowej,  z powodów technicznych nie słychać ścieżki audio z czytanym fragmentem wiersza. Szkoda, bo bez niej całość staje się nieczytelna.

Tym niemniej pracując nad Sitowiem nauczyliśmy się sporo, wzbogacił się nasz język i umiejętności filmowe. I za rok na pewno postaramy się jeszcze bardziej.

MARIUSZ HERMANOWICZ: ODKRYWAMY TAJEMNICE FILMU (R. SZ. 2016-2017)

mariusz

AUTOR: Mariusz Hermanowicz

Gimnazjum Sportowe nr 2 w Tarnowskich Górach

KONTAKT: mariuszph07@neostrada.pl

OPIS: W obecnym roku szkolnym prowadzę z uczniami warsztaty filmowe, których finałem będzie realizacja wspólnego filmu. Nie wiem jeszcze czy będzie to fabuła, dokument, czy też teledysk.

Nasze warsztaty odbywać się będą w ramach lekcji języka polskiego, na terenie gimnazjum oraz w plenerach, które wykorzystamy w trakcie realizacji filmu. Zakładam, że na etapie tworzenia filmu nasza grupa może się powiększyć o nowych członków.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 7 osób (uczniowie 3 klasy oraz jedna uczennica 1 klasy)

CZAS REALIZACJI: 8 miesięcy (październik 2016 – maj 2017)

……………………………………………………………………………………………….

15 października 2016

Spotkania z miłośnikami i przyszłymi (mam nadzieję) znawcami sztuki filmowej rozpocząłem 7 października. Podstawową trudnością i – na razie – barierą jest szczątkowa i nieusystematyzowana wiedza moich podopiecznych (w liczbie 7) odnośnie języka filmu oraz brak w szkole jakiegokolwiek sprzętu  niezbędnego do stworzenia dzieła lub chociażby „dziełka” filmowego, jak również umiejętności jego obsługiwania przez uczniów. Wobec powyższego, zadaniem na październik jest zapoznanie uczniów z podstawowymi zagadnieniami związanymi z językiem filmu na cotygodniowych godzinnych zajęciach popołudniowych.

………………………………………………………………………………..

8 listopada 2016

Nadszedł czas zmierzenia się z kolejnym problemem. Zadanie na listopad to wybór tematu/tematów do realizacji. Propozycji jest kilka, ale znacznie się od siebie różnią i – w chwili obecnej – trudno jest znaleźć kompromis, a nie chciałbym, w imię zapobieżenia ewentualnym konfliktom i dla uniknięcia syndromu urażonej ambicji, arbitralnie narzucać własnej propozycji, aby nie „zamordować” młodzieńczego entuzjazmu. Być może zdecyduję się na opcję równoległej realizacji dwóch lub trzech projektów, licząc się z tym, że nie wszystkie zostaną ukończone (w terminie?).

………………………………………………………………………………..

8 grudnia 2016

Temat wybrany! Teraz praca nad scenariuszem. W dalszym ciągu uczniowie zamierzają poznawać sprzęt i doskonalić się w jego obsługiwaniu. Dokonaliśmy wyboru tematu rezerwowego, aby uniknąć ewentualnych komplikacji w ostatniej chwili. Będziemy pracować nad nim równolegle. Wraz z konkretyzacją pomysłu (bądź pomysłów), podopieczni rozpoczną poszukiwania plenerów oraz aktorów i statystów.

123

……………………………………………………………..

12 stycznia 2017

To jedyne zajęcia w tym miesiącu. Scenariusz został wybrany i zaakceptowany przez wszystkich uczestników zajęć. Autorką jest Gosia – bardzo dobrze rokująca autorka sztuk, tworząca również poezję. Ewentualne kosmetyczne zmiany zostaną wprowadzone po konsultacjach członków ekipy.  Pozostaje tylko decyzja, czy realizujemy film z dialogami, które zostały napisane przez autorkę scenariusza (ze względu na trudności techniczne i brak czasu na przeszkolenie dźwiękowców), czy też bez nich.

Teraz dwa tygodnie ferii zimowych!!!

…………………………………………………………….

2 lutego 2017

Ekipa realizacyjna postanowiła kolegialnie, że realizujemy film bez dialogów. Zapadła także decyzja o przeprowadzeniu w lutym castingu. Zadania zostały precyzyjnie określone: przygotowanie plakatów, akcja informacyjna, opracowanie pytań i ewentualnych zadań aktorskich, podział obowiązków na planie podczas rejestracji castingu.

………………………………………………

16 lutego 2017

Niestety, wobec niewielkiego zainteresowania udziałem w filmie (kilkanaście osób) zmuszeni zostaliśmy do akceptacji wszystkich kandydatów, którzy zgłosili się na casting. Ich talent aktorski będziemy weryfikować bezpośrednio na planie filmowym.

456

……………………………………………………………..

16 marca 2017

Nareszcie! W poniedziałek (trzynastego…) rozpoczęliśmy zdjęcia. Wszyscy nie mogli się doczekać. Przy okazji realizuję fotoreportaż z planu filmowego. Zarejestrowaliśmy znakomitą większość scen w szkole i plenery w Tarnowskich Górach. Nie wszystko szło jednak jak z płatka. W tym czasie musieliśmy bowiem zmienić dwukrotnie scenariusz ze względu na brak zgody rodziców wykonawców na udział aktorów w filmie oraz rezygnację dwóch kandydatów do roli ojca.

78

………………………………………………………..

30 marca 2017

Zakończyliśmy zdjęcia w domu bohaterki/aktorki/reżysera. Dezorganizowaliśmy życie rodzinne gospodarzy przez jedenaście godzin.  Wobec problemów z obsadą roli ojca, zmuszony zostałem do odegrania tego „czarnego charakteru”, co – chociaż nie dostarczyło mi szczególnej satysfakcji – nie sprawiło mi też wielkiego problemu, gdyż akurat taką postać często przychodzi mi odgrywać w życiu codziennym… (nie mylić z prywatnym).

…………………………………………………

2 kwietnia 2017

Teraz trzytygodniowa przerwa z powodu egzaminów gimnazjalnych.

Po 21 kwietnia dokrętki, montaż i udźwiękowienie.

Dodaję kilka zdjęć z ostatniego planu filmowego:

10111213

………………………………………………………………….

25 maja 2017

Nareszcie koniec! Zdążyliśmy! Ostatnie trzy tygodnie były szalone – trzykrotne dokrętki, montaż, przemontowanie filmu, a w ostatnim tygodniu choroba montażystki. To cud, że udało nam się ukończyć naszą etiudę. Jest godzina 21.00, a ja właśnie wysłałem wyrenderowany film. Koniec projektu. Oto jego efekt:

TOMASZ MULARSKI: MERIDIAN FILM CLUB (R. SZ. 2016-2017)

tm

AUTOR: Tomasz Mularski

Meridian International School w Warszawie

KONTAKT: tomasz.mularski@meridian.edu.pl

OPIS: Zeszłoroczny sukces Meridian Film Club, srebrny medal na konkursie Infomatrix w Bukareszcie, sprawił, że klub w tym roku – w nieco odświeżonym składzie – ruszył w listopadzie pełną parą.

W spotkaniach uczestniczą uczniowie klas: drugiej i trzeciej gimnazjum oraz pierwszej liceum. W piątkowe popołudnia dyskutujemy nad nowym filmem, który stworzymy na tegoroczną edycję konkursu w Rumunii. Tematem przewodnim jest pokonywanie przeciwności losu (Triumph over adversity). Chcemy także wykonywać różnego rodzaju ćwiczenia filmowe oraz odwiedzać instytucje związane z filmem i telewizją, spotykać się z ludźmi, którzy nad filmem pracują.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum i liceum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 8 uczestników

CZAS REALIZACJI: rok szkolny 2016/2017

…………………………………………………………………………………..

25 listopada 2016,

TEMAT NA NASZ FILM

Zajęcia w listopadzie zaczęliśmy, znając już motyw przewodni konkursu Infomatrix. Temat jest bardzo szeroki, dotyczy przezwyciężania przeciwności losu. Pierwszy pomysł, jaki się pojawił zanim rozpoczęliśmy spotkania, to historia młodego muzyka, który traci słuch, ale jest na tyle zdeterminowany, że nie przestaje grać i mimo kalectwa staje się się wirtuozem swojego instrumentu. Chciałem, żeby scenariusz był efektem pracy zespołowej, dlatego na pierwszym spotkaniu przeprowadziliśmy burzę mózgów. Każdy mógł zaprezentować swój pomysł na kartach pracy, opisać bohatera filmu, przeszkodę, na jaką natrafił i sposób jej pokonania. Na tym etapie nie było złych pomysłów, pozwoliliśmy sobie popuścić wodze fantazji:) Oczywiście scenariusz z muzykiem także znalazł się wśród innych propozycji. Na zdjęciu kilka kart z notatkami klubowiczów.

1

Pojawiło się jedenaście pomysłów, niektóre trzeba było odrzucić ze względu na techniczne trudności i nikły budżet przeznaczony na produkcję ;(

Spośród pozostałych propozycji wybraliśmy w głosowaniu trzy najciekawsze (kolejność przypadkowa):

  1. Dziewczyna / chłopak bez czucia w rękach.
  2. Młody muzyk, który traci stopniowo słuch. Jego choroba się pogłębia, ale on nie przestaje grać i mimo niepełnosprawności gra tak dobrze, jak nikt inny.
  3. Enes z Afganistanu uczy się w szkole Meridian, początkowo nie mówi po polsku ani angielsku, ale z czasem coraz lepiej się komunikuje i asymiluje ze swoją klasą. Zostaje najlepszym uczniem w szkole.

Teraz klubowicze mają czas na obmyślenie pomysłów na twórcze rozwinięcie wybranego wątku. Z przecieków wiem, że największe szanse na realizację ma połączenie pomysłu pierwszego z drugim. W tym roku w modzie będzie flashback –  retrospekcja z komentarzem bohatera z offu. Ale póki co, to tylko luźne pomysły. Konkrety pojawią się na kolejnych zajęciach.

……………………………………………………………………………………….

20 grudnia 2016

Piątkowe popołudnia to nie najlepszy termin na spotkania klubu, wciąż z różnych powodów przepadają nam zajęcia. Mimo to stało się! Decyzja podjęta: robimy film o bohaterze, który stracił czucie w rękach. Póki co nazywa się Zach, a jego płeć pozostaje nieokreślona, aż do momentu, gdy nie wybierzemy aktora do głównej roli. Zach miał grać na fortepianie, ale znalezienie dostępu do odpowiedniego instrumentu, który wyglądałby filmowo, przerosło nasze możliwości. A więc Zach będzie malarzem. Dzięki temu podczas kręcenia filmu może powstanie jeszcze jedno dziełko – plastyczne.

…………………………………………………………………………………………

31 stycznia 2016

Zaczęliśmy mocnym uderzeniem. Klub filmowy Meridian wybrał się na wystawę Plan Filmowy i warsztaty aktorskie w studiach Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Zaczęło się od wizyty w charakteryzatorni, gdzie zostaliśmy bezwzględnie potraktowani przez panią makijażystkę.

23

Weszliśmy na plan filmowy “Karbali” i… zaraz zagubiliśmy się w małych uliczkach irackiego bazaru.

4

Dowiedzieliśmy się, jak wygląda praca filmowców: reżysera, operatorów, autorów dekoracji i kostiumów. Wiemy już z jakiego sprzętu korzystają twórcy filmów i dlaczego w Polsce tak niewielu pirotechników ma uprawnienia do przeprowadzania wybuchów na planie. Obejrzeliśmy making off z budowy niemal prawdziwego miasteczka irackiego w opuszczonej fabryce na Żeraniu. Przyjrzeliśmy się efektom pracy w postprodukcji.

56

Po przerwie (obowiązkowo kawa i pączki) czekały nas warsztaty prowadzone przez Macieja Kowalewskiego – aktora teatralnego i filmowego. Wzięliśmy udział w rozgrzewce aktorskiej, niektórzy (bardziej odważni) spróbowali sił w tworzeniu własnych aktorskich etiud.

78

Zmotywowani przygodą, z nową energią powróciliśmy do prac nad naszym filmem. Okazało się, że mamy wielu chętnych aktorów, a główna rola jest tylko jedna. Kolejne spotkanie poświęciliśmy na przeprowadzenie castingu. Każdy kandydat na Zacha miał odegrać scenkę rozmowy z psychologiem, pokazać emocje: złość, wysiłek, radość sukcesu. Swoich sił próbowało pięcioro śmiałków: Canan, Karolina, Sid, Zu i Marek. Niezależnie od tego, które z nich wspólnie wybierzemy do roli, jedno jest pewne – wszyscy wykazali się świetnym zmysłem aktorskim i dużą pewnością siebie przed kamerą. Choć nie wszyscy mogą zostać Zachem, wszyscy dalej będą pracować nad naszą produkcją.

9101112

……………………………………………………………..

3 lutego 2017

Główną rolę w filmie The Power of Touch zagra Marek. Tak klubowicze postanowili wspólnie po obejrzeniu materiałów ze zdjęć  próbnych. Scenariusz stworzyli Mateusz i Andres. Zu, Canan i Karo zajmą się charakteryzacją. Stefan i Zu poszukają lokacji. Trzeba też znaleźć aktorów do pozostałych ról: psychologa, rodziców Zacha.

13

Przegląd naszych kontaktów pokazał, że nie mamy nikogo, kto dysponowałby prawdziwym fortepianem. Klawisze – tak, ale one nie wyglądają zbyt filmowo. Realizujemy plan B: Zach, który utraci czucie w rękach, nie będzie pianistą, ale malarzem. Dwie nasze koleżanki, Marta i Iza, lubią malować, mają sztalugi, płótna, farby i pędzle. Stworzą obraz, który będzie towarzyszył filmowi.

Wyzwanie: Film w przeciwieństwie do naszej zeszłorocznej produkcji, która obyła się prawie bez słów, będzie zawierał monolog bohatera i jego wymianę zdań z psychologiem.

Drugie wyzwanie: chcemy pokazać wypadek samochodowy, w którym ociemniał Zach, odtworzone z telefonu komórkowego (mobile phone footage). Tego karkołomnego zadania podjął się Krzysztof. Ale spokojnie. Wyszukamy istniejące materiały na wolnej licencji, nie będziemy sami aranżować stłuczki 😉

Trzecie wyzwanie: chcemy pokazać we flashbacku młodego Zacha. Szukamy kogoś podobnego do Marka. To może nie być łatwe.

…………………………………………………………………………………….

10 lutego 2017

Termin zgłoszenia filmu mija 3 marca, a my wciąż nie rozpoczęliśmy zdjęć! Panika! Co robić? Zaraz zaczynają się ferie, kiedy wrócimy do szkoły będzie już 27 lutego. Szybka decyzja: kręcimy w wolne dni. Rozpisujemy grafik zdjęć w szkole i w plenerach. Planujemy wystrój wnętrz: sala rehabilitacji i gabinet psychologa. Szykujemy rekwizyty.

Mamy pierwszą próbę charakteryzacji poranionych rąk dla Zacha. Dziewczyny wykorzystały czerwone  farbki, wazelinę i kakao. Efekt, trzeba przyznać, jest sugestywny.

14

………………………………………………………………………………..

13 lutego 2017

Pierwszy dzień ferii, a my w szkole. Jest pusto, nie ma dzwonków i nikt nam nie przeszkadza. Przygotowujemy gabinety do zdjęć.

Jest z nami Maciek, który wcieli się w młodego Zacha. Canan i Karo zajmują się charakteryzacją, podniosą brwi, optycznie wydłużą twarz, żeby jak najbardziej przypominała Marka. Potem wizyta u fryzjera. Maciek obserwuje Marka na planie, ma być podobny do niego nie tylko z wyglądu, ale też w gestach. Zdjęcia z Maćkiem zaplanowaliśmy na jutro.

1415

Każdy ma kilka zadań do wykonania: Sid przygotowuje zdjęcia w windzie, a w scenie, gdy Zach odzyskuje przytomność, zagra lekarza.

1617

Szukamy najlepszych kadrów do sfilmowania rozmowy Zacha z psychologiem w przygotowanym przez nas gabinecie. Marek rozgrzewa się do swojej roli. Razem z Andresem (reżyserem) po raz kolejny przeglądają scenariusz.

1819

Pracowaliśmy kilka godzin, a udało się nakręcić tylko dwie sceny. We wtorek musimy zacząć z przygotowanym programem dnia i trzymać się harmonogramu, przed nami jeszcze dużo do zrobienia.

……………………………………………………………………………………..

14 lutego 2017

20

Walentynki, a my dokręcamy zdjęcia w szkole. Maciek naprawdę upodobnił się do Marka, radzi sobie doskonale! Potem wyjście w plener. A jest mroźno! Tupiemy i robimy pajacyki. Jedną scenę nagrywamy na Bazarze Lotników.

Do naszej ekipy dołącza siostra Marka, zagra mamę Zacha. Jedziemy do parku Dolinka Służewiecka. Śnieg i słońce za drzewami – to nasza sceneria. Miały być zdjęcia na placu zabaw, ale jest coś lepszego: nad potokiem rozsiadły się kaczki, mały Zach z mamą będą je dokarmiać.

2122

Dzień zdjęciowy kończymy u Marty, gdzie zorganizowaliśmy pracownię plastyczną. Zostało już niewiele do nakręcenia. Chyba wygramy ten wyścig z czasem.

Naprawdę wielkie PODZIĘKOWANIA dla wszystkich członków ekipy i innych wspaniałych ludzi, którzy zgodzili się nam pomóc 🙂

………………………………………………………………………..

16 lutego 2017

Zakończyliśmy zdjęcia do filmu. Niepostrzeżenie minęła już prawie połowa ferii zimowych. Ostatnie dwa dni u Marty. Marek (Zach) wczuwa się w swoją rolę.

23

Iza namalowała obraz, który ma być pierwszym dziełem Zacha, gdy przełamie się po wypadku i zacznie na nowo tworzyć. Farba na filmie wygląda naprawdę świetnie, połyskliwie błyszczy się w zbliżeniach. Nie jest to dzieło pogodne: na brązowym tle rysują się ciemne sylwetki rodziny, która już nigdy nie będzie razem.

24

……………………………………………………………………..

1 marca 2017

Do konkursu potrzebna jest także dokumentacja. Gromadzimy więc wszystko, co powstało podczas dotychczasowych prac. Bardzo dobrze prezentują się szkice przygotowane przez Martę, uzupełniają story board, który zrobiliśmy tylko w ogólnym zarysie. Skanujemy je i dołączamy do naszej filmowej teczki.

2526

Filmowcy mówią, że w postprodukcji film powstaje na nowo. Andres zajął się montażem i doborem muzyki, potem stery przejął Kriss, który zrobił efekt rozjaśnienia wokół młodego Zacha. Na czołówkę wybraliśmy jeden z niewykorzystanych w zeszłym roku klipów.

27

I oto nasz film jest już gotowy, zgłaszamy go do konkursu.

……………………………………………………………………..

11 marca 2017

Dziś ogłoszenie wyników. Czekamy od samego rana, co chwila sprawdzając na konkursowej stronie, czy już jesteśmy w finale i… wybuch radości na naszej facebookowej grupie. Udało się. Już wiemy, jak spędzimy majówkę. Pora zacząć się pakować.

…………………………………………………

15 marca 2017

Żaden film, nawet najlepszy, nie sprzeda się bez odpowiedniej promocji. Znów potrzebny będzie Kriss, specjalista od grafiki. Krzysiek zaprojektował plakat, który ma przypominać obraz Zacha, oraz ulotkę z krótką informacją o naszej produkcji. Plakat powstał w trzech wersjach kolorystycznych: podstawowy to brąz, ale mamy też alternatywę w zielonym i czerwieni.

29

Andres zrobił trailer, który wrzuciliśmy na profil szkoły na Facebooku.

 

Teraz wszyscy spodziewają się thrillera. No dobrze, to nie jest trailer na poważnie 🙂

Mamy też inne materiały na dwupłytowe wydanie DVD, między innymi reportaż z powstawania filmu:

…………………………………………………………………….

22 marca 2017

Do wyjazdu do Rumunii jeszcze miesiąc, żeby nie marnować czasu, uczniowie dostali zadanie. Mieli nakręcić krótki, 1-minutowy film na temat siebie samych, ale bez słów i bez pokazywania siebie bezpośrednio. Zadanie było do wykonania telefonem, z prostą funkcją pauzy zamiast pełnego montażu, ale jeśli ktoś miał chęć i możliwość, mógł wykorzystać bardziej profesjonalne metody.

Kriss zrobił głęboko metaforyczny film, z dużym dystansem i przymrużeniem oka.

Powstał też inny film, nie całkiem na temat, prezentujący naszą szkołę z nietypowego punktu widzenia. Pomysłodawcą i głównym realizatorem jest Stefan (ze wsparciem merytorycznym Krissa):

………………………………………………………..

27 kwietnia 2017

Po nocnym locie do stolicy Rumunii, dziś przygotowujemy konkursowe stoisko. Nie wszyscy mogli być na miejscu, ale i tak klub reprezentowany jest w większości. Zabraliśmy ze sobą plakaty, rysunki, obraz Izy i polskie krówki w trzech smakach: mlecznym, kakaowym i lukrecjowym:) Będziemy częstować odwiedzających i pokazywać im nasz film.

 

30

Poza stoiskami dla filmowców, są też inne kategorie: computer art, programming, hardware control, a także zawody robotyczne: line follower oraz robotyczne sumo. Łącznie organizatorzy informują, że w tym roku występuje około 500 uczestników z 45 krajów. A cała sala wystawowa z lotu ptaka wygląda tak:

31

……………………………………………………

29 kwietnia 2017

Dwa dni prezentacji zaczęliśmy od występu przed jury, dobrze mieć już największy stres za sobą. Andres i Marek zaprezentowali się od najlepszej strony 🙂

32

Na oficjalnym otwarciu konkursu Polskę reprezentowała Karolina.

33

Zu i Karo królują na naszym stoisku. Dzięki nim zawsze jest pełno gości, rozmawiamy, pokazujemy film. Chwilami jest taki tłum, że trudno się przecisnąć. Zawiązują się nowe znajomości.

34

Sid i Kriss też reprezentują Polskę:

35

Marek jeszcze raz z głównym filmowym rekwizytem:

36

………………………………………………………………..

30 kwietnia 2017

Dzień wolny. Rozdzieliliśmy się. Część z nas wybrała wycieczkę po Bukareszcie, zwiedzanie największego budynku w Europie, a drugiego na świecie (po amerykańskim Pentagonie), czyli pałacu postawionego przez ostatniego komunistycznego prezydenta Rumunii, Nicolae Ceaușescu. Miny na zdjęciu adekwatne do pogody…

 

37

Reszta z nas zdecydowała się na wyjazd do średniowiecznego zamku w Braszowie, siedziby legendarnego Włada Palownika, rozsławionego przez Brama Stokera jako wampir Drakula.

38

Kriss i Sid chwycili za aparat i zajęli się fotografią artystyczną. Sid połknął bakcyla i chyba ma nowe hobby. Czy to oznacza, że za rok otwieramy też kółko fotograficzne?

394041

 

…………………………………………………………………………………….

1 maja 2017

I mamy to! Złoty medal dla The Power of Touch. Na scenę wychodzą nasi reprezentanci, Andres i Marek, ale to jest zwycięstwo wszystkich. Medale są tylko dwa, ale przecież nie da się zrobić filmu w dwie osoby, to praca zespołowa. Nad The Power of Touch pracowało łącznie kilkanaście osób, każdemu należy się kawałek złota. Cieszy się cała siódemka w stolicy Rumunii, cieszą się ci, którzy kibicowali nam w Polsce.

4243

Do powrotu zostało nam kilka godzin, spędzamy ten czas na placu zabaw, urządzając sobie piknik.

4445

…………………………………………………..

25 maja 2017
Od jakiegoś czasu wszyscy pytają się w szkole o nasz film –  odwlekaliśmy publikację nie bez kozery. Dziś połączyliśmy siły ze szkolnym kołem PCK i zorganizowaliśmy uroczystą premierę. Bilet wstępu jest jednocześnie cegiełką na Polski Czerwony Krzyż. Już od kilku dni na szkolnym korytarzu i na fanpage’u szkoły na Facebooku wisiały ogłoszenia.

4647

Pokazujemy film na dużym (no, powiedzmy – średnim) ekranie. Po projekcji spotkanie z twórcami: opowiadamy, jak powstawał film, mówimy o wyjeździe na konkurs do Bukaresztu. Robimy quizy  z upominkami dla naszych gości z wiedzy o filmie i drugi, o PCK. Być może na widowni siedzą przyszli klubowicze, ukryte talenty, i kto wie… może będą za rok gwiazdami w naszej ekipie filmowej.

4849

 

W tym roku przygoda z filmem powoli się kończy. Aby osiągnąć efekt, trzeba mieć nie tylko talent, ale też włożyć niemały wysiłek. Trzeba umieć współpracować z innymi: każdy z nas ma inną wrażliwość, temperament i inne umiejętności. Pracując, nieraz łączyliśmy ogień z wodą. Wspólnie udało nam się stworzyć coś wyjątkowego 🙂

CECILE BERGASSE: MOJA FILMOWA PRZYGODA – ZAKRĘĆ SIĘ W NAUCE! (R. SZ. 2016-2017)

img_20161031_144629

AUTORKA: Cecile Bergasse

Szkoła podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 280 im. Tytusa Chałubińskiego w Warszawie

KONTAKT: cecilelu@orange.pl

OPIS: Mój projekt zawiera dwa hasła, ponieważ w tym roku zamierzam łączyć podążanie za pomysłami dzieci z realizacją moich własnych planów. Zajęcia dotyczyć będą tematu edukacji. Zamierzam kręcić z dziećmi filmiki, które łączą się z zagadnieniem nauki, jednocześnie przedstawiając ją w atrakcyjnej formie.

Celem tego projektu jest wciągnięcie i zainteresowanie dzieci – zarówno tych, które będą ze mną pracować nad filmikami, jak i tych, które będą je później oglądać – nauką w sposób autentyczny. Jak również utrwalenie zdobytej już przez nich wiedzy poprzez przyjemną i skuteczną aktywność jaką są filmy.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: ok. 10 uczniów klasy 4 – integracyjnej

CZAS REALIZACJI: rok szkolny 2016-2017

………………………………………………………………………………………..

31 stycznia 2016

Naszym pierwszym tematem stał się czasownik. Jest on w programie dydaktycznym czwartej klasy, dzieci uczą się odróżniać czasowniki, przymiotniki, rzeczowniki. Zastanawiałam się, jak kręcić filmy, by poprzez zabawę pomóc dzieciom lepiej zrozumieć różnicę między poszczególnymi częściami mowy.

Pierwsza lekcja: Zapoznajemy się z czasownikami

Powoli wchodzimy w świat czasowników. Pierwsza lekcja polegała na tym, by dzieci spróbowały zilustrować różne czasowniki – każdy wybierał swój ulubiony. Wszystkie „ilustracje” połączyliśmy ze sobą w filmową formę.

Druga lekcja: Pierwsze kroki filmowe z czasownikami (scenariusze)

Podczas drugiej lekcji poszukiwaliśmy tytułu do filmu o czasownikach, który zamierzamy wspólnie nakręcić. Padło na „Jakie szkolne czasowniki występują w klasie 4C?”. Dzieci miały wymyślić krótką historię, której akcja toczy się w szkole, używając wyłącznie czasowników. Miały się też zastanowić nad krótkim scenariuszem.

Trzecia lekcja: Pierwsze scenki filmowane

Filmy, które nakręcili uczniowie były chaotyczne, a fabuła która powstawała spontanicznie – nierzadko bardzo skomplikowana. Niektóre „akcje” były tak szybkie, że „biedny” operator nie mógł nadążyć za aktorkami z wielkim zapałem odgrywającymi swoje role.

Czwarta i piątka lekcja: Przykładowe metody pracy w jednej grupie; porównywanie metod; kręcenie jednym ciągiem lub różnymi ujęciami

Postanowiłam, że podczas tej lekcji zmienię metodę pracy. Mimo, że z tą grupą pracowałam już w zeszłym roku, musiałam wrócić do pewnych zasad filmowania, które już wcześniej omówiliśmy. Dlatego poświęciłam całą lekcję na pracę z wyłącznie jedną grupą. Dzięki temu udało mi się pokazać różne sposoby filmowania, bardziej zapanować nad powstaniem filmu i pokazać jak powinna być zorganizowana praca na planie.

Dzięki temu mieliśmy czas, by zastanowić się nad historią stworzoną przez uczniów. Najpierw nakręciliśmy ją przy użyciu jednego, ciągłego ujęcia. Na następnej lekcji tę samą historię postanowiliśmy nakręcić za pomocą kilku różnych ujęć.

Operator stał się trochę organizatorem filmu. Zapowiadał kolejne etapy pracy, przypominał co zaraz będzie grane, jaki jest numer ujęcia nad którym w danej chwili pracowaliśmy, prosił o ciszę.

Dzieci z pozostałych grup miały w tym czasie za zadanie zagrać uczniów w klasie, ale mogły także zaproponować swoje własne pomysły na role. Jeden z uczniów zaproponował, że będzie zasypiał nad biurkiem, drugi że będzie przeszkadzał. Choć wspólna praca nad jedną scenką się opłacała, to trzeba było zmierzyć się z frustracją niektórych dzieci, które od razu chciały pracować nad własnymi scenkami, a nie czekać na swoją kolej podczas następnych lekcji.

Szósta lekcja: Lekcje na zamówienie szkoły

Dwie lekcje poświęciliśmy na realizację etiudy pokazującej szkołę na prośbę jej dyrekcji. W tej pracy dzieci były aktorami, proponowały także własne rozwiązania w poszczególnych scenkach.

Uczniowie, którzy na wcześniejszych zajęciach zrealizowali scenkę, zajęli się pracą nad niedokończonymi w ubiegłym roku szkolnym etiudami pt. Przygody reportera. Wyniki pracy okazały się jednak nie takie, na jakie liczyliśmy, w związku z tym będziemy musieli wrócić do tego tematu w przyszłości.

Ósma lekcja: Czasowniki witają śnieg!

W tym dniu było tak dużo śniegu, że zdecydowaliśmy się pobiegać na zewnątrz. Mieliśmy okazję dokręcić scenki z „ośnieżonymi” czasownikami.

Dziewiąta lekcja: Oglądanie naszych scenek i podsumowanie

Oglądaliśmy scenki już po moim ich montażu. Zastanawialiśmy się, co można było lepiej zrobić, docenialiśmy pomysły, które ciekawie wypadły i analizowaliśmy interesujące rozwiązania, które w nich zastosowaliśmy, próbowaliśmy także zrozumieć, dlaczego inne nie wyszły dobrze.

Udało nam się także nakręcić na szybko kilka kolejnych scenek – tym razem na temat przymiotników. Jak się bowiem okazało, tematowi czasowników poświęciliśmy z różnych powodów zbyt dużo czasu… Niektóre dzieci zaczynały się nim już nudzić, sama byłam także rozczarowana tym, że praca nie była wystarczająco efektywna i dzieci bardzo często trzeba było ciągle „skupiać” na zadaniu. Zastanawiałam się też nad tym, w jaki sposób powinnam prowadzić zajęcia, by były bardziej atrakcyjne i angażujące uczniów. Idealnym rozwiązaniem byłoby prowadzenie kilku równoległych grup, wtedy z jedną mogłabym skupić się na temacie czasowników, z inną nad przymiotnikami i tak dalej…

Jako że temat ten realizowaliśmy po raz pierwszy, skuteczność scenariuszy konkretnych lekcji była sprawdzana „na żywo” podczas zajęć. Następnym razem będę miała lepsze rozeznanie,  a nowym uczniom na samym początku będę mogła pokazać filmy mojej pierwszej grupy. I to jest bardzo cenne, ponieważ przystępując do tego zadania, sama nie wiedziałam, jak to wszystko wyjdzie w praktyce.

Chciałam także porozmawiać z nauczycielką języka polskiego z naszej szkoły, zapewne mogłaby mi dać ciekawe wskazówki, a jednocześnie ja, swoimi zajęciami, mogłabym wspierać jej pracę z dziećmi. To jeszcze jest przede mną.

Dziesiąta lekcja: Odkrywamy Akrostych

Na samym początku zajęć dzieci próbowały odgadnąć co oznacza to ciekawie brzmiące słowo. W ramach podpowiedzi rozdałam dzieciom przykłady kilku akrostychów, co miało im pomóc w rozwiązaniu zagadki. Zgadywanie bardzo ożywiło dzieci.

Po tym wstępie wzięliśmy się do pracy. Uczniowie pracując w 3 różnych grupach mieli za zadanie stworzyć akrostychy na podstawie imion dzieci z poszczególnych grup.

Co nam z tego wyszło? Przeczytajcie:

Dla Igora

Introwertykiem nie jest,

Gotów do aktorstwa,

Owoce bardzo lubi,

Rowerem przemierza świat.

 

Kaj, dla Kajtka

Koleżeński jest,

Ananasa nienawidzi,

Juper, dżuper bawi się.

 

Gdy tylko grupa skończyła pracę nad swoimi wierszami, miała pomyśleć jak zilustrować je poprzez film. Niektóre dzieci zaczynały od przygotowywania rekwizytów i scenografii, inne od razu brały się do kręcenia poszczególnych wersów. Jeszcze inne postanowiły wziąć się za filmowanie dopiero w domu, na przykład Amelia chciała kręcić scenki ze swoim psem.

Oto jeden z filmów, które powstały:

W mojej grupie jest kilka dziewcząt, których wielką pasją jest rysowanie. Pomyślałam, że koniecznie muszę to wykorzystać podczas zajęć. Animacja będzie do tego dobrym sposobem. W ten sposób ich rysunki mogłyby stać się częścią wspólnego filmu.

……………………………………………………………….

10 marca 2017 r.

A oto 2 kolejne akrostychy, które stworzyli uczniowie:

……………………………………………………..

14 maja

Wróciłam do filmów, które kręciłam z dziećmi w ubiegłym roku szkolnym. Dopracowałam ich szczegóły i montaż. Oto efekty:

……………………………………………………………………………..

16 lipca 2017

Podobnie jak w ubiegłym roku szkolnym, w naszej szkole została zorganizowania akcja Jak nie czytam jak czytam. Oto filmowa relacja z tego wydarzenia:

A tutaj jeszcze nasz zwariowany program szkolnej telewizji:

 

PAULINA NOWAK-DRAPIŃSKA, IWONA DĄBSKA-KLUSKA: KONKURS FILMOWY „IMAGINACJE – POEZJA OKIEM KAMERY” (R. SZ. 2016-2017)

paulina-i-iwona

AUTORKI: Paulina Nowak-Drapińska, Iwona Dąbska-Kluska

Gimnazjum nr 113 z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Zawiszaków Proporca „Victoria” w Warszawie

KONTAKT: imaginacje.promienista@gmail.com

OPIS: Imaginacje – poezja okiem kamery to kontynuacja projektu, który w ubiegłym roku przeprowadziliśmy w szkole, w której pracujemy. „Imaginacje” w tym roku będą konkursem dla wszystkich chętnych uczniów warszawskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.

Celem konkursu jest przygotowanie etiudy filmowej inspirowanej wierszem poety polskiego tworzącego na przestrzeni XX i/lub XXI wieku. Zaś zwieńczeniem tych działań będzie Festiwal Filmowy, podczas którego wyświetlimy przygotowane etiudy.

Konkurs jest skierowany do wszystkich chętnych uczniów warszawskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Uczniowie, przygotowując etiudę, muszą pracować w grupach – maksymalnie pięcioosobowych. Nad ich pracą czuwa opiekun.

Mamy nadzieję, że polska poezja stanie się inspiracją do przygotowania filmów w najróżniejszej konwencji. Liczymy na kreatywność uczniów! I mamy nadzieję, że podczas Festiwalu będziemy mogli wyświetlić bardzo dużo filmów.

W grudniu do szkół trafi informacja o konkursie. Do kwietnia będziemy oczekiwały na filmy. W tym czasie grupy, które się zgłoszą do konkursu, dostaną od nas wskazówki (coś w rodzaju pomocy) do pracy nad filmem. Gdy zbierzemy wszystkie filmy – jury zasiądzie do obrad, by w połowie maja na Festiwalu wyświetlić najlepsze etiudy.

POZIOM SZKOŁY: gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: wszyscy chętni uczniowie gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych w Warszawie, liczymy na ok. 100 osób

CZAS REALIZACJI: grudzień 2016 – maj 2017

…………………………………………………………………………………………..

31 stycznia 2017

Jesteśmy na etapie oczekiwania na zgłoszenia do konkursu. Paulina prowadzi bloga (oto jego adres: http://imaginacje-promienista.blogspot.com/) i większość informacji znajduje się na nim. Dostaliśmy wszystkie patronaty, o które prosiłyśmy. Biblioteka Publiczna we Włochach ofiarowała nam gadżety na nagrody, tj. kubki i pendrivy. Odpowiadamy też, w miarę potrzeb, na pytania zadawane pocztą elektroniczną. Zgłoszeń na razie jest mało, tj. 2:) ale mamy nadzieję, że będzie więcej bliżej upływającego terminu.

…………………………………………………………….

21 sierpnia 2017

Kilka słów podsumowania…

Od zakończenia „Imaginacji” minęło już kilka miesięcy. Wraz z Iwoną zastanawiamy się, co dalej. Cały projekt nie kosztował nas bardzo dużo, ale w natłoku innych obowiązków bywało różnie. Najwięcej problemów sprawiło mi przygotowanie filmów, które miały wesprzeć naszych uczestników. Nagrywanie samej siebie – co oznacza przekazanie najważniejszych informacji w jak najkrótszym czasie – było wyzwaniem. Zależało mi, by te filmy były nie tylko pomocne, ale też atrakcyjne. Nie wiem, czy sprostałam.

W tym roku dopisała liczba sponsorów. Odpowiedziały wydawnictwa. To cieszy! Miałyśmy informację zwrotną, że nagrody podobały się uczestnikom, więc myślę, że tu cel został osiągnięty. Jednak muszę dodać, że takie pisanie do każdego z osobna jest męczące. Przecież do każdego sponsora – instytucji pisze się indywidualnie. A odpowiedzi bywają różne. Cieszy, jeśli w ogóle jest odpowiedź. W tym roku odpowiedziało 9 instytucji, niektóre były dla nas ogromnym zaskoczeniem, ponieważ wysyłałyśmy maile, nie licząc na wiele. Iwona miała sporo problemów, gdy musiała
podzielić to, co otrzymaliśmy dla laureatów – i dobrze:)

Sporym zaskoczeniem była grupa, która zgłosiła się z Olsztyna. Nie wiem, jak znaleźli informację o naszym konkursie, ale uparcie chcieli wziąć w nim udział. Choć regulamin mówił jasno, że konkurs kierowany jest do warszawskich uczniów, chłopcy tak bardzo chcieli, że nie miałyśmy serca im odmówić. Poza tym zrobili bardzo dobry film. A ponadto przyjechali na festiwal, co ucieszyło nas BARDZO!

Sam festiwal przebiegł bardzo sprawnie, mimo że dwa dni wcześniej wróciłyśmy z Iwoną z zielonej szkoły, oczywiście trochę zmęczone i niewyspane. W drodze powrotnej staliśmy w popsutym pociągu ponad dwie godziny. Głowy miałyśmy zawalone różnymi myślami. Ja stresowałam się koszmarnie. Niby człowiek uczy w szkole, codziennie prowadzi lekcje, ale takie występy mnie zwyczajnie paraliżują.

No ale… myślę, że festiwal się udał. Nie trwał, jak w ubiegłym roku trzy godziny, ale półtorej. Było kameralnie, ale miło. Usłyszeliśmy wiele ciepłych słów. Niektóre grupy były zawiedzione, inne zaskoczone. Byli też tacy, którzy przyjechali tylko po to, by zobaczyć zwycięskie etiudy. Na koniec przemawiał pan przewodniczący Rady Dzielnicy Włochy – Andrzej Krupiński. Chyba mało kto lubi słuchać polityków. Jednak pan Krupiński zaskoczył mnie swoimi przemyśleniami. Mówił bowiem o trudności oceny filmów oraz o ich różnorodności. Jego słowa były świetną odpowiedzią na wszelkie wątpliwości. Wiadomo, każdy chce wygrać, ale nie każdy na to zasługuje.

Wspomnę jeszcze o jury. Sprawdziła się współpraca z Jarkiem Wszędybyłem i Maćkiem Cuske. Byłam w stałym kontakcie z Jarkiem, który miał do mnie sporo cierpliwości. Starałam się nie utrudniać mu życia, ale przed festiwalem zaczęło być gorącą. Trzeba było podpisać dyplomy, podzielić nagrody. Okazało się, że niepotrzebnie się martwiłam – wszystko udało się załatwić. Poszło tak, jak miało pójść.

A co było problemem? To, że uczestnicy (lub opiekunowie) nie czytają regulaminów. Otrzymywałam różne pytania, na które odpowiedzi były właśnie w dokumentach. Dostawałyśmy nieczytelnie wypełnione karty zgłoszeń. I jeszcze jedno – nielegalna muzyka. Trafiło do nas kilka filmów, które nawet jeśli były dobrze zrobione, ciekawe, to łamały prawa autorskie… Szkoda!
Co więc z naszym projektem za rok? Cały czas z Iwoną myślimy nad tym, czy kontynuować to, co zaczęłyśmy. Reforma edukacji trochę utrudniła nam życie. W konkursie brali udział uczniowie klas trzecich gimnazjum i rzadko drugich. Z drugiej strony miałyśmy pozytywne informacje zwrotne, co raczej daje energię do działania. Na razie nie powiedziałyśmy ostatniego słowa, choć postawiłyśmy sobie kilka warunków,
które jeśli nam się uda spełnić, będziemy działały dalej.

JAN BAŁDYGA: FILMOWA SZKOŁA ŻYCIA (R. SZ. 2016-2017)

asasa

AUTOR: Jan Bałdyga

Projekt prowadzę jako osoba fizyczna, jego patronem jest I Społeczne Liceum Ogólnokształcące IB im. Ingmara Bergmana, jest on także realizowany przy wsparciu Działu Edukacji Stowarzyszenia Nowe Horyzonty.

kontakt: janbaldyga@gmail.com

OPIS: Ideą tego projektu jest inspirowanie młodych ludzi, by rozwijali w sobie własne zainteresowania oraz świadomość tego, co chcieliby zrobić w swoim życiu, jak również pomoc w mierzeniu się z własnymi ograniczeniami w byciu twórczym i rozpoczęcie procesu uwalniania się z nich.

Będzie się to odbywać poprzez przeprowadzenie dla grupy uczniów szkół ponadgimnazjalnych warsztatów aktorsko-dramowych. Na ich podstawie przygotowany zostanie scenariusz, a następnie film. Gotowy film będzie wykorzystany do pracy z kolejnymi grupami młodzieży, celem rozwijania ich świadomości dotyczącej tego, co chcieliby tworzyć oraz rozwijania umiejętności, które są do tego niezbędne.

POZIOM SZKOŁY: szkoła ponadgimnazjalna

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: W warsztatach dramowo-aktorskich i realizacji filmu weźmie udział 13 uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Następnie przeprowadzone zostanie 50 warsztatów aktywizujących młodzież (w grupach 15 osobowych), które będą opierać się na filmie

CZAS REALIZACJI: styczeń – grudzień 2017

………………………………………………………………………………………………….

2 marca 2017

W poprzednim poście pisałem o tym, że będę realizował projekt z młodzieżą, którego celem będzie nakręcenie filmu poruszającego powody trudności bycia kreatywnym i twórczym. Jak to jednak w życiu bywa, nie wszystko ułożyło się po mojej myśli. Ponieważ nie dostałem pieniędzy na realizację tego projektu w konkursie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, plany się zmieniły. 

Zamiast z młodzieżą, zacząłem pracować z trochę starszymi ludźmi, którzy chcą tworzyć biznesy. Produkcję filmową łączę z coachingiem biznesowym. Dzięki temu robię to, co mnie pasjonuje, czyli wspieranie ludzi w byciu kreatywnym i twórczym. Różnica polega na tym, że moi klienci mają środki finansowe do tego, żeby zapłacić za moją usługę.

Obecnie, w największym stopniu koncentruję się na produkcji kanału kulinarnego na You Tube o nazwie Testowalnia. Publikowane są na nim filmy z przepisami wegańskimi i bezglutenowymi. Jego założeniem jest oswajanie ludzi z roślinnym jedzeniem oraz wspieranie zdrowego stylu życia. Jak sama nazwa wskazuje, kanał ma być okazją, by przetestować ten rodzaj jedzenia, niekoniecznie rezygnując ze swojej wcześniejszej diety.

Pracując przy tym projekcie uczę się, że film może być wspaniałym narzędziem do promocji, ale też i rozwoju. Widzowie kanału uczą się gotować, autorka uczy się z odcinka na odcinek tego, jak tworzyć z pasją taki projekt. A ja jak kręcić filmy:) W procesie tworzenia, wychodzą wszystkie niedoskonałości, a gdy uwieczni się je na filmie, to ułatwia to proces uczenia się, bo zamiast sesji feedback-owej wystarczy obejrzeć poprzedni odcinek:)

W swoich obecnych działaniach odszedłem więc od pracy z uczniami, ale za to coraz bardziej pracuję z filmem, badając zastosowania tego medium w bardzo różnorodnych działaniach.

EWA KUCHARCZAK: CZAS NA DOKUMENT (R. SZ. 2016-2017)

20150726_173558-2

 

 

 

 

 

AUTORKA: Ewa Kucharczak

Gimnazjum nr 15 im. gen. dyw. S. Roweckiego „Grota” w Warszawie

KONTAKT: evakucharczak1@gmail.com

OPIS: Celem projektu jest zrealizowanie filmu dokumentalnego o problemach nastolatków. Wspólnie wybierzemy jakiś jeden, bliski wszystkim uczestnikom problem, który stanie się podstawą naszego filmu.

Spotkania nie będą odbywały się regularnie. Ponieważ do grupy dołączyły nowe osoby, zaczniemy znowu od teorii – podstawy wiedzy o filmie, gatunków filmowych. Skupimy się na na filmach dokumentalnych. Uczniowie obejrzą klasykę dokumentu polskiego, będą rozmawiać na temat tych filmów, a następnie przejdą do ćwiczeń praktycznych. W dwójkach zrealizują etiudy filmowe. Chciałabym również, aby uczniowie wzięli udział w warsztatach, które poprowadzi filmowiec – znawca dokumentu. Po tych przygotowaniach przystąpimy do realizacji głównego celu, czyli nakręcenia filmu dokumentalnego.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: grupa uczniów z kl. 1 i 2, razem ok. 10 osób

CZAS REALIZACJI: grudzień 2016  – luty 2017 r.

………………………………………………………………………………….

10 stycznia 2017

Spotykamy się nieregularnie.
Uczniowie zdecydowali, że zrealizują film O nas. Nasze pasje i zainteresowania. Są na etapie kręcenia zdjęć. Przynoszą materiał zdjęciowy, który razem przeglądamy, komentujemy, oceniamy. Mówimy, co należy zmienić, poprawić, co jeszcze dokręcić. Oglądamy też filmy dokumentalne i rozmawiamy o nich.
……………………………………………………………………………
31 stycznia 2017
W niedzielę 29 stycznia część grupy uczestniczyła w całodziennych warsztatach reżysersko – operatorsko – montażowych zorganizowanych w ramach projektu Filmoteka Szkolna Akcja! w Warszawskiej Szkole Filmowej przy ulicy gen. Zajączka. Dzieci uczyły się operowania oświetleniem w produkcji filmowej: jak dobierać sprzęt, jak go rozmieścić, jak weryfikować kąt padania światła i jego natężenie. Pracowały z kamerą, profesjonalnym mikrofonem i lampą filmową.
Następnie już jako ekipa, w której każdy miał inne zadanie (reżysera, operatora kamery czy światła, dźwiękowca albo aktora), realizowali etiudę filmową inspirowaną Gadającymi głowami Krzysztofa Kieślowskiego. Uczniowie mieli okazję wystąpienia w każdej z ról. Najwięcej cierpliwości i czasu wymagała praca nad montażem, ale wszystko się udało.
123456789
…………………………………………………………………………………
22 maja 2017

Kurs Studio Filmoteki Szkolnej

Tak jak pisałam wcześniej, spotkania koła filmowego nie odbywały się regularnie, uczniowie korzystali z różnych propozycji warsztatów i spotkań organizowanych poza szkołą przez Filmotekę Szkolną, które poszerzały ich wiedzę filmową i rozwijały umiejętności tworzenia filmów.

101112

W czasie ferii kilku uczniów wzięło udział w zajęciach praktycznych w kinie Iluzjon – tygodniowym kursie Studio Filmoteki Szkolnej. Pod przewodnictwem ekspertów oraz przy użyciu profesjonalnego sprzętu, uczestnicy zdobywali wiedzę o tym, jak wygląda praca w telewizji i jak zrealizować profesjonalny felieton filmowy. Uczyli się prowadzenia wywiadów, pracy z kamerą, pisania tekstów dziennikarskich i montażu. W efekcie tygodniowych warsztatów powstał materiał filmowy, który jest zamieszczony na oficjalnym kanale Studia Filmoteki Szkolnej na portalu YouTube oraz na stronie naszej szkoły:

Klub Młodzi Gniewni

Część grupy uczestniczy raz w miesiącu w spotkaniach  Młodzieżowego Klubu Filmowego Młodzi gniewni, które odbywają się w kinie Iluzjon.

Oglądamy filmy  z nastoletnimi bohaterami w roli głównej, a następnie bierzemy udział w dyskusji, którą po każdym seansie prowadzi publicystka popkulturowa, autorka vloga Hashtag Warsztat – Kaja Klimek. Obejrzeliśmy już takie filmy jak: Mustang, Zatrzymać, Baby Bump. Niezwykłym przeżyciem dla wszystkich było spotkanie z reżyserem ostatniego filmu – Kubą Czekajem i możliwość rozmowy z nim.

131415

Wędrujący Filmoznawca Filmoteki Szkolnej

Uczniowie i nauczyciele zdobyli również trochę wiedzy filmoznawczej, nauczyli się analizy i interpretacji filmu. W kwietniu w naszej szkole,w ramach projektu Filmoteki Szkolnej, gościła pani Małgorzata Sandecka, filmoznawczyni, producentka filmowa i kierownik produkcji filmowej. Przeprowadziła ona trzygodzinne zajęcia dla uczniów oraz dwugodzinne spotkanie dla nauczycieli na temat tego, jak rozmawiać o filmie, jak go analizować i interpretować.
Pani Sendecka przybliżone pojęcia z zakresu języka filmu oraz elementów pracy nad nim. Uczniowie oglądali Ćwiczenia warsztatowe Marcela Łozińskiego oraz fragmenty innych filmów, a następnie je analizowali i interpretowali wg podanych wcześniej wskazówek. Zajęcia były skierowane do przedstawicieli wszystkich klas 1 i 2, wśród nich byli członkowie koła filmowego.

161718

Praca nad filmem dokumentalnym

Wspólne tworzenie filmu idzie bardzo ciężko, a powodem jest brak możliwości spotkania się całej ekipy filmowej. Dzieci są z różnych klas, po lekcjach pędzą na dodatkowy angielski, grę na gitarze, tańce itp. Nie wszyscy także wywiązują się z przydzielonych zadań, zapominają, że mieli coś zrobić. Planowaliśmy dokument o nas i o naszych zainteresowaniach, ale nie jest w pełni ukończony. Powstał natomiast krótki materiał na temat biblioteki, który po korekcie zostanie opublikowany na YouTubie.

192021

…………………………………………………………………………..

01 czerwca 2017

Oto efekt naszego filmowania, zapowiadany na blogu filmik dotyczący szkolnej biblioteki:

ELŻBIETA SIENKIEWICZ, ANETA REGNER-WLAŹNIK: RUCH (R. SZ. 2016-2017)

1

AUTORKI: Elżbieta Sienkiewicz, Aneta Regner-Wlaźnik

Szkoła Podstawowa nr 3 Przymierza Rodzin w Warszawie

KONTAKT: elzbieta.sienkiewicz@spr3bielany.edu.pl, aneta.regner@spr3bielany.edu.pl

OPIS: Ideą tegorocznego projektu jest kolejna filozoficzna podróż, ale przewodnim wątkiem w tym roku szkolnym będzie RUCH. Ruch,  bo bez niego nie istniejemy. Wszystko wokół nas i wewnątrz nas wiruje i drży w nieustannym ruchu. Nawet bezruch jest częścią ruchu, tak jak cisza i pauzy są nieodłączną częścią muzyki. Często nawet pozorny brak ruchu, gdy mu się bliżej przyjrzymy, ukazuje bardzo subtelne odcienie rytmu i wibracji. Staje się chwilą, w której można zaobserwować piękno tego zjawiska.
Ruch w życiu przyrody…
Ruch w życiu człowieka…
Ruch jako siła napędowa wszelkich zmian i rozwoju…
To przede wszystkim jemu uczestnicy kółka filmowego poświęcą ten rok pracy, jednocześnie doskonaląc swoje umiejętności z zakresu filmowania i montażu. Szlifując umiejętności współpracy oraz swoją wrażliwość na świat i otoczenie, młodzi filmowcy będą czerpać przede wszystkim radość ze wspólnego tworzenia czegoś ciekawego.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie klas 5-6 szkoły podstawowej, razem ok. 12 osób.

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2016 – czerwiec 2017, spotkania raz w tygodniu po 1 godzinie oraz dodatkowe spotkania w zależności od potrzeb projektu.

…………………………………………………………………………….

07 stycznia 2017

Praca filmowa nabrała wreszcie tempa. Na tegorocznych zajęciach każdy uczestnik ma szansę poznać lepiej świat filmu – zarówno będąc przed kamerą, jak i trzymając kamerę w ręce. Możliwość rejestrowania świata kamerą daje dużo frajdy, ale też ma nauczyć szacunku dla drugiego człowieka. Ma wyzwolić w naszych podopiecznych zainteresowanie światem oraz ciekawość drugiej osoby.

23456

………………………………………………………………………………………………………………………….

06 luty 2017

Uczymy się montażu.
Sklejanie, efekty specjalne, podkładanie muzyki – to nasze tegoroczne wyzwanie:)))

789101112131415

…………………………………………………………………..

29 maja 2017

Rok szkolny dobiega końca, a więc zbliża się czas podsumowań. Celem tegorocznej pracy koła filmowego było rozwijanie u uczestników zdolności uważnego patrzenia na świat, poszerzenie wiedzy z zakresu różnych obszarów filmu oraz nabycie nowych umiejętności. Tegorocznym wyzwaniem dla uczniów była nauka montażu filmu. Wszyscy wspaniale poradzili sobie z tym trudnym i wymagającym zadaniem.

Uczestnikom tegorocznego kółka udało się nakręcić Szkolne wieści filmowej treści

Kolejnym z zadań było zilustrowanie za pomocą technik filmowych wierszy Jana Brzechwy Skarżypyta oraz Samochwała. Uczniowie mieli także okazję do nagrania krótkiej żartobliwej etiudy „Spryt”.

Z wielką przyjemnością prezentujemy efekt końcowy naszej całorocznej pracy pt. Final cut – inspiracje. Jest to film inspirowany filmem węgierskiego reżysera Györgego Pálfiego.

Jednocześnie zapraszamy zainteresowanych uczniów do wzięcia udziału w kolejnej edycji. Warunkiem uczestnictwa jest przede wszystkim zapał do zajęć oraz posiadanie kamerki. Do zobaczenia w przyszłym roku!

PAULINA NOWAK-DRAPIŃSKA: IMAGINACJE – POEZJA OKIEM KAMERY (R. SZ. 2015-2016)

paulina-nowak-drapic584ska

AUTORKA: Paulina Nowak-Drapińska

Gimnazjum nr 113 im. Zawiszaków Proporca „Victoria” w Warszawie

Adres e-mail: p_nowak@wp.pl

OPIS: Celem projektu jest rozwinięcie umiejętności interpretacyjnych i analitycznych uczniów, co stanie się podstawą do stworzenia własnej etiudy filmowej. Wybrane wiersze poetów dwudziestowiecznych będą punktem wyjścia, inspiracją dla uczestników do stworzenia własnych filmów. Zajęcia będą również rozwijały problematykę korespondencji różnych form sztuki (poezja, kino) zarówno od strony teoretycznej (gatunki filmowe itp.), jak i praktycznej (zdolności operatorskie, montaż). Efekty pracy zostaną zaprezentowane na pokazie filmowym w Artystycznym Domu Animacji ADA. Wydarzenie jest pomyślane jako impreza dla całej społeczności lokalnej, która będzie jednocześnie jury, przyznającym nagrody dziełom uczniów.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 6 klas po ok. 30 uczniów, w sumie 167 uczniów

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – luty 2016

…………………………………………………………………………

31 października 2015

Wkręciliśmy się mocno w kręcenie filmów! Dlatego postanowiliśmy wziąć udział w konkursie „Książki naszych marzeń”. Znalazła się grupa uczniów, która poświęciła sporo czasu na nagrywanie. Siedzieliśmy w szkole do późnych godzin, wyciągaliśmy uczniów z lekcji, by robili za statystów, namówiliśmy nauczycieli, panią z biblioteki i nawet panią dyrektor do udziału choćby w jednej sekundzie filmu. Regulamin był jasno sformułowany – jeśli film będzie miał więcej niż 65 sekund, zostanie zdyskwalifikowany. Przy montażu „żyleta” pracowała nieustannie. Efektem końcowym byliśmy zachwyceni. Mimo że nie zdobyliśmy żadnej nagrody, uważamy, że pracę wykonaliśmy na sto procent! Przede wszystkim podziękowania należą się wszystkim, którzy pomogli nam w pracy!
Zapraszamy do oglądania:

…………………………………………………………………………

9 listopada 2015

KIEDY ROZPOCZĘLIŚMY REALIZACJĘ PROJEKTU? Rozpoczęliśmy w pierwszym tygodniu września.

NA JAKIM ETAPIE PRACY JESTEŚMY OBECNIE? Nasza praca przebiega powoli, ale drobnymi kroczkami zmierzamy do celu. Zaczęło się od krótkiej historii kina. Następnie przeszyliśmy do podstawowych pojęć związanych z filmem. Przydarzą się nam, by móc sprawnie i profesjonalnie rozmawiać o filmie. Rozmowa o planach zaowocowała pierwszym ćwiczeniem filmowym, polegającym na nagraniu sceny w trzech planach. Ujęcia miały być ze sobą połączone tak, by plany „sąsiadujące” nie sąsiadowały ze sobą, to znaczy plan amerykański nie był przy planie średnim, a plan średni nie był przy półzbliżeniu itd. Później rozmawialiśmy o gatunkach filmowych. Grupy projektowe otrzymały scenę z „Rejsu” M. Piwowskiego i miały za zadanie nakręcić ją w odpowiedniej konwencji, np. westernu, science fiction, horroru itp.

Obecnie jesteśmy na etapie filmu dokumentalnego. Zastanawiamy się nad obiektywizmem w dokumencie i nad narzędziami dokumentu. Dlatego uczniowie podglądają szkołę okiem kamery – obserwują, jak na „czystą obserwację” przystało. Dokument okazał się ciekawą formą wyrazu, ponieważ można zaobserwować coś, czego się nie spodziewaliśmy. Jutro pierwszy pokaz próbki dokumentów. Efekty pokażemy.

CO DO TEJ PORY SIĘ UDAŁO, A Z CZYM MIELIŚMY PROBLEMY? Cieszy przede wszystkim entuzjazm. Sporo grup bardzo się przykłada do pracy, zależy im i chce zrobić coś dobrego. Ogromną frajdę sprawia samo kręcenie. „Wkręcili” się również nauczyciele i rodzice, którzy przyzwyczaili się, że ciągle ktoś biega z kamerą po korytarzu, a na przerwach mają miejsce zabawne sytuacje, jak na przykład leżące wszędzie dzieci, które grały trupy. Rodzice proszą, by udostępniać filmy na YouTube.

Dzieciaki uczą się pracy w grupie, co bywa trudne, bo opowiadają o tym. Jak na razie nie ma większych problemów. I oby tak dalej. Problemem było to, że zamiast dwudziestoosobowego zespołu mój projekt rozrósł się do obowiązkowych zajęć artystycznych, czyli kręcimy filmy w sześciu klasach… A wiadomo jak to jest… Zawsze znajdzie się ktoś, kto nie może dopasować się do grupy, kto nie zrealizuje zadania, bo z nikim nie chce pracować, a filmu nie nagra się w pojedynkę. I to jest chyba największy problem na obecną chwilę.

NA KONIEC… Hm… Co tu dużo mówić. Dobrze byłoby, gdyby szkoła miała kamery i programy do montowania. Dzieciaki jakoś sobie radzą, ale zawsze dobrze mieć sprzęt. Problemu nie byłoby, gdyby projekt szedł zgodnie z planem, to znaczy miał tylko 20 uczestników. No cóż, ale jakoś żyjemy i nagrywamy. Oby tak dalej.

Oto dotychczasowe efekty naszej pracy:

…………………………………………………………………………

15 listopada 2015

W październiku, dzięki uprzejmości jednego z rodziców, klasa 2a wzięła udział w wycieczce do stacji telewizyjnej. O tym, jak uczniowie spędzili czas i czego się dowiedzieli, opowiada relacji Joli Janasik, uczennicy klasy 2a:

W odwiedzinach w TVN24

27 października bieżącego roku klasa 2a gimnazjum wzięła udział w wycieczce do znanej stacji telewizyjnej TVN24, mieszczącej się na ulicy Wiertniczej 166 w Warszawie. Tydzień wcześniej pan Piotr Wierzbik, wydawca programu „Wstajesz i Wiesz”, odwiedził naszą szkołę i dokładnie omówił etapy powstawania audycji telewizyjnych oraz role pracujących przy tym ludzi. W ten sposób wszyscy byli doskonale przygotowani na czekające ich atrakcje.

Punktualnie o 8:10 uczniowie zebrali się w umówionym wcześniej miejscu i wspólnie ruszyli w drogę do celu autobusem nr 189. O 10:00 pan Wierzbik podzielił klasę na trzy mniejsze grupy i po kolei zaczął je oprowadzać po studiu.

Pierwszą rzeczą, jaką uczestnicy wycieczki mieli okazję zobaczyć, był kręcony na żywo poranny program. Przewodnik i wydawca zarazem opowiedział pokrótce o elementach widocznych przy tworzeniu programu. Wszyscy podziwiali pracujących przy tym ludzi oraz zespół komputerów przez nich obsługiwanych.

Następnie uczniowie przeszli przez ciąg korytarzy do kolejnych pomieszczeń studia. Wszędzie unosił się zapach świeżo parzonej kawy. Uczniowie zwiedzili garderobę, gdzie dwie panie makijażystki dbały o wygląd telewizyjnych gości. Niemałe zaciekawienie wzbudził również słynny „zielony ekran”, przed którym prezenter telewizyjny omawiał wydarzenia dnia. Było to możliwe poprzez nałożenie komputerowo stworzonego tła. Uczestnicy podziwiali pracowników, którzy na bieżąco korygowali jakość dźwięku i grafiki.

Kolejnym punktem wycieczki było pomieszczenie, w którym nagrywany jest znany wszystkim wieczorny programu „Fakty” wraz z kilkunastometrowym ciągiem zakrzywionych ekranów, tła do tejże audycji. Niektórzy pracownicy wyjaśnili podstawy wykonywanej przez siebie pracy, a przewodnik doskonale uzupełniał wszystkie informacje.

Niemałe wrażenie na uczestnikach wycieczki wywarła również główna reżyserka ze ścianą kilkudziesięciu komputerów, za które odpowiadało równie wiele osób. Pan Wierzbik wyjaśnił, że każdy z ekranów jest potrzebny do czegoś innego.

Wyprowadzając z głównej części budynku, przewodnik uzupełnił wiedzę uczniów o kilka ciekawostek. W budynku znajduje się bowiem niezależnie działający agregat, który wytwarza energię w razie braku prądu. Jak wiadomo, w przypadku pożaru sprzętu elektronicznego nie należy gasić wodą, więc budynek posiada w swoim zaopatrzeniu specjalne butle wypełnione substancją umożliwiającą zdławienie ognia.

Cała wycieczka była bardzo sprawnie poprowadzona. Uczestnicy wrócili bardzo zadowoleni, a ich umysły zasiliła dawka ciekawostek na temat telewizji. Nareszcie każdy zrozumiał jej działanie oraz na własne oczy zobaczył, ile pracy wymaga przygotowanie zwykłej, porannej audycji. Ta wycieczka z pewnością zostanie przez wszystkich zapamiętana na długo.

1234567

…………………………………………………………………………………………………………

24 stycznia 2016

Przedstawiamy wam kolejne efekty naszej pracy. Oto niektóre z naszych ćwiczeń, podczas których uczyliśmy się rozróżniać plany filmowe i gatunki.

Plany filmowe:

gatunki filmowe:

……………………………………………………………………………….

ciąg dalszy informacji o tym projekcie znajduje się tutaj

IWONA DĄBSKA-KLUSKA: KIM JESTEM? ZWYKŁE PYTANIE CZY DROGA DO SAMOPOZNANIA (R. SZ. 2015-2016)

iwona-dc485bska-kluska

AUTORKA: Iwona Dąbska-Kluska

XLV LO im. R. Traugutta w Warszawie

KONTAKT: iwidabska@interia.pl

OPIS: Celem projektu jest wykształcenie umiejętności autorefleksji i ukazanie filmu oraz pracy przy jego realizacji jako narzędzia do samopoznania. Inauguracją przedsięwzięcia będzie obejrzenie i omówienie Gadających głów Krzysztofa Kieślowskiego. Następnie uczniowie będą mieli za zadanie znalezienie osób, które odpowiedzą na pytanie podobne do tych w wyżej wymienionym filmie. Kolejnym etapem jest stworzenie przez uczestników filmowej interpretacji zarejestrowanych uprzednio odpowiedzi wybranych ludzi. Wreszcie zaś uczniowie odpowiedzą na te same pytania i stworzą ich filmową ilustrację. Zdobywanie kompetencji realizacyjnych będzie więc towarzyszyło  poszerzaniu zdolności komunikacyjnych uczestników. Stworzony w ten sposób film zostanie zaprezentowany w trakcie Święta Kina.

POZIOM SZKOŁY: ponadgimnazjalna

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: od 5 do 10 osób

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – czerwiec 2016

…………………………………………………………………………………………………………………

9 listopad 2015

KIEDY ROZPOCZĘLIŚMY REALIZACJĘ? 16.09.2015 r.

NA JAKIM ETAPIE PRACY TERAZ JESTEŚMY? Obejrzałam film Gadające głowy ze wszystkimi pierwszymi klasami (czyli 3 klasy), z dwiema trzecimi i dwiema drugimi, w sumie przeprowadziłam osiem lekcji. Młodzież chętnie wypowiadała się na temat filmu (oprócz jednej grupy). Wspólnie rozmawialiśmy o pytaniach uniwersalnych, o konstrukcji i kompozycji dokumentu, planach filmowych oraz tym, czy w filmie Kieślowskiego dominuje słowo czy też obraz. Obejrzeliśmy komentarz subiektywny do Gadających głów, czyli odpowiedzi na padające w filmie pytania, których udzielili Muniek Staszczyk, Robert Górski i Tomasz Lis. Na końcu zachęciłam młodzież do tego, żeby znaleźli osobę, której zadadzą podobne pytania jak w filmie. Zgłosiło się niemało chętnych.

CO UDAŁO SIĘ NAM ZROBIĆ, A Z CZYM BYŁY PROBLEMY? Udało się pokazać film większości uczniom, zależało mi zwłaszcza na pierwszych klasach. Zgłosiło się naprawdę sporo osób, ale do tej pory jeszcze nikt nie przyniósł mi żadnego materiału. Zastanawiam się, czy nie poprosić nauczycieli, uczących uczniów z którymi pracuję, by za to zadanie wynagrodzili ich dobrymi ocenami.

…………………………………………………………………………………………………….

18 lutego 2016

Po wrześniowych lekcjach, na których oglądaliśmy Gadające głowy, chętne osoby dostały zadanie, by znaleźć swojego bohatera, który odpowiedziałby na pytania padające w filmie Kieślowskiego oraz nagrać jego odpowiedzi. To ćwiczenie miało nie tylko dostarczyć materiału, na którym chciałam pracować na kolejnej lekcji, ale również wyłonić uczniów spośród wszystkich pierwszych klas, z którymi realizowałabym projekt. Niestety tylko dwóm dziewczynkom udało się przynieść nagrany materiał. Inni obiecywali, ale ostatecznie nic nie zrobili. Z tego powodu nie mogłam przeprowadzić warsztatów, w taki sposób, w jaki je zaplanowałam.

Jednak w międzyczasie, korzystając z gościnności wychowawców różnych klas, oglądałam z wybranymi uczniami filmy. Młodzieży podobała się etiuda Sławomira Fabickiego Męska sprawa, która świetnie się sprawdza w szkolnym kontekście, ze względu na krótki metraż i istotność poruszanych problemów. Po obejrzeniu dokumentu Z punktu widzenia nocnego portiera Krzysztofa Kieślowskiego dyskutowałam z młodzieżą o osobowości autorytarnej. Za sprawą Ćwiczeń warsztatowych Marcela Łozińskiego rozmawialiśmy ogólnie o dokumencie, jego rodzajach i o tym, czy w filmie dokumentalnym możliwy jest obiektywizm. Przy okazji wspomniałam uczniom o montażu i jego roli w powstawaniu filmu.

Ciągle jednak miałam za mało etiud zrealizowanych przez uczniów, aby móc je omawiać na warsztatach, a ich aktywność poza lekcjami była zerowa. Wobec tego postanowiłam, że będziemy kręcić w szkole. Korzystając z obecności praktykantki, umówiłam ją z trójką uczniów w bibliotece. Dziewczyna zgodziła się na nagranie i dzięki temu mieliśmy trzeci filmik.

27 stycznia zaprosiłam 15 osób na warsztaty filmowe. Mieliśmy do dyspozycji dwie kamery. Jedną pożyczoną od Nowych Horyzontów oraz drugą, którą przyniosłam z domu. Na początku puściłam fragment filmu Gadające głowy, aby przypomnieć wszystkim zadanie, które mają wykonać. Potem obejrzeliśmy i omówiliśmy te trzy już zrobione nagrania. Następnie uczniowie mieli wykonać ćwiczenie, czyli nakręcić scenkę, podobną do tej z filmu Kieślowskiego. Mogli korzystając tylko z własnych zasobów, a więc kręcić siebie wzajemnie: jedna osoba z pary była przepytywana, druga zadawała pytania i kręciła jej odpowiedzi.  Oczywiście później wszystko oglądaliśmy – i to wzbudziło największe emocje. Wspomnę, że na tych zajęciach gościliśmy dwie panie z Nowych Horyzontów, które obserwowały naszą pracę z zewnątrz, a tym samym z większym obiektywizmem.

Oto jeden z nagranych na tych zajęciach filmików:

17 lutego, już po feriach, spotkaliśmy się na kolejnym warsztacie. Tym razem już w ścisłym gronie, czyli tylko z najbardziej zaangażowanymi w projekt uczniami. Zaczęliśmy od uzgodnienia i spisania zasad, które miały obowiązywać wszystkich podczas naszych spotkań. Doszliśmy też do wniosku, że trochę zmienimy pytania w naszym filmie, aby skłonić bohaterów do większej wylewności przed kamerą. Metodą „burzy mózgów” ustaliśmy, że będziemy pytać o: po co żyjesz?, jakie masz marzenia?, najważniejsza chwila w twoim życiu?, czym jest dla ciebie miłość? Następnie w dwóch grupach (nadal mieliśmy dwie kamery) uczniowie szukali w szkole kogoś, kto zgodziłaby się odpowiedzieć na nasze nowe pytania. Do końca lekcji zostało tylko około 20 minut. Jednej grupie udało się namówić kogoś na wywiad, druga także nie wróciła z „pustymi rękami” – choć nie znaleźli bohatera, to jeden z uczniów zaczął improwizować i sam udzielił odpowiedzi. Nie o to mi chodziło, ale zawsze to coś. Za tydzień będziemy kontynuować zadanie.

………………………………………………………………………………..

11 kwietnia 2016

Muszę przyznać, że trudno było nam spotykać się stale, raz w tygodniu, w z góry ustalonych porach, gdy nasze zajęcia nie widnieją w oficjalnym planie lekcji i za każdym razem trzeba załatwiać uczniom zwolnienie z lekcji. Zawsze coś wypadało. Albo wycieczka, albo ważna klasówka, albo jakaś uroczystość szkolna. Na szczęście jakoś udawało mi się zwalniać pojedyncze osoby (najczęściej w dwuosobowych grupach) z poszczególnych zajęć.

Pomimo braku czasu, mamy jednak dużo materiału i teraz głowimy się co z tym zrobić, aby powstał film. Mamy nagrania z nauczycielami, praktykantkami i gośćmi.Oprócz tego, a raczej przy okazji, kręcimy też drugi film.

20 kwietnia troje uczniów z okazji Dnia Przedsiębiorczości będzie uczestniczyć w „praktykach” w mojej bibliotece. W końcu więcej czasu na nasz projekt! Zamierzamy obejrzeć dokładnie materiał, zastanowić się czego nam jeszcze brakuję. Mam pomysł na „wkręcenie” uczniów w improwizację… ale to na razie plany. A gdy już wszystko to ustalimy, to przyjdzie czas na montaż.

12

………………………………………………………………..

15 czerwca 2016

W ramach projektu przez cały rok szkolny przygotowywaliśmy film dokumentalny, który miał skłonić zarówno jego bohaterów jak i twórców do autorefleksji. Inspirowaliśmy się Krzysztofem Kieślowskim i jego dokumentem Gadające głowy. Podobnie jak mistrz, uczniowie zadawali wybranym bohaterom pytania egzystencjalne – takie, które warto sobie samemu czasami stawiać: Po co żyjesz? O czym marzysz? Najpiękniejsza chwila w twoim życiu? I co dla ciebie znaczy miłość?

Nakręciliśmy bardzo dużo materiału, dlatego trudno było go zebrać i uporządkować. Mimo, że początkowo ustaliliśmy, iż zadamy cztery pytania, to ostatecznie w filmie znalazły się odpowiedzi tylko na jedno, według nas najciekawsze, a mianowicie Po co żyjesz? Wszyscy bohaterowie filmu związani są z edukacją, od przedszkolaka po emerytowaną nauczycielkę. Powstały dwie wersje montażowe, wybraliśmy lepszą i krótszą.

Uczniowie nauczyli się korzystać z muzyki z legalnych źródeł. Film pokażemy na szkolnym „Święcie kina” razem z innymi filmami, które powstały w naszej szkole w tym roku. Lider zespołu uczniowskiego powiedział, że najciekawszy był dla niego kontakt z drugim człowiekiem, rozmowa, współpraca, a to wszystko dzięki kamerze!

Muszę przyznać, że projektu nie udało się zrealizować do końca, nie udało się bowiem skłonić uczniów do improwizacji, tylko jedna osoba była do niej chętna. Najmocniejszą stroną projektu było to, iż udało się nakłonić całkiem dużo osób do wypowiedzi przed kamerą, a praca z nią przyniosła uczniom sporo radości. Jego najsłabszą stroną były natomiast problemy techniczne (gdybym miała ponownie zrealizować ten projekt, to pod warunkiem że miałabym do dyspozycji kamerę i program do montażu, nie zmienia to faktu, iż zamierzam kontynuować pracę nad filmowymi projektami z uczniami) oraz brak czasu na regularne spotkania całego zespołu. Jedyne koszty, które poniosłam realizując go, to – jeśli można tak to ująć – własna kamera oraz czas, to drugie podobno bezcenne…

Czy mogłabym coś poradzić innym osobom przystępującym do realizacji tego rodzaju projektów? Zaangażowanie, pokazywanie, że to też jest moja pasja, wyłonienie lidera, który pilnuje całości oraz dbanie o regularne spotkania z młodzieżą.

A oto efekt naszej pracy:

CECILE BERGASSE: SPORT, MOJE ŹRÓDŁO WARTOŚCI! (R. SZ. 2015-2016)

AUTORKA: Cecile Bergasse

280 Szkoła im. Tytusa Chałubińskiego w Warszawie, klasa integracyjna

KONTAKT: cecilelu@orange.pl

OPIS: Celem projektu jest stworzenie etiudy filmowej, ukazującej wartości i korzyści płynące z uprawiania sportu. Uczniowie, realizując scenki ilustrujące poszczególne wartości, odkryją iż sport wykształca w człowieku kompetencje społeczne przydatne w codziennym życiu.

Jako że projekt jest duży, tym roku szkolnym skupię się na realizacji wyłącznie jego pierwszego cyklu „Trening czyni Mistrza”. Będziemy w nim pokazywać m. in. dążenie do samodoskonalenia się i osiągania założonych celów. Materiał na ten temat zostanie zmontowany we wspólny film, który zaprezentujemy całej szkole. Ponadto zaproponujemy także innym szkołom na Ochocie zorganizowanie projekcji naszego filmu. W kolejnym etapie zrealizujemy cykle dotyczące ducha fair play, zdrowego trybu życia, empatii itp.

Pierwszy cykl traktuję niejako wstępnie, podczas jego realizacji będę poruszać z uczniami zagadnienia związane z przeprowadzaniem wywiadów oraz uczyć ich tzw. żelaznych zasad dziennikarza i filmowca.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: od 12 do 19

CZAS REALIZACJI: od stycznia do kwietnia w roku szkolnym 2015-2016

……………………………………………………………………………………………

08 luty 2016

UCZESTNICY: Do tej pory na warsztaty zapisało się 8 osób, ale nadal czekam na kolejne zgłoszenia. Chciałabym pracować z 10 dzieci

FORMA ZAJĘĆ: Zajęcia będą odbywać się w klasie, będziemy łączyć wiedzę teoretyczną, kręcenie filmów, ćwiczenia oraz dramę. Prawdopodobnie niektóre spotkanie odbędą się także poza szkołą.

OBECNY ETAP PRACY: Zabiegałam o fundusze i szukałam odpowiedniej dla mnie formy prawnej, by móc te fundusze zebrać. Na razie nie udało mi się tego sfinalizować, a ponieważ czas mnie goni, postanowiłam prowadzić warsztaty tylko z wkładem finansowym uczestników (bez zewnętrznego finansowania, na które liczyłam). Pierwsze zajęcia planuję 19 lutego.

CO UDAŁO MI SIĘ DO TEJ PORY PRZYGOTOWAĆ? Na razie pracuję nadal nad opracowaniem scenariusza do warsztatów – mam szkic, który teraz dopracowuję.

…………………………………………………………………………….

19 lutego 2016

Nareszcie po długim okresie hibernacji projektu, podczas którego skupiałam się na pisaniu scenariuszy lekcji i poszukiwaniu środków (których zresztą dalej szukam), mój projekt ujrzał światło dzienne. W końcu, w zaprzyjaźnionej szkole, gdzie mogłam liczyć na wsparcie tylu ludzi dobrej woli (dziękuję Pani Dyrektor, Pani Irminie, Pani Anecie i Pani Karolinie!) spotkałam się z dziećmi z trzeciej klasy. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o Paulinie Haratyk – koordynatorce Akademii Nowe Horyzonty, która jest prawdziwą dobrą duszą i zawsze mnie wspiera: pozytywnie i bardzo konkretnie!

Utworzyły się 2 grupy, więc pracuję z nimi trochę inaczej niż zaplanowałam w moich długo pisanych scenariuszach. Czuję, że każda grupa ma trochę inną energię. W pierwszej nie miałam wątpliwości, że przygotowane przez mnie pomoce plastyczne będą pomagały uczestnikom w wyrażeniu siebie. I rzeczywiście miło było patrzeć, jak dziewczyny oddały się rysowaniu wymyślonego przez nie kartonowego telewizora (muszę tu zaznaczyć, że uwielbiam karton jako środek wyrazu! Dzieci chętnie z nim pracują, ponieważ nie jest tak „przytłaczający” jak biała kartka, raczej zaprasza do tego, by jakoś się nim zaopiekować i coś z nim zrobić).

12

W drugiej grupie spotkałam się natomiast z mocnymi osobowościami i bardziej skupiałam na uspakajaniu atmosfery, co skutkowało m.in. tym, że z tych zajęć mam znacznie mniej zdjęć. Choć w tej grupie zrobiliśmy mniej niż w pierwszej, czuć było jej potencjał!

Nasz główny temat, czyli „Trening czyni mistrza” poruszyliśmy tylko trochę. Chciałam, by dzieci najpierw poczuły świat dziennikarski i sposób, w jaki mogą komunikować, to co chcą wyrazić. Czułam, że jest to potrzebny wstęp przed zadaniem reporterskim. W związku z tym miedzy innymi odkrywaliśmy znaczenie tajemniczo brzmiącego określenia „środki masowego przekazu”, dowiedzieliśmy się także gdzie i jak dziennikarze pracują.

Dziewczyny z pierwszej grupy „nadały” przez kartonową ramkę wiadomości dnia w wielkim skrócie, a następnie stworzyły swoją własną, prawdziwą telewizję (chociaż nietypowego kształtu), która będzie nas wspierała na następnych zajęciach.

3

Druga grupa wykonała prostą zabawę integracyjną, polegającą na przeprowadzeniu krótkich wywiadów ze sobą wzajemnie. Kartonowa kamera stała się „sztafetową pałeczką”, dzięki której przeprowadziliśmy nasze pierwsze mini-wywiady. Wszystko to było bardzo śmieszne!

44

Następnie zgłębiliśmy tajniki pracy specyficznego dziennikarza, na którym szczególnie nam zależy w projekcie, a mianowicie filmowego reportera. Na kartce, na której spisałam różne reporterskie zadania, dzieci wpisały swoje imiona. Będziemy się nią inspirować na kolejnych spotkaniach, poszukując własnych ścieżek. Rozmawialiśmy też trochę o celu naszego projektu, czyli stworzeniu filmu, dotyczącego tematu „Trening czyni mistrza”, który postaramy się przedstawić z wielu perspektyw. Chcielibyśmy, by film był zmontowany z historii, które nas poruszą, wywiadów które przeprowadzimy z naszymi bliskimi oraz z bardziej (lub mniej) znanymi osobami, filmów dokumentujących nasze postępy (wszystkich razem bądź pojedynczych osób) oraz kilku krótkich etiud fabularnych. Czyli będzie to reportaż z rożnymi niespodziankami. Jest to bardzo ambitny plan, więc mamy nadzieję, że uda nam się go zrealizować. Mam nadzieję, że będzie on dla nas inspiracją i że skłoni nas do oddawania się marzeniom, gdy będziemy kłaść się spać… Myślę że z czasem, gdy „zaprzyjaźnimy się” z projektem, będą pojawiały się konkretne pomysły na realizację filmu.

Kto by pomyślał!? Już po pierwszych zajęcia Basia wybrała pierwszego bohatera swojego reportażu – będzie nim jej ojciec. Nie dziwię się temu wyborowi, w końcu jej bohater uprawia sport z prawdziwą pasją, choć obecnie, z powodów zdrowotnych, jest zmuszony do dłuższej przerwy. Basia zdążyła już zrobić pierwszą krótką dokumentację, którą nakręciła wieczorem po warsztacie. Jestem z niej dumna! Za to Amelia z 3 klasy podjęła się dołączenia do mocnej grupy piłki ręcznej piątoklasistów! Jej postępy będzie obserwował jeden z reporterów z naszej grupy. Zespół piłki ręcznej jest prowadzony przez naszą w-fistkę panią Alicję, która zaproponowała nam pomoc w projekcie. Dzięki temu nasi uczestnicy będą nie tylko rozmawiać z różnymi osobami na temat naszego filmu, ale także sprawdzą na własnej skórze, czy dzięki treningowi można stać się mistrzem.

Oprócz Basi i Amelii myślę również intensywnie o innych dzieciach biorących udział w projekcie: o tych śmiałych i nieśmiałych, o spokojnych i ciągle rozmawiających (nawet gdy 10 razy pod rząd padały słowa „cisza!”, „akcja”), o tych którzy dużo zrobili, którzy byli skupieni i o tych, którzy nie mogli ustać w miejscu i którzy byli głodni wiedzy… W każdym z nich tkwi potencjał, każde ma własny styl. Ta różnorodność mnie intryguje i bardzo cieszy.

Oto filmowe podsumowanie naszych 1szych warsztatów:

 

Dzięki tym pierwszym zajęciom odkryłam, że tworzenie filmów uczy dyscypliny – tego że po haśle „akcja” na planie powinno się słyszeć już tylko aktora lub aktorów. Z drugiej strony, czy tak żywiołowe i kreatywne dzieci mogą się całe zamienić w słuch? Oto niespodziewane wyzwanie prawdziwego filmowca!

Co nas czeka na następnych zajęciach? Na pewno dużo kreatywności… i mam nadzieję, że też radości. No i intensywna praca nad skupieniem, gdy kolejny raz padnie słowo „akcja!”. Będziemy poznawać podstawowe zasady, którymi powinien kierować się dobry reporter, takie jak szacunek, otwartość, życzliwość wobec swojego bohatera i tematu.

5

…………………………………………………………………………….

24 lutego 2016

sytuacja ewoluuje:

UCZESTNICY: Mam obecnie 2 grupy z trzeciej klasy. Pierwsza grupa to około 6 osób a druga grupa około 10.

OBECNY ETAP PRACY: Pierwsze zajęcia ruszyły 19 lutego.

CO UDAŁO MI SIĘ DO TEJ PORY PRZYGOTOWAĆ? Mam szkice scenariuszy lekcji, natomiast dopasowuję się do grupy i do sytuacji po każdym warsztacie. Wymaga to o wiele więcej pracy, ale za to czuję się w zgodzie z rytmem grupy i ich osobowością. Te scenariusze są wiec bardzo „ruchome”.

……………………………………………………………………………………

26 lutego 2016

DRUGI WARSZTAT. Na początek muszę wam opowiedzieć jak czasem błąd może się okazać niesamowitym błogosławieństwem. Kiedy szłam do szkoły, by poprowadzić moje pierwsze warsztaty, pomyliłam sale. Zamiast do sali zabaw, weszłam do sali gier. Klucz w prawdzie w ogóle nie pasował do zamka, a 30 min przed końcem zajęć przyszli do mnie inni uczniowie mówiąc że oni mają mieć teraz zajęcia w tej sali. Gdy pani kierownik poinformowała mnie, że byłyśmy umówione na zajęcia w innej sali, przenieśliśmy się do sali zabaw. Jednak była ona o wiele gorsza w kontekście naszych zajęć: chociaż przytulna, była dosyć mała  i nie dało się w niej pracować z kamerami w grupach, a na to właśnie bardzo się nastawiałam. Po zajęciach pobiegłam więc do pani kierownik z świetlicy i zapytałam, czy byłaby taka możliwość bym miała zajęcia w sali gier i na szczęście się na to zgodziła.

Gdyby nie moja pomyłka, nie znalazłabym swojej wymarzonej sali za zajęcia. Sala gier składa się z 3, połączonych ze sobą, pomieszczeń, w tym 1, który jest zupełnie czarny: nie ma okien, ale za to ma kurtyny. Jest więc idealna do projekcji filmów! Dzięki życzliwość pani kierownik i pani Ani dostaliśmy projektor i ekran, które będę mogła tam instalować na czas warsztatów. Wiec nie wahajcie się błądzić czasami…

6

PRZED WARSZTATEM: Myślałam, że będę bardziej spokojna przed drugim warsztatem i że trema będzie już mniejsza. Okazało się, że im bliżej terminu zajęć, tym bardziej wracały do mnie niepokoje. Jak skonstruować scenariusz zajęć, by zainteresować bardzo aktywną grupę i utrzymać dobre tempo „różnorodności”? Jak realizować zadania warsztatowe i jednocześnie przekazywać wiedzę potrzebną młodym filmowcom na temat projektu? Jakie ćwiczenia zaproponować, by sprzyjały one natchnieniu i pobudzały do myślenia?

ZMIANY W GRUPIE: Tym razem zaproponowałam dodatkowe zadanie integracyjne. Do pierwszej grupy doszły 4 nowe dziewczyny z równoległej klasy trzeci i 2 dziewczyny z drugiej grupy. Druga grupa na 1 spotkaniu była za bardzo „rozbrykana”. Zrezygnowało z niej też 2 chłopców. Byli niezadowoleni, że wyciągnęłam ich z hali sportowej, gdzie zaczynali akurat zajęcia z piłką nożną. Jak mogłam tego nie rozumieć skoro prowadzę warsztat „trening czyni mistrza”? Zostanie mi po nich wspomnienie i inspiracja z ich mini-wywiadów z 1 zajęć.

Mam nietypową sytuację: cała 1. grupa to wyłącznie dziewczynki! Z jednej strony żałuję, że nie będzie interakcji miedzy nimi a chłopcami, szczególnie w scenkach dramowych, ale z drugiej strony, dzięki temu będziemy mogli położyć większy nacisk na plastyczną stronę warsztatów. Na początku chciałam na siłę mieszać grupę, ale z powodów organizacyjnych to się nie udało. Postanowiłam więc otworzyć się na ten nowy układ w grupie. W 2. grupie przekonałam jedyną dziewczynę, by nie przenosiła się. Udało nam się też wykorzystać rozśmieszany potencjał uczestników. Kolejne wyzwanie stojące przede mną: stworzyć dla niej przyjazną atmosferę.

GRUPA 1.: ZABAWA INTEGRACYJNA: Z 1 grupą przeprowadziliśmy zabawę polegającą na tym, że w różny sposób (śpiewając, szeptając …) pytaliśmy osoby obok nas o ich imiona, a następnie wspólnie je wyśpiewywaliśmy akompaniując sobie na drobnych instrumentach muzycznych i witając serdecznie poszczególne osoby. Pomyślałam, że to pomoże zapamiętać imiona nowych dziewczynek oraz rozluźnić atmosferę miedzy dziećmi z różnych klas. Często dzieci z jednej klasy są ze sobą mocno zintegrowane i niechętnie mieszają się z innymi. Plusem z zabawy było obserwowanie ze wzruszeniem jak dzieci, które normalnie są mniej zauważalne w grupie, cieszą się, gdy cała grupa skanduje ich imię z ogromną siłą! Poczułam ogromną satysfakcję z tego, że w ten sposób każdy w grupie miał swoją minutę uwagi.

GRUPA 1. – NASZE TELEWIZORY: Następnie wróciliśmy do naszych „telewizorów”. Nowe dziewczynki inspirowały resztę grupy swoimi pomysłami. Podobała mi się ta różnorodność pomysłów, chociaż trzeba – może szczególnie w tym wieku? – wracać uwagę, na to, by dzieci za bardzo po sobie nie powtarzały, co może prowadzić do blokady i lekceważenia swoich pierwotnych inspiracji. Najlepiej więc rozmieścić całą grupę, tak by poszczególne osoby nie mogły zaglądać do siebie nawzajem. Jedna grupa bardzo się wahała i wręcz nie mogła zacząć pracy, póki im nie powiedziałam jak bardzo mi zależy na tym, by poznać ich pomysły. Dopiero wtedy nabrały pewności siebie i zaczęły zgłębiać temat flag, które im się kojarzyły z „Trening czyni Mistrza”. Niestety nie zdążyliśmy na zajęciach skorzystać ze zrobionych przez nie telewizorów. Może byłoby lepiej od razu kręcić w ramkach, które ja bym im wcześniej przygotowała, skoro jesteśmy na kółku reportera filmowego? Ale z drugiej strony, dzięki studiom z arteterapii na APS zdaję sobie sprawę z tego, że takie przygotowanie do zadań może wpłynąć na uczestników głębiej i pozwolić na większą innowacyjność. Warto czasem zwolnić tempo, nie zawsze pogoń za wypełnieniem planu warsztatów skutkuje najlepszymi rezultatami.

Mimo, że nie przewidziałam, iż na koniec zajęć dzieci będą wchodzić do kartonów-telewizorów, które przygotowały, okazało się że mają na to wielką ochotę. Stworzyły świetną atmosferę wokół tych pudeł, która będzie sprzyjała wyrażaniu siebie.

789

GRUPA 1. – CZARNA SALA I MAGICZNA PROJEKCJA: Na koniec poszliśmy do magicznej czarnej sali i oglądaliśmy dokumentację Basi o swoim ojcu. Analizowaliśmy pracę operatorską w tym materiale: szukanie ujęć, planów, szczegółów… Mówiliśmy, że trzeba starać się stabilnie trzymać kamerę, by obraz za bardzo nie ruszał się na ekranie oraz także by zwracać uwagę na tło za bohaterem. Jak otaczające bohatera wspierają to, co mówi, a jak mogą rozpraszać uwagę widzów. Że czasami musimy poprosić bohatera o zmianę miejsca, dodać coś w tle lub uporządkować przestrzeń wokół niego. Może to oczywiste spostrzeżenia dla wielu dorosłych, ale na naszym kółku bardzo ważne. Starałam się obudzić u dzieci spojrzenie operatora, nauczyć ich dbania o estetykę obrazów.

Czując ewidentnie „magiczność” naszej improwizowanej sali kinowej, która mnie samą urzekła, wpadłam na pewien pomysł. Obserwowałam zaczarowanie dziewczyn spowodowane światłem i cieniami rzucanymi przez projektor. Zachęciłam więc dziewczyny, by bawiły się na tle rzucanym przez projektor. Może to znowu pomysł z moich arterapeutycznych zajęć? W każdym razie myślę, że w taki sposób będę z nimi pracowała. Chciałabym, by dzieci nie tylko nauczyły się teorii i praktyki filmowania, ale poczuły, jak to co robią na zajęciach porusza ich wnętrze. Tak jak to światło projektora, bądź wyśpiewywanie imion na początku zajęć.

10

Kapitalne są te momenty, gdy dostajemy od dzieci pierwsze nagrania i je wspólnie oglądamy. Z kilku powodów:

  • Cel zajęć staje się bardziej namacalny dla wszystkich, w końcu dziecku w tym wieku może być trudno wyobrazić sobie, czego od niego oczekują takie zajęcia.
  • Może wspólnie zastanawiać się jak filmować, by unikać błędów oraz inspirować się tym, co nakręca inni.
  • Dzieci, które jeszcze nic nie nakręciły są zmobilizowane do działania. Trzeba jednak być uważnym na to, by one nie straciły pewności siebie. W takich chwilach warto powiedzieć, że pomysły same sobie wybierają do kogo przyjdą i że to wymaga czasu.
  • To jest bardzo ważny moment, gdy dziecko widzi swoją pracę na dużym ekranie, trzeba też wtedy pamiętać, by inne osoby patrzyły na ich pracę z szacunkiem.

Sama coś takiego przeżywałam rok temu, podczas zajęć Akademii. Na dokumentacjach i filmach moich koleżanek z grupy uczyłam się niepopełniania błędów i otwierałam na inne punkty widzenia. Myślę że moje koleżanki mogły się też sporo nauczyć na moich błędach (mówiąc skromnie…)

11

GRUPA 1. – REFLEKSJE NA KONIEC: Trzymam się spostrzeżenia, że warto wspierać dzieci, które są nieśmiałe i bardziej wrażliwe, choć może się zdawać że są mniej przebojowe od innych. Jednak ich spojrzenie wielokrotnie okazuje się być bardzo inspirujące dla reszty grupy i całego projektu. Na tej samej zasadzie, jeśli odpowiednio skanalizuje się potencjał tych bardziej śmiałych – a tym samym często również „rozbrykanych” dzieci, efekty pracy okazują się świetne. Obie grupy wzajemnie się uzupełniają i wzbogacają. Wyzwaniem dla prowadzącego takie zajęcia jak moje, jest uzmysłowienie dzieciom, jak dużo one wszystkie wnoszą do projektu.

GRUPA 2. – W moim poprzednim wpisie z 1. warsztatów pisałam o problemie z utrzymaniem ciszy i akcji w drugiej grupie. Przed drugimi warsztatami porozmawiałam indywidualnie z kilkoma dziećmi z tej grupy na temat założeń i celu zajęć i dało to dobry efekt. To bardzo ważne, by na początku pracy dzieci wiedziały na czym będzie ona polegać. Wytłumaczyłam, że nasze zajęcia nie polegają tylko na kręceniu materiału na kamerze – to potrafią zrobić sami. Zauważyłam też, że na dzieci, które mają mocne osobowości lepiej niż ciągłe uciszanie działa zapewnienie, że efekt ich pracy będzie znacznie ciekawszy, jeśli uda im się pracować w skupieniu. I że tego efektu nie mogę się doczekać (co jest zresztą zupełną prawdą).

GRUPA 2. – ZABAWA INTEGRACYJNA: Na początku zajęć pomyślałam sobie, że z taką energiczną grupą zdecydowanie nie powinno się zaczynać pracy od zabawy z głośnymi instrumentami muzycznymi. Niestety było już za późno – jeden z chłopców zobaczył instrumenty i jego okrzyki radości nie pozostawiły mi wyboru. Udało mi się za to stworzyć przyjazną atmosferę naszej jedynej dziewczynce. Zwróciłam na to uwagę na początku zajęć i wszyscy chłopcy grali i klaskali dla niej! Znów mogłam doświadczyć jej wielkiej radości. Któryś z chłopców zauważył że przecież ja także jestem dziewczyną, więc ona nie jest sama. Miał rację! Kolejny raz okazało się, że nie da się wszystkiego przewidzieć. Głośne instrumenty pozwoliły im się wyszumieć i wykrzyczeć, ale nie zepsuły zajęć.

1213

GRUPA 2. – ZACZAROWANA KAMERA I WYWIAD NAKRĘCONY NA 1. WARSZTACIE: Na pewno byłoby ciekawie gdybyśmy w tej grupie także wykonali telewizory i chłopcy po swojemu by je przyozdobili. Jednak bardziej chciałam kontynuować z nimi to, co zaczęliśmy (i jednocześnie jedyną rzecz, którą udało mi się wtedy z nimi doprowadzić do końca) poprzednio – ich mini wywiady. Wygłaszali wtedy świetne teksty do swoich kartonowych kamer, które teraz rozbudowałam w scenki. Mam wrażenie że kartonowe kamery pozwoliły im bardziej wczuć się w atmosferę nagrania, bez stresowania się, że to nasz pierwszy „prawdziwy” kontakt z kamerą. Był w prawdzie jeden chłopiec, który czuł się skrępowany występowaniem nawet przed kartonową kamerą, zapewniłam go więc że najpierw stanie za nią i że tak samo będzie z prawdziwą kamerą. Był też inny chłopiec, który na poprzednich zajęciach również się krępował, ale tym razem koniecznie chciał być aktorem.

GRUPA 2. – SCENKI Z WYWIADÓW: Inspiracji do rozbudowania wywiadów, które na poprzednim warsztacie przeprowadzali chłopcy, dostarczył mi mój starszy syn, który uczęszcza na zajęcia teatralne i obecnie przygotowuje scenki na podstawie „Teatrzyku Zielona Gęś” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Dzięki temu poznałam te teksty i zupełnie się w nich zakochałam. I jakoś we mnie mocno tkwiły, gdy pisałam teksty na nasze warsztaty. Oto efekty:

Wywiad Adama i Kuby (na początku pierwszego filmu pada pytanie „Dlaczego nosisz okulary?”, którego niestety nie utrwaliliśmy na kamerze):

Przerobiłam na scenkę „Bo noszę”

  • Dlaczego nosisz okulary?
  • Bo noszę.
  • Dlaczego lubisz piłkę?
  • Bo lubię.
  • Dlaczego się śmiejesz?
  • Bo się śmieję.
  • Dlaczego mówisz zawsze bo?
  • Bo zawsze pytasz dlaczego. Dlaczego, dlaczego?
  • Bo, bo…

A wywiad Igorem i Kubą:

Na scenkę „Pan sam nie wie”

  • Jak Pan się nazywa?
  • Sam nie wiem.
  • Dzień dobry Panie „Sam Nie Wie”. A gdzie Pan mieszka?
  • Sam nie wiem.
  • A co Pan Sam Nie Wie wie?
  • Sam nie wiem.
  • Czy mamy się teraz pożegnać?
  • Pan sam nie wie?

Napisane przeze mnie scenki rozdałam 3 grupom dzieci, które miały za zadanie podzielić się rolami (aktorów, operatora i reżysera), nauczyć swoich kwestii, wymyślić inscenizację (sytuację, w której rozegra się scenka, jej początek, zachowanie aktorów), przygotować prostą scenografię, zaznajomić się z obsługą kamery.

14

GRUPA 2. – ROLE W GRUPIE I PROJEKCJA SCENEK: Choć widziałam, że bardzo chcą, to postanowiłam być twarda. Jeden z chłopców bardzo się buntował, ale moim zdaniem dzięki temu wszystko wyszło lepiej. Dzięki temu dzieci uczyły się koncentracji i próbowały udoskonalać nabyte umiejętności zamiast „przeskakiwać” między nimi. Bardzo zależało mi na tym, by skłonić dzieci do refleksji. Zauważyłam, że trzymając się swojej roli dzieci zyskiwały w niej wiedzę i pewność, a nawet stawały się dla innych „ekspertami”. Dodatkowo uczyły się pracy w grupie. Oczywiście zależy mi na tym, by każde z dzieci poznało wszystkie role związane z filmem i będę do tego dążyć w trakcie swoich zajęć.

BZBZBZ

Dzieci bardzo chciały od razu zobaczyć efekty swojej pracy na dużym ekranie i były rozczarowane, tym że się nie zgodziłam. Mieliśmy jednak za mało czasu, wolę też w domu, na spokojnie wyselekcjonować i zmontować materiał, niż w trakcie zajęć tracić czas na zgrywanie materiału z kamer i inne tego rodzaju techniczne sprawy. Poza tym mam wrażenie że jeśli będą musiały poczekać do następnego spotkania, to popracują nad swoją cierpliwością i także bardziej docenią pracę, którą wykonały.

Zamiast scenek pokazałam wszystkim dokumentację wykonaną przez 1. grupę. Na jej podstawie zastanawialiśmy się nad obrazami i emocjami, które budzą. Powtórzyłam także z chłopcami taniec w świetle projektora – na ten element warsztatu czekałam najbardziej.

15

PO WARSZTATACH – Po 2. spotkaniu zauważyłam że temat „Trening czyni mistrza” jest za mało obecny na zajęciach. Choć na końcu zajęć rozmawialiśmy o ich pomysłach związanych z naszym filmem, niepokoi mnie że nie mam jeszcze konkretnej wizji tego, jak pokażę w nim sport. Nie sądziłam, że już na pierwszych zajęciach będą mieli tak zabawne i kreatywne pomysły.

Po warsztacie mieliśmy nakręcić pierwszy trening piłki ręcznej Amelii. Pobiegliśmy więc w kierunku sali gimnastycznej, ale okazało się, że nie możemy nic nakręcić, ponieważ kilku rodziców dzieci uczestniczących w zajęciach nie zgodziło się na filmowanie. W związku z tym musimy zmienić naszą koncepcję. Uczę się, by nie poddawać się przeciwnościom i szukać nowych rozwiązań, gdy coś okazuje się niemożliwe. Głowa do góry i do przodu!

Muszę przyznać, że cały dzień musiałam odpoczywać po warsztatach. Ten wysiłek wynagrodziły mi jednak materiały, które na nich nagraliśmy. Nie mogę się doczekać, jak będzie on wyglądał zmontowany, muszę tylko ujarzmić nieposłuszny program do montażu…

……………………………………………………………………………………………………….

10 marca 2016

WARSZTAT 3. – 1. GRUPA: Podczas ćwiczenia integracyjnego, które rozpoczynało zajęcia, każda z uczennic miała podzielić się z resztą grupy najważniejszą informacją dnia lub tygodnia. Dałam im wolną rękę i czekałam na to, czym mnie i grupę zaskoczą. Niektóre opowiedziały o swoich fantazjach, inne podzieliły się jakąś informacją z prawdziwego świata albo czymś, co dotyczyło bezpośrednio nich samych – od tego, co zjedzą na obiad do wypadków, którym kiedyś uległy. Te dziewczynki, które nie miały ochoty mówić i nie czuły inspiracji, mogły zwyczajnie powiedzieć, że nie mają dziś nic do przekazania. Okazało się zresztą, że takie wyznania mają dużo uroku i dobrze wpasowują się w pozostałe wystąpienia.

Postaram się o tym pamiętać w sytuacjach, gdy któreś z dzieci będzie speszone zaproponowanym przeze mnie ćwiczeniem. Myślę, że możliwość powiedzenia w takich sytuacjach „nie mam ochoty” albo „nie wiem co powiedzieć” może być dla nich bardzo dobra.

Całe to ćwiczenie nagrałam. Potem żałowałam, że nie potraktowałam tej wstępnej rundy bardziej serio, np. nie zadbałam o lepszą scenografię. Wydaje mi się, że każdą próbę i każde ćwiczenie trzeba traktować poważnie – nigdy nie wiadomo, co może z niego wyniknąć.

Następnie każda grupa oddzielnie pracowała nad swoim własnym programem telewizyjnym, który miał być później prezentowany w przygotowywanych przez nie tydzień wcześniej pudełkach-telewizorach. Starałam się pomagać wszystkim w obsłudze kamery, prawidłowym ustawieniu statywu, udzielać wskazówek dotyczących przygotowania scenografii i nagrywania materiału. Dziewczynki bardzo zgodnie podzieliły się rolami. Były rozgadane i chętnie wchodziły w wyznaczone im role.

Każda grupa pracowała oddzielnie, w ten sposób, mogła skupić się lepiej, a wszystkim udało się zrobić więcej. Nie peszyły ich także inne grupy, dzięki czemu dziewczynki były bardziej śmiałe i twórcze w tym, co mówiły. Jednak, gdy już finalnie nagrywaliśmy materiał, w sali było głośno, więc na nagraniu słychać różne głosy – w tym ferworze nie udało mi się wyegzekwować ciszy. Zajęcia musiałyby potrwać znacznie dłużej, by każda z grup miała czas by w ciszy nagrać własny materiał.

Niemniej ziarno filmowej pasji zostało zasiane – pod koniec zajęć usłyszałam jak uczestniczki rozmawiały między sobą, iż chciałaby dostać kamery jako prezent z okazji Pierwszej Komunii…

 2. GRUPA: Podczas wstępnej zabawy każda z osób w grupie miała zaprezentować pozostałym jakiś gest lub układ taneczny, a potem uruchomić kolejną osobę, która zrobiłaby to samo. Cała zabawa miała odbywać się w ciszy i skupieniu, jednocześnie mogła ruszać się tylko 1 osoba. Taka zabawa bardzo się spodobała, wszyscy chcieli ją powtórzyć.

Następnie oglądaliśmy scenki, które nakręciliśmy na poprzednim warsztacie. Jeden z chłopców był tak speszony perspektywą zobaczenia siebie na ekranie, że uciekł z sali. Później powoli wracał do sali zerkając na ekran. Fascynujące są reakcje niektórych dzieci podczas tych warsztatów. Miło mi patrzeć, jak powoli oswajają się z kamerą i przełamują własny wstyd. Omówiwszy tamte nagrania, zdecydowaliśmy, że je powtórzymy. Niektóre dzieci podeszły do zadania bardzo poważnie, niestety nie wszystkie. Z tego powodu nie udało nam się dokończyć tej pracy. W gruncie rzeczy tylko jedna grupa dzielnie pracowała od początku do końca. Inna, choć przed końcem zajęć zaczęła nagrywać, tak naprawdę niczego nie nakręciła, ponieważ operator nie włączył kamery w odpowiednim momencie. Sama dobrze rozumiem ten błąd, mi też się on kiedyś przydarzył…

Po tych zajęciach znów zaczęłam się zastanawiać, jak najlepiej jest pracować w poszczególnych grupach – mam więcej nad nimi kontroli, jeśli pracują blisko siebie, ale z drugiej strony pracują wtedy wolniej i trudniej im się skupić, gdy słyszą innych za swoimi plecami. Chyba więc ważniejsza jest dla mnie intymność ich indywidualnej pracy, uważam że więcej dobrych rzeczy może z niej wykiełkować.

……………………………………………………………………………………..

11 marca 2016

GRUPA 1.: Dużą część warsztatu zajęło ćwiczenie polegające na oddawaniu różnych tematów i zagadnień za pomocą ustawień ciała. Zaczęliśmy od emocji, a skończyliśmy na frazie „trening czyni mistrza”. Wokół tej ostatniej dzieci miały zbudować całą historię, podsumowaniem której byłaby fraza. Miały na to ok. 15 minut, widać było że pomysły zaczęły do nich przychodzić od razu.

Gdy grupy obmyślały swoje historie, starałam się im pomagać i nakierowywać, zadając pytania pomocnicze. To dobrze działało – jeśli zauważyły, że historia nie odzwierciedla idei „Trening czyni mistrza”, były w stanie szybko ją skorygować. Gdy wszystkie grupy były już gotowe, każda z nich odtwarzała swoją historię przed resztą dzieci.

Na koniec szczegółowo porozmawialiśmy na temat projektu, którym mają się zająć. Pytałam ich jakie sporty uprawiają i czy znają kogoś – z treningów bądź rodziny – kto mógłby im pomóc w pracy. Poprosiłam, by zaczęli się zastanawiać, co chcą kręcić, a gdy już będą to wiedzieć, by zapytały osoby które sfilmują o zgodę. Natomiast te dziewczynki, które już 2 tygodnie temu miały pierwsze pomysły, starałam się zmotywować, by zaczęły je wcielać w życie.

Podczas zajęć zapytałam, czy któreś z dzieci nie potrafi jeździć na rolkach, zgłosiła się jedna osoba, a jednocześnie kilka innych od razu zaproponowało jej pomoc w nauce. Było to nie tylko bardzo miłe, ale także pokazało, że wartości, o których mówi projekt – między innymi solidarność – są naprawdę istotne dla dzieci.

GRUPA 2.: Tym razem zajęcia dla drugiej grupy były dokładnie takie same, jak dla pierwszej. Jedyna różnica polegała na tym, że jedna grupa wybłagała u mnie, by całą scenkę móc pokazać nie tylko za pomocą swojego ciała, ale także słów.

Grupa ta zresztą wymyśliła znacznie dłuższą historyjkę niż wstępnie zakładałam, a potem nawet mnie dopytywała, czy ich scenka była najdłuższa. Był to ewidentny sygnał tego, że dzieci bardzo potrzebują czuć się wyróżnione, dumne, docenione… w tym także w porównaniu z innymi. Jednocześnie uświadomiłam sobie, że bardzo bym nie chciała, by w moje warsztaty wkradła się konkurencja. Postaram się więc unikać takich sytuacji, np. w sytuacji analogicznej do tej wyjaśnię, że nie chodzi o to, by któraś grupa stworzyła lepszą historię od innych, ważny jest jej temat i to, czego może nas ona nauczyć na przyszłość.

Choć z drugiej strony nie ma co się oszukiwać, nawet jeśli jesteśmy na to wyczuleni, to czasem mogą się zdarzyć sytuacje, w których nauczyciel mimowolnie pokaże, że praca jednej osoby, bądź grupy podoba mu się wyjątkowo. Trzeba jednak starać się unikać takich momentów.

Inna grupa w swojej historii pokazała bohatera, któremu po wielu próbach wreszcie coś się udaje i wtedy śmieje się z innych, którym się nie powiodło. Co zrobić w takich sytuacjach, gdy sytuacja nie idzie po naszej myśli? Najpierw pomyślałam, że nie chcę pokazać czegoś takiego i zmartwiłam się, że moje ćwiczenie przybrało zupełnie inny obrót, niż zaplanowałam. Po namyśle zdecydowałam jednak, by zrobić z tego użytek. Nie zdążyliśmy pokazać tej historii całej grupie, mamy ją jednak nagraną i zamierzam zrobić to na następnych zajęciach. Za pomocą pytań i drążenia tematu postaram się nakierować ich na właściwy morał i przesłanie, które byłoby bardziej inspirujące dla innych.

Może więc dobrze, że dałam dzieciom wolną rękę? W ich głowach drzemią różne myśli, które później przekładają się na zachowania. W ten sposób mogę z nimi porozmawiać na temat wartości i cech, które powinny być atrybutem każdego sportowca, ale także filmowca. W tym wypadku pokory i poczucia odpowiedzialności za to, co się samemu sfilmuje.

Na tych zajęciach zdecydowałam się, by samemu kręcić wszystkie historie, ponieważ mieliśmy mało czasu, a dodatkowo jeszcze nie rozmawialiśmy o planach filmowych. Przedstawię je następnym razem właśnie na podstawie dzisiejszego materiału. Wtedy zajmiemy się bardziej na technice, niż tematyce. Ponieważ z każdą grupą mam tylko godzinę, choć bym chciała, to nie mogę się skupić na obu aspektach.

Muszę przyznać, że sama miałam trudność z kręceniem scenek. Dzieci grały szybko, nic nie było uzgodnione, poznawałam historie podczas filmowania – kompletny spontan:) Jestem wiec ciekawa, jak to wszystko będzie wyglądało po montażu i czy na następnych zajęciach to dzieci pokażą mi, jak mogłabym je lepiej nakręcić…

Na końcu muszę jeszcze wspomnieć o miłym incydencie – jedna z grup podziękowała reszcie za udaną współpracą, jakie to było super!

NA KONIEC KILKA UWAG OGÓLNYCH: Nadal druga grupa sprawia mi więcej kłopotu, niż pierwsza. Znacznie więcej czasu spędzam tutaj na dyscyplinowaniu uczniów, podczas gdy powinnam realizować ich ciekawe pomysły. Przypominając sobie jednak czego się bałam zanim zaczęłam pracę nad tym projektem, pamiętam że zastanawiałam się co zrobię w sytuacji, gdy dzieciom będzie brakowało pomysłów, a to, co będę im proponować, nie będzie dla nich inspirujące. Ten czarny scenariusz się jednak nie spełnił.

Teraz czeka mnie samotna praca, polegająca na przeglądaniu i montowaniu materiału. Na szczęście udało mi się bezpłatnie zdobyć program Sony Vegas. Muszę przyznać, że dzięki temu projektowi sama doszkalam się z możliwości tkwiących w montażu. Choć dużo czasu zajmuje mi szukanie informacji w internecie na temat tego, jak rozwiązać różne problemy, daje mi to też dużo satysfakcji. Oczywiście niejednokrotnie czuję się rozczarowana, np. gdy odkrywam, że kamera nie była włączona, albo nie słychać nagrania z powodu dużego hałasu. Przeżywam jednak także momenty zachwytu, gdy widzę, że dziecko dało z siebie wszystko, albo zdaję sobie sprawę z tego, że było to dla niego trudne i musiało się jakoś przełamać. Wtedy taką scenkę oglądam kilkakrotnie, nawet jeśli nie jest zbyt dobra technicznie.

…………………………………………………………………………………………………..

18 marca 2016

PROJEKCJA NASZYCH DZIEŁ

Przygotowałam dla dzieci kartki „Operator”. Od tego rozpoczęliśmy rozmowę na temat bycia operatorem – jak sami się czuli w takiej roli i na co musieli zwrócić uwagę. Na kartkach były różne podstawowe informacje dotyczące tej pracy, m.in. plany filmowe.

Zabraliśmy je ze sobą do naszej maleńkiej sali kinowej, gdy oglądaliśmy filmy uczestników z zadań „przekaż swoje wiadomość” oraz historii zbudowanych wokół zagadnienia „trening czyni mistrza”. Od czasu do czasu zatrzymywałam któryś z filmów, byśmy wspólnie zastanawiali się, w jakim planie zostało nakręcone ujęcie – amerykańskim, a może zbliżeniu?

Oprócz tego analizowaliśmy filmy, zastanawialiśmy się jakie są ich mocne strony, a co można by w nich zmienić. Szczególnie w przypadku filmów „trening czyni mistrza”, poruszyliśmy tematy odpowiedzialności filmowca i jak poprzez nasz film inspirować innych do przestrzegania sportowych wartości.

…………………………………………………………………………………………………..

1 kwietnia 2016

GADAJĄCE GŁOWY

Zaczęliśmy od powtórki wiedzy na temat roli i zadań operatora. Rozmawialiśmy o tym, jakie są powody przeprowadzania wywiadów i analizowaliśmy, kto i z kim rozmawia. Główną zagadką naszych zajęć było, kto to Krzysztof Kieślowski? Początkowo nikt nie znał odpowiedzi na to pytanie. Dzieci zaciekawił zwłaszcza fakt, że ich rodzice zapewne znają tę postać. Była to więc także okazja, aby porozmawiać o czasach, kiedy rodzice byli w ich wieku, czyli okresie zupełnie innym niż obecnie. Uczestnicy dowiedzieli się, że w momencie kręcenia filmu Gadające głowy, ich rodzice byli w wieku występujących tam dzieci.

Następnie omówiliśmy różnice pomiędzy filmem dokumentalnym a filmem fabularnym. Gadające głowy – o czym to może być? Dzieci zastanawiały się, co może przedstawiać film o takim tytule. Później oglądaliśmy wybrane fragmenty i rozmawialiśmy o postaciach, które najbardziej nam się podobały i najbardziej nas poruszyły. Zwróciliśmy też uwagę na pytania, które zadawano bohaterom w filmie. Po ustaleniu tego, każde dziecko zapisało w zeszycie pod tematem „Mój pierwszy wywiad” pytania Kieślowskiego. Dodatkowo, każdy musiał wymyślić dwa pytania, dzięki którym łatwiej byłoby mu poznać dobrze inną osobę.

Kiedy przygotowywałam ten warsztat, przyszedł mi do głowy obraz, który przedstawiał same głowy dzieci odpowiadających na pytania. Nie dawał mi on spokoju, ale także nie za bardzo wiedziałam, jak go przekuć w rzeczywistość i zrealizować podczas zajęć. Najprostszym sposobem okazało się wykorzystanie moich ulubionych kartonów, na których dzieci rysowały.

Jak to zrobić, aby zobaczyć te wszystkie głowy jednocześnie? Można albo skorzystać z ogromnej planszy z wieloma otworami, albo nauczyć się wykorzystywania programu montażowego do wstawienia tych wszystkich filmików, jeden obok drugiego. To łatwe do wykonania, bo okazało się, że to opcja, którą ma praktycznie każdy program.

Przygotowaliśmy więc materiały do nagrania scenki i rozmawialiśmy o zadaniu domowym na następne zajęcia, a mianowicie nakręceniu swojego pierwszego samodzielnego wywiadu z jakąś osobą (członkiem rodziny, przyjacielem, sąsiadem etc.), przy użyciu wspomnianych sześciu pytań zapisanych w zeszycie. Ku memu zdziwieniu, niektóre dzieci od razu oznajmiły, że nie mają na to czasu (szczerze myślałam, że będą raczej zachwycone tym pomysłem). Oczywiście były również takie, które natychmiast zaczęły zastanawiać się, z kim będą nagrywać swoje wywiady.

…………………………………………………………………………….

8 kwietnia 2016

GADAJĄCE GŁOWY – CIĄG DALSZY

Tym razem, wykorzystując zabawy integracyjne, chciałam nawiązać do filmu Gadający głowy z zeszłej lekcji i ponownie zanurzyć dzieci w świecie pytań. Siedliśmy w kręgu, wszyscy zamknęliśmy oczy, a jedna z osób dodatkowo trzymała w ręku instrument i zadawała pytanie: „Kim Ty jesteś, człowieku?”. Następnie przekazywała instrument kolejnemu dziecku, które otwierało oczy i pytało: „Co jest ważne w Twoim życiu?”. I tak dalej, aż do ostatniej osoby. Każdy mógł zadać pytanie, które sam wymyślił, stąd padło miedzy innymi: „Dlaczego mrówki są mrówkami?”. Gra polegała na tym, by pozwolić na wybrzmiewanie tych – przeważnie – istotnych pytań, a niekoniecznie na szukanie na nie odpowiedzi.

Następnie zajmowaliśmy się kończeniem zarysowywania naszych kartonów oraz zaczynaliśmy kręcić w grupach 2- lub 3-osobowych naszą własną wersję Gadających głów. Każdy zespół miał rozpocząć od pytań: „Kim Ty jesteś?”, „Czego byś chciał?” i następnie dodać jedno z pytań, które sam wymyślił na ostatniej lekcji. Oczywiście dzieci mogły również zadawać spontaniczne nowe pytania. Niektórzy traktowali to zadanie poważnie, inni mniej. Dzięki Paulinie, która tego dnia nas odwiedziła, było o wiele łatwiej opiekować się każdą grupą, a także udało się wszystko nakręcić.

Jak tylko wróciłam do domu, obejrzałam efekty pracy. Muszę przyznać, że najpierw byłam trochę rozczarowana i wydawało mi się, że w tych ćwiczeniach nie udało się wydobyć z dzieci głębi. Jednak kiedy dwa dni później zaczynałam montować materiał, spodobała mi się różnorodność filmików i ich urok. Myślę, że początkowo za bardzo chciałam się przybliżyć – chociaż trochę – do filmu Kieślowskiego, a tak naprawdę uzyskaliśmy zupełnie inną atmosferę – klas 3A i 3C. Z każdym oglądaniem coraz bardziej doceniałam powstały materiał.

Bardzo cieszy mnie również integracja dziewczyn z 3A i 3C. Na pierwszej lekcji nie chciały nawet siedzieć obok siebie, a ja – mimo wszystko – bardzo nalegałam na każdą zabawę integracyjną, która miałaby mieszać uczestników obu klas. Na początku wywoływało to sprzeciw, a teraz dwie dziewczyny z 3C same z siebie chciały koniecznie pracować z dziewczyną z 3A i na zakończenie wywiadu jej pogratulowały.

………………………………………………………………………

15 kwietnia 2016

PROJEKCJA „GADAJĄCYCH GŁÓW” I PRZYMIOTNIKI „Z GŁOWY”

Na początku niektóre dzieci pomagały tym, które nie były na ostatnich zajęciach lub które miały coś do poprawienia w swoich zadaniach. Zawsze jest dużo chętnych, by wesprzeć w tym zakresie, co mnie bardzo cieszy. Z kolei pozostałe dzieci w grupach miały wymyślić przymiotniki, które pasują do wyrazu „głowa” (np. smutna, pomysłowa) i bardzo poważnie zabrały się za to zadanie. Po wykonaniu tego zadania grupy miały się połączyć i dokonać selekcji przymiotników, np. stworzyć zestawy tych, które są podobne (wesoły, radosny, szczęśliwy) i wybrać z nich jeden. Naszym celem było znalezienie tych słów, które najbardziej nadawałyby się do zobrazowania i sfilmowania. Po raz kolejny dzieci świetnie poradziły sobie z tym zadaniem.

Następnie ustawiliśmy trzy krzesła i trzy kamery ze statywami. „Aktorzy” siedli, a „operatorzy” ustawili kamery dokładnie na takiej wysokości, by ujrzeć ich głowy w kartonowych planszach. Jedno dziecko ogrywało rolę „dyrygenta”, co minutę wyczytywało nowy przymiotnik z naszej listy, a „aktorzy” starali się odtwarzać odpowiednie miny.

Później oglądaliśmy wywiady nakręcone podczas ostatniej lekcji. Rozmawialiśmy o tym, które pytania sprawiały, że rozmówca mówi nam coś więcej o sobie, a które wręcz odwrotnie – kończyły temat. Zauważaliśmy również, że bardzo ważną rolę odgrywa cisza pomiędzy poszczególnymi pytaniami. Pozwala rozmówcy na dodanie czegoś jeszcze do tematu, o którym mówił. Albo, jeżeli nikt nic nie mówił, pozwala na uzyskanie bardzo ciekawego obrazu – rysujących się na twarzy emocji.

Niektórzy przynieśli na zajęcia zadanie domowe, które także obejrzeliśmy. Były to: wywiad Uli z siostrą oraz rozmowa Magdy z przyjaciółką.

Część dzieci nakręciła swoje filmy telefonami. Poprosiłam rodziców by przesłali mi ich materiały poprzez stronę Wetransfer. To znacznie ułatwi moją pracę. Ci, którzy czytają mój blog wiedzą, że każda minuta poświęcona na sprawy techniczne na zajęciach może rozpraszać i wytrącać dzieci z tematu zajęć.

Podczas warsztatów zauważyłam jeszcze jedną ciekawą rzecz: tym razem to dziewczyny rozrabiały więcej od chłopców. Nawet ci, którzy normalnie mają problemy, by ustać w miejscu, tym razem byli bardzo skupieni i wykazywali się wzorową postawą.

……………………………………………………….

22 kwietnia 2016

Podczas tych zajęć kręciliśmy nasze głowy w kartonowych planszach, jednocześnie czytając  przymiotniki, które wymyśliliśmy. Dzieci zyskały wprawę i zaczęły coraz szybciej przygotowywać kamery i statywy do pracy.

16171819212224

Następnie obejrzeliśmy kilka wywiadów, zrealizowanych przez dzieci w domu. Niestety, mimo że zleciłam to zadanie 3 tygodnie temu, w dalszym ciągu nie dostałam jeszcze nawet połowy filmów. Tydzień temu postanowiłam napisać do rodziców, aby poprosić ich by przypilnowali dzieci przy realizacji wywiadów, a następnie wysłali mi je mailowo. I udało się, bardzo było mi miło otrzymać filmowe wiadomości od moich młodych dziennikarzy!

Potem analizowaliśmy prace dzieci i poznawaliśmy ich bohaterów. Wywiady były przeróżne: poważne, wzruszające, zabawne. Jestem bardzo dumna z ich twórców! Rozmowy były najczęściej przeprowadzane z rodzeństwem lub z kolegami (tylko jedna dziewczyna zrobiła wywiad ze swoim tatą). Często problemem był dźwięk, niektórych rejestracji praktycznie w ogóle nie było słychać. Dzieci zapominały też o zasadach operatorskich, niektóre nie dbały o tło, a innym ciągle trzęsła się kamera. Nie było w tym niczego dziwnego, wszyscy byli przejęci swoim zadaniem, a to wcale nie jest łatwe, by jednocześnie kręcić i zadawać pytania. Zachęciłam dzieci, by kontynuowały filmowanie osób w różnym wieku, nie bały się też kręcić przyrody, zwierząt oraz spróbowały samodzielnie dodawać do nich głos.

123

Podczas zajęć w 2. grupie obejrzeliśmy nakręcone przez uczniów Gadające głowy, ponieważ nie zdążyliśmy tego zrobić na ostatnich zajęciach. Wypowiedź jednego z bohaterów wywołała gorącą dyskusję. Czułam, że dzieci mają wielką potrzebę porozmawiać na ten temat oraz że traktują moje zajęcia jako okazję, by zastanowić się lub rozwiązać problemy, które pojawiają się w ich klasach.

26

Jeśli chodzi o dyscyplinę, to za każdym razem uczę się czegoś nowego. Ogólnie jest lepiej. Stałam się bardziej surowa i konsekwentna. Miałam wrażenie, że pewne granice zostały przekroczone i musiałam to zmienić, np. próbując opisać dzieciom, jak czasem czuję się gdy one są niegrzeczne. Z drugiej strony staram się wykorzystywać każdą nadarzającą się okazję, by je chwalić za postępy w grzecznym zachowaniu.

Na tych zajęciach skończyliśmy temat Gadających głów. Poświęciłam na nie 3 warsztaty, choć początkowo myślałam, że zdążymy ze wszystkim na 1 spotkaniu. Nie mogłam się jednak powstrzymać przed realizacją pomysłu z głowami w kartonowych planszach. Teraz przede mną montaż.

…………………………………………………………………………………………………

13 czerwca 2016

Podsumowanie projektu w kilku zdaniach:

Założeniem projektu było filmowe rozwinięcie i interpretacja powiedzenia „Trening Czyni Mistrza”.

Czy projekt udało się zrealizować w całości? Jeśli nie, to czego nie udało się zrobić?

Duża część projektu opierała się na filmach, które dzieci miały kręcić jako zadania domowe (np. filmować wykonywanie ćwiczeń, postępy w sportowych umiejętnościach, czy też prowadzić wywiady ze swoimi trenerami). Szybko się jednak zorientowałam, że nawet tych najprostszych zadań domowych, które polegały na nagraniu kilku-zdaniowej rozmowy z bliskimi, dzieci nie realizowały na bieżąco – niektóre potrzebowały na nie aż kilku tygodni, inne nie przyniosły mi swoich wywiadów aż do dzisiaj.

Wiem już, że w moim projekcie prawdopodobnie lepiej sprawdziłyby się starsze dzieci, chociaż z tego co słyszę, moje koleżanki ze studiów mają podobne do moich problemy również w starszych grupach, mimo, że te dzieci są bardziej samodzielne – potrafią filmować, przerzucać pliki na komputer, czy też przesyłać je mailem (w moim przypadku w tych czynnościach rodzice musiały wyręczać dzieci).

Projekt jednak uważam za udany – zajęcia odniosły sukces, a ja sama nauczyłam się wiele na temat ich przygotowania i prowadzenia. Choć wiele zajęć nie odwoływało się bezpośrednio do tematu mojego projektu – poświęciliśmy je na bardziej ogólne ćwiczenia filmowe – uważam, że były one potrzebne i rozwijające.

Co było najmocniejszą stroną projektu?

Najmocniejszą stroną były oryginalne pomysły dzieci, ich duża wyobraźnia i entuzjazm, który ujawniał się za każdym razem gdy słyszały komendę „akcja”. Dzięki filmom były też piękne chwile integracji oraz łatwiejsze rozwiązywanie pewnych konfliktów, które występowały  w klasie. Poza tym niektóre, początkowo nieśmiałe, dzieci potrafiły się „otworzyć”.

Co było najsłabszą stroną projektu?

Można tu powtórzyć to, co pisałam wyżej – nie wykonywanie przez dzieci ich zadań domowych oraz to, że dwoje dzieci przeszkadzało podczas zajęć, często uniemożliwiając innym pracę.

Jeśli miałabyś ponownie zrealizować swój projekt, to co byś w nim zmieniła?

Jeżeli projekt miałby na celu opracowanie filmu na temat sportowców tak, jak to było zakładane na początku, to spróbowałabym tak się zorganizować, aby kręcić razem z dziećmi, a nie polegać na ich samodzielnej pracy. Jeżeli nie miałabym z góry narzuconego tematu, to nie zawężałabym aż tak jego tematu, a raczej próbowałabym dopasować się do grupy i ich zainteresowań. Pewne pomysły rodzą się po kilku zajęciach, niektóre są kompletnie nieprzewidywalne i chociaż są atrakcyjne, to nie można ich realizować, gdy trzymamy się jednego, konkretnego tematu.  Chciałabym czerpać z potencjału, który ujawnia się podczas zajęć.

Jakie rady możesz dać osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami?

Nie poddawać się po kilku zajęciach. Mieć co najmniej 2 różne grupy, aby ocenić, czy ewentualne problemy są kwestią niedoskonałego scenariusza zajęć, czy indywidualnego podejścia konkretnych dzieci. Zaufać dzieciom. Spróbować stworzyć przestrzeń dla rodziców (na przykład angażując ich do wspólnej pracy z ich dziećmi nad niektórymi zadaniami) i dla szkoły (uczestniczyć w projektach w szkołach – zasugerować wykorzystanie w projekcie wydarzeń szkolnych, lub wywiadów z osobami w szkole).

Czy Twój projekt wymagał poniesienia dodatkowych kosztów? Jeśli tak, to jak dużych i na co przeznaczonych?

W pewnym sensie tak, ponieważ musiałam założyć start-up, co wiąże się z ponoszeniem pewnych regularnych kosztów. Z drugiej strony pobierałam opłaty od rodziców. Ponieważ bardzo dużo czasu spędza się na oglądaniu materiałów w domu, na montażu, więc moje wynagrodzenie było dość niskie, biorąc pod uwagę ilość godzin, które spędzałam przed komputerem.

Jakie masz plany na przyszłość – czy zamierzasz kontynuować realizację filmowych projektów z uczniami?

Tak. Być może wybiorę inny, prostszy temat – np. kręcenie scenek o ulubionych bohaterach, czy scenek z książek,  wydarzeń historycznych… pomysły cały pojawiają się w mojej głowie. Mam również pewne pomysły związane z filmem i z edukacją.

……………………………………………………………………………

Zajęcia były kontynuowane w kolejnym roku szkolnym. Oto jak przebiegały.

ANETA REGNER-WLAŹNIK: HISTORIA JABŁKIEM SIĘ TOCZY (R. SZ. 2015-2016)

dsc_0255

AUTORKA: Aneta Regner-Wlaźnik

Szkoła Podstawowa nr 3 Przymierza Rodzin w Warszawie

KONTAKT: aneta.regner@spr3bielany.edu.pl

OPIS: Ideą projektu jest filozoficzna podróż, a przewodnim wątkiem będzie jabłko. Adam i Ewa, Wilhelm Tell, Śnieżka, Entliczek Pentliczek Jana Brzechwy, kujawiak Czerwone Jabłuszko, a nawet sam Steve Jobs, Nowy Jork czy jabłecznik naszej babci… z pozoru oderwane od siebie historie mają jeden wspólny wątek – jabłko. I tak jak w jabłku tkwi tajemnica w postaci pestek, tak i w każdej historii tkwi ukryta PRAWDA, WIEDZA i MĄDROŚĆ o życiu i o nas samych. Nie bez powodu tak wiele ważnych spraw świata zaczyna się od jabłka właśnie…

Poprzez realizację projektu dzieci pozyskają nową oraz utrwalą wcześniejszą wiedzę, nauczą się dokonywać szerszych przeskoków myślowych oraz postrzegać świat przekrojowo. Będą także obcować z kulturą rozumianą w szerszym kontekście – otrą się bowiem o literaturę, taniec, prawo Newtona, Pismo Święte, baśnie, nowinki technologiczne, a nawet kuchnię… Ponadto udoskonalą swoje umiejętności z zakresu IT i poznają ciekawych ludzi ze świata filmu. Wreszcie nauczą się współpracować, będą doskonalić swoją wrażliwość na świat i człowieka. Nie zabraknie też zwyczajnej zabawy i frajdy z bycia razem i wspólnego tworzenia czegoś nowego.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie klas 4 szkoły podstawowej, razem ok. 15 osób

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – czerwiec 2016, spotkania raz w tygodniu po 1 godzinie oraz dodatkowe spotkania w zależności od potrzeb projektu

……………………………………………………………………………………………………………………

9 listopada 2015

Jak wiadomo, historia jabłka zaczęła się w raju, a nasza historia filmowa
zaczyna się od jabłka… Jabłko jest najbardziej popularnym owocem w dziejach. Bywało zarzewiem niezgody i wojny, przedmiotem pożądania, atrybutem władzy, bodźcem dla ścisłych umysłów i natchnieniem dla poetów. Do czego zainspirowało jabłko grupę młodych filmowców, pokażemy za kilka miesięcy. A póki co działamy, wymyślamy, toczymy spory, uczymy się razem i od siebie nawzajem, no i kręcimy, kręcimy, kręcimy…
Cieszymy się już z małych sukcesów, choć czasami zdarza nam się stoczyć
nierówną walkę z oporem technologicznej materii;))), ale nie zrażamy się tym, bo
wiemy, że największe sprawy świata zaczęły się właśnie od jabłka…

12

……………………………………………………………………………………………….

20 listopada 2015

Na naszych zajęciach mieliśmy zaszczyt gościć aktorkę teatralną i filmową – Panią Iwonę Wszołkównę. Najpierw Pani Iwona wyczerpująco odpowiedziała na szereg dociekliwych, wyjątkowo szczegółowych i zaskakujących pytań młodych adeptów sztuki filmowej.

Po bardzo interesującej części teoretycznej, płynnie przeszliśmy do zajęć praktycznych. Pani Iwona przekazała kilka wskazówek dotyczących warsztatu pracy aktora. Następnie zajęliśmy się bardzo trudną sztuką improwizacji. Młodzi aktorzy sprostali wyzwaniu, a Pani Iwona bardzo ich chwaliła. Jednak najbardziej zachwyciła nas wspólna improwizacja z udziałem naszego gościa. Najlepszym podsumowaniem tych zajęć były dwa pytania, które padły na koniec: „Czy może Pani zagrać dla nas coś jeszcze ?” oraz „Czy przyjdzie Pani jeszcze kiedyś na nasze zajęcia ?”

34567

…………………………………………………………………………………..

10 grudnia 2015

8

………………………………………………………………………………………………….

11 stycznia 2016

Dookoła zima, ale na naszych zajęciach atmosfera jest gorąca. Praca wre.
Reżyserzy zastanawiają się, jak przedstawić kolejny rozdział naszej
historii. Operatorzy poszukują najlepszego ujęcia, aktorzy grają z wielkim
poświęceniem. Poszerzamy też swoją wiedzę – tym razem z zakresu fizyki –
nasz filmowy bohater to Isaac Newton.

910111213141516

…………………………………………………………………………………………………………..

08 lutego 2016

waf3

Nad naszym projektem pracujemy już cały semestr. W cotygodniowych zajęciach uczestniczy 12 uczniów z klas 4-tych.

Przygotowaliśmy materiał do 7 rozdziałów naszej historii. Napisaliśmy scenariusze, stworzyliśmy scenografię, nakręciliśmy sceny i ozdobniki, a do niektórych fragmentów nagraliśmy dźwięk z offu. Opracowaliśmy też harmonogram kolejnych działań. W drugim semestrze będziemy montować nasz film i kręcić brakujące sceny.

Tutaj krótki fragment wyników naszej pracy:

 

Oprócz prac nad filmem, w czasie zajęć wykonywaliśmy też różne dodatkowe ćwiczenia. Nagrywaliśmy obserwację, wywiad oraz własne zakończenie do jednej z legend. Wprawialiśmy się aktorsko poprzez ćwiczenia dykcji i improwizację. Rozmawialiśmy o planach filmowych, osi filmowej, kadrowaniu oraz prawach autorskich i licencjach CC. Poszerzaliśmy też wiedzę z zakresu literatury i nauki.

Równocześnie do Historia jabłkiem się toczy pracowaliśmy jeszcze nad innym projektem filmowym. Z uczniami i wychowawczyniami klas 2a i 5c stworzyliśmy film pt. Mów o Moim Miłosierdziu.

Uczniowie są bardzo zaangażowani, starają się sprostać wyzwaniu i pokonać wszelkie trudności, czasami pomagają im rodzice, dziadkowie, a nawet rodzeństwo. Jest to dla mnie powód do ogromnego zadowolenia i daje bardzo dużo satysfakcji.

Problem stanowią oczywiście kwestie techniczne – mała ilość sprzętu lub jego brak, problemy w szkole z dostępem do programu montażowego.

17

………………………………………………………………………………………………………..

8 marca 2016

Bardzo ciekawe były dla nas zajęcia dotyczące praw autorskich i licencji Creative Commons. Prawo autorskie przysługuje autorowi utworu, upoważnia go do decydowania o tym, w jaki sposób inni mogą korzystać z jego działa oraz daje możliwość zarabianie na tym, co stworzył.
Licencje Creative Commons to proste narzędzie, ułatwiające dzielenia się swoją twórczością i zarządzanie prawami autorskimi. Oznaczając utwór jedną z licencji, zachowuje się swoje prawa osobiste i określa się, w jaki sposób inni będą mogli z tego utworu korzystać.

Oto kilka zdjęć z zajęć, podczas których uczyliśmy się tego wszystkiego:

181920

…………………………………………………………………………………………………………….

12 kwietnia 2016

W roku 1979 Krzysztof Kieślowski przeprowadził swojego rodzaju sondę społeczną. Pytania były niby banalne: kim jesteś? Czego byś chciał? Co jest dla ciebie najważniejsze? Wynikiem sondy był krótki film dokumentalny.

Kieślowski wybrał 44 osoby i ustawił je w porządku chronologicznym. Każdemu poświęca tylko jedno ujęcie. Na ekranie pojawiają się kolejne „gadające głowy”, a w prawym dolnym rogu podany jest rok urodzenia każdej z nich. Począwszy od niemowlaka, przez przedszkolaków, uczniów, studentów, ludzi dorosłych, aż po stuletnią staruszkę. Obserwujemy jak się zmieniają pragnienia ludzi w różnym wieku i w różnej sytuacji życiowej. Te same trzy pytania zadane ludziom w różnym wieku.

Gdyby Kieślowski przeprowadził swoją sondę obecnie, jakie odpowiedzi by padły? Znakiem naszych czasów jest ZMIENNOŚĆ. Zmienia się wszystko: styl, moda, czas, gusty, ustroje… Niezmienną rzeczą jest jedynie stałość i podobieństwo ludzkich pragnień.

Film Kieślowskiego stał się inspiracją do nakręcenia naszej sondy szkolnej. Wyniki są zaskakujące. Kwili w nich mądrość dzieci, ich ogromna wrażliwość oraz celność spostrzeżeń na temat świata, w którym żyją.

………………………………………………………

24 kwietnia 2016
Wahadło Newtona przez wielu nazywane po prostu kołyską, to przyrząd, który
ilustruje prawo zachowania pędu i energii kinetycznej podczas sprężystego
zderzania kul.

Poznawanie z pozoru nudnych praw fizycznych nie musi opierać się tylko na suchej
definicji. Na naszym planie filmowym stworzyliśmy własne jabłkowe wahadło Newtona
i kręciliśmy kolejne sceny do filmu. Dzieciaki przekonały się, że nauka może być również intrygującą przygodą, a przede wszystkim fajną zabawą.

A oto idealna ilustracja II zasady dynamiki Newtona🙂

212223

……………………………………………………………………..

03 czerwca 2016

Z okazji Dnia Dziecka odbyła się w szkole projekcja naszego filmu O czym marzą dzieci? Inspiracją do jego powstania był film Krzysztofa Kieślowskiego Gadające głowy.

Uczniowie naszej szkoły odpowiadali na pytania: Kim chcesz zostać w przyszłości?, Jakie masz marzenia?, Co sądzisz o naszej szkole? Co zmieniłbyś w naszej szkole? Uczniowie i nauczyciele oglądali film z wielkim zaciekawieniem. Publiczność reagowała bardzo żywiołowo, było wiele emocji – radość, zaskoczenie, zdziwienie, czasem lekka konsternacja i oczywiście aprobata – wyrażona oklaskami. Wszyscy bardzo dobrze się bawili.

24

…………………………………………………………………………………

13 czerwca 2016

Praca nad projektem to fajna przygoda, nowe wyzwanie i wiele usłyszanych pochwał. Stworzyliśmy razem coś ciekawego, miłego i jak się niespodziewanie okazało – również pożytecznego. Poza tym uczestnicy koła filmowego już udzielają się w szkole i wykorzystują swoją „praktykę operatorską”, nagrywając uroczystości szkolne, przedstawienia. To wszystko są korzyści, które wypływają z naszej rocznej pracy.

Uroczyste zakończenie projektu, czyli prezentacja filmu i wręczenie dyplomów, odbędzie się 22 czerwca. Zaplanowaliśmy trzy pokazy – przedpremierowy, premierowy i oczywiście oscarowy.

Zajęcia kółka filmowego odbywały się regularnie przez cały rok szkolny – w sumie 33 spotkania. Projekt został zrealizowany w całości, a nawet doszły nowe przedsięwzięcia, które wcześniej nie były planowane. Zrealizowałam film na Jasełka z klasami 2a i 5c, film o tożsamości z klasą 1b oraz szkolną sondę.

Najmocniejszą stroną projektu było zaangażowanie uczniów i ich chęć do działania. Jednak, gdyby nie współpraca i wsparcie innych nauczycieli, efekty byłyby mniejsze. Kiedy pojawiły się pierwsze myśli o projekcie, założyłam, że będę go współtworzyć z drugim nauczycielem. To była rozważna decyzja. Prowadzenie takiego przedsięwzięcia w pojedynkę jest bardzo trudne.

Najsłabszą stroną projektu był brak możliwości wspólnego montażu na zajęciach. Szkoda, że nie mieliśmy odpowiednich warunków, aby wszyscy uczestnicy warsztatów mogli na zajęciach montować nagrane materiały. Druga najsłabsza strona, to realizacja dźwięku w projektach – niestety brak odpowiedniego sprzętu i warunki na planie wpłynęły niekorzystnie na jakość dźwięku.

Ważne jest też zebranie optymalnej liczby uczestników – zbyt duża liczba czy zbyt mała często uniemożliwia dobrą pracę i osiągnięcie oczekiwanego efektu.

W przyszłym roku koło filmowe powstanie, jeśli tylko znajdziemy temat na film.

2526

……………………………………………………………………………………………………

24 czerwca 2016

Wreszcie możemy zaprezentować efekt naszej pracy – film „Historia jabłkiem się toczy”:

 

Oraz kilka zdjęć z jego premiery w naszej szkole:

27282930

MARTA CHODORSKA: JESTEM SOBĄ (R. SZ. 2015-2016)

marta-chodorska

AUTORKA: Marta Chodorska

XIII LO im. płk. Lisa-Kuli w Warszawie

KONTAKT: chodorska@przewodnicy.warszawa.pl

OPIS: Celem projektu jest rozwijanie praktycznych umiejętności filmowych uczniów, co stanowi niejako pretekst do pobudzenia ich wrażliwości społecznej. Uczestnicy zostaną podzieleni na grupy. Pracę wewnątrz danej grupy będzie organizowała osoba wybrana na reżysera. Każdy z zespołów będzie miał za zadanie przygotować etiudę o osobie wyróżniającej się (wyznaniem, światopoglądem, narodowością, wyglądem, itp.) w szkolnej czy lokalnej społeczności. Zdobywanie kompetencji realizacyjnych posłuży więc integracji uczniów oraz uwrażliwieniu ich na kwestię społecznego wykluczenia. Etiudy zostaną zmontowane we wspólny film, który zostanie zaprezentowany podczas szkolnego pokazu.

POZIOM SZKOŁY: liceum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 30 uczniów

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – luty 2016

…………………………………………………………………………………………………………………..

16 listopada 2015

Grupa (klasa) podzielona jest na podgrupy, w każdej jest lider, wszyscy uczestnicy mają już swoich bohaterów. Omówiliśmy wspólnie etapy pracy, przypomnieliśmy też plany i sposoby użycia kamery filmowej. Na zajęciach uczniowie dostali wytyczne, jak stworzyć scenopisy i obecnie właśnie nad nimi pracują.

Największym problemem jest teraz dla nas to, że nie mamy w szkole żadnego sprzętu. Grupy pracują ze swoimi kamerami, co będzie potem wiązało się z trudnością w montowaniu filmu w całość. Moja długa nieobecność też przerwała realizację, powoli wracamy do tematu.

……………………………………………………………………………………………………………..

10 lutego 2016

LICZBA OSÓB REALIZUJĄCYCH PROJEKT: 24, klasa 2d XIII L.O.

NASZ PLAN: Celem projektu jest stworzenie krótkich filmów ukazujących życie ludzi trochę innych pod jakimś względem, ludzi mających kłopoty z adaptacją, którzy czymś się wyróżniają, ale pozostając sobą zjednują sobie społeczność.

JAK PRACUJEMY? Klasa podzielona na 5 grup. Wszyscy są po wstępnym przygotowaniu przeze mnie i po rozmowach, które miały pomóc w odnalezieniu przez nich bohaterów do poszczególnych etiud. Obecnie nagrywamy materiały.

3 grupy mają konkretnych bohaterów, z którymi już pracują (chłopak o ciemnej karnacji, którego tata jest Afrykańczykiem, ksiądz-obcokrajowiec, chłopak, który ma dużą wadę wymowy). Pozostałe 2 miały kłopoty ze znalezieniem bohatera, w dalszym ciągu poszukują.

Z CZYM MAMY PROBLEMY? Niestety każda z grup pracuje na innym sprzęcie. Niemniej pod koniec naszej pracy spróbujemy skleić wszystkie nasze etiudy w 1 dłuższy dokument. Ze względu na to, że byłam jesienią długo na zwolnieniu, mamy opóźnienie.12912385_258103484532968_2131349759_n

2

3

…………………………………………………………………….

13 czerwca 2016

W projekcie brały udział 23 osoby z klasy 2 liceum. Podzieleni na 5 grup uczniowie nakręcili 5 filmów o tematyce tolerancji i akceptacji. Każdy z filmów jest inny – jest reportaż w formie wywiadu, dwa w formie inscenizowanego monologu, dwie etiudy to wyreżyserowane paradokumenty. Wszystkie filmy powstawały po zajęciach lekcyjnych i były konsultowane z nauczycielem. Na muzykę wykorzystywaną w etiudach mamy zgody zespołów. Oto efekty naszej pracy:

 

Projekt udało się zrobić w całości, ale z powodu braku sprzętu w szkole od stycznia nie mogliśmy dopracować filmów jakościowo, mają one sporo niedociągnięć.

Najmocniejszą stroną projektu były chęć i zapał uczestników oraz ich pomysłowość. Najsłabszą – wspomniany wyżej brak odpowiedniego sprzętu.

Gdybym realizowała podobny projekt w przyszłości, to myślę, że zmieniłabym niektóre zasady tworzenia filmów, żeby nie były one tak różne. Przykładowo, zbyt płynnie podałam czas trwania filmu. Jak również w przypadku wymyślanych scen – fabuł zażyczyłabym sobie dokładniejszego scenariusza, bowiem w tym roku dostałam tylko ich ogólny opis.

Jaką radę mogłabym dać innym osobom realizującym filmowe projekty z młodzieżą? Trzeba więcej czasu poświęcić na wstępną edukację merytoryczną, dotyczącą tworzenia filmu, bo młodzież świetnie radzi sobie z techniką, ale nie umie tego w pełni wykorzystać – pracują trochę intuicyjnie, po omacku.

Projekt nie wymagał dodatkowych nakładów pieniężnych, mógł być realizowany na podobnych zasadach, do innych zajęć pozalekcyjnych.

W przyszłości będę się starała realizować podobne projekty.

NATALIA GARAL: STRASZNY FILM 72 – ZEMSTA LA LLORONY (R. SZ. 2015-2016)

dsc0255

AUTORKA: Natalia Garal

Gimnazjum 72 z Oddziałami Dwujęzycznymi im. A. B. Dobrowolskiego w Warszawie

KONTAKT: natalia.ida.garal@gmail.com

OPIS: Film utrzymany będzie w konwencji klasycznego horroru. Akcja rozgrywać się będzie w szkole. Na jednej z lekcji hiszpańskiego uczniowie poznają rozpowszechnioną w latynoamerykańskim folklorze legendę o la Lloronie – zagubionym duchu kobiety, która zabiła swoje dzieci i której dusza błąka się teraz po świecie strasząc niegrzeczne dzieci swoimi jękami i łkaniem (llorona po hiszpańsku znaczy płaczka). Na uczniach historia robi wrażenie do tego stopnia, że postanawiają zrobić dowcip nielubianemu nauczycielowi i nastraszyć go po lekcjach imitując wycie la Llorony. Niestety, nie wszytko idzie zgodnie z planem – nauczyciel nie przychodzi do sali, w której schowali się uczniowie. Znużeni czekaniem na niego, nastolatkowie zasypiają i kiedy się budzą, okazuje się, że jest już noc, a szkoła jest zamknięta. Przerażeni postanawiają znaleźć jakąś drogę wyjścia i rozdzielają się na kilka mniejszych grupek – jedna schodzi do szatni, szukając tam otwartego wyjścia awaryjnego, druga próbuje wydostać się przez stołówkę, trzecia trafia do tajemniczej sali, w której nigdy nie mieli lekcji. W czasie, kiedy uczniowie próbują wydostać się ze szkoły zaczynają się dziać dziwne rzeczy – czasami słychać niepokojące zawodzenie i wycie i za chwilę ktoś w niewyjaśnionych okolicznościach ginie. Uczniowie orientują się, że w szkole grasuje duch la Llorony i to on pozbywa się ich po kolei. O świcie okazuje się, że…

Celem realizacji projektu jest integracja uczniów, kreatywne i twórcze spędzenie razem czasu oraz wzbogacenie swojej wiedzy o kinie i filmie przez aktywne współtworzenie własnej etiudy utrzymanej w konwencji klasycznego horroru. Uczestnikami warsztatów będą uczniowie klasy dwujęzycznej z językiem hiszpańskim, co zostanie wykorzystane do realizacji filmu w tym języku. Efekty pracy zostaną pokazane w trakcie Europejskiego Dnia Języków Obcych oraz Dni Otwartych Szkoły. Link zawierający film zostanie również umieszczony na stronie Biura Radcy do Spraw Edukacji Ambasady Królestwa Hiszpanii.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 10 uczniów klasy III gimnazjum

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – marzec 2016

…………………………………………………………………………………………………………………….

09 listopad 2015

Praca nad naszym horrorem ruszyła pełną parą! We wrześniu i październiku tworzyliśmy ogólny plan naszego filmu, poznaliśmy legendę o la Lloronie, rozdzielaliśmy role i przydzieliliśmy każdemu z nas zadania; zastanawialiśmy się też nad tym jakich elementów użyć, żeby nas film był naprawdę straszny. Rozwijaliśmy także naszą kreatywność i zdolności aktorskiej improwizacji wykonując różne twórcze zadania. Kolejnym krokiem będzie stworzenie scenariusza po polsku i po hiszpańsku, nie możemy się już doczekać!!!

¡El trabajo con nuestra peli de horror ha empezado a toda máquina! En septiembre y octubre desarrollamos la idea general sobre nuestra película, conocimos la leyenda de la Llorona, repartimos los papeles y asignamos las tareas a cada uno de nosotros. También hicimos una reflexión sobre los elementos que usaremos y que harán que nuestra peli sea de verdad terrorífica. Impulsamos nuestra creatividad y nuestras capacidades de improvisación haciendo varios ejercicios para ser mejores actores. El próximo paso será escribir el guión en polaco y en español. ¡Estamos muy impacientes!

……………………………………………………………………………………………………………

9 styczeń 2016

Z radością ogłaszamy, że nasz film ma już bardzo dokładnie obmyślonych bohaterów 🙂 W ostatnim czasie każdy z nas stworzył najpierw zarys osobowości swojego bohatera, a później wspólnie dopracowywaliśmy szczegóły takie jak ich wygląd, styl ubierania się, styl bycia, mówienia i poruszania się, a także cechy osobowości postaci, które pojawią się w filmie. Każdy z bohaterów ma kilka cech fikcyjnych, ale też dużo w nich z prawdziwych nas:)

Con mucha alegría os anunciamos que nuestra peli ya tiene a sus protagonistas muy bien planteados 🙂 Últimamente cada de uno nosotros ha imaginado primero a su protagonista a grandes rasgos y luego todos juntos hemos trabajado los detalles como su aspecto físico, su estilo de vestirse, su manera de hablar y de moverse y los rasgos precisos de nuestros personajes. Todos tienen muchas características inventadas pero también cuentan de los rasgos típicos de los que tenemos nosotros en realidad 🙂

……………………………………………………………………………………………………………

09 luty 2016

UCZESTNICY PROJEKTU: 10 uczniów

CZAS TRWANIA PROJEKTU: październik 2015 – czerwiec 2016

FORMA ZAJĘĆ: warsztaty filmowo-aktorskie

OBECNY ETAP PRACY: po feriach zaczynamy kręcić film

CO SIĘ UDAŁO? uczniowie w bardzo kreatywny sposób włączają się w tworzenie filmu, mają mnóstwo bardzo fajnych pomysłów i podchodzą do zadania z dużym entuzjazmem

Z CZYM MAMY PROBLEMY? najtrudniej jest skoordynować tworzenie filmu w czasie – ostatnio wiele zajęć przepadło (przez np. wyjścia lub konkursy, które uniemożliwiały uczniom uczestnictwo w zajęciach)

123

…………………………………………………………………………………

15 lutego 2016

Zasiadamy do pisania scenariusza! Mamy mnóstwo pomysłów na to, co może się wydarzyć w naszym filmie i zbieramy je teraz w jedną całość. Postanowiliśmy, że podzielimy się na dwuosobowe grupy i każda para przygotuje scenariusz wyznaczonych scen. Najwięcej emocji wzbudza w nas wymyślanie tajemniczych okoliczności, w których nasi bohaterowie zaczną po kolei znikać…Robi się strasznie 🙂

¡A escribir el guión! Tenemos muchísimas ideas de lo que queremos que pase en nuestra peli y ahora las estamos recogiendo. Hemos decidido que nos dividiremos en grupos de dos y cada pareja preparará el guión de varias escenas. Lo que más nos emociona es pensar cómo poco a poco desaparecerán nuestros personajes de forma intrigante…La cosa se está poniendo muy espantosa 🙂

…………………………………………………………………………………

9 marca 2016

Scenariusz już prawie gotowy, jednak zmieniliśmy trochę koncepcję pracy nad nim. Pisanie poszczególnych scen w parach okazało się mało efektywne – każdy z nas ma inny styl pisania i po zebraniu scen w jedną całość okazało się, że scenariusz jest mało spójny. Postanowiliśmy więc napisać go wspólnie, razem opracowując każdą scenę i zawarte w niej dialogi. Pisanie w grupie inspiruje nas dużo bardziej i przy okazji mamy przy tym mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy 🙂

El guión ya casi está acabado, lo único es que hemos cambiado el concepto de trabajo que habíamos tenido. Escribir el guión de varias escenas en parejas resultó ser poco efectivo – cada pareja tiene un estilo único de escribir y cuando revisamos lo que habíamos creado, el guión resultó poco coherente. Por eso hemos decidido redactar el guión y los diálogos todos juntos. Trabajar en un grupo grande nos inspira mucho más y de paso nos da mucha risa y diversión 🙂

456

…………………………………………………………………………………

9 kwietnia 2016

Jesteśmy o krok od rozpoczęcia nagrywania:) Przed kręceniem ostatecznej wersji filmu postanowiliśmy trochę poćwiczyć „na sucho”: zagrać poszczególne sceny, oswoić się z kamerą, sprawdzić, jak dane ujęcia będą wyglądać w miejscach, w których zamierzamy je nakręcić, czy wymyślone przez nas sceny są do zrealizowania i czy w kamerze wyglądają tak dobrze, jak w naszych głowach. A więc próbę generalną czas zacząć:)

Estamos a punto de grabar nuestra peli 🙂 Antes de grabar la versión final de nuestra “obra” hemos decidido ensayar cada escena, acostumbrarnos a la presencia de la cámara, probar las tomas en los lugares que queremos que aparezcan en la peli y ver si las escenas que habíamos planeado se pueden realizar y si en la lente de la cámara se ven tan bien como en nuestra imaginación 🙂 El ensayo general está por empezar 🙂

………………………………………………………………………………………..

15 czerwca 2016

Kamera, akcja, cięcie! Nagrywanie ruszyło pełną parą. Spotkaliśmy się w szkole wieczorem, kiedy jeszcze na zewnątrz było trochę światła dziennego, aby nagrać sceny mające miejsce za dnia. Zaczęliśmy trochę stremowani, ale szybko przyzwyczailiśmy się do obecności kamery i nagranie każdej następnej sceny wypadało coraz bardziej naturalnie i swobodnie. Największą frajdę sprawiło nam kręcenie nocnych, strasznych scen, choć w trakcie ich nagrywania czasem nie mogliśmy powstrzymać się od śmiechu. W pewnym momencie myśleliśmy już nawet, ze nie uda nam się nakręcić horroru i zamiast tego stworzymy parodię zatytułowaną „Jak nie nagrywać horroru”. 🙂 Daliśmy jednak radę i udało nam się nagrać planowany gatunek filmu. Nie obyło się bez kilku zmian w scenariuszu, daliśmy sobie także trochę miejsca na improwizację. Skończyliśmy pracować nad naszym filmem bardzo późno, ale nikomu nie chciało się spać, przeciwnie – byliśmy bardzo podekscytowani i pełni emocji! Teraz nasze małe dzieło czeka na montaż, a po nim już… zapraszamy do oglądania 🙂

¡Luces, cámara, acción!  ¡La grabación de nuestra peli ya ha empezado! Nos encontramos en nuestro colegio por la tarde cuando todavía había luz para poder grabar las escenas diurnas. Empezamos un poquito nerviosos pero pronto nos acostumbramos a la presencia de la cámara y con cada escena actuamos de manera más y más natural. Lo que más nos gustó fue grabar las escenas nocturnas y espantosas, aunque a veces mientras las estábamos grabando, no pudimos contener la risa. Incluso hubo un momento en el que pensamos que no íbamos a poder realizar una película de terror y que en vez de eso íbamos a grabar una parodía titulada “Como NO grabar una peli de terror” 🙂 Por suerte al final conseguimos realizar el tipo de película que habíamos planeado en un principio. Durante la grabación cambiamos una u otra cosa del guión, también nos dejamos improvisar un poco. Terminamos el proceso de grabación muy tarde pero nadie tenía sueño – todo lo contrario, ¡estábamos llenos de entusiasmo y de emociones! Ahora nuestra pequeña obra está esperando el montaje y en cuanto esté hecho…os invitamos a verla 🙂

…………………………………………………………………

16 czerwca 2016

Tworzenie projektu dało nam dużo satysfakcji i radości. Bardzo lubiliśmy nasze spotkania po lekcjach, na których powolutku powstawały poszczególne etapu filmu. Ogólnie projekt uważamy za udany.

Projekt udało się zrealizować w całości, jednak na etapie powstawania filmu okazało się, że kilka wymyślonych przez nas scen jest bardzo trudnych do sfilmowania ponieważ efekty, które chcieliśmy uzyskać, nie wychodziły tak, jak planowaliśmy. W trakcie kręcenia wprowadzaliśmy na bieżąco zmiany.

Najmocniejszą stroną projektu byli tworzący go młodzi ludzie – ich entuzjazm, zapał, poczucie humoru, radość tworzenia. Natomiast jego najsłabszą stroną był czas – zdarzało się, że z różnych powodów przez dłuższe okresy przepadały nam zajęcia, wtedy trudno było nadać projektowi odpowiednią dynamikę i rytm pracy.

Chciałabym kontynuować ten rodzaj pracy z uczniami. Jeśli miałabym ponownie zrealizować swój projekt, to lepiej rozplanowałabym wykonanie poszczególnych etapów filmu w czasie.

Moje rady dla innych przystępujących do realizacji filmowych projektów z uczniami? Zrealizowanie takiego projektu z uczniami to świetna przygoda – razem w kreatywny sposób spędzacie czas, razem się śmiejecie i wymieniacie pomysłami. Na pewno zachęcałabym nauczycieli do wzięcia udziału w projekcie i poradziłabym im dobre rozplanowanie pracy w czasie z uwzględnieniem tego, że czasem z niezależnych od was przyczyn mogą nastąpić opóźnienia. Warto mieć to na uwadze i zostawić sobie margines dodatkowego czasu na wszelki wypadek.

AGNIESZKA JEDYNAK: MOJA SZKOŁA (R. SZ. 2015-16)

agnieszka-jedynak

AUTORKA: AGNIESZKA JEDYNAK

SP nr 221 z Oddziałami Integracyjnymi w Warszawie

KONTAKT: aga.jedynak@wp.pl

OPIS: Celem projektu jest integracja uczniów oraz rozwijanie umiejętności obserwacji najbliższego środowiska poprzez stworzenie filmu opowiadającego o szkole. W pierwszej kolejności uczestnikom zostanie przekazana wiedza z zakresu rzemiosła filmowego (techniki operatorskie, scenariopisarstwo). Część teoretyczną uzupełnią projekcje i analizy wybranych filmów. Następnie uczniowie przystąpią wspólnie do realizacji filmu, którego tematem przewodnim będzie środowisko szkolne – zarówno pracownicy, jak i dzieci. Całość będzie przedstawiona z perspektywy ucznia. Efekty pracy zostaną zaprezentowane podczas Dnia Dziecka.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: do 17 osób

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – maj 2016, 1h tygodniowo

………………………………………………………………………………………

9 listopad 2015

Nasz projekt rozpoczął się w połowie września. W każdy piątek przez 60 minut staramy się wspólnie zdobywać nową wiedzę i umiejętności z zakresu rzemiosła filmowego. Do tej pory zastanawialiśmy się i rozmawialiśmy o tym, czym właściwie jest film i z jakiego powodu je robiono. Dowiedzieliśmy się, kto pracuje przy realizacji filmu i jakie funkcje pełnią te osoby. Żeby nie było tylko samej teorii, stworzyliśmy także własną opowieść cyfrową, a także oglądaliśmy i analizowaliśmy filmy Brudasek Janusza Nasfetera, Dzieci z Bullerbyn Lassego Hallströma oraz Gadające głowy Krzysztofa Kieślowskiego. W części praktycznej naszych zajęć mogliśmy zapoznać się z wykorzystaniem kamery: na początku kręciliśmy krótkie ujęcia, a później podążyliśmy śladem Gadających głów. Łatwo nie było (tyle rozpraszających bodźców!), ale daliśmy radę i wyszło naprawdę nieźle. Przed nami zadanie domowe – wywiad z wybraną osobą z rodziny.

1

2

3

……………………………………………………………………………………

15 lutego 2016

Kolejny etap naszej pracy po zdobyciu podstawowej wiedzy teoretycznej miał dotyczyć pisania scenariusza, tworzenia pytań do wywiadów. Pierwsza koncepcja projektu „Moja szkoła” miała uwzględniać m.in. wywiady z pracownikami szkoły na podstawie pytań, których autorami są dzieci. Jednak problemem stała się zbyt mała aktywność wszystkich uczestników w realizacji filmu – nasza grupa liczy 17 osób, a więc tylko wybrane osoby mogłyby przeprowadzać wywiady i operować kamerą. W związku z tym, aby wszyscy uczestnicy wzięli czynny udział w realizacji projektu, nastąpiła zmiana scenariusza. Przede wszystkim zrezygnowaliśmy z wywiadów z dorosłymi i postanowiliśmy samodzielnie wcielić się w pracowników szkoły i spróbować naśladować ich zachowanie i opinie. Wybraliśmy osoby, które według nas są najbardziej charakterystyczne, przydzieliliśmy role i ustaliliśmy, jak chcemy je odegrać. Jak na razie udało nam się odtworzyć zajęcia w-fu, które wymagały od nas nie lada sprawności, musieliśmy też na to poświęcić naszą lekcję wychowawczą. Po feriach czekają nas kolejne wyzwania, a przed nami jeszcze kilka ciekawych postaci do nagrania.

……………………………………………………………………………………………….

19 kwietnia 2016

Praca nad filmem przybrała bardzo intensywne tempo. Przede wszystkim skupiamy się na realizowaniu scenariusza, odgrywamy sceny, monitorujemy na bieżąco efekty naszej pracy i jeśli istnieje konieczność – powtarzamy, aż w końcu wszystkim nam spodoba się materiał nad którym pracujemy.

Udało nam się zamknąć sceny pokazujące lekcję w klasie i zajęcia sportowe. Kamera zagościła w naszym szkolnym życiu na dobre, jest z nami podczas zajęć lekcyjnych, w świetlicy, kiedy jesteśmy na placu zabaw. Chyba już przestaliśmy ją nawet zauważać.

Oprócz tego, by trochę oderwać się od pracy nad scenariuszem, stworzyliśmy cyfrowe opowieści – plan obrazkowy do przypowieści Dwa wiadra. Poruszyliśmy  też bardzo ważny temat praw autorskich. Nauczyliśmy się, że każde dzieło ma swojego autora i nie można przypisywać sobie cudzego dorobku.

Przed nami jeszcze dużo pracy, a czasu coraz mniej. Mamy jednak nadzieję, że wspólnymi siłami uda się nam osiągnąć cel.

A to krótka fotorelacja z naszej pracy:

4

5

6

7

8

9

10

11

………………………………………………………………………………………

14 czerwca 2016

Projekt został zrealizowany w całości. Trwał od września do czerwca. Zajęcia miały charakter teoretyczny i praktyczny.  W pierwszym semestrze skupialiśmy się na przyswojeniu pojęć z zakresu filmu, reżyserii, scenariusza etc. Z kolei w drugim semestrze uczestnicy zaczęli zdjęcia od realizacji scenariusza, jak również na bieżąco analizowali  nagrywany materiał. W czerwcu udało nam się zakończyć zdjęcia i montaż filmu.

Mocną stroną projektu było zaangażowanie, odwaga i pomysłowość dzieci. Natomiast jego słabą stroną – brak możliwości przeprowadzenia warsztatów tylko dla chętnych dzieci.

Gdybym miała ponownie zrealizować ten projekt, to trwałby on krócej – np. 1 semestr, skupiłabym się także wyłącznie na dzieciach, które same chcą brać w nim udział.

Moje rady dla osób przystępujących do realizacji filmowych projektów z uczniami? Systematyczność w realizacji projektu oraz wiara w dzieci – pamiętając o tym wszystko się uda!

Zamierzam kontynuować realizację filmowych projektów z uczniami – w przyszłym roku planuję z uczniami klasy trzeciej stworzyć filmowy projekt „Poradnik zachowania” w ramach zajęć socjoterapeutycznych.

12

13

14

16

17

19

20

21

KRYSTYNA UJDA: Z KAMERĄ W ŚWIECIE UCZONYCH (R. SZ. 2015-2016)

krystyna-ujda

AUTORKA: Krystyna Ujda

Gimnazjum nr 3 im. por. Józefa Sarny w Tarnobrzegu

KONTAKT: kujdaa@gmail.com

OPIS: Celem projektu jest przedstawienie sylwetek wybitnych uczonych poprzez opowiadające o nich filmy oraz stworzenie filmowego portretu wybranego przez uczestników naukowca. Uczniowie będą doskonalić umiejętność wyszukiwania informacji – o życiu i dokonaniach wytypowanej przez siebie postaci, co stanie się podstawą ich scenariusza filmowego. Realizacja filmu wpisze się w europejski projekt „Z matematyką przez świat. W poszukiwania nowych metod nauczania matematyki i przedmiotów pokrewnych”. Pokaz efektów całorocznej pracy uczniów będzie miał formę otwartej prezentacji publicznej z udziałem rodziców i innych zaproszonych gości. Odbędzie się w sali widowiskowej w miejscowym domu kultury. Film uczniów zostanie też opublikowany na stronie internetowej szkoły.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 15 osób

CZAS REALIZACJI: 1 w tygodniu 2 godziny lekcyjne w okresie od grudnia 2015 do czerwca 2016

…………………………………………………………………………………………………

19 stycznia 2016

FORMA ZAJĘĆ: Zajęcia odbywają w każdy piątek po lekcjach, trwają 2 godziny.

ETAP PRACY: Naszym celem jest stworzenie etiudy filmowej, której akcja rozgrywa się w okresie międzywojennym, w środowisku polskich uczonych należących do tzw. lwowskiej szkoły matematycznej. Na plan pierwszy wybija się Stefan Banach, prekursor analizy funkcjonalnej, człowiek odznaczający się genialnym umysłem i nieprzeciętną osobowością. Zebraliśmy wiele informacji biograficznych na temat głównego bohatera oraz jego najbliższych współpracowników i przyjaciół. Sięgnęliśmy do literatury popularnonaukowej, niewyczerpanym źródłem wiedzy o interesujących nas ludziach jest książka Mariusza Urbanka pt. Genialni. Lwowska szkoła matematyczna. Obejrzeliśmy również dokument Krzysztofa Langa Przestrzenie Banacha. Zanim przystąpiliśmy do pisania własnego scenariusza, przyjrzeliśmy się kilku produkcjom filmowym opowiadającym o sławnych uczonych, m.in. Teorii wszystkiego Jamesa Marsha i Grze tajemnic Mortena Tylduma. Chcieliśmy się przekonać, w jaki sposób współczesne kino kreuje obraz ludzi nauki. Praca nad scenariuszem wkrótce dobiegnie końca i przystąpimy do jego realizacji.

DOTYCHCZASOWE SUKCESY I PROBLEMY: Dużo radości sprawia uczniom tworzenie poszczególnych postaci i scen filmowych. Chociaż nasz film nie będzie wykładem naukowym, a jedynie swobodną opowieścią o wybranych postaciach, to jednak musieliśmy się zmierzyć z pewnymi dość zawiłymi zagadnieniami i pojęciami matematycznymi. Właśnie dlatego od czasu do czasu musimy prosić o konsultację nauczycielkę matematyki.

……………………………………………………………….

1 maja 2016

Padły pierwsze klapsy. Uczniowie – realizatorzy filmu o Stefanie Banachu, genialnym polskim uczonym ze słynnej lwowskiej szkoły matematycznej – jakiś czas temu rozpoczęli pracę na planie zdjęciowym. Nagrali sceny rozgrywające się w murach uniwersyteckich pracowni: rozmowy na temat nowych idei i tez naukowych postawionych przez głównego bohatera ich obrazu.

W najbliższych dniach będą kręcić kolejne filmowe epizody, czyli pierwsze spotkania nikomu jeszcze nieznanego samouka z Krakowa, przyszłego twórcy analizy funkcjonalnej, z Hugo Stainhausem, badaczem o ugruntowanej już pozycji w świecie matematyków.

Po zakończeniu czynności montażowych cały film – jak zapowiada Kacper, najlepszy specjalista w szkole w zakresie montażu – zostanie zaprezentowany na pikniku naukowym, czyli w ostatnich dniach maja br.

A oto kilka zdjęć z planu filmowego:

1234received_10399560694085536

……………………………………………………………………………………….

14 maja 2016

Oto scenariusz naszego filmu pod tytułem Naukowe początki:

Osoby: Stefan Banach, Otton Nikodym, Hugo Steihaus, Stanisław Ruziewicz, Andrzej Turowicz

 Scena 1

Kraków, Planty, w tle słychać hejnał z wieży Mariackiej. W dole kadru pojawia się napis: Kraków, rok 1916.

Młody mężczyzna w kapeluszu i z aktówką w ręce nieśpiesznie idzie parkową ścieżką. W oddali widać ławeczkę, na której siedzą dwaj młodzieńcy w kaszkietach, żywo dyskutują. W pewnym momencie mężczyzna w kapeluszu dochodzi do ławeczki, mimochodem słyszy rozmowę siedzących na niej dwóch młodzieńców:

BANACH: Najistotniejsze jest to, że całka Lebesgue’a współgra z pojęciem granicy punktowej ciągu funkcji.

NIKODYM: To znaczy, że można zamieniać kolejność operacji liczenia całki
i granicy?

BANACH: Tak. Dokładnie tak.

Mężczyzna w kapeluszu nagle zatrzymuje się, jest wyraźnie zdumiony. Chwilę waha się, nie wie, co ma zrobić. Podchodzi w końcu do młodzieńców, uchylając lekko kapelusz, mówi:

STEIHAUS: Najmocniej przepraszam, że się wtrącam do rozmowy kawalerów.
Czy słuch mnie nie myli? Dyskutują kawalerowie o całce Lebesgue’a?

BANACH: Tak. Wyjaśniam koledze relację między całką Lebesgue’a i całką Riesmanna. Wie pan coś na temat Lebesgue’a?

STEIHAUS: Tak. Całka Lebesgue’a… To dość świeże pojęcie matematyczne. Lebesgue wprowadził je do matematyki niewiele ponad dziesięć lat temu. Zetknąłem się z nim podczas wykładów profesora Hilberta w Getyndze. Panowie pozwolą, że się przedstawię. Doktor Hugo Steihaus.

BANACH: Stefan Banach. A to mój kolega, Otton Nikodym. Naprawdę studiował pan na jednym z najważniejszych uniwersytetów w świecie? U samego Hilberta?

STEIHAUS: Miałem ten zaszczyt. A kawalerowie czym się zajmują?

BANACH: Nadzoruję pracę robotników budujących drogi. Chciałem iść na front, ale nie wzięli mnie ani Austriacy, ani nasi od Piłsudskiego… Pan rozumie, słaby wzrok i leworęczność… Matematyka to moje hobby, zajmuję się nią… tak dla przyjemności… w wolnym czasie.

Scena 2

Jest wieczór. Przy stole w skromnym pokoju na poddaszu siedzi Stefan Banach. Rozwiązuje zadanie matematyczne. Najwidoczniej ma problemy z otrzymaniem prawidłowego wyniku, bo w pewnym momencie mnie zapisaną kartkę i wyrzuca ją do kosza. W koszu i wokół niego podobnych kartek leży już wiele. Banach nie daje za wygraną. Sięga po nową kartkę i znów kreśli na niej zawiłe matematyczne symbole. Do pokoju wchodzi Otton Nikodym.  

NIKODYM: Wciąż siedzisz nad zadaniem od Steihausa?

BANACH: Muszę je rozwiązać, to w tej chwili dla mnie najważniejsza sprawa.

NIKODYM: Daj spokój. Należy ono pewnie do tych nierozwiązywalnych. Steihaus się nad nim głowił i nic sensownego nie wymyślił. Wyjdź do parku, idź na spacer, odetchnij świeżym powietrzem. Od dwóch dni niczym innym się nie zajmujesz tylko szeregami Fouriera.

BANACH: Że też wcześniej nie przyszło mi to do głowy!

Banach pochyla się nad kartką papieru, zapisuje na niej zawiłe matematyczne wzory.   

Scena 3

Kawiarnia „Esplanada” w Krakowie, przy stoliku siedzi Steihaus. Popijając herbatę, czyta jakieś matematyczne dzieło. W tle słychać dźwięki pianina i kawiarniany szum. Bohaterowi to zupełnie nie przeszkadza. Po chwili do kawiarni wchodzi Stefan Banach, rozgląda się wokół i zmierza w kierunku stolika Steihausa.

BANACH: Dzień dobry. Byłem w pensjonacie przy Karmelickiej 9. Powiedziano mi, że znajdę pana w kawiarni „Esplanada”.

Banach siada przy stoliku. Z teczki wyciąga kartkę z rozwiązaniem zadania matematycznego. Podaje ją  siebie Steihausowi i mówi:

BANACH: Znalazłem rozwiązanie zadania, o którym rozmawialiśmy ostatnim razem.

Steihaus bierze kartkę do ręki. Uważnie ją czyta, po chwili, kręci głową z niedowierzaniem i mruczy pod nosem:

STEIHAUS: Niebywałe, niesamowite…

Steihaus wyjmuje pióro z kieszeni marynarki, coś dopisuje.

STEIHAUS: No, młody człowieku, będą z ciebie ludzie. Mamy pierwszorzędny materiał na wspólną notę naukową. Nie traćmy czasu, bierzmy się do roboty!

Scena 4

Krótka migawka ukazująca ulice Lwowa, napis: Lwów, rok 1920.

Scena 5

Drzwi do gabinetu Stanisława Ruziewicza, profesora Uniwersytetu Lwowskiego, o czym informuje stosowna tabliczka. Staje przed nimi Andrzej Turowicz, młody asystent uczonego. Otwiera drzwi, wchodzi do środka.

Scena 6

PROFESOR RUZIEWICZ: Jeszcze jedno. Pan zna dobrze Banacha, prawda?

ANDRZEJ TUROWICZ: Oczywiście. Łączy nas nawet coś w rodzaju przyjaźni.

PROFESOR RUZIEWICZ: Doskonale. Pan wie, że jego sytuacja na Uniwersytecie nie jest
do końca uregulowana. To wprawdzie genialny matematyk, ale bez formalnych studiów. Minister zgodził się, byśmy zatrudnili kogoś, kto nie ma tytułu magistra. Jednak wcześniej czy później będzie kazał go zwolnić, jeśli Banach nadal będzie lekceważył uczelniane procedury. Koniecznie musi opublikować obszerną rozprawę naukową i zrobić doktorat.

ANDRZEJ TUROWICZ: Panie profesorze, ale jak mam go do tego namówić? Nie bardzo wiem. Ciągle powtarza, że ma czas. Że w przyszłości wpadnie
na jeszcze ciekawszy problem albo lepsze rozwiązanie.

PROFESOR RUZIEWICZ: Panie Andrzeju, jako swemu asystentowi powierzam panu sekretne zadanie. Proszę nie spuszczać go z oka, chodzić za nim krok w krok. Wszystko dokładnie notować. Każde słowo, każde twierdzenie, każdy jeden dowód. Później wszystkie zapiski do mnie przynieść.

Scena 7

Andrzej Turowicz i Stefan Banach siedzą przy stoliku w zatłoczonej kawiarni.

ANDRZEJ TUROWICZ: Stefan, czy mógłbyś przejrzeć moje notatki, które zrobiłem
po naszej ostatniej rozmowie? Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem to nowe twierdzenie dotyczące operacji na zbiorach abstrakcyjnych.

Banach przegląda uważnie notatki kolegi. 

BANACH: Nic dodać, nic ująć. Sam lepiej bym tych równań całkowych nie zapisał.

Scena 8

Banach spotyka Steihausa na schodach Uniwersytetu Lwowskiego. Ten ostatni trzyma w ręku pismo matematyczne „Fundamenta Matimaticae”.

STEIHAUS: Gratulacje! Twoja praca jest naprawdę znakomita. Przejdzie do historii polskiej i światowej matematyki.

BANACH: Nie wiem, o czym mówisz? Jaka praca?

Staihaus otwiera na wybranej stronie pismo, które trzyma w ręce. Pokazuje je Banachowi.

STEIHAUS: Jak to, jaka praca? Ta, tutaj.

Banach czyta, nie ukrywając zdumienia:

BANACH: O operacjach na zbiorach abstrakcyjnych i ich zastosowaniach
do równań całkowych. Autor – Stefan Banach. To musi być sprawka Jędrka Turowicza.

Scena 9

Przy stoliku w kawiarni siedzą trzej mężczyźni: Nikodym, Turowicz, Steihaus. Rozmawiają o porannym egzaminie doktorskim Stefana Banacha.

STEIHAUS: Jeszcze nikt tak nie bronił doktoratu jak nasz Stefan. Nawet nie wiedział, że odpowiada na pytania komisji egzaminacyjnej. Z samego rana sekretarka poprosiła go na południową rozmowę do dziekana.

ANDRZEJ TUROWICZ: Pytał, czy przypadkiem nie wiem, czego może chcieć od niego dziekan. Powiedziałem, że słyszałem o przyjeździe jakichś ludzi z Warszawy. Podobno mają problemy matematyczne i tylko on jest w stanie im pomóc.

Scena 10

Sala wykładowa. Przy stole siedzi kilka osób, widać też Steihausa i Turowicza. Na tablicy znajduje się zapis:

  • 0 = 0 i a > 0 dla a ≠0
  • α.a = |α|.a dla dowolnej liczby α i dowolnego punktu a

 

Banach stoi przy tablicy, kończy zapisywać kolejny wzór.

  • a + ba + b dla dowolnych ab.

 

Banach kończy pisać i mówi:

BANACH: Żeby to panom wytłumaczyć, zacznę od najprostszej definicji. Niektóre przestrzenie mają pewną ważną i ciekawą własność. Otóż da się dla ich elementów a określić pewną liczbę, zwaną normą, zapisywaną na ogół jako a║. Powyższe trzy zdania mówią,
po pierwsze, że norma każdego punktu jest nieujemna i równa zeru tylko w wypadku punktu zerowego. Po drugie, spod znaku normy można wyciągnąć na zewnątrz mnożnik, ale trzeba wziąć jego wartość bezwzględną. Po trzecie, norma sumy dwóch elementów nie przekracza sumy norm tych elementów. To ostatnie nazywa się nierównością trójkąta, bo bardzo ściśle związana jest z faktem, że w zwykłej geometrii suma dwóch boków dowolnego trójkąta jest nie mniejsza od boku trzeciego.

Scena 11

Ponowny widok stolika w kawiarni, przy którym siedzą Nikodym, Turowicz, Steihaus. Przed nimi leży serwetka, a na niej następujący rysunek:  

STEIHAUS: Jeśli w jakiejś przestrzeni da się określić normę, to taką przestrzeń nazywa się, chyba logicznie, unormowaną.

ANDRZEJ TUROWICZ: Wróćmy teraz do zwykłej prostej. Takiej, o jakiej mówiliśmy przy stwierdzeniu, że można ją uważać za jednowymiarową przestrzeń liniową. Z właściwości liczb wymiernych wynika, że są one rozłożone na tej prostej nierównomiernie, są między nimi luki odpowiadające liczbom niewymiernym. Natomiast liczby rzeczywiste są rozłożone „gęsto” wypełniają całą prostą. Nie można więc skonstruować ciągu liczb rzeczywistych zbieżnego do liczby nie będącej rzeczywistą.

Scena 12

Ta sama sala wykładowa co w scenie 10. Na tablicy, przy której wciąż stoi Banach, jest widoczny taki sam rysunek, jaki na kawiarnianej serwetce nakreślił Steinhaus. Banach kontynuuje swój wykład:

BANACH: I teraz uogólnienie. Jeśli mamy do czynienia z przestrzenią taką, że  każdy jej zbieżny ciąg punktów ma granicę, która też jest punktem tej przestrzeni, to przestrzeń tę nazwiemy zupełną.

 Scena 13

Kawiarnia. Nikodym, Turowicz, Steihaus nadal siedzą przy swoim stoliku.

STEIHAUS: Tak Stefan doszedł do stworzonej przez siebie definicji zupełnie nowej przestrzeni, która jednocześnie jest liniowa, unormowana i zupełna.

ANDRZEJ TUROWICZ: Na koniec wszyscy członkowie komisji gratulowali mu zdobycia tytułu doktora nauk matematycznych i dziękowali za przeprowadzenie przejrzystego i błyskotliwego wywodu. Przewodniczący wprost nazwał go geniuszem.

NIKODYM: Już dawno to wiedziałem. Zobaczycie, że nazwisko Banach będą kiedyś podawać wszystkie encyklopedie na świecie. Stefan już niedługo zaskoczy nas kolejnym oryginalnym matematycznym pomysłem.

 

Zakończenie

Plansza 1.

Opisana przez Stefana Banacha przestrzeń unormowana we współczesnej nauce nosi nazwę przestrzeni Banacha.

Plansza 2.

Teoria Banacha dała podstawę do rozwoju analizy funkcjonalnej, samodzielnej dyscypliny matematycznej, która znalazła szerokie zastosowanie w różnych dziedzinach wiedzy.

Plansza 3.

Niezwykła historia Stefana Banacha jest wciąż żywa. Jego imię otrzymała odkryta w roku 2001 planetoida. Uczony jest też patronem wielu prestiżowych medali oraz nagród matematycznych o zasięgu krajowym i międzynarodowym.

…………………………………………………………………….

14 czerwca 2016

Dzięki projektowi powstał ponad dziewięciominutowy film Magia liczb, którego bohaterem jest Stefan Banach, genialny polski matematyk żyjący w I poł. XX wieku, jeden z filarów lwowskiej szkoły matematycznej.

Tworząc scenariusz, uczniowie poznali nieznaną sobie wcześniej postać uczonego i konkretny rozdział w historii rozwoju polskiej nauki. Musieli sięgnąć po dostępne materiały źródłowe: artykuły prasowe i książki, obejrzeli przy tym film dokumentalny Krzysztofa Langa pt. Przestrzenie Banacha.

Ponieważ nie ma obrazu fabularnego o Banachu, praca nad scenariuszem wymagała od wszystkich uruchomienia dużej dozy wyobraźni. Na tym etapie pracy nad filmem przyglądaliśmy się, jak uznani filmowcy przedstawili sylwetki i dokonania innych badaczy naukowych. Obejrzeliśmy wspólnie i zanalizowaliśmy kilka filmów fabularnych, kształt dialogów konsultowaliśmy z nauczycielką matematyki. Zdjęcia kręciliśmy w różnych miejscach, starając się przestrzegać podstaw języka filmowego. Na koniec przyszedł czas montażu, wielu uczniów nie zdawało sobie sprawy, że jest to długi i wymagający proces.

Praca nad filmem zajęła nam kilka miesięcy, ale ostatecznie przyniosła wiele satysfakcji i przyczyniła się do scementowania grupy gimnazjalistów w nią zaangażowanych.
Projekt udało się dokończyć, czego efektem jest film Magia liczb. Można go obejrzeć
na You Tube – na kanale założonym przez uczniów uczęszczających na zajęcia szkolnego kółka filmowego. Aby poinformować młodzież i nauczycieli o jego powstaniu, na stronie internetowej szkoły opublikowałam krótką wiadomość reklamową. Ponieważ pomysł
na realizację filmu narodził się pod wpływem wykonywanego w szkole projektu Erasmus+ „Z matematyką przez świat”, za kilka dni zostanie on zaprezentowany szerszej publiczności podczas konferencji podsumowującej działania podjęte przez naszą placówkę w ramach wspomnianego programu.

***

Co było najmocniejszą stroną mojego projektu? To, że znalazła się grupka uczniów bardzo mocno zaangażowanych w tworzenie scenariusza, a następnie jego filmową konkretyzację: pracę za i przed kamerą, montaż. Uczniowie ci nauczyli się działać w zespole, zdobyli świadomość, że ich działania mają wpływ na czynności innych. Zrozumieli, jak ważna jest właściwa dyscyplina pracy i systematyczność.

Co natomiast było jego najsłabszą stroną? Praca nad tworzeniem scenariusza, a następnie realizacją filmu nie była łatwym zadaniem ze względu na zainteresowania, jakie przejawiał główny bohater. Był matematykiem, zajmował się dziedziną, która wielu uczniom sprawia poważne problemy. Musieli przez to przyswoić sobie zupełnie nowe, czasami nie do końca zrozumiałe pojęcia. Stąd, zwłaszcza u osób występujących w filmie w charakterze aktorów, pojawiała się niepewność, czy prawidłowo wypowiedzieli swoje kwestie. W przyszłości więcej czasu muszę poświęcić pracy z uczniami, którzy chcą występować przed kamerą.

Jeśli miałabym ponownie zrealizować ten projekt to w zasadzie sam pomysł fabularny bym zostawiła. Dopracowałabym natomiast z młodzieżą pewne szczegóły techniczne, większą uwagę zwróciłabym też na zachowanie uczniów przed kamerą. Poza tym jeszcze staranniej pilnowałabym scenografii. Nie pomyśleliśmy o zorganizowaniu szerszej kampanii reklamującej film, przygotowaniu plakatów itp.

Natomiast w przyszłym roku szkolnym zamierzam prowadzić w szkole koło filmowe. W prawdzie kilku uczniów bardzo mocno zaangażowanych w pracę nad filmem odejdzie, ponieważ kończą naukę w gimnazjum, ale na ich miejsce przyjdą inni. Podczas dnia otwartego szkoły uczniowie najsprawniej posługujący się kamerą i dobrze znający zasady montażu praktycznie demonstrowali szóstoklasistom, jak powstaje film. Zainteresowanie było duże. Jestem przekonana, że w kolejnym roczniku młodzieży znajdą się kolejne osoby zainteresowane działalnością w prowadzonym przeze mnie kole. W nadchodzącym roku chciałabym wykonać z uczniami zadanie polegające na przeniesieniu na ekran fragmentu lub nawet całości wybranego tekstu literackiego. Z pewnością będzie to dla wszystkich nowe i ciekawe doświadczenie.

Jakie rady mogłabym dać osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami? Moim zdaniem praca nad filmem to ciekawy pomysł na prowadzenie zajęć pozalekcyjnych. Wymaga dużego nakładu czasu i emocjonalnego zaangażowania, ale w końcowym efekcie wszystkim zaangażowanym – nauczycielowi i młodzieży – przynosi wiele zadowolenia i satysfakcji. Trzeba zadbać o zbudowanie właściwych relacji w zespole uczniowskim, a przydzielając zadania do wykonania należy kierować się osobistymi zainteresowaniami i umiejętnościami poszczególnych członków zespołu. Tworzenie filmu to zawsze wysiłek grupowy, bardzo ważną rzeczą jest, aby wszyscy to rozumieli. Jeśli choć jedna osoba nie wywiąże się właściwie z przyjętych na siebie obowiązków, bardzo mocno utrudnia pracę innym, niweczy ich plany.

Dzięki Akademii Nowe Horyzonty zdobyłam umiejętności, które pozwoliły mi na wprowadzenie do mojej pracy z młodzieżą gimnazjalną nowych rozwiązań dydaktycznych. Prowadzone przeze mnie koło filmowe już na trwałe wpisało się w pracę szkoły.

Na koniec chciałabym przedstawić efekt naszej pracy, czyli film Magia liczb:

JOLA TINEL: FILMOWY SUCHAR (R. SZ. 2015-2016)

Jolanta Tinel

AUTORKA:  Jola Tinel

XIV Liceum Ogólnokształcące w Katowicach

KONTAKT: julia75@o2.pl

OPIS: Celem zajęć jest stworzenie adaptacji filmowej powieści Janoscha Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny. Pierwszym etapem realizacji projektu będzie zapoznanie się z tekstem wyżej powieści. Janosch pochodzi z Górnego Śląska, więc uczniowie w trakcie wieczorków literackich będą podejmowali próby prześledzenia jak świat przedstawiony w utworach koresponduje z ich okolicą (Katowice). Kolejnym etapami będą: konkretyzacja postaci (przekład intersemiotyczny), prace nad scenariuszem, poszukiwanie planów filmowych, realizacja oraz montaż.  Kolejnym punktem przygotowań będzie obejrzenie spektaklu Teatru Korez i spotkanie z Panem Mirosławem Neinertem, jego dyrektorem oraz aktorem grającym jedną z  głównych ról  w Cholonku. Praca zostanie udokumentowana w ramach Szkolnej Kroniki Filmowej.

POZIOM SZKOŁY: szkoła ponadgimnazjalna

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 8 osób (uczniowie klas artystycznych, uczestnicy zajęć filmowo-dziennikarskich)

CZAS REALIZACJI: czerwiec 2015 – maj 2016, zajęcia 1 w tygodniu

…………………………………………………………………………

10 listopada 2015

Poprosiłam uczniów o przeczytanie fragmentów powieści Cholonka – konkretyzacji postaci oraz miejsc. Na tej podstawie napisaliśmy fragment scenariusza i zaczęliśmy pierwsze nagrania.

Byliśmy także w Teatrze Korez na spektaklu będącym adaptacją powieści, a po nim spotkaliśmy się z dyrektorem teatru Mirosławem Nainertem, który obiecał przejrzeć nasz scenariusz oraz film, gdy ten już będzie gotowy.

…………………………………………………………………………

19 stycznia 2016

Pracę nad projektem zaczęłam od zapoznania uczniów z książką Cholonek Janoscha i wprowadzeniem do zagadnień związanych z prawem autorskim. Na tym etapie zadaniem uczniów było przeczytanie początku pierwszego rozdziału książki i wykonanie następujących zadań: skonkretyzowanie wybranej postaci oraz wydarzenia (w narrację powieści wplecionych jest wiele dygresji, które można świetnie wyeksponować) i przygotowanie zdjęć plenerów, w których w przyszłości moglibyśmy filmować poszczególne sceny książki.

Jedna z uczennic po przeczytaniu całej powieści zajęła się przygotowaniem scenariusza filmowego, który następnie przeczytali wszyscy uczniowie i który wspólnie przedyskutowaliśmy. Gdy to już było gotowe, zajęliśmy się opracowaniem storyboardów, rozdzieleniem ról, pracą nad strojami i scenografią, dodatkowo jeden z uczniów zaprojektował i wykonał logo naszego „studia filmowego”, a inni zajęli się opracowaniem projektu napisów.

A oto nasze logo:

 

Ważnym elementem przygotowań do ekranizacji Cholonka było spotkanie z dyrektorem Teatru Korez, Mirosławem Neinertem – aktorem grający jednego z bohaterów w teatralnej adaptacji książki Janoscha.

Nasze sukcesy są jednak okupione ciężką pracą – praca nad etiudą okazuje się trudniejsza niż myślałam i na każdym etapie rodzi wątpliwości co do jej ogólnej koncepcji oraz scenariusza.

………………………………………………………………………………..

11 lutego 2016

Dziś zorganizowałam czterogodzinne warsztaty, które przeprowadził dla nas mój dawny uczeń,  Kornel, obecnie student 3 roku Państwowej Wyższej Teatralnej we Wrocławiu. Zajęcia zaczęliśmy od ćwiczenia aktorskiego, następnie kręciliśmy w plenerze kolejne sceny do naszego filmu. A wyglądało to tak:

1234

………………………………………………………………………………………………………………….

12 kwietnia 2016

Przed świętami nakręciliśmy całkiem dobre sceny. Momentem kluczowym w naszym scenariuszu jest 29 luty i… całkiem przypadkiem udało nam się przygotować plan filmowy na ten właśnie dzień. Pogoda nam sprzyjała: uchwyciliśmy końcówkę zimy, kadry z pięknie padającym śniegiem wpleciemy w naszą opowieść.

Warsztaty aktorskie z naszym absolwentem, a obecnie studentem PWST zainspirowały mnie i moich uczniów do wprowadzenie scen inspirowanych filmem Angelus Lecha Majewskiego. Kadry przedstawiające głównych bohaterów – Michcie i Stanika – przypominać mają  fotograficzne portrety, a tło, na tle którego przedstawia się bohaterów, jest niczym teatralna scenografia.

Warto dodać, że film Majewskiego stał się dla nas także źródłem inspiracji w sposobie obrazowania Śląska oraz budowania narracji filmowej.

Moi uczniowie pracują nad każdą sceną z wykorzystaniem storyboardów, przegadujemy je na forum grupy i stale poprawiamy naszą etiudę. Niestety po okresie twórczej euforii, teraz ogarnęła nas chwilowa niemoc.

…………………………………………………………………

5 czerwca 2016

Podsumowanie mojego projektu:

W roku szkolnym 2015/2016 realizowałam z moim uczniami projekt „Filmowy Suchar”. Zajęcia odbywały się regularnie raz w tygodniu, uczestniczyli w nich uczniowie z klasy artystycznej (II LO).

Projekt polegał na przygotowaniu etiudy opartej na motywach powieści Janoscha Cholonek.

Harmonogram naszych działań wyglądał następująco:

  1. zajęcia z interpretacji i analizy powieści;
  2. praca nad konkretyzacją postaci i miejsc;
  3. pierwsze scenariusze;
  4. rozmowa z dyrektorem Teatru Korez panem Neinertem po spektaklu Cholonek – omówienie naszych pomysłów;
  5. storyboardy, przygotowanie scenografii i kostiumów;
  6. kręcenie ujęć i montaż;
  7. zmiana koncepcji;
  8. zajęcia z panią Pauliną Haratyk – uzyskanie wskazówek i inspirujących pomysłów wzbogacających nasz scenariusz;
  9. warsztaty aktorskie połączone z kręceniem scen plenerowych naszej etiudy – zajęcia przygotowane ze studentami PWST we Wrocławiu Igą Bancewicz i Kornelem Sadowskim;
  10. wzbogacenie realizacji scenariusza inspirowane filmem Angelus;
  11. praca nad filmem, powstaje logo naszego studia filmowego;
  12. prace montażowe: powstają niezależne od siebie dwie wersję etiudy, jedna przygotowana przez uczennicę, druga przeze mnie.

Praca nad etiudą okazała się niezwykle trudna, wybrany przeze mnie temat okazał się bardzo skomplikowany do filmowej realizacji. Nie jestem zadowolona z efektu końcowego, jednak zauważam dużo korzyści edukacyjnych, które towarzyszyły nam w trakcie pracy nad naszym filmem:

  • uczniowie poznali bardzo ciekawy i wartościowy tekst literacki, który mogą wykorzystać w trakcie egzaminu maturalnego przy omawianiu różnych zagadnień (stylizacji językowej, gwary, mowy pozornie zależnej, tradycji i obrzędów, toposu rodziny, wizerunku matki, uwikłania jednostki w historię itp.);
  • uczniowie zyskali umiejętności pracy z kamerą;
  • uczniowie nauczyli się sporządzać storyboardy i pisać scenariusz;
  • uczniowie mieli okazję zobaczyć wartościowe dzieła: film Angelus i spektakl Cholonek;
  • rozmowy z osobami ze świata kultury: panem Neinetem, panią Haratyk i studentami poszerzyły ich horyzonty.

Warto wspomnieć, że uczestnicy „Filmowego Suchara” oprócz pracy nad etiudą „Cholonek” zaangażowani byli w inne działania związane z filmem:

W trakcie naszej wspólnej pracy udało się przygotować krótką etiudę, jednak efekt końcowy nie okazał się tak dobry, jak początkowo się spodziewaliśmy. Nasz film nie jest spójny i jego struktura wymagałaby znacznej poprawy.

Najmocniejszą stroną projektu okazało się zaangażowanie uczniów, zdobyte umiejętności z zakresu montażu, sporządzania scenariusze i storybordów, jak również kontakt z autorytetami. Jego najsłabszą stroną natomiast fakt, iż wybrany przeze mnie tekst okazał się zbyt ambitny, jak na możliwości i umiejętności uczniów.

Jeśli miałabym dać jakąś radę osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami, to myślę że warto wybierać prostsze i krótsze teksty, jasno podzielić obowiązki w grupie, przestrzegać terminów oraz szukać do pomocy różnych autorytetów.

Oczywiście mam zamiar dalej zachęcać młodzież do tworzenia etiud, filmików edukacyjnych, filmowej kroniki.

678910111213

………………………………………………………………………………………….

15 czerwca 2016

A tak wygląda efekt naszej pracy:

 

MAŁGORZATA STRĘKOWSKA: BLIŻEJ FILMU (R. SZ. 2015-2016)

mac582gorzata-strc499kowska

AUTORKA: Małgorzata Strękowska

Zespół szkół nr. 2 im. Emilii Plater w Piasecznie

KONTAKT: malgorzata.stre@wp.pl

OPIS: Uczniowie będą uczestniczyć raz w tygodniu w zajęciach filmowych, a od października dodatkowo jeździć do kina Muranów na wybrany przez siebie cykl w ramach Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej. Na zajęciach w szkole poznają język filmu (plany filmowe, punkt widzenia kamery, typy montażu) oraz dyskutować będą na temat obejrzanych filmów w Muranowie. Wreszcie zapoznają się z filmem dokumentalnym i w grupach 3-4 osobowych zrealizują własne etiudy filmowe.

Projekt pozwoli uczniom zdobyć wiedzę na temat języka filmu, wykorzystać poznawane w trakcie jego realizacji filmy do poszerzania wiedzy o świecie, kształtować w ten sposób gusty i uczyć wartościowania, wreszcie zachęcić uczniów do „zabawy z kamerą”. Finałem projektu będzie pokaz zrealizowanych filmów na Dniu Otwartym dla gimnazjalistów.

POZIOM SZKOŁY: szkoła ponadgimnazjalna

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: ok. 15- osób, uczniowie kl. II liceum

CZAS REALIZACJI: 1. semestr, 1 godz. zajęć artystycznych raz w tygodniu w roku szkolnym 2015-2016

…………………………………………………………………………………………………

10 listopada 2015

Zajęcia rozpoczęły się we wrześniu w wymiarze jednej godziny w tygodniu. Uczniowie spotykają się w grupach kilkunastoosobowych. Pierwsze zajęcia poświęcone były zagadnieniu film jako dziedzina sztuki. Na kolejnych omawialiśmy budowę filmu (kadr, ujęcie, scena, sekwencja), podział planów filmowych, punkty widzenia kamery. Obecnie omawiane są typy montażu. Te tematy realizowane są z wykorzystaniem pakietu dvd Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej. W październiku uczniowie obejrzeli Labirynt Fauna Guillermo del Toro, a następnie na zajęciach dyskutowaliśmy o filmie i sposobach realizacji motywu labiryntu w tekstach kultury.

…………………………………………………………………………….

16 lutego 2016

ILU UCZESTNIKÓW BIERZE UDZIAŁ W PROJEKCIE?  Zajęcia realizowane są w dwóch grupach, jedna liczy 15, a druga 20 osób

OBECNY ETAP PRACY: Na zajęciach lekcyjnych omówiliśmy typu montażu. Uczniowie obejrzeli fragmenty filmów: Statyści Michała Kwiecińskiego, Emilka płacze Rafała Kapelińskiego, Katyń Andrzeja Wajdy, Symetria Konrada Niewolskiego, Angelus Lecha Majewskiego, Pręgi Magdaleny Piekorz, Zero Pawła Borowskiego. Przy okazji ćwiczyliśmy umiejętność analizy filmu, zwracając uwagę na sposób kadrowania, zastosowane plany, punkt widzenia kamery. Uczestniczyliśmy też w kolejnych seansach filmowych w kinie Muranów, podczas których obejrzeliśmy świetne Motyl i skafander Juliana Schnabela, Idę Pawła Pawlikowskiego i Control Antona Corbijna. Uczniowie wzięli udział w wykładach ilustrowanych prezentacją multimedialną, dzięki której dowiedzieli się w jaki sposób można interpretować obejrzany przed chwilą film. Z kolei na zajęciach w szkole dyskutowaliśmy na temat obejrzanych w kinie filmów, wymieniając się opiniami o poruszanej w nich tematyce, grze aktorskiej.

CO SIĘ UDAŁO? Myślę, że najlepiej wyszły dyskusje na zajęciach na temat obejrzanych filmów . Uczniowie zaczynają postrzegać film nie tylko w kategoriach poruszanej w nim tematyki, ale także jego strony formalnej. Nie wyrażają już opinii „fajny”, „trudny”, „nudny”, ale są w stanie wypowiedzieć się także na temat warsztatu.

CO JEST PROBLEMEM? Duża ilość uczestników zajęć stwarza sytuację, w której nie wszyscy się w pełni angażują.

………………………………………………………………………………………………………

12 kwietnia 2016

Na jakim etapie pracy obecnie jesteśmy? W ostatni piątek uczestniczyliśmy w ostatnim pokazie w kinie Muranów. Za 2 tygodnie planuję zajęcia podsumowujące nasze wyjazdy do kina.

W międzyczasie młodzież rozpoczęła pracę nad filmem inspirowanym Gadającymi głowami Krzysztofa Kieślowskiego. Niestety tylko jedna z kilku grup nakręciła jakiś materiał,  pozostałe przez ferie wielkanocne i moją nieobecność w szkole (zwolnienie lekarskie) nie wywiązały się z terminu. Planuję więc skończyć pracę nad tym zadaniem pod koniec maja.

Dodatkowo grupa kilku chłopców postanowiła nakręcić film o zajęciach języka angielskiego w ramach międzynarodowego projektu „Peace”. Obecnie są na etapie montażu. Myślałam, że i to zadanie uda się skończyć szybciej – film będzie gotowy po Wielkanocy – ale niestety z tych samych powodów, z których przeciągnęła się praca nad Gadającymi głowami, praca nad etiudą chłopców nadal trwa. Nowy deadline to koniec kwietnia.

12

…………………………………………………………………………….

16 czerwca 2016

Projekt Bliżej filmu zakładał, że uczniowie na zajęciach zdobędą wiedzę z zakresu języka filmu. Obejrzane filmy w Muranowie, a także prezentacje po projekcjach, pozwoliły uczniom wzbogacić warsztat potrzebny do analizy filmów.

Bliżej filmu to także bliżej kamery. Uczniowie mieli za zadanie nakręcenie swoich filmów inspirowanych Gadającymi głowami Krzysztofa Kieślowskiego. Musieli wymyślić pytania, które zadadzą respondentom oraz zastanowić się nad kluczem, według  którego zmontują nakręcony materiał.

Projekt udało się częściowo zrealizować. Uczniowie w grupach ( 4-5  osób) metodą „burzy mózgów” ustalili różne pytania, np. : Co uważasz za swój największy sukces życiowy? Co jeszcze chcesz osiągnąć? Jakie są twoje marzenia? Co sprawia ci radość? Co daje ci szczęście? Co cię irytuje? Dodatkowo grupa uczniów nakręciła krótki film o zajęciach języka angielskiego w ramach międzynarodowego projektu „Peace.

Nie udało nam się pokazać efektów pracy na Dniu Otwartym dla gimnazjalistów (początek kwietnia), ponieważ czas realizacji  filmów i ich montażu się wydłużył. Powstałe filmy zaprezentujemy więc w przyszłym roku szkolnym.

Najmocniejsza stroną projektu było pogłębienie zdolności komunikacyjnych uczestników i to, że udało się im nakłonić całkiem dużo osób do wypowiedzi przed kamerą – kolegów ze szkoły, członków rodziny, ale także osoby przypadkowo spotkane na spacerze, na ulicy. Choć zadanie to ocenili jako trudne, to jednak sprostali wyzwaniu.

Najsłabszą  stroną projektu okazały się problemy techniczne i ograniczony czas realizacji… Szkoła dysponuje jedną kamerą, którą uczniowie mogli wypożyczyć, ustalając między sobą kolejność. Niektóre grupy posiadały własny sprzęt, a część nagrań dokonano z pomocą telefonów komórkowych. Jakość dźwięku była często słaba – w tym zwłaszcza wypowiedzi  nagrane w plenerze.

Koszty projektu były nieduże – cena biletów na seanse w Muranowie i koszt dojazdu do kina.

Uczniowie montowali filmy w domu. Po obejrzeniu roboczej wersji i  wspólnym omówieniu mocnych i słabych stron nakręconego materiału, uczniowie mieli dokonać koniecznych  poprawek (dograć materiał, zmienić kolejność ujęć). Jednak tylko trzy grupy znalazły na to czas w trudnym okresie końcowo-rocznych sprawdzianów i poprawiania ocen.

Gdybym ponownie miała zrealizować swój projekt, to myślę, że  przesunęłabym czas realizacji filmu tak, aby montaż zakończyć w połowie kwietnia  (przed egzaminami maturalnymi, które dezorganizują normalną pracę …), by był czas na ewentualne zmiany.

W następnym roku szkolnym będę kontynuować swoje zajęcia. Oczywiście zamierzam nakręcić z uczniami jakieś filmy w pierwszym semestrze (będą w klasie maturalnej). Nie wiem jednak na razie, czy to będzie mockument czy też krótka fabuła. Uczniowie mają się zastanowić  i zadecydować, czym będą chcieli się zająć. Pierwsze rozmowy na ten temat mamy już za sobą.

Czy mogłabym udzielić jakiś rad osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami? Moim zdaniem ważne jest, aby  jasno określić zadania do realizacji i czas na ich wykonanie, wyłonić lidera, no i przede wszystkim motywować uczniów.

A na koniec przedstawiam kilka ze zrealizowanych przez uczniów filmów:

 

DANUTA STOKLUSKA: KRONIKA FILMOWA (R. SZ. 2015-2016)

 

danka-s

AUTORKA: Danuta Stokluska,

Gimnazjum nr 2 w Piasecznie

KONTAKT: 100dana@wp.pl

OPIS: W ramach projektu będziemy uczyć się, jak pisać scenariusz, układać pytania do wywiadów, wyszukiwać muzykę do filmu, montować materiał, tworzyć zdjęcia. Zajęcia mają przygotować uczniów do pracy w grupie, współpracy, poznania rówieśników i pracowników szkoły. Docelowo chcemy we współpracy z polonistką zrobić szkolne „Fakty”. Będą one raz w miesiącu umieszczane na stronie internetowej szkoły. W ramach projektu będę wyszukiwała inne osoby, które będą chciały brać udział w akcjach szkolnych lub konkursach filmowych.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 5-7 osób

CZAS REALIZACJI: 2 godziny co 2 tygodnie w okresie od września do grudnia 2015 roku

…………………………………………………………………………

Wrzesień 2015

Kuba, uczeń klasy 1ej, wyjechał na wyjazd integracyjny klas pierwszych. Dostał zadanie nagrywania wycieczki. Niestety okazało się, że pamięć w telefonie jest zbyt mała… Ale zawsze coś tam było. Na zajęciach omówiliśmy co dobrze nagrał, jak powinien się ustawić żeby był lepszy obraz.

Następnie obejrzeliśmy film Krzysztofa Kieślowskiego Gadające głowy. Chciałam, aby zrozumieli jak ważne jest zadawanie pytań, w jaki sposób przeprowadzać wywiady, robić dokument.

…………………………………………………………………………

Październik 2015

1

Trudne chwile czas gonią. Ćwiczymy jak nagrywać drugą osobę. (Mikołaj i Eryk). Udało się nam nagrać pierwszaków.

A tak wyglądał szybki kurs montażu w Movi Makerze, który przeszli uczniowie. Na zdjęciu Mateusz uczy Bartka. Materiał, który stworzyli, został włączony do akademii z okazji Dnia Nauczyciela.

2

Z inną grupą z kółka teatralnego (Julka, Daniel i Kuba) zaangażowaliśmy się w zrobienie filmu na konkurs „Jestem Smart”: układanie scenariusza, pomysły na plenery – jednym słowem praca, praca, praca…

A tak wygląda jej efekt:

…………………………………………………………………………

30 listopada 2015

Rozpoczęliśmy wydanie szkolnych „Faktów”. Wraz z uczniami z Koła Filmowego szukamy materiałów przez cały miesiąc. Wydaje mi się, że fajnym pomysłem jest wyszukiwanie osobowości miesiąca. Od strony literackiej pomaga mi polonistka Ewa Krzos. Uczniowie są bardzo zaangażowani. Już niedługo na stronie szkoły umieścimy zakładkę „Fakty szkolne”.

A tak wygląda nasz pierwszy efekt naszej pracy:

…………………………………………………………………………

12 stycznia 2016

OSTATECZNA ILOŚĆ OSÓB BIORĄCYCH UDZIAŁ W PROJEKCIE: 6 osób, dodatkowo pani polonistka, Ewa K. układa teksty dla spikerów

FORMA ZAJĘĆ: warsztaty, ćwiczenia, filmy

OBECNY ETAP PRACY: projekt został zakończony

CO SIĘ UDAŁO? Dzieciaki fajnie się odnalazły, chętnie biorą udział w zajęciach, najwięcej frajdy było przy nakręcaniu filmu Jestem smart. Uczniowie mi się wyspecjalizowali – Mateusz lubi montować, Bartek nagrywać, Kuba i Julka występować w roli spikerów, Eryk i Mikołaj ciągle coś wymyślają…..

Z CZYM SĄ PROBLEMY? Najtrudniejsze jest gromadzenie materiału do szkolnych faktów, pod koniec miesiąca robimy wszystko na raz. Nadal pracujemy nad filmowaniem i doskonaleniem warsztatu. Najtrudniejsze jest jednak to, że sama robię zbyt dużo, ale zamierzam to zmienić.

CO JESZCZE? Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w zajęciach Akademii Nowe Horyzonty, a drugi rok zmobilizował mnie do pracy nad filmowaniem – jestem dumna, że żadna szkoła w okolicy oprócz nas nie ma swoich „Szkolnych Faktów”. Dużo jeszcze musimy się nauczyć, ale jest fajnie.

…………………………………………………………………………

19 stycznia 2016

A oto nasze nowe wydanie faktów:

………………………………………………………………………………….

19 kwietnia 2016

Nasze szkolne „Fakty” wychodzą cyklicznie, co miesiąc. Podczas pracy nad ostatnim, marcowym programem wielu chętnych uczniów wymyślało i nagrywało newsy. W związku z tym moja rola ograniczyła się do koordynacji ich pracy oraz montażu materiału. A oto wszystkie nowe odcinki naszego programu:

………………………………………………………………………………………………….

14 czerwca 2016

Projekt został zrealizowany zgodnie z przyjętym harmonogramem i w całości. Skład grupy się rozbudował o nowych prezenterów „Faktów”, a kolejne wydania programów cieszą się dużą oglądalnością.

Jego najmocniejszą stroną okazało się duże zaangażowanie uczniów, śledzenie wydarzeń szkolnych, w II semestrze udało nam się dobrze podzielić zadania, strzałem w dziesiątkę okazały się także materiały w „Faktach” dotyczące pasji, które mają nasi uczniowie. Co było jego najsłabszą stroną? Na początku zbyt dużo pracy spoczywało na mnie, ale w II semestrze lepiej organizowaliśmy nasze obowiązki i tylko zbieraliśmy materiały kręcone przez innych uczniów.

„Fakty szkolne” już wtopiły się w społeczność naszej szkoły, w przyszłym roku będę szukała nowych talentów wśród pierwszoklasistów, mam już nawet kilka chętnych osób. Myślę, że w ogólnej koncepcji nic nie będę zmieniać. Po prostu na początku przeprowadzę więcej lekcji z montażu w Movi Makerze (ukończyłam kurs „Tydzień z Movi  Maker” na platformie eTwinning).

Moje rady dla osób przystępujących do realizacji filmowych projektów z uczniami? Trzeba mieć fajny pomysł, na początku postawić bardzo konkretne zdania uczniom, a nie czekać na ich inwencję. W miarę rozwoju zadań trzeba podnosić poprzeczkę.

Udaje nam się stworzyć cykliczne, comiesięczne programy, które umieszczane są na stronie internetowej naszego gimnazjum. Staramy się wykorzystywać wszystkie materiały dostarczane nam przez uczniów, albo przynajmniej ich fragmenty. Dzieciaki mają frajdę, czują się odpowiedzialne za nagrania i montaż.

Oto kolejne wydania naszego programu:

W maju było wiele dużych wydarzeń, więc zamiast jednego programu stworzyliśmy kilka oddzielnych filmów. Relację z wymiany z Węgrami:

 

Z Dnia Papieskiego, który miał miejsce 13 maja:

oraz relację z wycieczki Wiedeń-Praga-Bratysława, nakręconą i zmontowaną przez uczennicę klasy 2 Patrycję Mioduchowską.

 

Na czerwiec już mamy jeden materiał oraz zaplanowane wydarzenia do nagrania kolejnych.

MAGDALENA SIWEK: KRONIKI FILMOWE SZKOŁY (R. SZ. 2015-2016)

magdalena-siwek

AUTORKA: Magdalena Siwek

Zespół Szkół Muzycznych w Szczecinie

KONTAKT: rubloff@wp.pl

OPIS: Projekt obejmuje pracę skupiona wokół koła filmowca. Ma on na celu rozwój umiejętności filmowych uczniów, zachęcenie ich do tworzenia filmów, integrację członków koła. W ramach zajęć, od września do marca, będziemy realizowali krótkie filmiki opisujące życie szkoły w roku jubileuszowym (szkoła obchodzi 70-lecie) na wzór Polskiej Kroniki Filmowej. Każdy miesiąc będzie udokumentowany jednym krótkim filmem, który pojawi się na stronie internetowej szkoły.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum i liceum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: około 12 osób

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – marzec 2016, spotkania dwa razy w miesiącu, każde po 3-4 godziny.

………………………………………………………………………………………………..

30 listopada 2015

Realizację rozpoczęliśmy we wrześniu, spotkania odbywają się co dwa tygodnie, a w międzyczasie nagrywamy materiały. Mamy już materiały z września (początek roku), października i listopada.

Mam za małą grupę uczniów, a właściwie uczniowie wymieniają się między sobą. Poza tym uczniowie są w różnym wieku i mają różne oczekiwania, brakuje im czasu (chodzą do szkoły muzycznej), mi także brakuje czasu (mam olbrzymi panel badawczy do realizacji). Ogólnie dużo mnie kosztuje ta realizacja i nie wiem czy dobrnę do końca.

………………………………………………………………………………….

15 lutego 2016

W związku z feriami nie zdążyliśmy nagrać styczniowego i lutowego odcinka. Zamierzamy więc zamiast nich stworzyć jeden, styczniowo-lutowy, podsumowujący przygotowania do naszego jubileuszu.

Do tej pory materiały najlepiej wyszły nam reportażowe kręcone przez Wojtka. Najtrudniejsze jest nadal tworzenie sensownych komentarzy do materiałów. Reszta pozostaje bez zmian.

………………………………………………………………………………….

15 czerwca 2016

W ramach mojego projektu udało się zrealizować szkolną kronikę w roku jubileuszu szkoły, a ponadto zrealizowaliśmy reportaż z całego dnia obchodów jubileuszu. W związku z tym w zasadzie założenia udało się zrealizować w pełni. Niemniej na początku chcieliśmy, by poszczególne kroniki były systematycznie opracowywane i pokazywane w każdym miesiącu. Tego zrobić się nie dało ze względu na poślizg w montażu.

Zdecydowanie najmocniejszą stroną projektu była wytrwałość – mam na myśli, iż wytrwaliśmy z bieganiem z kamerą po szkole podczas wszystkich ważnych momentów z tego roku. Natomiast jego najsłabszą stroną – systematyczność, systematyczność i jeszcze raz systematyczność (a w zasadzie jej brak) w obrabianiu materiału. Dużym problemem było także olbrzymie obciążenie uczniów dodatkowymi obowiązkami. Z tego powodu spotykaliśmy się wtedy kiedy uczniowie mogli, a nie wtedy, gdy powinniśmy. Na szczęście projekt nie wymagał ode mnie ponoszenia żadnych dodatkowych kosztów w sensie dosłownym, czy też materialnym. Zajął bowiem sporo czasu, którego zresztą także często mi brakowało, by podopinać pracę na ostatnim jej etapie.

Jeśli ponownie miałabym zrealizować ten projekt, to tym razem zrealizowałabym film (z resztą już zaczęliśmy wstępnie pracować nad takim projektem) – forma dokumentowania wydarzeń szkolnych jest trudna z kilku względów. W szkole założyłam już zresztą koło filmowe i wstępnie jestem umówiona z uczniami na pracę w przyszłym roku.

Czy mogę dać jakąś radę osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami? Wyłącznie taką, by mierzyli siły na zamiary:)

URSZULA RYCHLIK-KOŚCIELNA: DO DZIEŁA! (R. SZ. 2015 – 2016)

urszula-rychlik-koc59bcielna1

AUTORKA: Urszula Rychlik-Kościelna

Gimnazjum w Zespole Szkół im. Orła Białego w Raszkowie

KONTAKT: urszula_rychlik@interia.pl

OPIS: Młodzież gimnazjalna zajmie się nagraniem etiudy filmowej wg własnego scenariusza. Dokładny plan realizacji projektu oraz przydział funkcji zostanie opracowany przez zainteresowanych uczniów pod kierunkiem nauczyciela podczas pierwszych zajęć. Projekt ma na celu poszerzyć kompetencje uczniów, zachęcić ich do intelektualnych i estetycznych poszukiwań oraz wyrobić w nich szacunek do drugiego człowieka i samego procesu twórczego. Jego zwieńczeniem będzie publiczny pokaz filmu zrealizowanego podczas zajęć w trakcie V Maratonu Filmowego organizowanego w szkole.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: ok. 6 uczniów z klas I-III oraz wsparcie ok. 15 osób należących do koła teatralno-filmowego

CZAS REALIZACJI: raz w tygodniu w okresie wrzesień 2015 – marzec 2016.

…………………………………………………………………………………………………………

16 listopada 2015

Właśnie zakończyliśmy wstępny etap integracji grupy, gdyż do koła filmowego dołączyło kilku pierwszoklasistów. Młodzież została zaznajomiona z podstawowymi pojęciami związanymi z tworzeniem filmu. Wykonaliśmy także kilka ćwiczeń realizatorskich. Obecnie jesteśmy na etapie poszukiwania odpowiedniego tematu do etiudy. Chcemy lada moment przystąpić do napisania scenariusza.

Udało nam się stworzyć zespół żywo zainteresowany projektem, z energią do działania. W ramach pierwszych ćwiczeń nakręciliśmy spot na konkurs ,,Dopalacze kradną życie’’:

Jak dotąd nie mamy większych problemów. Niewątpliwie pewnym ograniczeniem jest czas – wypadające z różnych powodów zajęcia koła, na bieżąco nakładanie się różnych działań. Jednak mimo wszystko jesteśmy nastawieni optymistycznie.

………………………………………………………………………………………………

5 lutego 2016

ILOŚĆ UCZESTNIKÓW: 25 osób

FORMA ZAJĘĆ: cotygodniowe spotkania koła teatralno-filmowego, zajęcia warsztatowe

OBECNY ETAP PRACY: Mamy już za sobą etap integracji, młodzież zaznajamiała się z poszczególnymi pojęciami związanymi z powstawaniem filmu, wykonywała zadania z kamerą.

Cały czas jednak szukamy pomysłu na finałową etiudę. Młodzież w grupach opracowuje scenariusze swoich filmów wg przydzielonych haseł. Podczas najbliższych zajęć grupy omówią swoje propozycje, a następnie dokonamy wyboru jednego scenariusza, który wspólnie spróbujemy zrealizować.

CO SIĘ DO TEJ PORY UDAŁO? Młodzież jest zainteresowana tematem, chętnie podejmuje wyzwania filmowe, bierze udział w ćwiczeniach z kamerą, doskonali swoje umiejętności.

Z CZYM MAMY PROBLEMY? Mamy problem z terminami spotkań. Ustalone przez nas zajęcia w środy często w I semestrze się nie odbywały. Mam nadzieję, że w II semestrze będzie łatwiej i uda się zrealizować zaplanowaną etiudę.

…………………………………………………….

20 kwietnia 2016

Cały czas działamy intensywnie – jesteśmy po maratonie filmowym i spotkaniu z dr. Piotrem Pławuszewskim, filmoznawcą z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Obecnie przygotowujemy się do zorganizowania I Miejskiej Gry Filmowej w ramach V edycji Festiwalu Filmowego im. K. Komedy-Trzcińskiego w Ostrowie Wielkopolskim. W międzyczasie zrobiliśmy kolejny spot na konkurs anty-dopalaczowy, tak więc zdecydowanie nie próżnujemy.

Jeśli chodzi o kręcenie etiudy uczniowskiej, jesteśmy na etapie wstępnej realizacji scenariusza. Młodzież sama opracowała scenariusz i przystępuje do zdjęć (zakończyły się egzaminy, więc teraz będą mogli się bardziej zaangażować). Pewne elementy jeszcze dogrywamy, konsultujemy, modyfikujemy.

Równolegle rozpoczęliśmy prace nad nagraniem filmu o klasie III gimnazjum. W założeniu ma być wyświetlony na zakończeniu roku szkolnego. Tytuł filmu to Smile – motywem łączącym jego poszczególne elementy ma być właśnie uśmiech. Jak mówi młodzież, ma być „pogodnie, swobodnie i barwnie”. Pomysły na poszczególne sceny mają dość ciekawe. A o tym, co z tego powstanie, będę informować na bieżąco.

…………………………………………………………………………….

16 maja 2016

A oto scenariusz etiudy, nad którą pracujemy:

Scena I

Poranek, godzina 6.00, pomieszczenie (sypialnia: łóżko, szafa, biurko, itp…). W tle słychać budzik oraz tykający zegar.

Kamera oczami osoby: Osoba otwiera oczy, sięga po telefon, wyłącza budzik, zakłada buty.

Scena II

Poranek, ulica. W tle słychać tykający zegar. Osoba idzie. Kamera śledzi tylko nogi.

Scena III

Poranek, ulica. W tle słychać tykający zegar.

Kamera oczami osoby: Osoba patrzy na buty, ręce trzyma w kieszeni, słucha muzyki, wsiada do autobusu.

Scena IV

Poranek, szkoła, korytarz. W tle słychać tykający zegar. Widać tylko nogi do pasa. Osoba wita się za znajomymi: uściski, podanie ręki.

Scena V

Poranek, szkoła, klasa: krzesła, stoły, tablica itp…

Kamera oczami osoby: Osoba notuję coś w zeszycie.

Scena VI

Popołudnie, szkoła – duża sala gimnastyczna.

Kamera pokazuję nogi do kolan – mecz piłki nożnej.

Scena VII

Popołudnie, szkoła, klasa.

Kamera oczami osoby: Osoba rozwiązuje zadanie na tablicy. Zerka w książkę potem na tablice, tak kilka razy.

Scena VIII

Popołudnie, ulica, ludzie wychodzą z autobusu.

Kamera pokazuję nogi do kolan: Osoba wychodzi z autobusu.

Scena IX

Popołudnie, dom (przed), drzwi wejściowe.

Kamera oczami osoby: Osoba przeklucza zamek w drzwiach.

Scena X

Popołudnie, pokój, biurko: porozrzucane książki, długopisy, lampka.

Kamera oczami osoby: Osoba odrabia lekcje.

Scena XI

Popołudnie, pomieszczenie – salon: stół, telewizor komoda, krzesła, sofa itp…

Kamera oczami osoby: Osoba ogląda telewizor.

Scena XII

Popołudnie, pomieszczenie – sypialnia

Kamera oczami osoby (rozmazane): Osoba siedzi na łóżku, przegląda portale społecznościowe.

Scena XIII

Wieczór, pomieszczenie: stół i krzesła

Kamera oczami osoby (rozmazane): Osoba przegląda coś w telefonie. W tle widać drugą parę rąk, także z telefonem.

Scena XIV

Wieczór, pomieszczenie – sypialnia – oświetlone przez lampy.

Kamera oczami osoby: Osoba rysuję coś w zeszycie. Widać niewyraźne kontury.

Scena XV

Wieczór, pomieszczenie – sypialnia. Ciemno, zapalona jedna latarka, skierowana na książkę.

Kamera oczami osoby: Osoba czyta książkę.

Scena XVI

Noc, Ciemność.

Kamera oczami osoby: Osoba kładzie się spać.

Scena XVII

Czarne tło z napisem „Powoli…”

Scena XVIII

Powtórka sceny I (Przyśpieszone tempo)

Scena XIX

Czarne tło z napisem „…nasze życie…”

Scena XX

Powtórka sceny II (Przyśpieszone tempo)

Scena XXI

Czarne tło z napisem „..pochłania…”

Scena XXII

Powtórka sceny V (Przyśpieszone tempo)

Scena XXIII

Czarne tło z napisem „…monotonia…”

Scena XXIV

Powtórka sceny IX (Przyspieszone tempo)

Scena XXV

Czarne tło z napisem „…w codziennych sprawach…”

Scena XXVI

Powtórka sceny XI (Przyspieszone tempo)

Scena XXVII

Czarne tło z napisem „…i ciągłym pośpiechu…”

Scena XXVIII

Powtórka sceny XV (Przyspieszone tempo)

Scena XXIX

Czarne tło z napisem „…gubią to, co najważniejsze…”

Scena XXX

Powtórka sceny XVI (Przyspieszone tempo)

Scena XXXI

Czarne tło z napisem „…bliskich…”

Scena XXXII

Powtórka sceny I (Przyspieszone tempo)

Scena XXXIII

Czarne tło z napisem „…pasje…”

Scena XXXIV

Powtórka sceny VIII (Przyspieszone tempo)

Scena XXXV

Czarne tło z napisem „… miłość…”

Scena XXXVI

Powtórka sceny XIII (Przyspieszone tempo)

Scena XXXVII

Czarna tło z napisem „…siebie.”

Powtórka sceny XVI (Przyspieszone tempo)

Scena XXXVIII

Czarne tło z napisem „A ty?”

Scena XXXIX

Czarne tło z napisem „Jesteś w stanie…”

Scena XL

Czarne tło z napisem „…odpowiedzieć…”

Scena XLI

Czarne tło z napisem „…na chociaż jedno pytanie?”

Scena XLII

Powtórka sceny I . Na telefonie pojawia się pytanie „Dokąd zmierzam”

Scena XLIII

Powtórka sceny II. Napis zrobiony kredą na betonie „Jaki jest mój cel?”

Scena XLIV

Powtórka sceny V. Napis w zeszycie „Czy życie ma jakikolwiek sens?”

Scena XLV

Powtórka sceny VII. Napis na tablicy Po co mi to wszystko?”

Scena XLVI

Powtórka sceny X. Napis w zeszycie „Czym są marzenia?”

Scena XLVII

Powtórka sceny XII. Napis na komputerze „Co to ze mną robi?”

Scena XLVIII

Powtórka sceny XIII. Osoba, która wcześniej trzymała telefon, trzyma kartkę „Czy umiem rozmawiać z innymi?”

Scena XLIX

Powtórka sceny XIV. zeszyt, napis „Kim jestem?”

Scena L

Powtórka sceny XV. Przewracając kartkę. „Do czego zostałem stworzony”?

Scena LI

Powtórka sceny XVI. Napis na suficie „Co chciałbym zmienić w swoim życiu?”

Scena LII

Czarne tło z napisem „Odpowiedz”

………………………………………………………………………

16 czerwca 2016

Nasz projekt ewoluował – zmieniały się koncepcje, jednak cały czas działaliśmy w obrębie edukacji filmowej, stawiając pierwsze, jeszcze nieśmiałe, kroki z kamerą. Staraliśmy się jak najwięcej dowiedzieć na temat rzemiosła filmowego, dlatego organizowaliśmy spotkania z filmoznawcą, jeździliśmy na spotkania z reżyserami, braliśmy udział w Festiwalu Filmoteki Szkolnej. Dużą satysfakcję sprawiło nam zorganizowanie 1. Miejskiej Gry Filmowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Podstawowe założenia projektu udało się spełnić – uczniowie zainteresowali się filmem, zaczęli dyskutować na różne około-filmowe tematy, u niektórych osób pojawiła się prawdziwa pasja.

Do pełni szczęścia brakuje jedynie udanej etiudy, która byłaby ukoronowaniem naszych działań. W prawdzie jedna z uczennic stworzyła scenariusz i nagrała filmik według własnego pomysłu, ale wymaga on jeszcze dopracowania. I tak cieszę się, że uczniowie próbują wyrażać siebie poprzez obraz i dźwięk. Myślę, że w kolejnych latach mogą to doskonalić.

Co było najmocniejszą stroną projektu? Współpraca, integracja zespołu, więź, która wywiązała się wśród uczniów należących do koła. Cieszą także liczne filmowe działania:

  • organizacja maratonu filmowego połączonego ze spotkaniem z filmoznawcą;
  • wyjazdy do kina, spotkania w ramach szkolnego DKF-u;
  • udział w Nocy Naukowców (warsztaty operatorskie);
  • spotkanie z Bartłomiejem Topą;
  • organizacja 1. Miejskiej Gry Filmowej w Ostrowie Wielkopolskim;
  • nagranie dwóch spotów antydopalaczowych.

Co natomiast było jego najsłabszą stroną? Brak czasu na doskonalenie efektów końcowych i jednoczesna praca nad kilkoma projektami. W związku z tym, jeśli miałabym ponownie zrealizować ten projekt, to starałabym się lepiej zaplanować harmonogram działań i efektywniej zarządzać czasem.

Moje rady dla osób przystępujących do realizacji filmowych projektów z uczniami? Otóż w fazie początkowej najważniejsze jest zintegrowanie grupy, wyzwolenie twórczej energii – dalej już samo się wszystko zaczyna pozytywnie kręcić.

Sama zamierzam kontynuować realizację filmowych projektów z uczniami. Tego rodzaju działalność daje mi dużą satysfakcję i poczucie, że wspólnie robimy coś ważnego.

Na koniec wszystkich zainteresowanych działalnością naszego koła zapraszam na naszego Facebooka.

MAGDALENA MARYNOWSKA: ZAGUBIONA KSIĄŻKA (R. SZ. 2015-2016)

 

magdalena-marynowska

AUTORKA: Magdalena Marynowska

Gimnazjum im. I.J. Paderewskiego w Skórzewie

KONTAKT: magdamaryn@op.pl

OPIS: Inscenizacja sceny z Balladyny Juliusza Słowackiego. Projekt rozpocznie się od zapoznania z treścią lektury, następnie uczniowie opracują swoje role, szczegółowy scenariusz, wreszcie – przygotują inscenizację i ją nagrają.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 10-12 uczniów

CZAS REALIZACJI: wrzesień 2015 – marzec 2016, spotkania 2 razy w tygodniu

………………………………………………………………………………………..

16 grudnia 2015

Klasa, o której myślałam w pierwszej kolejności, nie przychodzi regularnie na zajęcia, także do realizacji projektu muszę wybrać innych uczniów. W związku z tym nie zaczęłam jeszcze zdjęć, rozmawiam z uczniami o scenariuszu i ustalamy podział ról.

Udało mi się skończyć scenariusz, który wygląda następująco:

Akcja w bibliotece.

Uczeń A do kolegi B: Jaką książkę ostatnio przeczytałeś?

B: Balladynę, Słowackiego

A: Co, lekturę, nie ma innych książek?

B: Ta jest obowiązkowa!

A: Zacznij czytać coś innego. Zwariujesz od lektur.

B: Jeśli nie przeczytam Balladyny to dostanę ndst z polskiego i nie zagram w naszym szkolnym przedstawieniu

A: Nie masz innych zmartwień

B: Nie mam

A: A skąd wziąłeś książkę?

B: Wypożyczyłem w bibliotece szkolnej!

A: W bibliotece szkolnej, no co ty, przecież w naszej bibliotece nic nie ma.

B: Akurat miałem szczęście i wypożyczyłem, zobacz (szuka w tornistrze i nie może znaleźć)

Pani z biblioteki, która słyszy tę rozmowę pyta: I co zgubiłeś egzemplarz lektury, to musisz odkupić!

A i B (razem): Może się znajdzie

Bibliotekarz: Ciekawe, gdzie. Przeszukaj jeszcze raz plecak.

A i B przeszukują swoje plecaki i odpowiadają, że nie mogą znaleźć.

Bibliotekarz do B: Zastanów się, gdzie ja ostatni raz widziałeś, bo naprawdę wpisze to do i-dziennika.

A i B (zastanawiają się gdzie ta książka) Może w sali od j.polskiego, może w szatni. Tylko co teraz. Bibliotekarz odbiera telefon z portierni z informacją, że podczas sprzątania szkoły znaleziono egzemplarz Balladyny!

Uczeń B: To cud! Nie zapłacę kary i nauczę się swojej roli na przedstawienie!

A: Przecież to jest za trudne, przeczytaj fragment

B: Czyta na głos (…)

Koniec

……………………………………………………………………………………………..

15 stycznia 2016

UCZESTNICY REALIZUJĄCY PROJEKT: 5 osób

FORMA ZAJĘĆ: mini wykład, rozmowa, burza mózgów

OBECNY ETAP PRACY: odbywają się właśnie zdjęcia próbne

CO JEST OBECNIE NAJTRUDNIEJSZE? problemem jest ustalenie dogodnych terminów spotkań z grupą, dodatkowo młodzież jest niechętna by pokazywać się na ekranie

1P1110546

…………………………………………………………………………………………

23 czerwca 2016

Jaki był pani pierwotny pomysł na projekt filmowy z uczniami? Udział jednej z klas w projekcie NHEF, realizowanym w kinie Muza w Poznaniu oraz nakręcenie filmiku pt. Zagubiona książka.

Jakie problemy stanęły na drodze realizacji projektu? Okazało się, że grupa, która została wytypowana do realizacji projektu jest uzdolniona muzycznie i w tym kierunku rozwijane są ich zainteresowania. Problemem jest ustalenie godzin realizacji. Młodzież ma zajęte popołudnia. Wymagana jest zgoda dyrektora szkoły, rodziców uczniów, grona pedagogicznego.

Z jakim efektem zakończyła się realizacja tego projektu? W połowie roku szkolnego do realizacji podobnego filmu zgłosił się uczeń z równoległej klasy. Opracowaliśmy krótki scenariusz. Sprawa znalazła się u p.wicedyrektor.

Jaki projekt został zrealizowany zamiast pierwotnie założonego? Zapisałam się na warsztaty filmowe Akademii Nowe Horyzonty i regularnie w nich uczestniczyłam. Zrobiłam w efekcie film, którego akcja dzieje się na terenie szkoły, w bibliotece szkolnej i w stołówce.

Czy efekt projektu jest zadowalający? Tak. Okazało się, że zainteresowanie kręceniem filmów jest bardzo duże, szczególnie wśród młodzieży. Przeszkodą jest brak czasu na udział w zajęciach, kursach filmowych. Najprawdopodobniej uczniowie kręcą filmy dla siebie i nie prezentują ich na forum.

 

TERESA ŁYTKOWSKA: WOLNOŚĆ KOCHAM I ROZUMIEM (R. SZ. 2015-2016)

teresa-c582ytkowska

AUTORKA: Teresa Łytkowska

XV Liceum Ogólnokształcące im. Zjednoczonej Europy w Gdańsku

KONTAKT: tsa5@wp.pl

OPIS: Projekt filmowy wiązać się będzie z recepcją pojęcia ,,wolność”, uczestnicy napiszą scenariusz filmu dokumentalnego, który dotyczyć będzie tego pojęcia a następnie nakręca i zmontują film. Projekt ma na celu łączenie teoretycznej wiedzy filmowej z kształceniem umiejętności praktycznych, podnoszenie kompetencji w zakresie edukacji medialnej i filmowej, jak również kształtowanie odpowiedzialności za podejmowane działania, uczenie współpracy, systematyczności i koordynacji w działaniu wieloaspektowym, wreszcie – budowanie poczucia wspólnoty i szkolnej tradycji.

POZIOM SZKOŁY: szkoła ponadgimnazjalna

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 6 osób

CZAS REALIZACJI: od września 2015 do czerwca 2016, raz w tygodniu po 1,5 godziny wraz z feriami zimowymi: w sumie ok. 44 godz.

………………………………………………………………………………………………………

09.11.2015

KIEDY ROZPOCZĘŁA SIĘ REALIZACJA PROJEKTU? Realizacja projektu rozpoczęła się w połowie września br.

NA JAKIM ETAPIE PRACY TERAZ JESTEŚMY? Obecnie mamy przygotowany scenariusz filmu dokumentalnego, który niestety ulega nieustannym zmianom, bo młodzież weryfikuje wcześniejsze pomysły w zestawieniu ze swoimi możliwościami i organizacją pracy

CO DO TEJ PORY SIĘ UDAŁO, A Z CZYM BYŁY PROBLEMY? Co się udało a z czym są problemy? Udało się zebrać grupę osób, które opracowały scenariusz dokumentu oraz zapoznały się z kilkoma filmami dokumentalnymi a także zaznajomiły się z pracą kamery i podjęły pierwsze próby nagrywania. Młodzież była także w biurach poselskich obu bohaterów dokumentu: Lecha Wałęsy i Jarosława Wałęsy w celu ustalenia terminów wywiadów. Niestety ze względu na duże zaangażowanie polityczno-społeczne obu panów, terminy te nie zostały jeszcze wyznaczone. Mimo kilku prób nagrania sondy ulicznej, ciągle mało mamy materiału filmowego. Następną próbę młodzież podejmie podczas Parady Niepodległości.

WARTO DODAĆ, ŻE… Hmmm…jeśli powiem, że nie jest łatwo pracować z ,,nowicjuszami filmowymi”, to raczej nie będzie odkrywcze, prawda? Trudność polega także na tym, iż trudno młodzieży zdecydować się na realizację jednego konkretnego pomysłu. Odnoszę wrażenie, że łatwiej byłoby zbudować dokument w postaci dygresji (niekoniecznie wprost związanych z tematem). I ważna uwaga: młodzież naprawdę niewiele wie na temat lat osiemdziesiątych.

123456

………………………………………………………………………………………………………

12 stycznia 2016

OSOBY ZAANGAŻOWANE W PROJEKT: W projekt zaangażowanych jest sześcioro uczniów klasy II e oraz nauczyciele języka polskiego i informatyki.

FORMA ZAJĘĆ: Zajęcia odbywają się raz w tygodniu (ok.1,5 godz. w środy) oraz w zależności od potrzeb w soboty (nagrywanie sondy ulicznej).

OBECNY ETAP PRACY: Obecnie zrealizowaliśmy część sondy ulicznej oraz wywiady z byłym prezydentem RP p. Lechem Wałęsą i posłem do Parlamentu Europejskiego – p. Jarosławem Wałęsą.

CO SIĘ UDAŁO? Udało nam się dosłownie ,,rzutem na taśmę” (wcale nie filmową!) nagrać oba wywiady, o przeprowadzenie których staraliśmy się nieomal trzy miesiące. Zadanie było dość karkołomne, gdyż wywiady miały miejsce dzień po dniu w czasie świątecznych imprez szkolnych, więc musieliśmy mocno popracować logistycznie, aby wszystkie obowiązki pogodzić. Ale udało się…mamy materiały! Teraz przystępujemy do montażu tych zgromadzonych… ,,cudowności”.

Z CZYM SĄ PROBLEMY? Ciągle najtrudniejsze jest nagrywanie materiałów – sondy ulicznej. Zobaczymy także, jak będą postępowały prace montażowe.

I CO JESZCZE? Naszą wizytę w dniu 21 grudnia 2015 r. w biurze byłego prezydenta RP – p. Lecha Wałęsy udokumentowano zdjęciem i natychmiast umieszczono na Facebooku, gdzie można zobaczyć całą ekipę projektu. Dostaliśmy także świąteczne podarunki w postaci książek i nagrań, co nas naprawdę zaskoczyło.

7891011

……………………………………………………………………

12 kwietnia 2016

Niespodziewanie sytuacja „zewnętrzna”, a mianowicie zamieszanie wokół przeszłości Lecha Wałęsy, niekorzystnie splotła się z naszym projektem. Obawiamy się, że z tego powodu zostanie on źle przyjęty, nie będzie miał także szansy by zaistnieć na festiwalach, do których chcielibyśmy go zgłosić.

Innym problemem, który ostatnio się pojawił, są prawa autorskie do piosenki Kocham wolność, którą chcieliśmy wykorzystać w filmie. Piosenka ta zainspirowała również jego tytuł. Napisaliśmy do zespołu Chłopcy z Placu Broni, ale grupa nie wyraziła zgody na wykorzystanie utworu, odpowiadając, że ma „wątpliwości natury politycznej”. I w ten właśnie sposób drugi problem splótł nam się z pierwszym…

Z tego powodu opadły nam trochę morale i motywacja potrzebna do tego, by skończyć film. Dobrą stroną całej sytuacji jest przynajmniej to, że ostatnio sporo rozmawiamy z młodzieżą o polityce. Na szczęście po okresie rezygnacji doszliśmy do wniosku, że przecież ani tytuł filmu, ani tym bardziej muzyka nie są czymś dogmatycznym. Postanowiliśmy zmienić podkład muzyczny i prawdopodobnie też tytuł. Trochę szkoda, ale trudno.

Warto także dodać, że dzięki problemowi z wykorzystaniem piosenki Kocham wolność młodzież uświadomiła sobie, że wykorzystywanie cudzych utworów nie jest wcale takie łatwe i beztroskie jak się im do tej pory wydawało, a autor utworu niekoniecznie musi się zgodzić na to, by pojawił się on w naszym dziele.

Kończymy optymistycznie – uczniowie planują przesłać nasz film na konkurs Albatrosy z czego bardzo się cieszę.

……………………………………………………………………….

30 maja 2016

Przedstawiamy efekt naszej pracy. Oto film Wolność, kocham i rozumiem

………………………………………………………………………………………….

15 czerwca 2016

Naszym zadaniem było nakręcenie filmu o szeroko pojętej wolności. W tym celu zdecydowaliśmy się zrealizować krótkie sondy uliczne z przechodniami w różnym wieku, oraz przeprowadzić wywiad z prezydentem RP Lechem Wałęsą i jego synem Jarosławem Wałęsą – posłem do Parlamentu Europejskiego.

Uważamy, że nakręciliśmy za mało sond. Ponadto zabrakło nam ujęć Gdańska, które posłużyłyby jako przejścia między ujęciami. Jednak, mimo tych niedostatków, projekt ,,Wolność kocham i rozumiem…” udało się zrealizować w całości.

Najmocniejszą stroną projektu okazały się przygotowane przez młodzież pytania wywiadu, które stanowiły pewną całość znaczeniową, dotyczącą pojęcia wolności w ujęciu pokoleniowym (perspektywa ojca i syna). Jego najsłabszą stroną były trudności techniczne, związane ze sprzętem nagrywającym, a także kwestie praw autorskich, wykorzystanego w filmie fragmentu piosenki ,,Kocham wolność”. Kłopoty sprawiał również montaż i zróżnicowanie oświetlenia, w którym nagrywane były ujęcia.

Młodzież twierdzi, że zdecydowałaby się na nagrywanie paroma kamerami. Wywiady byłoby dobrze realizować na tym samym tle i w tym samym oświetleniu. Należałoby tak poszerzyć film  o przejściowe ujęcia pomiędzy kadrami oraz muzykę.

Moim zdaniem ponowna realizacja projektu jest zamiarem chybionym, ponieważ diametralnie zmieniła się koniunktura polityczna i nazwisko Wałęsa wywołuje skrajne, często wrogie emocje, co powoduje, że młodzi ludzie wątpią w sens robienia dokumentu o w/w.

Realizacja projektu filmowego wymaga ogromnego zaangażowania czasowego, który w żaden sposób nie mieści się w zajęciach lekcyjnych czy nawet pozalekcyjnych. Należy także brać pod uwagę fakt, iż młodzież – mimo obycia z techniką filmową – niezbyt sprawnie posługuje się nią w praktyce, dlatego należy montażowi filmu poświęcić więcej zajęć. Wskazane jest także kreatywne myślenie na zasadzie „burzy mózgów” podczas tworzenia  scenopisu.

Dodatkowe koszty, które musieliśmy ponieść realizując projekt, związane były przede wszystkim z transportem ze szkoły do Europejskiego Centrum Solidarność w celu zrealizowania wywiadu z Panem Lechem Wałęsą oraz do biura poselskiego Pana Jarosława Wałęsy na ulicy Chlebnickiej w Gdańsku w tym samym celu.

Trudno mi powiedzieć, jaka będzie przyszłość… Istnieje pomysł przemontowania w/w dokumentu, a także realizacji projektu filmowego z okazji 25-lecia istnienia liceum. Poza tym uczestnictwo z klasą trzecią LO w roku szkolnym 2016/17 (w ramach kontynuacji programu edukacji filmowej) w zajęciach Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej.

 

BARBARA KOZŁOWSKA: REŻYSERIA – MŁODY BYTOM (R. SZ. 2015-16)

barbara-kozc582owska

AUTORKA: Barbara Kozłowska,

Gimnazjum nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi im. ks. Józefa Szafranka w Bytomiu

KONTAKT: ckbk@gazeta.pl

OPIS: Celem projektu jest kształtowanie poczucia tożsamości regionalnej uczniów poprzez odkrywanie dorobku kulturowego Śląska. Głównym zadaniem jest zainspirowanie młodzieży do działań twórczych. W trakcie warsztatów filmowych uczniowie zdobędą kompetencje niezbędne do realizacji własnych etiud – fabularnych lub dokumentalnych. Będą one inspirowane legendami, podaniami, opowiadaniami mieszkańców Bytomia. Istotnym elementem będzie zwrócenie uwagi na zagadnienie współpracy w filmie – zaangażowanie całej grupy jest niezbędne by osiągnąć założony cel. Uczniowie zatem, poprzez budowanie swojej tożsamości, będą również integrować się ze sobą. Zwieńczeniem projektu będzie jego prezentacja wybranym klasom. W jej trakcie uczestnicy opowiedzą także o procesie powstania filmu i całym przedsięwzięciu.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: około 15 uczniów

CZAS REALIZACJI: w roku szkolnym 2014/2015: od września do lutego, co 2 tygodnie, po 2-3 godziny.

…………………………………………………………………………

30 listopada 2015

Projekt realizuje cała klasa 2a, czyli 20 osób. Spotykamy się od połowy września. Zajęcia rozpoczęliśmy od zapoznania się z najciekawszymi legendami naszego miasta i wybraniem tej, którą będziemy wspólnie realizować. Wybór padł na „Legendę o Świetliku”.

Jako zadanie dodatkowe młodzież miała porobić zdjęcia miejscom, które mijają codziennie, a które mogłoby świetnie posłużyć jako miejsce do realizacji naszej etiudy fabularnej. Po prostu „odkryć te miejsca na nowo” .

Kolejne nasze spotkania dotyczyły planów filmowych, które połączone były z ćwiczeniami praktycznymi. Cztery zespoły miały za zadanie w pięciu ujęciach przedstawić króciutką etiudę na wylosowany temat, były to: radość, nostalgia, przyjaźń i pomoc.

Przez ostatnie spotkania szlifowaliśmy nasz scenariusz. Praca nad nim jest niebywale żmudna, ale mamy świadomość, że dzięki temu, powstanie coś wyjątkowego. Na tym etapie wszyscy mają już poczucie, że praca nad filmem to absolutnie dzieło zbiorowe i że od nas wszystkich zależeć będzie efekt końcowy. Po wspólnym skonstruowaniu tzw. drabinki i napisaniu dwóch pierwszych scen, klasa podzielona została na mniejsze grupy, każda z nich pisała po dwie sceny scenariusza. Praca wre…

Grudniowe spotkanie odbędzie się w plenerze. Wraz z przewodnikiem bytomskim przejdziemy się „Szlakiem bytomskich legend”. Będzie to czas odkrycia „magicznej” strony naszego miasta, jak również poszukiwania ciekawych, interesujących miejsc do naszego filmu.

A oto krótka fotorelacja z naszej pracy:

Poszukiwania inspiracji m.in. w książce Srebrne miasto czyli bytomskie legendy i podania

1

Zanurzeni w legendzie… czyli ćwiczymy myślenie obrazami…

2

Zadanie dodatkowe, czyli dokumentacje propozycji miejsc, w których realizowana będzie etiuda

345

I jeszcze praca nad scenariuszem i tzw. drabinka67

…………………………………………………………………………

12 stycznia 2016

Szczęśliwie ukończyliśmy już nas scenariusz aczkolwiek, czekamy jeszcze na uwagi i wskazówki od naszych mistrzów Jarka Wszędybyła i Maćka Cuske, które poznamy już niebawem.

A w międzyczasie działo się, działo… 24 listopada reprezentacja naszej grupy filmowej miała wspaniałą okazję uczestniczyć w Warsztatach Scenograficznych organizowanych przez Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach. Wydarzenie to było niebanalne, ponieważ prowadzili je Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński – wybitni scenografowie m.in. oskarowej Idy Pawła Pawlikowskiego, czy W ciemności Agnieszki Holland. Prowadzący pomogli uczestnikom odkrywać tajniki pracy scenografa na planie filmowym i teatralnym poprzez interaktywny wykład dotyczący podstaw tej niezwykłej dziedziny, jak również za sprawą uczestnictwa w twórczym i kreatywnym ćwiczeniu praktycznym.

Natomiast 11 grudnia braliśmy udział w rajdzie „Szlakiem bytomskich legend”, podczas którego pani przewodnik pomagała nam odkrywać niezwykłe miejsca w naszym mieście oraz kryjące się za nimi ciekawe historie. Spacer posłużył nam również do dyskusji nad plenerami do naszej fabuły.

Scenariusz do „Legendy o Świetliku” zakończyliśmy pisać na zajęciach, które odbyły się 7 stycznia. Podzieliliśmy się również zadaniami: rozdzieliliśmy role główne i drugoplanowe, ustaliliśmy jakim sprzętem dysponujemy, kto zajmuje się zorganizowaniem rekwizytów, a kto załatwia zgody, na kręcenie scen w danym miejscu.

Wielkimi krokami zbliżamy się już do kręcenia naszej legendy.

Warsztaty scenograficzne w ASP:

8

Projekt:

9

W trakcie działań:

10

Wzgórze Św. Małgorzaty – miejsce założenia pierwszego grodu bytomskiego:

11

A oto nasz legendarny Świetlik, przy ul. Dworcowej:

12

…………………………………………………………………………………………………..

15 stycznia 2016

FORMA ZAJĘĆ: Grupa filmowa to uczniowie klasy drugiej integracyjnej z elementami arteterapii i nasze spotkania odbywają się w ramach zajęć arteterapeutycznych. Zajęcia prowadzę razem z polonistką panią Agnieszką Froń-Smandek. Mają one formę warsztatów. Spotykamy się co dwa tygodnie na dwie godziny. Mamy swoją zamkniętą grupę na FB, na której umieszczamy bieżące informacje i dyskutujemy.

OBECNY ETAP PRACY: Po sobotniej konsultacji naszego scenariusza z Jarkiem i Maćkiem oraz domknięciu wszystkich formalności dotyczących miejsc, w których będziemy kręcić nasze sceny, rozpoczniemy pracę na planie filmowym.

CO SIĘ JAK NA RAZIE UDAŁO I Z CZEGO JESTEŚMY ZADOWOLENI? Największą trudnością, ale jednocześnie radością było ukończenie scenariusza. Był to najbardziej żmudny etap naszego projektu. W związku z tym młodzież nie może się już doczekać kręcenia. Niezwykle interesującym wydarzeniem było uczestniczenie w warsztatach scenograficznych, szkoda tylko, że nie mogła być na nim cała klasa. Generalnie nasze spotkania przepełnione są intensywnymi dyskusjami, gwarem, śmiechem, pracą i kreatywnością, co stanowi wartość samą w sobie.

A CO NIE POSZŁO ZGODNIE Z PLANEM? Pierwsze spotkanie organizowane w ramach projektu „Reżyseria – Młody Bytom” miało być poświęcone śląskim filmowcom i ich dorobkowi. Ze względu na zmiany organizacyjne, dotyczące częstotliwości spotkań z młodzieżą (pierwotnie projekt zakładał spotkania raz na tydzień) zrezygnowałam z tej tematyki, na poczet zajęć „Warsztat filmowca”. Zajęcia „Filmy o Śląsku – dorobek” zaproponuję młodzieży na ostatnim wspólnym spotkaniu.

…………………………………………………………………………………………………

20 kwietnia 2016

Myślę, że możemy się pochwalić, iż zakończyliśmy kręcenie wszystkich scen naszej „Legendy o Świetliku”.  Był to intensywny czas i cenne doświadczenie. Najbardziej nieprawdopodobne było to, że kręcenie 1 minuty naszej etiudy wymagało prawie trzech godzin pracy na planie. Sceny weselnie kręciliśmy w restauracji Karczma u Młynarza w Bytomiu, natomiast sceny w plenerze nagraliśmy w lesie, w dzielnicy Stroszek.

W trakcie nagrań kilka osób ujawniło swoje talenty aktorskie, choć niewątpliwie najtrudniejsze zadanie należało do operatorów. Statyści i techniczni również odegrali ogromną i niezwykle istotną rolę, co tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że film do absolutnie dzieło zbiorowe!

Przed nami kolejne wyzwanie, a mianowicie montaż.

…………………………………………………..

16 czerwca 2016

Nasz projekt dobiegł końca. Po kilkudziesięciu godzinach spędzonych przed komputerem zakończyliśmy montaż etiudy, a tym samym i projekt. Nasza legenda puszczana będzie podczas uroczystych obchodów Dnia Śląskiego Jo Ci przaja. O miłości do Śląska w dniu 20 czerwca.

Na ostatnim, wspólnym spotkaniu zrobiliśmy podsumowanie całorocznej pracy i młodzież wyraziła swoją opinię dotyczącą zajęć. Zdecydowana większość stwierdziła, że warsztaty filmowe były dla nich ciekawym przedsięwzięciem, dzięki którym dysponują większą wiedzą z dziedziny filmu, a także o samych sobie.

Oto przykładowe wypowiedzi uczniów cytowane z ankiety ewaluacyjnej: Dzięki zajęciom dowiedziałem się, że trzeba przełamywać nieśmiałość i tremę; Do robienia filmu trzeba dużo cierpliwości; Potrafię wcielać się w różne role; Że całkiem nieźle idzie mi pisanie scenariusza;), a tak naprawdę, że muszę ćwiczyć swoją cierpliwość; Że całkiem dobrze radzę sobie ze scenariuszem – warto rozwijać więcej talentów.

Jako najtrudniejsze zagadnienie młodzież wskazała tworzenie scenariusza
i nagrywanie filmu. Rzeczywiście, te dwa punkty projektu wymagały naszego największego zaangażowania i nakładu pracy. Projekt realizowała grupa, która po raz pierwszy uczestniczyła w tego rodzaju zajęciach, więc bez wątpienia był to bardzo twórczy i efektywny czas.

………………………………………………………………………………….

22 czerwca 2016

Przedstawiamy efekt naszej pracy – etiudę o Świetliku:

 

JANINA JEZIERSKA-BOBAK: SZKOŁA OCZAMI UCZNIÓW (R. SZ. 2015-16)

janina-jezierska-bobak

AUTORKA: Janina Jezierska-Bobak

Gimnazjum nr 3 w Bachowicach

KONTAKT: janinajezierska@gazeta.pl

OPIS: Celem projektu jest doskonalenie warsztatu krytycznego młodzieży poprzez analizę różnych etapów realizacji produkcji filmowej oraz przygotowanie etiudy. Uczniowie w ramach warsztatów będą omawiać wybrane filmy z punktu widzenia scenarzysty, oświetleniowca, autora muzyki, itp. Wykształci to w nich umiejętność kompleksowej analizy dzieła filmowego. Uczestnicy zajęć przygotują również własną etiudę filmową, przedstawiającą szkołę ich oczami. Filmy uczniów zostaną zaprezentowane podczas Festiwalu Szkolnych Projektów.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 4-6 osób

CZAS REALIZACJI: w roku szkolnym 2015-2016, od listopada do marca, 2 godziny co 2 tygodnie; co w sumie dało 20 godz.

………………………………………………………………………………………..

28 listopada 2015

Realizację projektu rozpoczęliśmy dokładnie 10 dni temu, więc jak na razie mamy za sobą pierwsze spotkanie, podczas którego uczniowie zostali zapoznani z projektem, przedstawili swoje oczekiwania i pomysły. Ustaliliśmy zasoby, czyli jakim sprzętem dysponujemy, ponieważ szkoła nie posiada kamery, nie wspomniawszy o programie do montażu filmu.

Przed kolejnym spotkaniem uczniowie postanowili sprawdzić własne możliwości i wykonać indywidualnie krótkie filmiki o sobie lub swoim ulubionym miejscu.

…………………………………………………………………………………………………..

12 grudnia 2015

Podczas spotkania z grupą projektową, które zatytułowałam „ABC filmu” uczniowie zdobywali podstawowe wiadomości o filmie (m.in. czy różni się film fabularny od dokumentalnego i animacji, co to etiuda, jak powinien być bohater filmowy, jakie są zasady pisania scenariusza). Aby podkreślić tematykę spotkania, zaprezentowałam uczniom dwa krótkie filmy, które pokazują różnych bohaterów: Chleb w reżyserii Grzegorza Skurskiego oraz Krótką historię jednej tablicy w reżyserii Feliksa Falka. Oba filmy  pochodzą z projektu/pakietu Filmoteki Szkolnej, którego posiadaczem jest szkolna biblioteka (ja również takowy posiadam).

……………………………………………………………………………….

7 stycznia 2016

Nasze kolejne zajęcia, zatytułowane „Jak korzystać z darmowych narzędzi prawnych – licencje Creative Commons dotyczyły przestrzegania praw autorskich.

………………………………………………………………………………………………………

26 stycznia 2016

Chciałabym napisać trochę więcej na temat prezentacji filmów Chleb i Krótka historia jednej tablicy na zajęciach. Pierwszy z nich jest dość specyficzny, bardzo ważną rolę odgrywa w nim dźwięk. Bardzo dobrze obrazuje, jak ważnym elementem w filmie jest ścieżka dźwiękowa i jak mocno wpływa ona na odbiór całości filmu. Natomiast oba dzieła w oryginalny sposób podchodzą do swoich bohaterów, którymi są nie ludzie, a przedmioty.

Podczas zajęć zwróciłam uwagę uczniów na bohaterów filmowych. W pierwszej kolejności oglądaliśmy film Krótka historia jednej tablicy, po którym młodzież opowiedziała co widziała: zarówno co było widoczne na obrazie, co czuli podczas oglądania, jak i jak film odnosi się do faktycznych wydarzeń. Uczniowie uznali, że takie ujęcie bohatera (którym w filmie jest tablica) jest ciekawe – jeśli nie jest nim człowiek, a jest przedmiot traktowany w różny sposób, w zależności od naszych potrzeb. Jeden z uczestników dyskusji stwierdził, że tablica czasami była samotna i zapomniana.

Następnie oglądaliśmy film Chleb. Najpierw bez dźwięku, zamiast niego uczniowie starali się komentować to, co zobaczyli. W naszej grupie są uczniowie, którzy (w gimnazjum) nie omawiali jeszcze tematu Holokaustu, w związku z tym do momentu ujęcia z lokomotywą mieli oni problemy z określeniem, czym bohater filmu się porusza, natomiast do ujęcia z chlebem – że chodzi o transport więźniów. Stwierdzali, że film jest „nudny” i pytali „kiedy koniec?”. Film wyłączam przed zakończeniem. Następnie pokazałam go jeszcze raz, już z dźwiękiem i wtedy jego odbiór był zupełnie inny. Uczniowie wsłuchiwali się w ścieżkę dźwiękową i bez przeszkód, ani uwag dobrnęliśmy do jego końca. Po zakończeniu projekcji rozmawialiśmy o tym, jak ważną rolę odgrywa dźwięk w dopełnianiu obrazu i ilustrowaniu emocji.

Analiza dźwiękowa filmu Chleb

Projekcja filmu bez dźwięku. Co widać?

– Szybko przesuwające się, charakterystyczne, światła jadącego pociągu.

– Wąski pasek obrazu pozwala dostrzec dalszy plan: lasy, pola i szybko przesuwające się obrazy. Orientujemy się, że jedziemy pociągiem.

– Następnie można zauważyć, że widoczny na ekranie wąski pasek to wyrwana deska, co nasuwa skojarzenie z pociągiem towarowym. A to z kolei kojarzy się z transportem więźniów do obozu Zagłady.

– Kolejna scena pokazuje zatrzymujący się pociąg. Widzimy wyciągnięte z zakratowanego okna ręce oraz kolejarza. Pojawia się główny bohater filmu – chleb.

– Na końcu widzimy jak pociąg rusza i nabiera prędkości. W tej sytuacji chleb, który nie może się przecisnąć przez kratę, spada a obraz z czarno-białego zmienia się na kolorowy i na ekranie pojawia się dedykacja: „Tym, którzy nie wrócili”.

Projekcja filmu z dźwiękiem. Co słychać?

– Charakterystyczny stukot kół, który od razu kojarzy się z jazdą pociągiem.

– Pojawiają się dodatkowe dźwięki: śpiew kobiet, odgłosy odmawianej modlitwy, głosy dzieci, rozmowy, płacz dziecka i wstrząsający szloch kobiety, słyszymy także prośby o wodę. Wszystkie te odgłosy przywodzą na myśl transport więźniów.

– Ponadto, uwagę przyciąga różnorodność języków, jakimi posługują się niewidoczni bohaterowie. Próbujemy wyłuskać informacje, dzięki którym zorientowalibyśmy się, z jakiego kraju pochodzą.

Wnioski:

Dźwięk zwiększa dramatyzm filmu, ponieważ podkreśla ogrom ludobójstwa poprzez różnorodność językową bohaterów oraz ilustruje odczucia jadących (pragnienie, strach). Scena z chlebem pokazuje dramatyczną sytuację osób jadących do obozu (głód). Gdy upadający chleb nabiera koloru, wygląda jakby ktoś przez przypadek go zgubił, jakby był to zwyczajny, normalny dzień.

Film można wykorzystać na lekcji języka polskiego (w kontekście literatury dotyczącej II wojny światowej) lub wiedzy o społeczeństwie (temat „Cień Zagłady”).

…………………………………………………………………………….

04 luty 2016

W ramach zajęć uczniowie zdobyli podstawowe wiadomości o filmie dokumentalnym. Na podstawie materiałów, które otrzymałam z projektu Film na Horyzoncie rozmawialiśmy o ukazywaniu rzeczywistości w filmie dokumentalnym, o tym, kto może być jego bohaterem, jak przygotować scenariusz (czyli 3 pytania: co? jak? dlaczego?) i co można zrobić z nagranym materiałem.

W tym celu zaprezentowałam uczestnikom film Marcela Łozińskiego Ćwiczenia warsztatowe z roku 1986. Jest to dokument ukazujący możliwości manipulowania ludźmi przy użyciu nieuczciwych metod dziennikarskich. Wybrani przechodnie odpowiadają na pytania, a ich odpowiedzi są manipulowane w montażu. Pierwotny sens wypowiedzi zostaje w filmie wypaczony.

Film spodobał się uczniom, mimo że oglądali go w spartańskich warunkach – na niskiej ławeczce szkolnej. Stoliki i krzesła „powędrowały” bowiem na salę gimnastyczną (film oglądaliśmy podczas próbnego egzaminu gimnazjalnego).

W ramach zadania domowego poprosiłam uczniów, by zobaczyli dokument Krzysztofa Kieślowskiego Gadające głowy.

5

………………………………………………………………………………………

18 lutego 2016

Spotkanie rozpoczęło się dyskusją na temat zadania domowego. Młodzież zauważyła różnice pomiędzy Ćwiczeniami warsztatowymi i Gadającymi głowami. Dostrzegli, że bohaterowie dokumentu Kieślowskiego odpowiadali na trzy różne pytania. Pochodzili także z różnych grup społecznych, dzieliła ich płeć i wiek. Podobał im się sposób prezentowania wypowiedzi: od najmłodszych do najstarszych bohaterów.

Kolejnym elementem naszego spotkania było zdobycie wiedzy na temat tworzenia filmu fabularnego. Tutaj było trochę łatwiej. Uczniowie oglądają fabuły, więc z łatwością wskazali ważne elementy, które tworzą film: temat, scenariusz, akcja, zdjęcia, muzyka…

Po tej burzy mózgów wyjaśniłam wszystkim, jak powinniśmy przygotować się do tworzenia scenariusza filmu fabularnego. Tutaj znów wykorzystałam materiały dydaktyczne z Filmu na horyzoncie. Po wykładzie poprosiłam uczniów o zastanowienie się (ćwiczenie indywidualnie lub w parach) i przedstawienie w krótkiej wypowiedzi pomysłu do naszej etiudy, zatytułowanej Szkoła oczami uczniów. Najbardziej aktywni w tej części spotkania okazali się drugoklasiści: Agnieszka, Kamila i Kamil. Ich pomysły odzwierciedlały (żeby nie napisać kopiowały) film Gadające głowy, były też propozycje inscenizowanego dokumentu.

Na podsumowanie zajęć pokazałam uczniom wybrane storyboardy. Najbardziej podobały się storyboardy do filmu Janosik. Prawdziwa historia Agnieszki Holland i Kasi Adamik (rysunki K. Adamik) i szkic Romana Polańskiego do filmu Pianista. Porównali twórczość reżyserów do obrazu Stanisława Wyspiańskiego „Bitwa pod Grunwaldem”.

Porównanie szkiców i finalnego storyboardu Janosika, rys. Mateusz Rakowicz:

4

Szkic Romana Polańskiego i poniżej ramka storyboardu Maxime Rebiere do filmu Pianista:

 3

Bitwa pod Grunwaldem Stanisława Wyspiańskiego:

2

17 marca 2016

Marzec był dla naszej grupy projektowej okresem trudnym, bo grypowym. Spotkaliśmy się dwukrotnie  w dość okrojonym składzie  (na oba spotkanie przyszły tylko po 2 osoby). Pracowaliśmy nad scenariuszem do naszego wspólnego filmu.

Postanowiliśmy również zorganizować „Popołudnie z filmem” dla uczniów gimnazjum. Wybraliśmy  film Janusza Nasfetera  Abel, Twój brat przedstawiający realia szkolne lat 70-tych XX wieku, ale w dalszym ciągu aktualne. Spotkanie miało miejsce 31 marca, czyli już po świętach. Uczestniczyło w nim około 25 gimnazjalistów. To doświadczenie pokazuje, że powinniśmy częściej organizować podobne spotkania dla młodzieży. Kolejne mamy już w planach. A oto jak reklamowaliśmy nasze „Popołudnie z filmem”:1

………………………………………………………………………………..

7 kwietnia 2016

Po wspólnej dyskusji nad pomysłami i wersjami scenariuszy uznaliśmy, że stworzymy film – fotokast, który nie wymaga gruntownego przygotowania filmowego, jest czymś pomiędzy filmem a fotoreportażem. W nasz fotokast wpleciemy krótkie ujęcia nakręcone kamerą, które wzbogacą jego formę. Na kolejne zajęcia, czyli 21 kwietnia, uczniowie mają przygotować zdjęcia. Wybierzemy najciekawsze ujęcia, z których ułożymy naszą opowieść. Może uda nam się także nakręcić krótkie wypowiedzi, które będą mogły uzupełnić fotokast.

…………………………………………………………………………….

25 kwietnia 2016

Przedstawiam filmik, który moi uczniowie Mateusza i Gabrysi nakręcili na konkurs:

………………………………………………………………..

10 maja 2016

Nim wpadliśmy na pomysł, że stworzymy fotokast, pracowaliśmy nad scenariuszem filmu. Przedstawiam Wam rezultaty tej pracy. Tekst stworzyła Kamila Stańczyk, a pomagała jej Aldona Stochmal. Obie są uczennicami klasy I gimnazjum. Niestety na razie nie będziemy realizować tego scenariusza, może uda się to w przyszłości.

 

Scenariusz filmu pt. Kartka z dziennika, czyli szkoła oczami uczniów

SCENA 1: PRZED DRZWIAMI SZKOŁY

Prowadzący: Jest godzina 7.50 właśnie do naszej szkoły przybywają tłumy uczniów.

(WSTAWKA ZE ŚMIECHEM)

Prowadzący: Jest godzina 8:00 właśnie teraz do szkoły wchodzą te flądry jedne.

SCENA 2: W SZATNI

Prowadzący: Teraz uczniowie przygotowują się do zajęć. Zmieniają obuwie i ściągają kurtki.

Głos: Czy lubisz szkołę?

Głos: Tak, bardzo. Jest to miejsce przyjazne mi od dzieciństwa.

Prowadzący: Jak widać szkoła sprzyja uczniom.

(WSTAWKA ZE ŚMIECHEM)

Prowadzący: Teraz, jak co dzień, uczniowie mają czas na przepisanie zadań i zrobienie ściąg na sprawdzian. Co odpisujesz?

Głos: A matmę, nie chciało mi się zrobić w domu.

Prowadzący: A tu widać szykuje się ściąga. Dlaczego?

Głos: Żeby być dobrym uczniem, trzeba ściągać.

SCENA 3: LEKCJA POLSKIEGO

Nauczyciel: Proszę wymienić przypadki. Hmm może…

Głos: Mianownik, dopełniacz, celownik, biernik, narzędnik, miejscownik, wołacz

Nauczyciel: Pięknie piątka z +

(WSTAWKA ZE ŚMIECHEM)

Nauczyciel: Kto nam wymieni przypadki.

Nikt nie podnosi ręki do góry.

Nauczyciel: Może… A ile mamy przypadków?

Klasa: siedem

Głos: 1 – przypadek miałem raz jakiś przypadek, 2 – spotkałem się z dziwnym przypadkiem, 3 – mamy ileś tam przypadków w j. polskim, 4 – przypadł mi do gustu przypadek. 5 – chce się spotkać z przypadkiem, 6 – Przypadek to czasownik 7 – Czy to jest przypadek, że jestem pytany?

SCENA 4: LEKCJA MATEMATYKI

Nauczyciel: A teraz poproszę was, abyście odpowiadali na moje pytania. A więc zaczynamy. Ile jest 2 plus 2 dzielone na 2?

Uczniowie: 2

Nauczyciel: A -187-(-65)

Uczniowie: -122

(WSTAWKA ZE ŚMIECHEM)

Nauczyciel: A teraz poproszę was abyście odpowiadali na moje pytania. A więc zaczynamy ile jest 2 plus 2 dzielone na 2?

Uczniowie: 6

Nauczyciel: A -187-(-65)?

Uczniowie: -252

SCENA 5 LEKCJA: JĘZYKA OBCEGO

Nauczyciel: Dzisiaj napiszemy kartkówkę z…

(WSTAWKA ZE ŚMIECHEM)

Nauczyciel: Dzisiaj napiszemy kartkówkę z…

Uczniowie: Nie.

Nauczyciel: Cicho mi tam!

SCENA 6: LEKCJA PLASTYKI

Głos: Bardzo się starałem nad tą pracą, przedstawia ona „Sad Pełen Jabłek”.

Nauczyciel: Ślicznie, będzie duża 6 w dzienniku.

(WSTAWKA ZE ŚMIECHEM)

Nauczyciel- I co przedstawia ten twój obrazek?

Głos: To nie ja to zmalowałem.

Nauczyciel: To ty, to twoja praca.

Głos: To naprawdę nie ja. Ja nie zrobiłem tych plam.

SCENA 7: PRZERWA

Prowadzący: W czasie przerwy uczniowie mogą korzystać ze zdrowego sklepiku, biblioteki i oczywiście korytarza.

(WSTAWKA ZE ŚMIECHEM)

Prowadzący: W czasie przerwy uczniowie jak to zawsze przepisują zadania.

SCENA 8: I DO DOMU

Prowadzący: I do domu. A tam zaś nauka, gdyż uczniowie muszą byś zawsze przygotowani na jutrzejsze zajęcia. Po szkole oprowadził was…. Do widzenia.

(WSTAWKA ZE  ŚMIECHEM)

Prowadzący: Nareszcie wychodzimy z budy i idziemy do domu. Mówił dla was… Siema!

…………………………………………………………………

14 czerwca 2016

Realizacja projektu filmowego była ciekawym doświadczeniem i dla mnie jako opiekuna i dla moich uczniów. Młodzież jest otwarta na wiedzę alternatywną i chętnie z niej czerpie. Mam nadzieję, że uczestniczący w projekcie uczniowie zastosują się w przyszłości do słów Lesa Giblina Wiedza sama w sobie nie ma żadnej wartości. Cenną czyni ją jej stosowanie. Innymi słowy, świat nie odpłaca ci za to, co wiesz. Świat odpłaci ci za to, co robisz, i bez obawy będą próbować tworzyć własne filmy.

Projekt udało się zrealizować w całości. Jego efektem końcowym jest krótki film – fotocast, zatytułowany tak samo jak projekt. Mocną stroną mojego projektu były spotkania grupy projektowej, na których oglądaliśmy filmy i o nich rozmawialiśmy. Dodatkowo także wieczory filmowe, zorganizowane dla młodzieży gimnazjalnej. Natomiast jego słabą stroną – praca młodzieży nad filmem końcowym. Problemy zaczęły się pojawiać już na etapie pracy nad scenariuszem. Na szczęście w miarę szybko doszliśmy do porozumienia, co tak naprawdę potrafimy na dzień dzisiejszy „wyreżyserować”. Kiedy pojawił się stosowny pomysł to okazało się, że nie wszyscy członkowie grupy projektowej potrafią, czy też chcą wystąpić przed kamerą. Pokonaliśmy również ten problem – wystąpili ci chętni i odważni.

Mam zamiar kontynuować edukację filmową. Jeśli się uda, to na zajęciach artystycznych lub w formie szkolnego koła filmowego. Gdybym ponownie miała zrealizować ten projekt, to częściowo zmieniłabym jego formułę. Młodzi ludzie przystąpili do niego z różnymi oczekiwaniami. Część z nich chciała się dowiedzieć, jak powstaje film i jakiś „nakręcić”, niekoniecznie jednak stając przed kamerą. Część chciała tylko oglądać i rozmawiać o filmach. W przyszłym działaniu muszę te oczekiwania uczniów wziąć pod uwagę i dobrze wyważyć.

Co mogłabym poradzić innym osobom przystępującym do realizacji filmowych projektów z uczniami? Żeby nie bali się ich realizować, w tym przede wszystkim realizować pomysły dzieci, mogą one bowiem pozytywnie nas zaskakiwać.

IZABELA WYPPICH: GIMNAZJALNA SZKOŁA FILMOWA (R. SZ. 2014-15)

 

izabela-wyppich.jpg

AUTORKA: Izabela Wyppich

Z.S.O. nr 1 w Rudzie Śląskiej

KONTAKT: wyppich@gmail.com

OPIS: Autorski program zajęć artystycznych realizowany w drugiej klasie gimnazjum w ramach przedmiotu zajęć artystycznych. Program opiera się na połączeniu praktyki filmowej z teorią oraz uczestnictwem w zajęciach Akademii Nowych Horyzontów w kinie Światowid w Katowicach

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

OSOBY ZAANGAŻOWANE W PROJEKT: 32 oraz pracownicy zaprzyjaźnionych organizacji: Kina Patria, Kina Światowid, Stowarzyszenia INNI

CZAS REALIZACJI: Zajęcia obowiązkowe, odbywające się przez dwie godziny tygodniowo, łącznie 64 godziny lekcyjne w roku szkolnym 2014-2015

……………………………………………….

Projekt „Gimnazjalna szkoła filmowa” był autorskim programem zajęć artystycznych realizowanym w drugiej klasie gimnazjum w ramach przedmiotu zajęć artystycznych. Program opierał się na połączeniu praktyki filmowej z teorią oraz uczestnictwem w zajęciach Akademii Nowych Horyzontów w kinie Światowid w Katowicach.

Projekt udało się zrealizować w całości. We wrześniu przeprowadzono szereg lekcji teoretycznych na temat podstaw języka filmowego. Przeprowadzono siedem spotkań w kinie składających się na pokaz filmu i prelekcję. Przeprowadzono również lekcje podsumowujące poszczególne filmy, z wykorzystaniem różnorodnych metod (takich jak praca grupowa nad mapą myśli, tworzenie recenzji, drama). Na koniec roku przeprowadzono też lekcję podsumowującą z całości projektu edukacji w kinie. Jeżeli chodzi o praktykę filmową, udało się zrealizować założenia prawie w całości, nawet dodając wcześniej nie planowane ćwiczenia. Efektem pracy uczniów jest zrealizowany wspólnie materiał filmowy do dokumentu w stylu Gadających Głów, szereg ćwiczeń operatorskich oraz krótkie, autorskie mastershoty. Jedyną rzecz, która sprawiała grupie problem był montaż materiału dokumentalnego.

Moim zdaniem najmocniejszą stroną projektu jest jego powtarzalność (nie jest realizowany na zasadzie jednorazowego „eventu”, ale jest wpisany w program nauczania i strategię rozwoju szkoły). Drugą sprawą jest jego różnorodność. Program skupia się zarówno na podstawach teoretycznych wiedzy o filmie, aktywności kulturalnej – uczestnictwie w edukacji filmowej w kinie Światowid w Katowicach i organizacji przez uczniów zajęć filmowych szkolnego festiwalu filmowego. Oczywiście ważne miejsce w projekcie zajmowała także praktyka filmowe realizowana za pomocą ćwiczeń jak i większych projektów.

Słabą stroną projektu były ograniczenia techniczne – nie zawsze uczniowie posiadali odpowiedniej jakości sprzęt, statywy. Szkoła nie dysponuje niestety zapleczem potrzebnym do realizacji profesjonalnych warsztatów artystycznych w jakiejkolwiek dziedzinie. Drugą sprawą były problemy wynikające z tak dużej grupy osób (32 uczniów). Mimo podziału na mniejsze grupy, trudnością pozostawała współpraca w tych grupach, co zresztą jest piętą achillesową całej polskiej edukacji od szkoły po uniwersytet.

W przyszłym roku na pewno poświęcę więcej czasu zagadnieniom montażowych, dysponujemy od kilku tygodni nową pracownią informatyczną, co daje możliwość organizacji zajęć ćwiczeniowych z montażu. Skupię się też na pozyskaniu pieniędzy na szkolny sprzęt. Zwłaszcza statywy i ewentualnie aparat/aparaty z funkcją nagrywania. Mam też zamiar zrealizować nowy zestaw zajęć praktycznych

Żałuję, że z mojej winy nie dałam rady częściej konsultować się z prowadzącymi oraz regularniej (zwłaszcza w drugim semestrze) dostarczać materiałów na bloga. Jestem bardzo zadowolona, że mogłam realizować drugi rok Akademii w szkole, dzięki czemu w końcu udało mi się, a raczej byłam zmuszona, do poprowadzenia dokumentacji działań i lepszej organizacji pracy oraz działań z uczniami. Wcześniej nie zwracałam tak uwagi na dokumentowanie swojej pracy co było błędem.

……………………………………………….

Koniec roku szkolnego to również koniec zajęć artystyczno-filmowych, czyli naszej gimnazjalnej filmówki. 24 czerwca uczniowie w kreatywny sposób podsumowali swoje całoroczne działania. W kinie Patria w Rudzie Śląskiej odbył się zorganizowany przez nich przy współpracy z DKF „In-ni” I Szkolny Dzień Filmowy.  Ponad 360 uczniów naszej szkoły wraz z nauczycielami zobaczyło filmy autorstwa kolegów, w tym przygotowane specjalnie na tę okazję mastershoty oraz komedię francuską Rozumiemy się bez słów Erica Lartigau. Przed salą filmową można było spotkać postacie z kultowych filmów oraz ściankę dla gwiazd.

aaaaa1

aaaaa2

aaaaa4

aaaaa6aaaaa7aaaaa8

aaaaaa5

……………………………………………….

Powoli kończy się rok pracy z filmem na zajęciach artystycznych. Pozostało tylko przygotować filmiki, które pokaże klasa zajęć filmowych na szkolnym festiwalu filmowym. Na warsztat tym razem wzięty został mastershot. W trakcie ostatnich kilku zajęć wszystkie trzy grupy przygotowywały swój własny, oparty na autorskim pomyśle, krótki filmik w jednym ujęciu. Praca miała opowiadać o szkole oraz nawiązywać do wylosowanego słowa: klucz, okulary, zegar.

A oto efekty:

……………………………………………….

Prace nad dokumentem o szkole trwają pełną parą. Trzy ekipy próbują swoich sił w poszukiwaniu i nakłanianiu byłych absolwentów do zwierzeń przed kamerą na temat  swoich szkolnych lat.  Nie zawsze jest to łatwe, ale udało się już nagrać sporo wywiadów. Dzięki pracy montażystów klasowych mamy pierwsze próbki naszego wspólnego filmu. Na pierwszy ogień krótka opowieść o niezwykłych, szkolnych miejscach 🙂

……………………………………………….

Na ostatnich zajęciach filmowych przed feriami szlifowaliśmy nasze umiejętności operatorskie. Niektórzy z uczniów trzymali kamerę po raz pierwszy w ręku, a za statyw służyły stoły, ale za to wszyscy mieli niezłą frajdę i zabawę. Polem działania każdej z grupy była cała szkoła. Uczniowie samodzielnie wybrali plenery oraz przeprowadzali rozmowy między sobą i nagrywali odpowiedzi na wylosowane przez nich pytania o pierwszą miłość, pierwszy dzień w szkole i najzabawniejsze zdarzenie, mieli za zadanie również poobserwować nagrywane osoby przed wypowiedzią. Ćwiczenie polegało na podłożeniu nagrywanego dźwięku pod nieruchome twarze. Zmontowany materiał obejrzeliśmy wspólnie komentując efekty i zastanawiając co należy poprawić przy realizacji następnych ćwiczeń i nagrań do dokumentu.

bbbbbbbbbbb2

bbbbbbbbbbbbbbbbb

bbbbbbbbbbbbbbbbb3

bbbbbbbbbbbbbbbbbbb4

……………………………………………….

Pracę nad projektem filmowym pora zacząć 🙂
Na dzisiejszych zajęciach uczniowie musieli po raz pierwszy zmierzyć się z problemem tegorocznego projektu filmowego. W tym roku zajęcia filmowe przygotują na obchody rocznicowe istnienia szkoły i z tej okazji przygotują film dokumentalny w stylu Gadających głów. Ze względu na liczebność klasy powstały trzy grupy projektowe. Każda w swoim gronie przeprowadziła burzę mózgów jak ma wyglądać praca nad dokumentem. Wybrano także liderów każdej grupy oraz podzielono się zakresem obowiązków. Na koniec wspólnie przygotowaliśmy listę pytań do uczniów, nauczycieli, pracowników i absolwentów szkoły, które będą podstawą filmu.

20141201_140147

20141201_135933

20141201_135942

……………………………………………….

Na ostatnich zajęciach filmowych rozmawialiśmy o obejrzanym na ostatnim wyjściu do kina nowozelandzkim filmie Boy Taika Waititiego. Obraz ten wzbudził szereg kontrowersji, wywołał też w klasie dyskusję na temat iluzji, nieodpowiedzialnych rodziców i sposobu rozmawiania o narkotykach i przemocy w kinie. W drugiej części zajęć uczniowie podzielili się na grupy i wspólnie wykonywali mapy mentalne na dwa tematy: sposobu pokazania kultury masowej oraz kultury regionalnej w filmie. Przy pracy mogli zarówno korzystać ze swoich notatek z prelekcji, jak i wyszukiwać potrzebne im informacje w sieci, zwłaszcza te dotyczące kultury Maorysów.

20141124_134906

20141124_134551

20141124_135048

20141124_135130

……………………………………………….

Nasza grupa zajęć artystycznych filmowych jest już po pierwszych zajęciach zorganizowanych dla nas w kinie „Światowid” w Katowicach. Dla naszych uczniów było to miejsce kompletnie nieznane. Wielu z nich nie zdawało sobie sprawy, że w jednym z podwórek przy głównej ulicy 3 Maja mieści się kino działające w tym miejscu od przeszło stu lat. Przed pierwszą projekcją pani Beata Piotrowska-Michalska, edukatorka z ramienia kina, przedstawiła uczniom historię tego miejsca, najstarszego kina studyjnego w Katowicach oraz jego charakter, różniący się od kin do tej pory odwiedzanych przez naszych gimnazjalistów. Sporym szokiem kulturowym dla niektórych z nich był brak popcornu i coli oraz gigantycznej masy reklam puszczanych przed filmem.

Na pierwszy ogień uczniowie mogli zobaczyć Dziewczynkę w trampkach Haifay Al-Mansoury – obsypany nagrodami film o życiu kobiet w Arabii Saudyjskiej, po którym uczestniczyli w dyskusji na temat znaczenia tradycji w ich własnym, codziennym życiu.

aaaaa

DOROTA PASEK: MY W OBIEKTYWIE (R. SZ. 2014-15)

dorota-pasek

AUTORKA: Dorota Pasek

Gimnazjum nr 2 w Koninie

KONTAKT: pasekdota@gmail.com

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie klas 1a i 2c

CZAS REALIZACJI: rok szkolny 2014-2015

………………………………………………..

Projekt zakładał całoroczną pracę z uczniami nad krótkimi informacjami filmowymi z życia szkoły. Materiały umieszczano na facebookowym fanpagu szkoły. Można je również odnaleźć na Youtube. W projekt zaangażowali się przede wszystkim uczniowie klas 1a i 2c, w których realizowana jest innowacja pedagogiczna „W stronę kultury”, łącznie około dziesięciu stałych współpracowników pod opieką D. Pasek i M. Krzymińskiej.

Nie narzucaliśmy z góry ról, uczniowie sami odkrywali, jaka funkcja odpowiada im najbardziej. Dzięki temu każdy był dziennikarzem, kamerzystą i montażystą. Jednak szybko wśród grupy uczniów biorących udział w projekcie, nastąpił podział prac. Myślę, że to jedna z mocniejszych stron projektu – odkrywanie własnych zainteresowań, możliwości oraz ograniczeń.

Po roku pracy uczniowie wiedzą, że w natłoku wielu zajęć, niezwykle trudno jest realizować materiał na czas, a samo robienie zdjęć to dopiero początek pracy. Nasz projekt ewoluował, zmienialiśmy formułę pokazywania informacji, nadal szukamy takiej, która wydaje się zaspokajać nasze potrzeby i możliwości. Nie kończymy projektu, na pewno będziemy nad nim pracować w kolejnym roku, a może i kolejne dwa lata, póki w szkole będą te klasy, które go rozpoczęły.

Walczymy z ograniczeniami ze strony sprzętu. Potrzeba nam lepszej kamery i mikrofonu, bo dźwięk zrobionych filmów niestety nie jest najlepszy. Nie wspomnę o komputerze i programie do montażu. Na razie nie ma pomysłu skąd wziąć fundusze na niezbędne unowocześnienia.

Efektem realizacji projektu jest również rozpropagowanie idei robienia uczniowskich filmów zarówno wśród uczniów jak i nauczycieli. Efekty widać – uczniowie robią filmy na język polski, historię, wos, edukację dla bezpieczeństwa, wychowanie fizyczne. Opowiadają o swoich zainteresowaniach, biorą udział w konkursach, tworzą filmy z imprez klasowych, wycieczek. Oczywiście uczniowie robili już wcześniej własne filmy, ale raczej prywatnie, często ukrywając swoje dokonania, a przede wszystkim nie wykorzystywali swych umiejętności w sferze edukacji. Teraz działania filmowe na stałe zagościły w szkole.

Ilustracją do naszej pracy są dwa filmy, zwiastun turnieju bocci:

 

oraz relacja z tego turnieju:

JANUSZ LEWOŃ: THE HAPPY TRAVELLER PUPPET (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTOR: Janusz Lewoń

Z.S. nr 1 w Brwinowie

KONTAKT: edukator.lewon@gmail.com

OPIS: Uczniowie przygotowują się do przyjęcia lalki, wymyślając fabułę jej pobytu w Polsce. Następnie rozpisują scenariusz na kolejne epizody, decydując w jakiej technice będą one rejestrowane ( film dokumentalny, fabularny, wywiad, sesja fotograficzna). Poznają techniczną stronę wybranej formy rejestracji. Animują lalki w różnych technikach animacyjnych. Realizują filmy i dokumentację podczas pobytu w Polsce lalki. Umieszczają dokumentację na platformie TwinSpace.

POZIOM SZKOŁY: Szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie klasy piątej i dodatkowi, starsi uczniowie, nauczyciele zaangażowani w projekt eTwinning.

CZAS REALIZACJI: rok szkolny 2014-2015

Etap pierwszy – przygotowanie (2 miesiące).

Etap drugi – realizacja dokumentacji (1 miesiąc).

Etap trzeci – postprodukcja (2 miesiące).

Etap czwarty – dystrybucja (2 miesiące).

……………………………………………….

Znaleźliśmy się w punkcie zwrotnym. Francuscy partnerzy projektu nie wywiązali się ze swoich zobowiązań – nie dotarła do nas lalka Guignol, z udziałem której mieliśmy nakręcić film o przygodach w Polsce i odesłać ją dalej do Gruzji. Na liczne maile nie było odpowiedzi, w końcu napisaliśmy do pozostałych partnerów, którzy również czekają, by wspólnie zastanowić się, co możemy zrobić dalej. Rozważamy stworzenie nowej lalki i wysłanie jej w świat, znaleźliśmy nawet 1 – ze spektaklu Guignol w tarapatach z roku 1954, autorstwa Janinę Kiljan-Stanisławską.

Oprócz projektu „The Happy Traveller Puppet” bawimy się filmując krótkie formy, ma to oczywiście charakter warsztatowy. Np. Wzięliśmy udział w konkursie filmowym na klip o czytaniu książek organizowanym przez MEN. Sfilmowaliśmy także bal gimnazjalny, a teraz szykujemy się do teledysków z okazji dnia wiosny.

janusz-lewoc5843

janusz-lewoc5846

……………………………………………….

Z przykrością stwierdzam, że projekt nie powiódł się. Zabrakło koordynacji działań, praca była niesystematyczna i nie doprowadziła do zadowalających rezultatów, czyli do powstania wartościowego filmu. Próba ratowania projektu w maju 2015 roku była spóźniona i bez entuzjazmu ze strony uczestników. W związku z tym projektu nie udało się zrealizować w całości. Doszły dodatkowe elementy, takie jak budowanie lalki, przeszczep serca lalce i przekazanie lalki Włochom, ale nie taki był plan wyjściowy.

Ostatecznie lalkę – Artura, na której opierał się projekt, dostaliśmy z Francji. Zorganizowaliśmy z nią sesje zdjęciowe i filmowe w szkole oraz w mieście. Zmodyfikowaliśmy Artura, nadając mu twarz i odesłaliśmy zgodnie z harmonogramem do Włoch.

lalka

Gdybym miał ponownie realizować projekt, oparłbym go o polską lalkę z charakterem. Wyposażył ją w biografię i pozwolił poszukać miejsc, które warto zobaczyć w miejskim pejzażu, nawiązać kontakt z ludźmi, dać możliwość konfrontacji z nieprzygotowanym odbiorcą.

janusz-lewoc5841

janusz-lewoc5845

janusz-lewoc5844

AGNIESZKA ANTOSZKIEWICZ-BAJC: PRZYGODA Z FILMEM (R. SZ. 2014-15)

1

 

 

 

 

 

AUTORKA: Agnieszka Antosiewicz-Bajc

Z.S.O. nr 4 w Gdyni

KONTAKT: bajc@tlen.pl

OPIS: Projekt będzie realizowany przez uczniów Gimnazjum nr 2 w Gdyni podczas zajęć artystycznych przez 30 godzin lekcyjnych oraz w ramach koła filmowego w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 4.

POZIOM SZKOŁY: Gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 30 osób

CZAS REALIZACJI: 30 godzin w roku szkolnym 2014 i 2015

…………………………..

W ramach koła filmowego 11.09.2014 r. uczniowie XIII LO gościnnie uczestniczyć w warsztatach „Młodzi dla historii” zorganizowanych w ramach VI Festiwalu Filmowego „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” w Gdyni. Celem warsztatów było zachęcenie młodzieży do realizacji własnych filmów dokumentalnych o tematyce historycznej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

……………………………

W dniach od 17 do 20 września 2014 r. zorganizowałam dla uczniów, nauczycieli i rodziców z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 oraz Gimnazjum nr 2 w Gdyni możliwość uczestniczenia w 39 Festiwalu Filmowego w Gdyni. Społeczność szkolna w ramach szkolnych zajęć obejrzała następujące filmy: Obywatel, reż. Jerzy StuhrObietnica, reż. Anna Kazejak, Miasto 44, reż. Jan Komasa; Bogowie, reż. Łukasz Palkowski. W ramach koła filmowego uczniowie XIII LO zainteresowani filmem i dziennikarstwem wzięli udział w konferencji prasowej z udziałem Magdaleny Piekorz, reżyserki filmu Zbliżenia oraz aktorów Ewy Wyśniewskiej, Joanny Orleńskiej i Mariety Żukowskiej.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

……………………………

8 listopada 2014 r. zorganizowałam wycieczkę do Warszawy, podczas której uczniowie XIII LO i Gimnazjum nr 2 w Gdyni uczestniczyli w kolejnej edycji Akademii Filmoteki Szkolnej.

Do uczestnictwa w warsztatach przygotowaliśmy się w ramach koła filmowego. Naszym zadaniem było napisanie scenariusza na podstawie sceny z filmu Rejs w reżyserii Marka Piwowskiego, w której Zdzisław Maklakiewicz oraz Jan Himilsbach rozmawiają o polskich filmach.
Zajęcia w Warszawskiej Szkole Filmowej odbyły się w godzinach od 10:00 do 18:00 i podzielono je na dwie części: warsztat reżysersko-operatorski oraz warsztat montażowy.

W trakcie przygotowania filmu nauczyliśmy się zasad współpracy w zespole filmowym oraz BHP na planie filmowym. Poznaliśmy tajniki gry aktorskiej. Już wkrótce zapraszamy do obejrzenia naszych filmów.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

6

……………………………

W ramach konkursu „Krótkie Formy Filmowe” uczniowie Gimnazjum nr 2 i XIII Lo w Gdyni uczestniczyli 27 stycznia 2015 roku w warsztatach filmowych zorganizowanych przez Gdyńską Szkołę Filmową. Celem konkursu jest uświadomienie młodzieży zagrożeń związanych z cyberprzestępczością oraz potrzebą poszanowania praw autorskich, w szczególności własności intelektualnej. Uczniowie poszukują pomysłu na film o cyberprzemocy.

W ramach zajęć artystycznych gimnazjaliści w październiku i listopadzie pracowali w pięciu zespołach nad 2-minutowym filmem w ramach konkursu Tesco dla szkół Kulinarni Odkrywcy. Filmy grup „Kalafiory” i „Apokalipsa” zostały zgłoszone do udziału w konkursie. W terminie od 17 listopada do 15 grudnia internauci mogli oglądać i głosować na filmy.

Ponadto, w ramach projektu edukacyjnego „Włącz się. Młodzi i media” uczennice gimnazjum nagrały 30-sekundowy spot reklamowy na temat oszczędzania energii i wzięły udział w konkursie filmowym Energooszczędzanie na ekranie!. Prace nad filmem opisały na blogu, a sam film zamieszczono pod tym adresem.

Oprócz tego, uczennice obu szkół biorą udział w projekcie Film na Horyzoncie, a uczniowie liceum pracują nad stworzeniem dokumentu poświęconego uczestnikowi wydarzeń grudnia 1970 – Jerzemu Stanisławowi Ficowi.

……………………………………

W dniu 11 kwietnia 2015 r. młodzież z XIII LO i Gimnazjum nr 2 w Gdyni uczestniczyła w warsztatach „Skrytykuj!”, które odbyły się w Warszawskiej Szkole Filmowej. Podczas wydarzenia uczestnicy tworzyli wideo-recenzję dotyczącą filmu Obietnica oraz dowiedzieli się, jak wykorzystywać światła w filmie.

A oto praca uczniów XIII LO nad filmem dokumentalnym pt. Wydarzenia w ramach projektu „Opowiem Ci o wolnej Polsce” – wywiad z panem Jerzym Ficem:

……………………………..

Cele projektu zostały zrealizowane. Uczniowie nauczyli się pisać scenariusze, scenopisy, nakręcili i zmontowali sceny do filmu według własnego pomysłu. Analizowali filmy wyszukując tzw. punktów zwrotnych w filmie, zwracali uwagę na ruch kamery podczas różnorodnych scen oraz wykorzystywane plany filmowe do budowania w filmie napięcia.

W realizację projektu było zaangażowanych aż 29 uczniów, wzięli oni udział w następujących działaniach:
– konkursie filmowym Tesco dla szkół „Kulinarni odkrywcy”

– konkursie Krótkie Formy Filmowe pt. „Cisza na planie”

– projekcie Film na Horyzoncie

– Wielkim Teście o Polskim Filmie

Najmocniejszą stroną projektu okazała się różnorodność zadań do wykonania, ale również możliwość udziału młodzieży w warsztatach filmowych. Natomiast najsłabszą – brak sprzętu, który uniemożliwił uczniom nagranie filmu lub jego montaż w terminie.

Projekt „Przygoda z filmem” zawierał w sobie różnorodne działania mające na celu zainteresowanie młodzieży filmem. Uczniowie uczestniczyli w warsztatach filmowych zorganizowanych przez Gdyńską Szkołę Filmową, Akademię Nowe Horyzonty oraz Warszawską Szkołę Filmową. Gdybym realizowała projekt ponownie, myślę, że skupiłabym się na jednym konkretnym projekcie filmowym, aby lepiej dopracować efekt końcowy filmów zrealizowanych przez młodzież. Łatwiej byłoby również pracować tylko z jedną grup.

Warto dodać, że praca z młodzieżą gimnazjalną i licealną są zdecydowanie inne. Filmy młodzieży licealnej mają lepiej dopracowany scenariusz i ciekawszy montaż.

Jestem dumna z moich uczniów, gdyż samodzielnie ukończyli kurs Film na Horyzoncie oraz prezentowali swoje prace na konkursach.

Na stronie Film na Horyzoncie (tutaj i tutaj) dostępne są filmy zrealizowane przez uczestników.

78

AGNIESZKA FARYNA: NAKRĘĆMY SIĘ SAMI (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

AUTORKA: Agnieszka Faryna

Publiczne Gimnazjum nr 52 Ojców Pijarów w Krakowie

Kontakt: farynaagnieszka@interia.pl

OPIS: Projekt skierowany jest do uczniów klas drugich gimnazjum, którzy w tym roku szkolnym zobligowani są do zrealizowania projektu edukacyjnego (obowiązkowy). Projekt ten wpisywany jest na świadectwo.

W trakcie trwania projektu młodzież poznaje poszczególne etapy powstawania filmu, uczestniczy w nich. Efektem finalnym projektu jest stworzenie przez uczniów własnych filmów.

POZIOM SZKOŁY: gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: maksymalnie 20 uczniów i 2 nauczycieli

CZAS REALIZACJI: 2 godziny co 2 tygodnie, razem – przynajmniej 32 godziny, rozłożone na cały rok szkolny

…………………………………

Realizacja projektu rozpoczęła się na początku października 2014 r. i spotkała się z ogromnym zainteresowaniem ze strony młodzieży – liczba osób chętnych do wzięcia udziału w projekcie kilkakrotnie przewyższyła przewidzianą ilość miejsc (20 osób). Uczniowie niezwykle entuzjastycznie zareagowali na możliwość poszerzenia swej wiedzy z zakresu filmu oraz nakręcenia własnego dzieła filmowego.

Spotkania projektowe odbywają się co dwa tygodnie; do tej pory realizowane były zajęcia teoretyczne, które obejmowały takie zagadnienia jak:
a) język filmu: plany filmowe, struktura filmu (klatka, kadr, ujęcie, scena, sekwencja), kąt widzenia kamery, ruch kamery;
b) podstawowe zasady kompozycji kadru;
c) budowa scenariusza i struktura fabuły;
d) film dokumentalny – sonda społeczna (na podstawie Gadających głów Krzysztofa Kieślowskiego).

Oprócz zagadnień teoretycznych na zajęciach odbywają się ćwiczenia praktyczne, które uczą młodzież pracy za i przed kamerą:
a) aranżacja scenek z wykorzystaniem wiedzy o ruchu kamery;
b) przygotowywanie zdjęć na zadany temat (moja okolica, portret) z wykorzystaniem wiedzy o kompozycji kadru;
c) nakręcenie sondy społecznej z zamiarem zmontowania materiałów przygotowanych przez wszystkich uczestników projektu w jeden film.

W listopadzie zorganizowaliśmy bardzo udaną wycieczkę do Warszawy na wystawę organizowaną przez WFDiF Plan filmowy Miasto ’44, w trakcie której uczniowie poznali tajniki pracy na prawdziwym planie filmowym. Wcześniej zostali ucharakteryzowani, przebrani w stroje z epoki. Wizyta na wystawie przybliżyła młodzieży proces powstawania filmu od momentu przygotowania planu filmowego do chwili zakończenia zdjęć.

234

Ogromnym plusem zajęć jest entuzjazm młodzieży: temat projektu (kręcenie filmu) okazał się strzałem w dziesiątkę – kultura obrazkowa to medium, jakim uczniowie chcą komunikować się ze światem!
Problemem jest sprzęt: mamy tylko trzy profesjonalne kamerki filmowe, sporo materiału uczniowie kręcą aparatami fotograficznymi i materiał ten jest słabej jakości. Wciąż nie zakupiliśmy programu do montażu materiału filmowego – zrobimy to do końca grudnia, aby zajęcia praktyczne z montażu zacząć już w styczniu.

…………………………………

W grudniu i styczniu odbyło się mniej zajęć z uwagi na okres świąteczny oraz zakończenie pierwszego semestru nauki, jednak udało nam się wiele nauczyć. Tematyka zajęć:

  1. a) mastershot –przygotowanie teoretyczne i kręcenie przez uczniów własnego materiału filmowego,
    b) zakupienie programu do montażu filmów (Corel Video Studio),
    c) jak kręcić sceny dialogowe – zachowanie osi kontaktu. Nagrywanie przez uczniów własnego materiału,
    d) zajęcia z obsługi programu Corel Video Studio – uczniowie montują swoje sceny dialogowe.

Młodzież bardzo szybko nauczyła się obsługiwać program do montażu, dlatego sądzę, że montowanie w przyszłości własnych materiałów filmowych nie będzie stanowiło dla nich problemu.

W drugim semestrze (obecnie trwają ferie) przechodzimy już do pracy nad filmami uczniowskimi: wybór gatunku filmowego, tworzenie scenariusza, przygotowania do zdjęć, kręcenie materiału filmowego i wreszcie montaż. W marcu zamierzamy również zrobić krótką prezentację naszego projektu na Dzień Otwarty szkoły (dla kandydatów do klas pierwszych).

…………………………………………

Uczniowie realizujący projekt zostali podzieleni na grupy, w obrębie każdej z nich powstał film. Pracując nad własnym materiałem filmowym, świadomie wykorzystywali wiedzę zdobytą na zajęciach, chętnie uczestniczyli w zajęciach i ćwiczeniach praktycznych. Na końcu zajęć przyznali, iż praca nad własnym filmem to świetna zabawa, niezwykle rozwijające doświadczenie, ale też bardzo ciężkie wyzwanie, które wymaga kolektywnej pracy całego zespołu. Stwierdzili również, że zajęcia zmieniły ich odbiór dzieła filmowego – teraz jest pełniejszy, bardziej świadomy.

Właściwie mogę powiedzieć, że projekt udało się zrealizować w całości, jeśli chodzi o część związaną z samym procesem kręcenia i montowania materiału filmowego. Niestety zakończenie projektu (noc filmowa, na której prezentowane są nakręcone filmy) została przeniesiona na początek września ze względu na małą ilość czasu w czerwcu.

Ogromnym sukcesem jest, w mojej opinii, doprowadzenie projektu do momentu, kiedy wszyscy uczestnicy, niemający wcześniej styczności z sytuacją tworzenia filmu, kończą własny projekt filmowy, przechodząc przez wszystkie etapy jego tworzenia: scenariusz, zdjęcia, montaż. Pracują jako grupa, czyli wspólnie podejmują decyzje i biorą za nie odpowiedzialność. Kręcenie filmów sprawia im naprawdę dużą przyjemność.

Natomiast co do słabych stron – filmy można byłoby dopracować od strony technicznej i fabularnej, jednak zabrakło czasu na ewentualne poprawki. W niewielkim stopniu został uwypuklony wzajemny temat wszystkich filmów, a mianowicie „droga”.

Gdybym ponownie miała realizować ten projekt, przede wszystkim skłoniłabym uczniów do rozpoczęcia dużo wcześniej pracy nad własnymi projektami, a nie dopiero w drugim semestrze, jak to zaplanowałam tym razem. Ostatecznie uczniowie mieli zbyt mało czasu na realizację swoich, czasami bardzo ambitnych, planów filmowych. Dopiero w trakcie kręcenia materiału przekonali się, jak wiele czasu zajmuje nagranie jednej sceny, jak żmudny jest w istocie proces. Ponadto etap ten wypadł w najgorętszym szkolnym czasie – zdobywania ocen rocznych.

AGNIESZKA SZYMAŃSKA: LEGENDA O ZAŁOŻENIU MIKOŁOWA (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

AUTORKA: Agnieszka Szymańska

S.P. nr 3 z Oddziałami integracyjnymi im. Polskich Olimpijczyków w Mikołowie

KONTAKT: a.m.szymanska@poczta.onet.pl

OPIS: Projekt stanowi poszerzenie wiadomości o filmie animowanym i o rodzinnym mieście wprowadzanych na obowiązkowych zajęciach języka polskiego i historii w klasie 5d. Jego celem jest rozbudzenie ciekawości poznawczej w uczniach oraz rozwinięcie twórczego myślenia, nauczenie korzystania z różnych źródeł informacji. Sprzyja kształtowaniu aktywnych postaw odbiorców kultury.

POZIOM SZKOŁY: Szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT:  ok. 5 osób (uczniowie klasy Vd ) oraz nauczyciele historii i muzyki, rodzice uczniów

CZAS REALIZACJI: w roku szkolnym 2014/2015, raz w tygodniu po 90 minut, w ramach zajęć pozalekcyjnych.

………………………………………………..

Wszystko przebiega zgodnie z planem. Uczniowie zdobyli już wiedzę, którą wykorzystają podczas pracy nad filmem o założeniu Mikołowa. Do tej pory zdążyli spróbować swoich sił w interpretacji dwóch filmów animowanych – Duni Joanny Jasińskiej oraz Kinematografa Tomasza Bagińskiego. Następnie przerzuciliśmy się na zagadnienie ścieżki dźwiękowej oraz tworzenia dialogów – przeprowadziliśmy kilka przydatnych ćwiczeń, przyglądając się dźwiękowi we wcześniej obejrzanych filmach. Po ćwiczeniach przyszedł czas na poważniejsze zadanie – uczniowie sami wykonali ścieżkę dźwiękową do swoich filmów inspirowanych wierszem Jana Brzechwy Entliczek-pentliczek.

8765

432

…………………………………..

Prawie cały projekt udało się zrealizować. Zrezygnowałam z wizyty w Placówce Muzealnej oraz lekcji przeprowadzonej przez historyka (ponieważ było to niemożliwe). Uczniowie wyszukali potrzebne wiadomości w Internecie.

Najmocniejszą stroną projektu okazało się zainteresowanie uczniów filmem animowanym. Uzmysłowili oni sobie, że film animowany to nie tylko bajki dla najmłodszych. Praca nad własnymi projektami przynosiła im satysfakcję, stała się okazją do twórczej zabawy. Po całym cyklu zajęć uczniowie potrafią samodzielnie wykonać storyboard, scenografię, umieją animować, nagrać ścieżkę dźwiękową.

MARIA ŁOJEK – KURZĘTKOWSKA: JESTEM CZŁOWIEKIEM – MAM PRAWO (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTORKA: Maria Łojek-Kurzętowska we współpracy z Beatą Galubą – Filipp

IX Liceum Ogólnokształcące w Gdyni

KONTAKT: maria.lojek@hotmail.com

OPIS: Projekt dotyczy tematyki praw człowieka. Młodzież przygotuje cztery filmy animowane, które zostaną zaprezentowane w ramach Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka. Tematem etiud będą cztery postacie kobiece z dziedziny literatury i filozofii, które wywarły znaczący wpływ na rozwój humanistyki, ale nie doczekały się uznania na miarę własnych możliwości i talentu. Każdy z filmów koncentrować się będzie na wybranym zagadnieniu z zakresu praw człowieka. Oprócz działań bezpośrednio związanych z realizacją animacji, młodzież uczestniczyć będzie także w innych działaniach związanych z filmem.

POZIOM SZKOŁY: szkoła ponadgimnazjalna

OSOBY ZAANGAŻOWANE W PROJEKT: ok. 12 uczniów, 1 nauczyciel oraz Rada Rodziców, Rada Dzielnicy, Urząd Miasta

CZAS REALIZACJI: w roku szkolnym 2014/2015, zajęcia odbywały się raz na dwa tygodnie, od października 2014 roku do kwietnia roku 2015. Razem około 24 godzin.

………………………………………

Udało się zmotywować młodzież do pracy. Wszystkie trzy grupy projektowe opracowały informacje na temat wybranej przez siebie bohaterki oraz opracowały wstępny scenariusz filmowy. Odbyliśmy szkolenie z zakresu edukacji medialnej obejmujące m.in. zagadnienia z zakresu praw autorskich i wykorzystania muzyki w filmie.
Problematyczne okazało się wybranie konwencji filmu – członkowie ekip mają zróżnicowane wizje co do przedstawienia biografii bohaterek. Problematyczne jest także przełożenie tematu na materię filmu animowanego. Młodzież ogląda głównie filmy fabularne i chociaż myśli obrazowo, to nie do końca potrafi posłużyć się środkami charakterystycznymi dla filmu animowanego.

………………………………………….

Aktualnie ostatnie ekipy dopracowują swoje scenariusze oraz storyboardy etiud filmowych. Oprócz tego mieliśmy okazję uczestniczyć w warsztatach animacji poklatkowej, prowadzonych przez Magdalenę Bryll, co na pewno także zaowocuje lepszymi efektami naszej pracy. Rozpoczęliśmy także realizację zdjęć w naszym szkolnym studio filmowym „Ruchome schody”.

3

2

…………………………………………….

Założeniem projektu było dostarczenie młodzieży wiedzy na temat praw człowieka, poprzez pozyskanie informacji na temat kobiet – humanistek. Każda z postaci walczyła/zmagała się z problemami związanymi z brakiem poszanowania praw kobiet w zakresie takich obszarów jak dostęp do wykształcenia, wolność słowa itp. Metodą pozyskania wiedzy przez uczestników było tworzenie własnych etiud filmowych w oparciu o technikę animacji poklatkowej.

W roku szkolnym 2014/2015 celem projektu było pozyskanie wiedzy na temat bohaterek, a także wyposażenie w narzędzia niezbędne do stworzenia filmu, tj. podstawy tworzenia scenariusza, storyboardu, zdjęć oraz montażu filmowego. Od września zaczynamy zdjęcia do etiud filmowych. W grudniu – w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka, odbędzie się finał projektu.

Najmocniejszą stroną projektu okazała się pomysł i kreatywność, natomiast najsłabszą – brak czasu i rozbudowana formuła projektu. Gdybym miała ponownie realizować ten projekt, ograniczyłabym ilość działań.

5

4

 

RENATA CZAJA-ZAJDER: FILM NA HORYZONCIE (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

 

 

AUTORKA: Renata Czaja-Zajder

Gimnazjum nr 5 im. K. Nowaka w Poznaniu

KONTAKT: renata_czaja@go2.pl

OPIS: Zgodnie z formułą zaproponowaną przez Stowarzyszenie Nowe Horyzonty, projekt Film na Horyzoncie, w którym wezmę udział razem z uczniami, ma charakter ogólnopolskiego kursu internetowego, w ramach którego uczestnicy poznają kolejne etapy powstawania filmu. Nauczą się, jak znaleźć dobry pomysł na film, napisać do niego scenariusz, wykonać zdjęcia oraz zmontować materiał audiowizualny. Zaletą projektu jest możliwość skorzystania z profesjonalnych zasobów SNH.

POZIOM SZKOŁY: Gimnazjum

OSOBY ZAANGAŻOWANE W PROJEKT: Grupa 5 – 6 uczniów (w miarę większej liczby chętnych możliwa jest realizacja projektu przez dwie równoległe grupy)

CZAS REALIZACJI: W ramach zajęć koła filmowego – 2 godz tygodniowo w roku szkolnym 2014-2015

……………………………………………………………..

MAMY EKIPĘ
Zgodnie z planem powstała grupa projektowa w ramach obowiązkowego projektu edukacyjnego realizowanego przez klasy drugie. To uczniowie klasy sportowej o profilu siatkarskim: dwie dziewczęta, czterech chłopców. Skład grupy to pierwsza trudność – uczniowie codziennie trenują, terminy treningu dziewcząt nie pokrywają się z treningami chłopców. To nie jest oczywiście problem filmowy, ale nauczyciele realizujący szkolne przedsięwzięcia wiedzą doskonale, ile się trzeba czasem namęczyć, aby pokonać bariery organizacyjne. Ostatecznie ustaliliśmy, że będziemy spotykać się w piątki w godz. 18 – 20, kiedy szkoła pustoszeje niemal zupełnie. To świetny moment na zamówienie pizzy i rozmowy o filmie.

POCZĄTEK
Zaczynamy od wyjaśnień, na czym polega projekt Film na Horyzoncie. Z poprzednich edycji oglądamy nagrodzone filmy i etiudy rekrutacyjne (bo nie od razu Kraków… i nie święci garnki…) Członkowie grupy nie mają żadnych doświadczeń filmowych. Zaczynamy od zera!
Rejestrujemy ekipę i …

PIERWSZE ZADANIE
Temat projektu i pierwsze zadanie zachwyciły! Będzie filmowo w każdym calu. Na każdym kroku pretekst do przemycenia filmowej wiedzy. Wykorzystuję materiały zamieszczone na stronie projektu – prezentacja zagadnienia remaku w pigułce. I szukamy pomysłu na TEN film. Żeby ich wyrażał, żeby mógł być głosem – jeśli już nie pokolenia, to przynajmniej naszej ekipy. O święta naiwności! Jedna z dziewcząt najchętniej nakręciłaby całą sagę Zmierzch, na co chłopcy krzywią się ostentacyjnie. Podają za to tytuły bliżej mi nieznanych filmów akcji albo przekonują do bardzo widowiskowej sceny z 300 Zacka Snydera. Na co z kolei dziewczyny wzruszają ramionami. Jeden z chłopców ma zainteresowania muzyczne, pokazał kilka niezłych scen, ale szybko przekonałam młodych ludzi, że nasz film ma nie tylko ich wyrażać, ale przede wszystkim – powstać. Co wcale nie wydawało się oczywiste podczas rozważania pierwszych propozycji. W końcu pojawił się tytuł Stowarzyszenie umarłych poetów Petera Weira. Bingo! Pomysł może nie wszystkich zachwycił w równym stopniu, ale przynajmniej został przez wszystkich zaakceptowany.
Pierwsze podejście to scena pożegnania Keatinga. Ustaliśmy, że postaramy się ją w miarę wiernie odwzorować. Taki sposób wydawał się bezpieczny, a ja uznałam to za okazję do wprowadzenia w podstawy języka filmu planów filmowych, ruchów kamery, punktów widzenia, typów montażu. Dokonaliśmy szczegółowej analizy tej sceny, uczniowie pracowicie rysowali storyboardy, rozpracowali każde ujęcie. Przeprowadziliśmy coś na kształt dokumentacji – wybraliśmy odpowiednią salę z drzwiami we wnętrzu, planowaliśmy układ postaci. Zaczęliśmy kompletować obsadę – i tu spotkała nas pierwsza porażka. Odmówili nam wszyscy nadający się do wyznaczonych ról nauczyciele płci męskiej. Bałam się, że nakręcenie tej sceny z samymi uczniami doprowadzi do niezamierzonej parodii, zatem znów znaleźliśmy się w punkcie wyjścia. Szukaliśmy sceny w podobny sposób znaczącej, ale możliwej do nakręcenia bez udziału odpowiednich dorosłych. Wybór padł na tę, w której uczniowie kopią piłkę, recytując fragmenty wierszy. Skompletowanie wystarczająco dużej grupy chłopców okazało się już łatwiejsze, a mnie spodobało się sportowe nawiązanie odpowiednie do charakteru naszej szkoły.
Samo kręcenie i montowanie nie zajęło nam dużo czasu – nie dlatego, że poszło nam tak dobrze, ale był to już naprawdę ostatni dzwonek i baliśmy się, że nie zmieścimy się w terminie. Wiedzieliśmy, że nie mamy szans na ponowne zebranie grupy do zagrania sceny. Przydały się też storyboardy – nabycie tej umiejętności to niewątpliwy zysk pierwszego etapu. Wysłaliśmy więc filmik mimo oczywistych niedociągnięć i jesteśmy dalej w grze.
Ekipa wydaje się w miarę zadowolona, nasi aktorzy również przyjęli pozytywnie końcowy efekt, a ja cieszę się, widząc, ile się wszyscy przy okazji uczymy.
Na zdjęciu uczeń wcielający się w rolę Johna Keatinga.

1

……………………………………………………………………………..

W ROLI WIDZÓW

Jak co roku uczestniczyłam z gimnazjalistami w zajęciach Nowych Horyzontów Edukacji Filmowej w klimatycznym kinie Muza w Poznaniu. Tym razem wybraliśmy cykl „Świat współczesny”, który daje możliwość zderzenia uczniów z aktualnymi dyskusjami społecznymi podejmowanymi z perspektywy młodzieżowego bohatera.

Na pierwszych zajęciach przy okazji filmu Tysiąc razy silniejsza Petera Schildta pojawiło się straszne słowo gender, a w centrum zainteresowania znalazły się relacje między dziewczętami i chłopcami w kontekście stereotypowo pojmowanych ról społecznych. Problemy te okazały się szczególnie aktualne dla uczniów, którzy właśnie zaczynają gimnazjalną edukację i tworzą swoje klasowe społeczności. Swoistym kontekstem była medialna debata odbywająca się jak na zamówienie w tym samym czasie, m.in. głośne ostrzeżenie jednego z księży, aby nie uczyć chłopców sprzątania bez oglądania się na dziewczynki, bo skutkiem takiego wychowania jest homoseksualizm. Przed seansem przeprowadziłam wśród uczniów ankietę na temat funkcjonowania stereotypów płci oraz przejawów dyskryminacji ze względu na płeć w środowisku szkolnym. Wyniki opracowane w postaci prezentacji (z porządnymi wykresami) zestawione z przykładami reklam obrazujących przemocowe stereotypy płci były punktem wyjścia do ciekawej dyskusji. Naprawdę dojrzale uczniowie odebrali film „Jak to jest” – tylko odrobinę zaskoczeni sposobem ujęcia tematu („te rzeczy” na lekcji języka polskiego?) Zadaniem uczniów po seansie było napisanie recenzji filmowej.

A początek grudnia w Poznaniu to prawdziwa uczta kinomana – 32. Międzynarodowy Festiwal Filmów Młodego Widza Ale Kino! Najwytrwalsi miłośnicy kina wybrali się ze mną na wieczorny seans w Nowym Kinie Pałacowym. Było warto! Film niemieckiego reżysera Tali Bardego Tylko nie dla twoich oczu nie zawiódł naszych oczekiwań – to inteligentna mieszanka thrillera (z jawnymi nawiązaniami do mistrza Alfreda Hitchcocka), czarnej komedii, młodzieżowego kina o dorastaniu, komedii romantycznej i motywów znanych choćby z serialu „Dexter”. Głównym bohaterem jest dziwak, który ma tylko (!) 137 znajomych na Facebooku. Unieruchomiony w domu po wypadku na meczu hokeja całymi dniami podgląda swoich kolegów (i koleżanki!) ze szkoły za pomocą internetowych kamer i hakerskiego programu. Fascynujące zajęcie? A do tego jeszcze dreszczyk emocji, gdy obraz jednej z kamer sugeruje, że nielubiany kolega może być mordercą. Wątek kryminalny jest zarazem pretekstem do poruszenia ważnych problemów społecznych. Czy wyobrażasz sobie życie bez Internetu? Takie pytanie stawiają sobie bohaterowie filmu. Odpowiedź jest oczywista – Internet to ich sposób funkcjonowania w świecie, najważniejsza forma zawierania i podtrzymywania znajomości, budowania relacji społecznych. „Jak mógłbym odrabiać lekcje, gdyby nie było Wikipedii i Google’a?” Na to wyznanie młodzieżowa widownia reaguje śmiechem. Z kogo się śmiejecie? Czy nie z siebie samych? Dorośli widzowie mogą natomiast z niepokojem obserwować, gdzie w tym świecie jest miejsce rodziców (za drzwiami tonącego w bałaganie pokoju nastolatka albo… w workach z poćwiartowanymi zwłokami). Gorąco polecam włączenie tego filmu do programu NHEF! Po seansie – miła niespodzianka! Spotkanie z młodym (24-letnim) reżyserem, Talim Barde, który opowiedział o swoich inspiracjach oraz trudności w pracy nad filmem w roli reżysera, producenta i odtwórcy jednej z głównych ról.

MIERZYMY SIĘ Z MONTAŻEM

Kolejne zadanie w ramach projektu FILM NA HORYZONCIE to filmowy tutorial. Przeglądamy materiały zamieszczone przez Organizatorów, wybieramy temat naszego instruktażu. Dyskusja wypełnia dwugodzinne spotkanie (czy Organizatorzy zdają sobie sprawę z tego, jak dalece zagospodarowują nam czas???) Padają kolejne propozycje, które sprawdzamy, odwołując się do instrukcji. Co powinniśmy przedstawić? W jaki sposób można to zrobić? Decydujemy się na zagadnienie montażu filmowego i wymyślamy scenariusz opowieści, w której można zaprezentować funkcje poszczególnych typów montażu.

3

4

Przeglądając kolejne nagrane przez uczniów materiały filmowe, widzę, jak dobrze dzieciaki bawią się przy ich realizacji. Angażują się coraz bardziej, mają całkiem sensowne pomysły. A sam montaż to prawdziwa przygoda. Kiedy ujęcia z różnych dni i miejsc złożyły się w spójną historię opowiedzianą zgodnie z tym, co sobie zamierzyli – było tak, jakby zadziałała magia! Przypominam, że pracuję z nowicjuszami, więc dla nich te doświadczenia były małym olśnieniem. Ostatecznie nasz tutorial został oceniony niżej od etiudy rekrutacyjnej, co dosyć poważnie rozmijało się z odczuciami uczniów i przyczyniło się wręcz do małego kryzysu.

PRÓBA DOKUMENTU

Zadanie dokumentalne stanowiło największe wyzwanie organizacyjne i merytoryczne – i w końcu nas przerosło. Pierwszym problemem okazał się termin. Organizatorzy przyspieszyli znacząco deadline filmowego dokumentu, a informacje o temacie zadania pojawiły się tuż przed wyjątkowo długą przerwą świąteczną, gdy uczniów nie było już w szkole. Ostatecznie mieliśmy tydzień na realizację całego zadania. Drugi problem wynikał z charakteru zadania – uczestnicy projektu nie znają w zasadzie żadnych dokumentów, uważają filmy dokumentalne za nudę, kompletnie nie mają przekonania do tego rodzaju twórczości filmowej. Nie mieli żadnego pomysłu, a moje pomysły nie trafiły im do przekonania. Mijały kolejne dni, a my utknęliśmy w martwym punkcie. W końcu podpowiedziałam uczniom, że najprostszą formą dokumentu jest sonda i postanowiliśmy poszukać sposobu na powiązanie tematu sondy z tematem zadania – „Film jak życie, życie jak film”. Jednym z pomysłów było pytanie o ulubiony film, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na nawiązanie do Ćwiczeń warsztatowych Marcela Łozińskiego i powtórzenie jego pytania o to, „jaka jest dzisiejsza młodzież”.

5

Nagrywanie materiału było dla uczniów ważnym doświadczeniem. Towarzyszyłam im przy kilku rozmowach, ale w końcu uznałam, że powinni próbować samodzielnie. Jestem przekonana, że dużo się przy tej okazji nauczyli. Podczas montażu bawiliśmy się trochę w manipulatorów, wyjmując z kontekstu fragmenty wypowiedzi zgodnie z przyjętym założeniem, ale tu nie jestem do końca zadowolona z efektu, bo ujawnienie zabiegów manipulacyjnych okazało się niemożliwe w materiale ograniczonym do trzech minut. Ostatecznie wysłaliśmy naszą sondę ze świadomością, że nie jest to praca na zadany temat. Przynajmniej nie zaskoczyła nas ocena jurorów – dokładnie taka, jakiej się spodziewaliśmy. Mimo wszystko uważam, że uczestnicy zyskali naprawdę cenne doświadczenie.

TERAZ TELEDYSK

Ostatnie zadanie wstępne udało się ukończyć chyba cudem. Szalała grypa, a dwaj uczniowie – w tym nasz lider – trafili do szpitala. Odpadały nam kolejne pomysły i kilka razy zmienialiśmy koncepcję, żeby w końcu ratować materiał w montażu. Ostateczny efekt okazał się nie najgorszy, co potwierdziła bardzo pochlebna tym razem ocena jurorów.

6

7

………………………………………………………………………………

FILM NA HORYZONCIE

Udział w projekcie Film na Horyzoncie i realizacja kolejnych zadań były zasadniczym elementem prowadzonego przeze mnie KOŁA FILMOWEGO (zajęcia co najmniej 2 godziny tygodniowo). Równolegle jednak uczniowie uczestniczyli w innych działaniach związanych z edukacją filmową:

– Trzy klasy gimnazjalne wzięły udział projekcie Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej w cyklu „Świat współczesny” w kinie Muza w Poznaniu.

– Grupa uczennic wzięła udział w projekcie Filmoteka szkolna. Akcja! w formie internetowego kursu filmowego. Kolejne moduły obejmowały podstawy języka filmu, analizę formalną filmu, zadania operatorskie, aktorskie i montażowe, realizację etiudy filmowej, prowadzenie bloga.

– Gimnazjalna ekipa filmowa zaangażowała się w pomoc przy realizacji filmu przez uczniów klasy trzeciej szkoły podstawowej w ramach Akademii Filmowej Multikino. Gimnazjaliści kierowali pracami młodszych kolegów przy tworzeniu storyboardów, przedstawili prezentację dotyczącą kompozycji kadru i planów filmowych, udzielali wskazówek podczas filmowania oraz włączyli się w prace nad montażem nagranego materiału. W efekcie tej współpracy powstał film Bajkowe zamieszanie zaprezentowany podczas kinowego pokazu dla uczestników programu z poznańskich szkół podstawowych.

– Grupa uczniów wzięła udział w warsztatach „Samodzielna próba dziennikarska” w ramach Poznańskiego Festiwalu Nauki i Sztuki. W studiu radiowym uczniowie zmierzyli się z tekstami łamiącymi języki, a w studiu telewizyjnym zrealizowali własne materiały reporterskie – uczestniczyli w kolegium redakcyjnym, wcielili się w rolę dziennikarzy, wykonali zadania operatorskie za kamerą. Tu zaletą była możliwość zapoznania się z profesjonalnym sprzętem i praca w prawdziwym studiu.

– Wszyscy uczniowie zaangażowani w działania filmowe uczestniczyli w Filmowej Grze Miejskiej zorganizowanej przez Centrum Edukacji Obywatelskiej oraz Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Projekt Filmy na horyzoncie, którego finalnym działaniem miało być stworzenie prequela filmu Whiplash Damiena Chazelle’a niestety nie powiódł się. Zabrakło przede wszystkim determinacji i zaangażowania poszczególnych uczestników. Różne charaktery uczniów i podejścia do całego projektu sprawiły, że zatrzymaliśmy się na etapie nagrywania filmu. Niestety początkowy entuzjazm ekipy nie przełożył się na rezultaty. Część uczniów zrezygnowała z aktywnego uczestniczenia w projekcie. Dała się również odczuć presja czasu, która również przyczyniła się do nie zakończenia projektu. Pomimo niepowodzenia uczniowie aktywnie brali udział w zajęciach praktycznych, dzięki czemu zdobyli wiedzę z tematyki filmowej.

8

9

10

11

Zaletą projektu realizowanego w formie internetowego kursu było ogromne wsparcie merytoryczne ze strony organizatorów: baza materiałów edukacyjnych, fachowe komentarze do wykonanych prac, wskazówki mentorów i zwłaszcza profesjonalne stacjonarne warsztaty tematyczne. Cały kurs zaprojektowany był w taki sposób, że uczniowie od początku wykonywali zadania praktyczne i przy tej okazji zmuszeni byli do poszukiwania informacji, poszerzania wiedzy i nabywania umiejętności – czyli „Po pierwsze działanie!” Wyjątkowo trafny wydaje mi się dobór zadań i cały pomysł działań filmowych zogniskowanych wokół filmu właśnie, co wymuszał temat projektu – „Remiksujemy kino”.

Drugą mocną stroną jest to, co udało mi się uzyskać w toku całorocznych prac, a co określiłabym jako promieniowanie i wpływ działań projektowych na otoczenie. Członkowie ekipy filmowej w naturalny sposób włączali się np. w realizację innych projektów edukacyjnych, które nie były tematycznie związane z edukacją filmową, ale wykorzystywały film jako narzędzie prezentacji prac – pełnili przy tym sami funkcję mentorów, doradców. Za szczególnie cenne uważam to, że uczniowie sami zaczynają się bawić w film, a tworząc własne prace, wykorzystują umiejętności i wiadomości nabyte podczas realizacji projektu. Cieszy mnie, że działania filmowe w szkole cieszą się coraz większą popularnością.

Co do słabych stron projektu, jedna związana jest z organizacją projektu po stronie Stowarzyszenia Nowe Horyzonty, druga – z działaniami w szkole:  W ramach Filmu na Horyzoncie odbywały się stacjonarne warsztaty, na które z każdej ekipy mogły przyjeżdżać za każdym razem wyłącznie 2 osoby. Rozumiem też ideę, że uczniowie uczestniczący w warsztatach powinni przejąć funkcję liderów przy realizacji kolejnego etapu. Jednak w przypadku mojej grupy taki zamysł się nie sprawdził. Wbrew założeniom uczniowie, którzy nie brali udziału w warsztatach, poczuli się również zwolnieni z odpowiedzialności za wykonanie zadania. Słabą stroną działań realizowanych w szkole okazało się podtrzymanie zaangażowania uczniów i działania pod presją czasu.

Jeśli miałabym ponownie zrealizować ten projekt zastanowiłabym się nad grupą, z którą będę go współtworzyć. W pracy w szkole nie mam do końca wpływu na dobór grupy – prowadzone przeze mnie zajęcia muszą mieć charakter otwarty, ale myślę, że przy tak wymagającym i rozłożonym w czasie projekcie warto byłoby przemyśleć skład ekipy. Dobór na zasadzie pełnej przypadkowości może się nie sprawdzić. Może nawet lepsze byłoby utworzenie dwóch mniejszych, ale bardziej zgranych grup (choćby ze względu na konieczność dostosowania terminów zajęć do godzin treningów)

Zofia Kopczyńska: NA DREWNIANEJ (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTORKA: Zofia Kopczyńska

Zespół Szkół nr 69 w Warszawie

KONTAKT: zojka-k@gazeta.pl

OPIS: Kronika filmowa z ostatniego roku szkolnego. Uznaliśmy, że jest to doskonała okazja dla szóstoklasistów, by udokumentować swoje „pożegnanie ze szkołą”. Projekt ma na celu zwiększenie wrażliwości uczniów na otaczającą rzeczywistość i rozwinięcie umiejętności obserwacji. Uczniowie zyskają również podstawowe kompetencje z zakresu kręcenia filmów.

POZIOM SZKOŁY: szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: uczniowie 6 klasy

CZAS REALIZACJI: cały rok szkolny 2014-2015

………………………………………

Ustaliliśmy, że najlepszą metodą pracy będzie systematyczne zbieranie jak największej ilości materiału, który będziemy następnie selekcjonować na etapie montażu. Naszym celem jest stworzenie kroniki, która będzie relacjonowała najważniejsze wydarzenia z życia szkoły. Liczymy, że dzięki temu uda nam się uchwycić sposób funkcjonowania społeczności szkolnej. Dlatego też filmujemy jak najwięcej. Począwszy od rozpoczęcia roku szkolnego, poprzez ślubowanie klas pierwszych, Narodowe Czytanie Henryka Sienkiewicza, obchody 70. rocznicy Powstania Warszawskiego, Święta Niepodległości, aż po Pokaz Talentów, który odbył się w ramach uczczenia Dni Patrona Szkoły. Planujemy również rejestrować szkolny festyn integracyjny.

Jednocześnie stale pracujemy nad zebranym już materiałem – obecnie kończymy montować wspominany już Pokaz Talentów. Co tydzień przeglądamy zmontowane materiały i nanosimy poprawki. Postanowiliśmy, że selekcji dokonamy dwuetapowo. Najpierw zmontujemy niezależne całości z każdego ze sfilmowanych wydarzeń. Następnie zaś wybierzemy najlepsze fragmenty, by połączyć je w kronikę ukazującą życie naszej szkoły.

Początkowo obrana metoda oparta na zasadzie „od nadmiaru głowa nie boli”, nastręcza nam obecnie pewnych trudności. Dysponujemy bardzo dużą ilością materiału, więc samo jego przejrzenie i wybranie tego, co interesujące zajmuje bardzo dużo czasu. Pewne braki w zakresie umiejętności technicznych, m.in. montażu, dodatkowo wydłużają proces selekcji.

Założyliśmy, że nasza kronika będzie „życiem szkolnym w pigułce”, zatem film nie powinien być zbyt długi. Chcielibyśmy wykorzystać jak najwięcej z zebranego materiału, a jako że jest go dużo, zdecydowaliśmy się więc na dynamiczny, nieco „teledyskowy”, sposób relacjonowania i montowania.

Wśród uczestników znalazła się uczennica, która przejawia smykałkę do montażu i to ona będzie odpowiedzialna za ostateczny kształt i charakter naszej kroniki. Inna z kolei ma wyjątkowo dobre „oko” do kadrowania. Podział ról dokonuje się więc niejako naturalnie, co ułatwia skoordynowanie naszej pracy.

Uczniowie zdobywają również wiedzę z zakresu realizacji filmów. Jako, że zdecydowaliśmy się na stworzenie kroniki, istotne są umiejętności operatorskie (wiadomo bowiem, że kwestie np. scenografii mają mniejsze znaczenie przy wybranym gatunku). W ramach projektu wzięliśmy więc udział w warsztatach operatorskich organizowanego przez Kino w trampkach. Zajęcia prowadził Wojciech Rawecki.

Czasu pozostało niewiele, a materiałów nieustannie przybywa, jesteśmy więc zaniepokojeni czy uda się sfinalizować projekt w wyznaczonym czasie. Nie brakuje jednak chęci, a jak wiadomo – dla chcącego nic trudnego!

……………………………………………………………….

Projekt zakładał zrobienie filmu dokumentalnego z ważnych i ciekawych wydarzeń roku szkolnego 2014/2015 w naszej szkole, taką filmową kronikę. Rozpoczęliśmy filmowanie uroczystości, zaczynając od rozpoczęcia roku szkolnego z nową panią dyrektor, poprzez narodowe czytanie, 70. rocznicę Powstania Warszawskiego, Dzień Niepodległości, Dzień Patrona – Pokaz Talentów i mody w różnych epokach (jako, że nasz patron Stanisław Staszic był człowiekiem wielu talentów), koncert noworoczny w wykonaniu dzieci, rodziców i nauczycieli, Dzień Sałatkowy, festyn szkolny i niektóre ciekawe, innowacyjne zajęcia np. „Języki świata w pigułce” – cykl spotkań z lektorami języków wschodnich UW, warsztaty teatralne „Dotknąć teatr”, „Lekcja na czterech łapach” z psami w roli głównej i inne. Nakręciliśmy kilka godzin materiału (ok 5-6 godz.).
Projektu nie udało się zrealizować w formie zaplanowanej na początku. Zgubnym założeniem okazało się gromadzenie materiału i zostawienie montażu na koniec – ogrom nagrań, nawet po selekcji znacznie utrudnił zadanie. Ale coś się udało. Nie będzie jednego długiego filmu, tylko kilka krótszych. Każdy poświęcony innemu wydarzeniu. Zmontowaliśmy na razie cztery filmy:

„Dobra wiadomość” – rozpoczęcie nowego roku szkolnego z nową dyrektor:

„Epokowy pokaz mody” – od kamienia łupanego, po współczesność:

„Talenty są wśród nas” – pokaz różnorodnych talentów i zdolności naszych uczniów:

„Języki świata w pigułce” – film przedstawiający cztery spotkania z czterema językami: hebrajskim, gruzińskim, czeskim i rosyjskim:

Z pozostałych materiałów postaramy się coś jeszcze stworzyć, zwłaszcza, że już trochę sprawniej idzie nam montaż. Pojawili się nowi pasjonaci tej czynności – dwie dziewczynki z klasy trzeciej SP (okazało się, że mają do tego prawdziwy talent i są wytrwałe, aż szkoda, że wcześniej ich nie zaprosiłam do współpracy).
Pracowałam z 5-6 osobami z klasy szóstej. Współpracujemy ze sobą od trzech lat, tj. od klasy czwartej w ramach kółka filmowego 2 godziny tygodniowo. Dodatkowo w ostatnim czasie dołączyły wspomniane dwie dziewczynki z klasy trzeciej, w ramach pilotażu – jako kandydatki do kółka w przyszłym roku szkolnym. Oprócz tego dwójka rodziców służyła nam pomocą techniczną, dotyczącą obsługi komputera i montażu.
Głównym problemem okazał się montaż, który nie był tak dopracowany, jakbym chciała – częściowo z braku czasu, trochę z braku doświadczenia. Bardzo żałuję, że pozbawiłam się konsultacji fachowców. Brakowało mi ich wskazówek, nie raz miałam ochotę się skonsultować. W przyszłości postaram się montować na bieżąco nagrywany materiał, tak, by wracać do niego i poprawiać.

Paulina Krześniak: ŻYCIE SZKOŁY (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTORKA: Paulina Krześniak

S.P. nr 32 im. Małego Powstańca w Warszawie

KONTAKT: paulina-krzesniak@o2.pl

OPIS: Projekt obejmuje praktyczne zajęcia filmowe. Uczniowie realizować będą krótkie filmy ukazujące różne sytuacje, które mają miejsce w szkole, w różnych przestrzeniach i o różnych porach. Celem projektu jest ukazanie szkoły z zaniedbywanych na co dzień perspektyw, z punktów widzenia, które wydają się marginalne. Liczymy na to, że ukazane w filmach sytuacje staną się przyczynkiem do dyskusji na ważne dla uczniów i związane ze szkołą tematy.

POZIOM SZKOŁY: Szkoła podstawowa

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 10-15 osób oraz rodzice

CZAS REALIZACJI: 1 godzina tygodniowo przez semestr w roku szkolnym 2014-2015

………………………………………………….

Nasz projekt ruszył pełną parą z początkiem września. Z energią, ale i bez zbędnego pośpiechu przemierzamy nasze filmowe ścieżki. Choć niektórzy już po kilku spotkaniach przynieśli ze sobą kamerę i statyw, zaczęliśmy niebyt filmowo, bo od… rozmów. Dzięki wielkiej burzy mózgów zdaliśmy sobie sprawę, jak wielu miejsc w szkole nie znamy, w jak wielu bywamy bardzo rzadko. Opowiedzieliśmy sobie o różnych ważnych, zabawnych, miłych i niemiłych sytuacjach, które obserwowaliśmy na szkolnych korytarzach. Wybór tych najciekawszych miejsc i historii sprawił, że na naszych zajęciach zawiązały się dwie grupy, z których każda będzie pracowała nad swoim filmem. Z atmosferze twórczych dyskusji powstały już zarysy scenariuszy. Obecnie obie grupy pracują nad storyboardami. Jesteście ciekawi, jakie miejsca i sytuacje wzięliśmy na warsztat? Zaglądajcie na naszą stronę! Niebawem ujawnimy więcej szczegółów.

1

………………………………

W grupie zawiązały się dwa zespoły, z których każda opracowała swój scenariusz i storyboard. Udało się, wychodząc od szkolnych doświadczeń dzieci, stworzyć dwie – w moim odczuciu ciekawe – historie. Obecnie jesteśmy po pierwszych zajęciach, na których dzieci wykonywały proste zadania aktorskie. Planuję jeszcze 1-2 takie spotkania. Mają one przygotować dzieci do obsadzenia się w rolach i odegrania ich. Więcej informacji wkrótce.

………………………………..

Obie grupy zakończyły już pracę nad scenariuszami i storyboardami. Po etapie ćwiczeń aktorskich wchodzimy w fazę realizacji zdjęć.

3

………………………………

Projekt obejmował praktyczne zajęcia filmowe, w które zaangażowanych było trzynaścioro uczniów klasy piątej szkoły podstawowej. Uczniowie realizowali krótkie filmy ukazujące różne sytuacje, które mają miejsce w szkole, w różnych przestrzeniach i o różnych porach. Celem projektu było ukazanie szkoły z zaniedbywanych na co dzień perspektyw, z punktów widzenia, które wydają się marginalne. Uczniowie uczestniczyli we wszystkich etapach pracy nad filmem: od pomysłu i scenariusza przez zdjęcia aż do montażu, jednocześnie ucząc się współpracy w zespole. Dzieci wymyśliły wiele ciekawych historii na potrzeby swoich prób filmowych. Niestety jednej z dwóch grup nie udało się skończyć swojego filmu. Najsłabszą stroną projektu był brak sprzętu. Gdybym miała jeszcze raz realizować projekt, dużo wcześniej zaczęłabym spotykać się z grupami naprzemiennie.

Ewa Kucharczak: TERAZ FILM! (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTOR: Ewa Kucharczak

Gimnazjum nr 15 w Warszawie

KONTAKT: evakucharczak@o2.pl

OPIS: Zainteresowana grupa uczniów raz w tygodniu uczestniczy w zajęciach filmowych. Uczy się pisania scenariusza, tworzy filmy. Poznaje podstawy wiedzy filmowej: budowa filmu, podział planów, punkty widzenia kamery itd. Uczestniczy w Festiwalu Filmowym Upto 21, oglądając filmy i biorąc udział w poświęconych im dyskusjach. Przygotowuje filmy na konkurs „Odkryj swoją Warszawę” oraz tworzy filmy wg własnych scenariuszy.

POZIOM SZKOŁY: Gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 10 uczniów i 1 nauczyciel

CZAS REALIZACJI: październik 2014 – kwiecień 2015, 2 godz. tygodniowo w ramach zajęć pozalekcyjnych

…………………………………

Na początku października odbyły się warsztaty filmowe przygotowujące do konkursu „Odkryj swoją Warszawę”. Do konkursu zgłosiły się aż 32 osoby! Uczniowie w grupach tworzyli storyboardy, prezentowali je, a później oglądali filmy dokumentalne o Warszawie.
Storyboardy ujawniły pomysły na filmy o Emilii Plater, kobietach w Powstaniu Warszawskim czy o dzielnicy żydowskiej i obecnym jej wyglądzie z Muzeum Historii Żydów Polin.
Niestety, nie wszyscy podjęli pracę nad realizacją pomysłów. Obecnie uczestnicy konkursu są na etapie kończenia zdjęć, montażu. Niektórzy mają już prawie ukończone filmy, zostały tylko niewielkie poprawki.

1

2

3

4

………………………

Celem I etapu było przygotowanie filmów do warszawskiego konkursu „Odkryj swoją Warszawę”. Zadaniem uczestników konkursu było wyjście poza schemat myślenia i pokazywania miasta. Należało wejść w rolę odkrywcy i badacza warszawskich skarbów, znaleźć, zebrać informacje i przedstawić je w formie filmu. Uczniowie wybierali jedną z trzech kategorii związanych z Warszawą:

1) warszawski zabytek – mniej znany, nie-folderowy,

2) miejsce – świadek historii, które opowiada niesamowitą historię o Warszawie i jej mieszkańcach

3) ważna postać związana z Warszawą, której twórczość, zaangażowanie, praca miały wpływ na stolicę.
Na początku października odbyły się warsztaty filmowe przygotowujące do konkursu „Odkryj swoją Warszawę” ( prowadzone przez organizatorów), w których wzięły udział aż 32 osoby z klas pierwszych i trzecich. Uczniowie w grupach tworzyli storyboardy, prezentowali je, a później oglądali filmy dokumentalne o Warszawie. Storyboardy ujawniły pomysły na filmy o Emilii Plater, kobietach w Powstaniu Warszawskim czy o dzielnicy żydowskiej i obecnym jej wyglądzie z Muzeum Historii Żydów Polin.
Następnie uczniowie zajęli się realizacją pomysłów. Pracowali w grupach albo indywidualnie.

Większość uczniów doskonale radzi sobie z kamerą i montażem, ale są też takie osoby, które po raz pierwszy pracowały nad filmem. Z uwagą słuchały wskazówek i uczyły się pracy w programie montażowym. Sprawiało im to wielka radość i chyba… połknęły filmowego bakcyla.

Do konkursu dzieci przygotowały aż 6 filmów!

14 listopada nastąpiło ogłoszenie wyników i okazało się, że… film moich uczniów Kino Femina – ocalić od zapomnienia zajął I MIEJSCE, a drugi Dziewczyna z Powstania – WYRÓŻNIENIE!

Autorkami pierwszego filmu są Magdalena Skibińska i Zosia Rynkowska z kl. 3a.

Drugi film, Dziewczyna z Powstania, przygotowała ekipa w składzie: Aleksandra Mrówczyńska z kl. 3e, Paulina Skalska z kl. 3e, Aleksandra Wal z kl. 3a, Marysia Szczepanek z kl. 3e, Karolina Kowalska z 3a.

26 listopada planuję w szkole pokaz filmów konkursowych.

Kiedy już wszyscy trochę ochłoną, zajmiemy się realizacją filmów wg uczniowskich scenariuszy. Tematyka jeszcze nie została sprecyzowana. W lutym uczniowie wezmą udział w warsztatach operatorskich i montażowych organizowanych przez Warszawską Szkołę Filmową.

…………………………….

14 lutego grupa uczniów uczestniczyła w trwających cały dzień warsztatach reżysersko – operatorsko – montażowych zorganizowanych przez Warszawską Szkołę Filmową. Pod okiem specjalistów gimnazjaliści uczyli się koncepcji oświetlenia w produkcji filmowej: jak dobierać sprzęt, jak go rozmieścić, jak weryfikować kąt padania światła i jego natężenie. Uczyli się również pracy z profesjonalnym sprzętem: kamerą i mikrofonem. Następnie w grupach rozpisywali i realizowali krótkie sceny filmowe. Uczniowie mieli możliwość wystąpienia w różnych rolach: realizatora światła, dźwięku, operatora kamery, aktora i montażysty. Warsztaty były bardzo udane i przyniosły wiele emocji. Uczniowie, wykorzystując nabyte doświadczenie, będą realizować w szkole swoje pomysły na film dokumentalny.

5

6

7

8

9

……………………………………..

Projekt wystartował całkowicie od podstaw. W szkole nie miałam żadnego wsparcia, pojawiały się same trudności i przeszkody. Nie wiedziałam od czego zacząć i tu z pomocą przyszła mi Fundacja Think! proponując na początku października udział w projekcie „Warszawskie Skarby”. Efektem końcowym projektu były uczniowskie filmy wysłane na konkurs „Odkryj swoją Warszawę”. A później już wszystko potoczyło się lawinowo. Wystarczyło korzystać z bogatej oferty i propozycji Filmoteki Szkolnej, Nowych Horyzontów i szkół organizujących konkursy filmowe. Byliśmy zatem uczestnikami warsztatów operatorsko-montażowych w Warszawskiej Szkole Filmowej, później była Wiosna Filmów w Warszawie: warsztaty scenariuszowe i reporterskie, spotkania w TVP. Następnie braliśmy udział w międzyszkolnym konkursie literacko-filmowym „Moje spotkania z filmem” – Maciej Pieprzyca Chce się żyć. Na początku maja zaczęliśmy pracę nad filmem Czytanie – Lubię to! Obecnie trwają ostatnie poprawki montażowe.
Zwieńczeniem naszej filmowej działalności był udział trzech przedstawicielek grupy projektowej (wraz z opiekunem) w VI Festiwalu Filmoteki Szkolnej w dniach 11 i 12 czerwca. Nadal jesteśmy pod ogromnym wrażeniem tego, co się działo na Festiwalu. Był to czas wymiany doświadczeń, inspiracji, nauki i motywacji do działania. To niezapomniana filmowa przygoda.

Staramy się promować korzystanie z legalnych źródeł kultury. 15 czerwca uczniowie uczestniczyli w zajęciach Legalnej Kultury. Dowiedzieli się, jak odróżniać miejsca, które legalnie udostępniają treści w internecie, od tych, które publikują treści w sposób nielegalny. Poznali bazę Legalnych Źródeł oraz mogli zadawać pytania prawnikowi.

Niestety nie udało mi się zrealizować edukacji filmowej krok po kroku, ponieważ nie było chętnych do systematycznej pracy i regularnych spotkań. Przewidywałam spotkania raz w tygodniu, tymczasem były one nieregularne – skoncentrowane na konkretny cel i działania (czasem dłuższe, po kilka godzin, np. montaż, czasem krótsze, np. konsultacje w sprawie pomysłu, realizacji filmu). Zaplanowałam też tworzenie filmów według pomysłów uczniów, ale życie zazwyczaj pisze inne scenariusze. Uczniowie w grupach tworzyli filmy na konkurs, a później wspólnie pracowali nad filmem Czytanie – Lubię to!. W realizację projektów byli zaangażowani uczniowie gimnazjum, w stałej grupie było 10 osób, a w grupie konkursowej – 16.

Najmocniejszymi stronami projektu było duże zaangażowanie opiekunki projektu, rzeczywiste zaangażowanie kilku uczennic, otwartość uczniów na pomysły nauczyciela, otwartość na ofertę Filmoteki Szkolnej, Nowych Horyzontów i innych oraz korzystanie z ich bogatej oferty filmowych działań. Niestety w realizacji przedsięwzięć filmowych przeszkodą był brak zainteresowania ze strony innych nauczycieli, a także brak wsparcia w szkole. Utrudnieniem były także kwestie techniczne, czyli brak podstawowego sprzętu (kamera, statyw, mikrofon) oraz brak dobrego programu montażowego.

10

11

12

13

14

 

Katarzyna Konecka: METAMORFOZA (R. SZ. 2014-15)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTORKA: Katarzyna Konecka

XLIX L.O. im. J.W. Goethego w Warszawie

KONTAKT: katarzyna.konecka@gazeta.pl

OPIS: Projekt „Metamorfoza” polega na nakręceniu krótkich filmów, w których bohater lub inne elementy świata przedstawionego przeistaczałyby się w nową jakość rządzącą się prawami fantastyki. Inspiracją do scenariuszy będą opowiadania Julio Cortazara, Bruno Schulza lub Franza Kafki, a także ballady Bolesława Leśmiana. W projekcie chodzi o pobudzanie wyobraźni uczniów oraz o zaprzęgnięcie całej wiedzy o filmowych środkach wyrazu do wykreowania zarówno samego momentu przemiany (punkt kulminacyjny każdego filmu), jaki i nowego, nierealnego świata.

POZIOM SZKOŁY: szkoła ponadgimnazjalna

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: klasa humanistyczna w liceum ogólnokształcącym

CZAS REALIZACJI: 2 godz. w tygodniu przez cały rok szkolny 2014-2015

……………

Nasz projekt zaczęliśmy realizować (ja i klasa 2a XLIX LO) we wrześniu 2014 roku na Warsztatach Medialnych (1,5h/tyg.). Nim powiem, na jakim etapie się znajdujemy, trzeba zaznaczyć, że musiałam zmodyfikować pierwotne założenia, ponieważ w tym roku przydzielono mi inną klasę niż ta, dla której projekt został stworzony. Liczyłam na to, że zajęcia będą kontynuacją tych, które prowadziłam w roku szkolnym 2013/14, czyli że grupa będzie grupą zaawansowaną. Niestety, dostałam świeżą klasę, z którą musiałam zaczynać od podstaw. W dodatku dyrekcja szkoły wyznaczyła nam zadanie: do świąt Bożego Narodzenia trzeba stworzyć filmik reklamujący szkołę. Finał: projekt „Metamorfoza” przełożyłam na II semestr i postanowiłam go trochę okroić. Ot, samo życie!

Co udało się zrealizować:
– wrzesień: filmowe zapoznanie się z klasą wg pomysłu Mikucki/Ziemilski, czyli kręcenie i omawianie „gadających głów” wg Krzysztofa Kieślowskiego; słownictwo filmowe i rodzaje planów w praktyce (fotografia).

– październik: tworzenie ujęć na zadany temat (euforia i panika); przygotowanie do przeprowadzenia sondy ulicznej: zasady pracy z kamerą w terenie, analiza kompozycji i środków wyrazu w filmie Marcela Łozińskiego Wszystko może się przytrafić, gromadzenie pomysłów i pytań do własnej sondy ulicznej.film

– listopad-grudzień-styczeń (2 długie przerwy – ferie):

1) rozpisanie konkursu na film-reklamówkę szkoły
2) analiza lip dubów i filmów reklamujących inne licea
3) tworzenie storyboardów, scenariuszy, nagrywanie filmików
4) pomiędzy kolejnymi etapami kręcenia: zajęcia teoretyczne (ilustrowane) na temat typów filmów dokumentalnych, licencji CC, wpływu muzyki na obraz filmowy.

 

Trudności, z którymi się borykamy:
– Ludzie, bo im się nie chce. Lekcje są na dwóch ostatnich godzinach, każdy chciałby zwiać do domu.
– Sprzęt, bo w szkole go praktycznie nie ma. Trudno przeprowadzić zajęcia montażowe w szkole, więc krąg uczniów obsługujących programy do obróbki filmów nie poszerza się. Uczniowie montują sami w domu i nie mam nad tym zbyt dużej kontroli. Jak już coś zrobią, to uznają to za produkt doskonały. Trudno nawet wyegzekwować dolepienie tablicy z autorem muzyki.
– Montaż, bo sama wciąż czuję się w tym cienka.

Nie odpuszczam – chcę w II semestrze stworzyć z uczniami krótkie filmy z elementem „metamorfozy” na podstawie tekstów literackich. Animacja metodą fotografii poklatkowej ma być pomocna w zrealizowaniu punktu kulminacyjnego filmu, czyli czarów, przemiany.

……………………………………..

Dzięki projektowi uczniowie poznali podstawy teorii oraz praktyki w zakresie tematyki filmowej. Teoria została przybliżona dzięki analizie filmów takich jak: Gadające głowy Krzysztofa Kieślowskiego, Piknik pod wiszącą skałą Petera Weira, czy Rejs Marka Piwowskiego. W ramach zajęć praktycznych oprócz wcześniej wymienionych projektów udało się stworzyć:

Ujęcia na zadany temat:

Zdjęcia martwej natury:

bezc2a0tytuc582u

Animacje poklatkowe:

Filmy dokumentalne w formie portretów:

Montaż różnych filmów z tego samego materiału dokumentalnego:

Niestety z powodu wielu czynników wewnętrznych i zewnętrznych nie udało mi się zrealizować projektu w takiej formie w jakiej chciałam. Mam nadzieję, ze w przyszłym roku mi się to uda. Mimo to młodzieży bardzo podobały się zajęcia dotyczące filmów, szczególnie te praktycznie gdzie sami mogli się zaangażować w działania.

Monika Dembińska: KLUB FILMOWY „AMATOR” (R. SZ. 2014-15)

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

AUTORKA: Monika Dembińska

Gimnazjum nr 54 w Warszawie

KONTAKT: kangureki@o2.pl

OPIS: Zajęcia KF „Amator” będą polegały na stopniowym poszerzaniu wiedzy o filmie i zwiększaniu kompetencji uczestników w realizacji własnych projektów filmowych poprzez wiele ćwiczeń praktycznych.

Równolegle z głównym programem będzie podjęta próba realizacji Szkolnej Telewizji Internetowej przez grupę zaawansowaną.

POZIOM SZKOŁY: Gimnazjum

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: Obecnie 15 uczniów (gr. początkująca), 5 uczniów (kontynuacja) i rodzice jako aktorzy lub „obiekty” w filmie oraz – w miarę potrzeb – jako wsparcie techniczne

CZAS REALIZACJI: rok szkolny 2014-2015; 2 godz 3 razy w miesiącu = ok 60 godz w roku + ok 40 godz. w roku z grupą zaawansowaną.

……………..

Aktualnie dwie grupy rozpoczynają pracę nad etiudami, natomiast prawie wszyscy uczestnicy zakończyli pierwszy moduł – realizację animacji. Jedna z nich do obejrzenia poniżej. Więcej informacji wkrótce.

…………………

Każda grupa jest na innym etapie: najsprawniejsza i najbardziej zaawansowana grupa przygotowuje scenariusz filmu fabularnego, po tym jak przygotowali animację i ćwiczenie montażowe z ludźmi (tzw.etiudę), dwie grupy są na etapie ćwiczenia montażowego, jedna grupa utknęła po animacji, a dwie grupy „rozsypały się”. Dodatkowo powstała grupa dokumentująca życie szkoły.

Niestety, potencjalny sponsor wycofał się z powodu braku dotacji na kolejny okres działania. Szkoła dokupiła statyw, ale nie rozwiązuje nam to problemu sprzętowego. Ponieważ uczniowie mają bardzo dużo pracy, a w okresie od poprzedniego raportu były dwie duże przerwy w pracy szkoły (święta i ferie), więc praca posuwa się bardzo powoli. Mam problem z „ogarnięciem” tylu grup na różnych etapach pracy. Nie mam pomysłu na ćwiczenie, które pokazałoby, jak ważne jest kadrowanie, strona estetyczna filmu. Moi uczniowie skupiają się na „treści kadru” („czy coś jest”, a nie „jak coś jest”). Chciałabym przeskoczyć ten problem.

……………………

Projekt polegał na równoległej pracy kilku grup nad poszczególnymi zadaniami filmowymi. Grupy spotykały się wspólnie na zajęciach teoretycznych i na podsumowaniach etapów. Mam poczucie, że urwał się (z powodu końca roku) w momencie, gdy poziom zainteresowania i energii grup był najwyższy.

Niestety nie udało się zrealizować wszystkich zaplanowanych „modułów”. Zrealizowane zostały prace nad animacjami, nad nauką montowania w oparciu o tzw. „etiudę”, natomiast filmy dokumentalne i fabularne utknęły w fazie scenariusza, castingu, storyboardu lub zdjęć.

W projekcie brało udział na różnych jego etapach od 13 do 24 osób, nie licząc aktorów i rozmówców spośród uczniów, nauczycieli i rodziców.

Jego najmocniejszą stroną okazała się przyjemność, zaangażowanie i pozytywne emocje, które większość uczestników odczuwała. Mocną stroną były też ćwiczenia z kamerą i praca z programem montażowym – wielu uczniów porusza się bardzo dobrze w tych „środowiskach”. Uczestnicy, jako ważne dla nich, wskazywali nie tylko konkretne umiejętności filmowe, ale też umiejętność planowania, improwizowania (ja powiedziałabym – rozwiązywania problemów) i możliwość zaistnienia w środowisku szkolnym.

Najsłabszą strona projektu z punktu widzenia prowadzącego była zbyt duża liczba osób i grup równolegle pracujących nad swoimi „filmami” oraz nieustanny brak czasu i przepadanie spotkań powodowane różnymi obiektywnymi przyczynami. Natomiast uczestnicy najgorzej oceniali: oczekiwanie na sprzęt i jego wymianę z innymi grupami oraz nieobecności różnych członków grup na różnych etapach pracy. Dlatego gdybym miała ponownie zrealizować podobny projekt, ograniczyłabym liczbę uczestników do 12 osób. Rozpoczęłabym od rzemieślniczych scenek, a zakończyłabym na animacji. Starałabym się także pracować nad jednym „produktem” na każdym etapie, nie nad wieloma odrębnymi dla grup.

W przyszłym roku szkolnym będę miała godziny na podobne zajęcia i zmodyfikuję swój plan. Nauczę się też lepiej dokumentować moją pracę, ponieważ w tym roku tak bardzo emocjonowałam się zajęciami, że nie robiłam żadnych zdjęć.

Małgorzata Wiśniewska: KAMEROMANIA (R. SZ. 2014-15)

AUTORKA: Małgorzata Wiśniewska

LI L.O. im. T. Kościuszki w Warszawie

KONTAKT: malgorzatabwisniewska@gmail.com

OPIS:Obserwacje dokumentalisty związane z przestrzenią życia i nauki („mała ojczyzna”) zakończone filmem dokumentalnym lub jakąś inną formą filmowania. Czas trwania filmu 5′ – 10′.

POZIOM SZKOŁY: Liceum ogólnokształcące

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: 12 – 16 uczniów z klas pierwszych (głównie humanistycznych) i z klasy trzeciej o profilu humanistycznym oraz dyrektor Domu Kultury „Rembertów”.

CZAS REALIZACJI: zajęcia pozalekcyjne – 2 x 45′ co dwa tygodnie, razem 22 godziny lekcyjne w roku szkolnym 2014-2015

…………………………………………

Plany zostały podporządkowane realizacji filmu promującego szkołę. Powstał scenariusz i rozpoczęły się zdjęcia. Zaangażowani są w ten projekt uczniowie wszystkich klas jako aktorzy, tancerze, wykonawcy piosenek i statyści. Uczniowie uczęszczający na warsztaty filmowe są zaangażowani w film promocyjny, ponieważ to jest zadanie priorytetowe dla szkoły. To jest w tej chwili przedmiotem naszych warsztatowych działań. Uczniowie są kreatywni i chętni do filmowych wyzwań. Jedyny poważny problem to aktualnie brak kamery.

1122334455

……………………………………..

W ciągu kilku miesięcy powstały dwa filmy dokumentalny Pamiętamy na temat Powstania Warszawskiego. Były one częścią spektaklu słowno-muzycznego Chwila bez imienia wystawionego w Bibliotece Publicznej im. Jana Pawła II w Rembertowie dla uczniów naszego liceum, uczniów szkół gimnazjalnych oraz społeczności lokalnej. Honorowym gościem drugiego pokazu była córka generała Chruściela „Montera”. Spektakl został zarejestrowany dwukrotnie: w czasie prób i w czasie pierwszego przedstawienia. Z zarejestrowanego materiału zmontowaliśmy film dokumentalny.

Drugim ważnym elementem mojego projektu był film promujący szkołę. Według scenariusza Pauliny Sawickiej powstał dokument fabularyzowany Poznaj nas, reklamujący LI LO im. Tadeusza Kościuszki. Jego pokaz uświetnił marcowe uroczystości obchodów 71. rocznicy powstania naszej szkoły oraz dzień otwarty dla gimnazjalistów.

Oba filmy zostały bardzo dobrze przyjęte przez społeczność naszej szkoły. Było to znakomite podsumowanie pracy scenarzystów, reżyserów, choreografa, montażystów, aktorów, statystów i autorki projektu. Stworzenie dobrych scenariuszy, rozbudzenie pasji twórczej i zaangażowanie dużej grupy uczniów zainteresowanych kręceniem filmu okazały się najmocniejszymi stronami projektu. W pewnym momencie, w związku z realizacją filmu o szkole, udało się zainteresować naszym projektem bardzo wielu uczniów, którzy z entuzjazmem przystąpili do pracy. Pasja filmowa ogarnęła kilkadziesiąt osób: Choć podstawowa grupa składała się z 5 uczniów, w pewnym momencie współpracowała z nami młodzież z każdej klasy, łącznie około 60 osób. Za kamerą stanęły 3 osoby, choreografią zajęła się 1 osoba.

Borykaliśmy się z brakiem sprzętu, ten problem udało się nam jakoś rozwiązać. Drugą przeszkodą była niemożność skorelowania zajęć dla przedstawicieli różnych klas, przez co nie udało mi się przeprowadzić wszystkich, zaplanowanych ćwiczeń. Pomimo tych trudności powstały jednak dwa filmy, co było głównym celem projektu.
Praca z uczniami nad realizacją projektu była wspaniałym doświadczeniem wychowawczym i dydaktycznym. Udało się zarazić entuzjazmem uczniów i zachęcić szkolne środowisko do pracy nad filmem. I to było dla mnie twórcze pod każdym względem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Katarzyna Mantorska: NASZ DOM, MOJE MARZENIE (R. SZ. 2014-15)

AUTORKA: Katarzyna Mantorska

S.P. 70 w Warszawie

KONTAKT: k.mantorska@wp.pl
OPIS: Warsztaty medialne, których celem jest przedstawienie rzeczywistości dzieci przebywających w domu dziecka. Rzeczywistość w domu dziecka widziana oczami wychowanków. Do projektu chciałabym zaangażować uchodźców, którzy znajdują się w domu dziecka.

POZIOM SZKOŁY: 7-18 lat

LICZBA OSÓB ZAANGAŻOWANYCH W PROJEKT: ok. 10

CZAS REALIZACJI: 1 x 2h w roku szkolnym 2014-2015

……………………………………………..

Ze względu na problemy z formalną organizacją grupy nasz projekt rozpocznie się dopiero w drugiej połowie grudnia. Mimo to planujemy pracować bardzo intensywnie, zwłaszcza podczas przerwy świątecznej i ferii zimowych, aby szybko nadrobić zaległości. Więcej informacji wkrótce.

……………………………………………..

Podczas ferii zimowych udało mi się nakręcić z uczniami mojej rodzimej szkoły podstawowej, którzy brali udział w akcji Zima w mieście, filmik pod roboczym tytułem „dzieci o demokracji”. Teraz jesteśmy w trakcie montażu, materiałów jest multum, jesteśmy mniej więcej w połowie pracy. Jednym słowem, nastąpiła zmiana tematu i miejsca. Mam cały czas problem z rozpoczęciem projektu w domu dziecka, to bardziej skomplikowane niż myślałam..

……………………………………………..

Podczas trwania akcji „Zima w mieście” w szkole podstawowej nr 70 z oddziałami integracyjnymi im. Bohaterów Monte Cassino udało mi się zrealizować projekt pt. „Dzieci o Warszawie”. Uczestnicy akcji brali udział w zajęciach z teorii, a następnie prowadziłam zajęcia z kamerą. Podczas zajęć powstał film, w którym uczniowie wypowiadają się na temat Warszawy, mówią co im się w Warszawie podoba, co się nie podoba. Film ma zostać pokazany na spotkaniu nauczycieli z okazji 25 lecia demokracji warszawskiej.

……………………………………………..

Udało nam się zrealizować projekt poboczny, który zrodził się w trakcie trwania akcji „Zima w mieście”, czyli film pt. „Dzieci o Warszawie”. Został on pokazany na konferencji poświęconej 25-leciu samorządności warszawskiej.

Natomiast na razie projekt realizowany w Domu Dziecka nie został ukończony, co spowodowane było problemami ze sprzętem oraz brakiem możliwości zgromadzenia wszystkich uczestników na zajęciach. Jedynym możliwym dniem na spotkania była sobota, kiedy to część dzieci ma dodatkowe zajęcia, na przykład spotkania z rodzicami. Początkowo dzieci były bardzo nieufne, nie potrafiły nic o sobie powiedzieć. Nawiązałam jednak z nimi bardzo dobrą relację, udało mi się zainteresować ich sztuką filmową, pracą z kamerą i zaangażować w realizację filmu o jednym z kolegów, którego pasją jest jazda na deskorolce.

W przyszłości będę bardziej realistycznie oceniać swoje możliwości, reagować w sytuacjach stresowych i mam nadzieję, że w przyszłym roku szkolnym sfinalizuję projekt.

img_0077dsc_0388